Wypowiedzi trenerów po meczu

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Quique Setiena oraz opiekuna gospodarzy Johna van den Broma na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 6. kolejki grupy C piłkarskiej Ligi Konferencji sezonu 2022/2023, KKS Lech Poznań – Villarreal CF rozegranym w czwartek, 3 listopada, o godzinie 21:00.



Quique Setien (trener Villarrealu):„Dobrze rozpoczęliśmy ten mecz, mieliśmy okazję do zdobycia goli, ale Lech dobrze się bronił. Nie bardzo wychodziła nam gra bez piłki, rywal wychodził z kontrami co tworzyło sytuacje pod naszą bramką. Aktualnie przechodzimy etap zmian, musimy przenalizować nasze błędy i spróbować poprawić się w przyszłości. Ten mecz przypominał nasze ostatnie przegrane spotkanie. Lech był groźniejszy od Athletic, staraliśmy się wychodzić do przodu, grać pressingiem co nie zawsze się udawało.”

„Lech był dziś zespołem zdyscyplinowanym, jego piłkarze grali szybko. To silni zawodnicy fizycznie. Lech to wspaniała drużyna i ma szansę na dalszy rozwój.”

null



John van den Brom (trener Lecha):„Jestem podekscytowany tym, o czym mówiłem wczoraj na konferencji i na odprawie z drużyną. Często wracacie do historii. W tym roku Lech zdobył mistrzostwo na 100-lecie co na pewno jest większym sukcesem od wygrania z Villarrealem, ale to też coś fantastycznego. Takie zwycięstwo jest fantastyczne dla nas, dla piłkarzy, dla kibiców, dla całej polskiej piłki. Wiosną nadal będziemy grali w Europie, awansowaliśmy dziś po dobrym meczu.”

„Nerwowo zaczęliśmy ten mecz, ale później zdobyliśmy gola, który uspokoił grę. Przeciwnik w drugiej połowie nie stworzył sobie zbyt wielu sytuacji, my za to zdobyliśmy dwa gole po których każdy widział, jak wyglądał stadion. Wszyscy tworzymy jeden zespół, Bartek Salamon dzisiaj wrócił na boisko, dołożył swoją cegiełkę. Wygraliśmy 3:0, nie mamy żadnych kontuzji, cieszymy się z awansu, ale już w niedzielę gramy kolejne spotkanie.”

„Wszystko co robię, robię z piłkarzami i ze sztabem. Mecz z Villarrealem był spotkaniem, w którym sam chciałbym wybiec i rywalizować przy takich kibicach oraz z takim przeciwnikiem. Każdy zawodnik dołożył cegiełkę do awansu, cały czas będę to podkreślał i to napawa mnie dumą tak jak wynik. Walka w końcówce meczu była wspaniała, jestem dumny, że w tym uczestniczę pisząc historię tego klubu.”

„Michał Skoraś pokazał najwyższą formę, ma otwartą drogę do Mistrzostw Świata. Za to Filip Marchwiński to nadal młody piłkarz, czasem ma straty piłki, ale prezentuje jakość i dziś dał właśnie jakość. Wierzę we wszystkich moich piłkarzy. Taki wynik, jak ten buduje pewność siebie. Do końca roku zagramy dwa mecze, to dzisiejsze spotkanie kosztowało nas dużo sił, więc w niedzielę na pewno nie zagramy w tym samym składzie. Nie ma jednak żadnych kontuzji, dlatego każdy może grać.”

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





24 komentarze

  1. mario pisze:

    gratulacje trenerze! Po farmazonach z początku pracy w klubie dzisiaj należą się brawa i wyrazy szacunku!

  2. smigol pisze:

    Gratulacje wesoły Bromku 🔝

    • Kibic z Bydgoszczy pisze:

      Dzisiaj Brom naprawdę był szczęśliwy, tak samo jak i my, bo odniósł sukces, którego długo zazdrościć nam będzie cała ekstraklasa jeśli chodzi o europejskie puchary.
      Dlatego John dzisiaj będziesz naszym TuliPankiem ;-)

  3. kibol z IV pisze:

    Wielki brawa. Ten mecz już stał się legendą…Tak jak te z City , Juve , Barceloną , Marsylią , Bilbao że wspomnę najwieksze „firmy” Dziękujemy !

  4. inowroclawianin pisze:

    Gratuluję. Czekam na wzmocnienia i na gonienie czołówki w Ekstraklasie.

  5. robson pisze:

    Facet wyciska z tej kadry maksa. Dać mu wzmocnienia sknery z zarządu, a naprawdę może tu zbudować coś fajnego.

    • 07 pisze:

      Jakby nie było v d Brom to transfer Rząsy i po pół roku możemy powiedzieć, że to strzał w 10. Holender chyba pokazał że ogarnia trenerke i mozna dać mu zawodników ktorych chce, aby na wiosnę niosły nas skrzydła. W pół roku pokazał naszym trenerom jak powinno sie rotowac składem.

      • inowroclawianin pisze:

        Ocenimy po sezonie. Na razie robi źle że nie domaga się wzmocnień i krzyczy że mamy super kadrę w sytuacji gdy odpadliśmy szybko z eliminacji LM, PP i z gry o MP. Nielogiczne. Znów niestety wielu kibiców miało rację w tym ja i inni z tego forum.

  6. nero42 pisze:

    To Velde nie ma kontuzji? Czy tak pięknie symulował tylko żeby długo z boiska schodzić?

  7. Bart pisze:

    Marchewa to już nie taki młodzieżowiec, tylko 21-latek z ponad 100 meczami w pierwszym zespole od którego trzeba już wymagać. Nie można być wiecznie 17-latkiem co strzelił zwycięskiego gola Legii. Wczoraj zagrał znacznie lepiej niż wcześniej. Miał kilka niedokładnych podań (zresztą nie tylko on bo inni też mieli niechlujne podania), ale ogólnie było przyzwoicie. Chociaż tyle że nie był najsłabszym piłkarzem osłabiającym drużynę.

    Krzysiu Velde to piłkarski fenomen. W ekstraklasie kiksuje i potyka się o własne nogi, a potem wychodzi na puchary i bawi się
    z Villarealem Dlaczego w Ekstraklasie nie potrafi pokazywać tego co w pucharach? Dawno nie było piłkarza budzącego tak skrajne emocje. Ostatnim takim był chyba Radziu Kalesoniarz Majewski na którego można było kurwić by za chwilę przecierać oczy ze zdumienia po jego widowiskowych zagraniach.

    • Mazdamundi pisze:

      Z Villarealem Jonek mógł zastosować grę z kontry, czyli taktykę znaną i lubianą przez polskie drużyny już od czasów średniowiecza. W lidze musimy grać atakiem pozycyjnym, z czym się bardzo męczymy. I tak jak Velde wczoraj dostał, a w sumie sam sobie wywalczył więcej przestrzeni i mógł pokazać swoje umiejętności, tak w lidze gdy dostanie piłkę stojąc często wycofuje ją do tyłu lub potyka się o własne nogi próbując przejść stojącego i czekającego przeciwnika. Mamy skrzydłowych na grę z kontry, ale nie możemy/nie chcemy jej uskuteczniać w lidze.

      • edved pisze:

        Dokładnie. Velde musi mieć przestrzeń żeby się rozpędzić i dlatego w pucharach jest bezcenny a w lidze bezużyteczny, ale mnie to razi coraz mniej. Swą gra w pucharach zarabia na swoją pensję i jeszcze coś zostaje. Martwią bardziej, Ci którzy są bezużyteczni we wszystkich rozgrywkach.

  8. Bart pisze:

    Smutne jednak było że na IV trybunie gdzie siedziałem przez cały mecz słyszałem jakies wyzwiska na Marchwińskiego. Przecież nie grał wcale źle. Proponuję mniej patrzenia na to kto gra a więcej na to jak gra.

  9. jerry21 pisze:

    Gratulacje! VD Brom trafił że składem w 100 procentach.
    Brawo za odwagę w decyzjach.
    Teraz czas działaczy, by nie spartolić tego co osiągnął zespół.
    Zimą czas na wzmocnienie składu.
    No i zatrzymanie najlepszych.

  10. bezjimienny pisze:

    Większość użytkowników tutejszych, na miejscu vdB, z perspektywą wystawienia Velde i Marchwińskiego na Villareal zrobiłaby jedną z trzech rzeczy:
    -wisiałaby na klamkach zarządu i dziennikarzy, wołając na puszczy o transfery, byle kogo byle z kartą na ręku
    -poszła by do bunkra pod narożnikiem II i III by płakać w kącie
    -rzuciła by papierami
    A wystarczyło tylko „wierzyć w piłkarzy”, nawet tych bardzo cienkich, żeby w kluczowym momencie zagrali przyzwoicie.

  11. jerry21 pisze:

    Moim zdaniem VD Brom wyciska z tej kadry maksimum.
    Wierzy w piłkarzy, to podstawa.
    Nie odsuwa po nieudanym meczu ( np.Velde)
    No i nie narzeka na kadrę, gra tym co ma.
    Brawo za to!

  12. Krzys pisze:

    Cieszy mnie, że trener udowadnia swój profesjonalny warsztat wynikami. Od początku kibicuje mu i życzę sukcesów bo jego sukcesy będą naszymi sukcesami.
    Podjął niesamowite wyzwanie przejmując zespół w momencie wielkiego sukcesu ale osłabiony kadrowo, mentalnie rozbity nagłym odejściem Skorży i bez czasu na treningi i przygotowanie do sezonu. Do tego musiał nauczyć się gry w Ekstraklasie.
    Denerwowało mnie zwalnianie go przez niektórych kibiców już na początku sezonu. A także komentarze kibiców po konferencjach prasowych w stylu wesoły Bromek itp. Kto prowadził jakiś duży zespół nie dotyczy to tylko sportu ale również biznesu wie, że, konflikty wewnętrzne, budowanie motywacji, rozwój indywidualny rozwój talentów wymagają powściągliwości w komentarzach na zewnątrz zwłaszcza przed dziennikarzami.
    Jestem wdzięczny Skorży za jego sukcesy w Lechu ale obawiałem się po zdobyciu mistrzostwa czy to udźwignie i podoła w drugim roku pracy. Teraz już się tego nie dowiemy ale nie tęsknię za nim.
    Co do VDB miałem nadzieje i nadal ją mam, że z taki trener z jego wiedzą i doświadczeniem może wnieść Lecha na wyższy poziom. Ale żeby tak się stało to potrzebuje przede wszystkim dużego wsparcia zarządu. Jednocześnie obawiam się, że tak się też może zdarzyć, że po zdobytych już sukcesach przy braku wsparcia zarządu skończy tak jak Skorża. I znów wielu będziemy płakać za trenerem.Obym się mylił i liczę na wzmocnienie kadry bo trenera mamy spoko.

    • 100h2o pisze:

      Jest taka stara prawda – SUKCES BRONI SIĘ SAM. Reszta to wymyślanie koła. Dobry trener bez sukcesu to bardzo krótka piłka. Ostatni przykład z naszego zapyziałego podwórka – zwolnienie z Piasta Fornalika.
      Słaby początek sezonu Lecha stąd krytyka. Nikt wtedy nie przewidywał ( nawet ci tutaj najmądrzejsi specjaliści od wszystkiego) że „coś się uda”. Teraz jest jest sukces i ( co normalne) pochwały się sypią. Tym bardziej że na palcach jednej ręki można policzyć awans polskiego ligowca z grupy i grę na wiosnę w rozgrywkach UEFA. I niewane w jakich rozgrywkach. Kto bronił Rakowowi by towarzyszył Lechowi w LK? Paprykarzom? Betonom? A jednak padli w tych (ponoć) rozgrywkach dla „ubogich”. Dlaczego oni padli a Lech nie? Przypomnieć trzeba że Lech w 6 meczach w tej LK przegrał…. TYLKO RAZ !
      Reszta czyli wydziwianie że w LM/LE więcej „można byłoby zarobić” jest w tej sytuacji po prostu żenująca.
      Krytykowałem Broma na początku sezonu bo było za co, teraz tylko mogę wyrazić SZACUNEK ZA JEGO PRACĘ !

      • edved pisze:

        Nie, nie było za co. Facet przejął przejął drużynę w trudnym momencie bez zdrowego środkowego obrońcy i zasłużył na czas. Wbrew krytyce udowodnił wszystkim ze zna się na swojej robocie i potrafi wyciągnąć drużynę z niejednego kryzysu.

  13. Kuki pisze:

    Trzeba oddać trenerowi to, że w krótkim czasie podniósł zespół. Po idiotycznej stracie punktów z Austrią w Wiedniu, porażce domowej z Rakowem, zagrać najlepszy mecz od… właśnie, od kiedy? Najlepsze jest to, że w tym meczu w podstawowym składzie wystawia Marchwińskiego i Velde, czyli tych którzy dali tragiczne zmiany w poprzednim meczu, a ci mają spory udział w historycznym zwycięstwie.
    Podoba mi się to, że otwarcie mówi o tym, że wierzy w swoich zawodników, czym zdecydowanie ich buduje. Mógłby być mniej uparty, ale jeśli to wszystko będzie szło w dobrym kierunku, to wydaje się że może zbudować coś solidnego jak chociażby w Alkmaar.

Dodaj komentarz