Lechici na mistrzostwach

Niebawem w Katarze ruszą nietypowe, bo listopadowo-grudniowe Mistrzostwa Świata 2022. Będzie to druga z rzędu impreza, w której udział weźmie obecny zawodnik Lecha Poznań. Wkrótce oczy kibiców Kolejorza na pewno będą zwrócone na czołowego strzelca fazy grupowej Ligi Konferencji, Michała Skórasia.



22-letni skrzydłowy Michał Skóraś załapał się do kadry Polski na mundial w Katarze stając się tym samym jednym z nielicznych piłkarzy Lecha Poznań, którzy brali udział w Mistrzostwach Europy czy Świata.

MŚ, Polska – Meksyk (wtorek, 22 listopada, godz. 17:00)
MŚ, Polska – Arabia Saudyjska (sobota, 26 listopada, godz. 14:00)
MŚ, Polska – Argentyna (wtorek, 30 listopada, godz. 20:00)

Ostatnim dotąd i 12 zawodnikiem, który uczestniczył w mistrzostwach był Lubomir Satka. Środkowy obrońca latem zeszłego roku grał na Euro 2020 z Polską (2:1), ze Szwecją (0:1) oraz z Hiszpanią (0:5). W trzech spotkaniach ówczesny a nawet obecny lechita rozegrał komplet minut. Przed nim było tylko 11 piłkarzy, którzy jako czynni gracze Kolejorza pojechali na Mistrzostwa Świata lub Europy. Nie wszyscy jednak wystąpili na mundialu czy na Euro, a tylko jeden zawodnik wpisał się na listę strzelców.

Pierwszym lechitą na Mistrzostwach Świata był Roman Jakóbczak, który przez śp. Kazimierza Górskiego został powołany na mundial 1974 w Niemczech, gdzie biało-czerwoni wywalczyli brązowy medal. Nominacja dla Jakóbczaka była wówczas niespodzianką, bowiem przed turniejem w Niemczech pomocnik Kolejorza raptem raz wystąpił w kadrze. Gracz Lecha Poznań pojechał na mundial tylko na wycieczkę, gdyż nie zagrał w żadnym spotkaniu. Cztery lata później w 1978 roku na Mistrzostwa Świata został powołany Mirosław Justek i także cały mundial obejrzał z ławki rezerwowych. Taką samą rolę, aczkolwiek w 1982 roku pełnił bramkarz Piotr Mowlik, który przynajmniej wrócił do Lecha Poznań z brązowym medalem.

Mistrzostwa Świata w 1986 roku były pierwszymi podczas których lechita w końcu zagrał. Szanse występu w dwóch spotkaniach od Antoniego Piechniczka otrzymał Krzysztof Pawlak. Niestety tamta impreza nie była zbyt udana dla Polaków podobnie jak mundial w 2006 roku. Biało-czerwoni przegrali w Niemczech pierwsze dwa mecze nie strzelając w nich gola. Honor Polski uratował wtedy nie kto inny jak awaryjnie dowołany tuż przed mundialem Bartosz Bosacki.

Stoper Lecha Poznań nie miał jechać do Niemiec, jednak Paweł Janas powołał „Bosego” za jednego z kontuzjowanych graczy. W ostatnim boju o nic Kostaryka prowadziła z Polską 1:0, ale dość szybko dostawiając nogę po rzucie rożnym wyrównał wspomniany Bosacki. Obrońca Kolejorza w drugiej połowie zdobył drugą bramkę celnie główkując po rzucie rożnym. Biało-czerwoni wygrali to spotkanie 2:1.


Dwa lata później na Euro 2008 pojechał pomocnik Rafał Murawski. Lechita w nieudanej dla Polski imprezie wystąpił w dwóch spotkaniach. W ostatniej potyczce z Chorwatami ówczesny pomocnik Kolejorza zagrał nawet od początku. „Muraś” został powołany również na kolejne Euro w 2012 roku wychodząc w pierwszym składzie na każdy z trzech meczów fazy grupowej. Wraz z nim na Mistrzostwa Europy zostali powołani także defensorzy Grzegorz Wojtkowiak i Marcin Kamiński, jednak cały turniej obejrzeli tylko z ławki.

W 2016 roku podczas Euro we Francji rezerwowym był z kolei Karol Linetty. Wychowanek Lecha Poznań nie wystąpił w żadnym z pięciu spotkań biało-czerwonych, którzy prowadzeni przez Adama Nawałkę doszli aż do ćwierćfinału. W 1/8 Mistrzostw Europy znaleźli się natomiast Węgrzy. Obrońca Tamas Kadar zagrał w trzech meczach, a pomocnik Gergo Lovrencsics w dwóch.

Ostatnia dużą międzynarodową imprezą na którą nie został powołany żaden czynny piłkarz Lecha Poznań był mundial 2018 rozgrywany w Rosji.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz