Nasz rywal: Austria Wiedeń

O godzinie 18:45 nie tylko Lech Poznań gra o przełamanie oraz o awans do 1/16 finału Ligi Konferencji. Mimo raptem jednego punktu i bilansu bramkowego 1:10 zespół Austrii Wiedeń wciąż ma szansę na zajęcie 2. lokaty. Żeby tak się stało fioletowi sami muszą się przełamać wygrywając do tego dwa ostatnie spotkania.



Austria Wiedeń w domowych meczach z Hapoelem Beer-Sheva (0:0) oraz Villarrealem (0:1) nie strzeliła gola, choć z przebiegu gry w obu spotkaniach zasługiwała na bramkę. Fiołki wcale nie grały tak źle, jak wskazują na to końcowe rezultaty. W obu wspomnianych meczach Austriacy stworzyli sobie więcej dobrych sytuacji niż jej rywale, dlatego Lech Poznań musi się dziś mieć na baczności. Wiedeńczycy w każdym z dotychczasowych meczów grupy C stawiali na ofensywę zapominając często o defensywie, dlatego mądra, być może nawet wyrachowana gra Wielkopolan będzie dzisiaj wskazana. Podopieczni Manfreda Schmida na pewno rzucą się do ataku, bowiem nie mają nic do stracenia i z pewnością zrobią wszystko, żeby chociaż strzelić pierwszą bramkę przed własną publicznością w pucharowym sezonie 2022/2023.

Należy przypomnieć, że Austriacy mają na swoim koncie serię 12 z rzędów meczów w europejskich pucharach bez zwycięstwa i niechlubną passę 13 z rzędu domowych gier na arenie międzynarodowej bez wygranej. Wiedeńczycy ostatni raz zwyciężyli w europejskich pucharach w 2017 roku, u siebie w 2016 a u siebie w fazie grupowej w 2013 roku, gdy szkolił ich Nenad Bjelica. Tym samym po godzinie 18:45 należy spodziewać się wielu ofensywnych ataków gospodarzy, którzy odważną grę mają w DNA. – „Cieszę się na to spotkanie, bo zawsze jest fajnie grać w Europie na naszym stadionie. Cieszę się na ten mecz, oczekuję dobrego spotkania.” – powiedział podczas wczorajszej konferencji prasowej jeden z liderów przedniej formacji przeciwnika, Dominik Fitz.

Sztabowi szkoleniowemu przeciwnika sen z powiek spędza wiele urazów, których ostatnio zaczęło przybywać. Cały czas nieobecni są kontuzjowani Ziad El Sheiwi, Florian Wustinger i Marko Raguz. Z powodu urazu nie zagra kapitan oraz podstawowy stoper Lukas Muhl, podstawowy napastnik Muharem Husković dochodzący do zdrowia po ciężkim wypadku samochodowym i inny napastnik Nikola Dovedan, który do klubu przybył za późno nie mogąc zostać zgłoszony do Ligi Konferencji. Dodatkowo pod znakiem zapytania stoi występ rekonwalescenta Johannesa Handla, a także ofensywnych piłkarzy Romeo Vucicia, Andreasa Grubera oraz Aleksandara Jukicia zmagającego się z gorączką. Młoda i niedoświadczona kadra Austrii Wiedeń będzie więc przetrzebiona, sam skład jest wąski, trener Manfred Schmid ma małe pole manewru rzadko rotując, bo po prostu nie ma kim tego robić. Jeśli w zespole fioletowych dochodzi do roszad, to najczęściej ze względu na urazy.

Fragment meczu Lech – Austria 15 września
null

Stan kadry Austrii Wiedeń martwi wszystkie osoby związane z tym klubem, podczas środowej konferencji prasowej na Viola Park opiekun 24-krotnego Mistrza Austrii nie przekazał lokalnym mediom dobrych wieści potwierdzając wspomniane wyżej absencje. – „Sytuacja kadrowa od ostatniego meczu za wiele się nie zmieniła. Lukas Muhl nie zagra, wciąż jest kontuzjowany, Aleksandar Jukić ma temperaturę, nie wiem też, czy wystąpi Andreas Gruber. To się okaże.” – poinformował Schmid, który mimo wszystko nie poddaje się, wierzy w swoją drużynę i z optymizmem podchodzi do drugiego starcia z Kolejorzem, który w Polsce wygrał 4:1. – „W Poznaniu do 60 minuty byliśmy lepsi, mieliśmy wiele szans, mieliśmy także rzut karny. W obronie musimy grać lepiej i być skuteczniejsi. Optymistycznie podchodzę do rewanżu z Lechem. Możemy go pokonać. Dla nas to decydujący mecz tak samo, jak dla Lecha. On chcąc grać dalej również musi wygrać.” – stwierdził 52-letni szkoleniowiec.

Według bukmacherów faworytem do zwycięstwa po 18:45 jest rywal. To trochę zaskakujące, ponieważ Austria Wiedeń od pierwszego meczu z Lechem Poznań dnia 15 września rozegrała łącznie 8 spotkań na 3 frontach notując w nich remis, 2 zwycięstwa i 5 porażek. Fioletowi są na 7. pozycji w Bundeslidze, w grupie C Ligi Konferencji plasują się na ostatnim 4. miejscu, z Pucharu Austrii odpadli tydzień temu z III-ligowcem. Ich forma jest więc gorsza od dyspozycji Kolejorza, który w Ekstraklasie nie przegrał od 14 sierpnia a ostatnie dwa nieudane mecze nie powinny od razu spowodować wzrostu kursów. Sam trener Fiołków szanuje zresztą Mistrza Polski, choć uważa, że da się go pokonać. – „Oglądałem ostatnie mecze Lecha. Lech szybko przechodzi z obrony do ofensywy, ma też bardzo dobrego napastnika, którego musimy mieć pod kontrolą. Wiemy, że możemy pokonać ten zespół, ta drużyna momentami zostawia rywalom dużo miejsca na boisku.” – oznajmił były asystent w niemieckich klubach takich jak Borussia Dortmund czy FC Koeln.

Austria Wiedeń dobrze wspomina ostatni mecz z Lechem Poznań na swoim obiekcie, we wrześniu 2008 roku jeszcze na starym stadionie wygrała z nami 2:1. Kibice Kolejorza dobrze wspominają za to ostatnią rywalizację niebiesko-białych w Austrii, kiedy w grudniu 2010 roku udało się pokonać FC Salzburg 1:0. Niedawne domowe mecze Austrii z Hapoelem i Villarrealem śledziło z trybun 9400 oraz 9539 widzów, dziś organizatorzy spodziewają się na Viola Park nawet 13 tysięcy kibiców. Czwartkowe spotkanie w stolicy Austrii poprowadzą Anglicy, my z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo tym razem prosto ze stadionu w Wiedniu ruszamy na KKSLECH.com już o godzinie 17:15, jak zwykle podczas trwania relacji nie zabraknie zdjęć na żywo. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o 18:45, o tej samej godzinie zacznie się starcie Villarrealu z Hapoelem.

Kristoffer Velde pokonujący bramkarza Austrii Wiedeń
null

Co musi zrobić Mistrz Polski, żeby już dziś zapewnić sobie awans do 1/16 finału Ligi Konferencji? Co musi się stać, by chociaż utrzymał 2. miejsce w grupie C? Ile pieniędzy może zarobić? Do jakiego pułapu może podnieść swój klubowy współczynnik UEFA? O tym pisaliśmy wielokrotnie w innych artykułach.

Chcesz wiedzieć jeszcze więcej o Austrii Wiedeń i o dwumeczu Lecha Poznań z tym rywalem? Komplet artykułów KKSLECH.com znajdziesz -> TUTAJ a wszystko o Lidze Konferencji 2022/2023 -> TUTAJ.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz