Pół roku bez siedmiu piłkarzy

Latem z Lecha Poznań odeszło łącznie siedmiu piłkarzy z czego trzem graczom skończyły się kontrakty, dwóm zawodnikom umowy wypożyczenia, z jednym piłkarzem klub rozwiązał kontrakt za porozumieniem a jeden wychowanek został sprzedany za miliony złotych euro. Wszyscy ci gracze zakończyli już roczne zmagania w swoich nowych lub starszych drużynach, pora przyjrzeć się temu, jak im poszło.



Niektórzy zawodnicy, którzy odeszli z Lecha Poznań są darzeni dużym sentymentem. Nie ma w tym nic dziwnego, w końcu są piłkarze grający tu przez lata, wychowankowie, dawni gracze z jakością a przede wszystkim są to Mistrzowie Polski, którzy w sporej grupie dali nam w tym roku wiele radości.

Mateusz SKRZYPCZAK

Środkowy obrońca w Jagiellonii gra więcej niż wcześniej w Lechu. Jesienią wystąpił w 11 ligowych spotkaniach na 17 możliwych, być może grałby jeszcze więcej, gdyby nie uraz, który wykluczył go na ponad miesiąc. 22-latek zanotował 779 minut i zdobył jedną bramkę w meczu z Lechem Poznań. Białostoczanie są jednym z większych rozczarowań rundy jesiennej, na dodatek odpadli z Pucharu Polski rywalizując z III-ligowcem.

null

Jakub KAMIŃSKI

Za Jakubem Kamińskim całkiem niezła jesień w 7 drużynie Bundesligi, która na dodatek wciąż walczy o Puchar Niemiec. 20-letni pomocnik rozegrał w Wolfsburgu łącznie 17 spotkań w tym 15 ligowych, w których strzelił gola w Pucharze Niemiec i zanotował 3 asysty w Bundeslidze. „Kamyk” jesienią opuścił tylko 2 mecze ligowe, swoimi asystami przysłużył się do ogrania Stuttgartu oraz Mainz, a także dał remis w starciu z Bayerem Leverkusen. Jego kariera rozwija się prawidłowo.

null

Tomasz KĘDZIORA

Kariera Tomasza Kędziory po powrocie na Ukrainę pikuje w dół. 28-latek gra mało, nie jest podstawowym zawodnikiem Dynama Kijów, który nawet w lidze ukraińskiej zajmuje dopiero 5. miejsce ze stratą 12 oczek do lidera. Jego drużyna w fazie grupowej Ligi Europy ugrał raptem oczko i to po wyjazdowym remisie z AEK-iem Larnaka. „Kendi” w grupie rozegrał tylko 3 spotkania, nie dał sportowych argumentów, by jechać na mundial, chyba nadszedł czas zmienić klubowe barwy.

null

Dawid KOWNACKI

Indywidualnie za Dawidem Kownackim bardzo dobra jesień w 2. Bundeslidze. „Kownaś” w 17 meczach ligowych (komplet spotkań) strzelił 6 goli i zanotował 6 asyst dorzucając jeszcze po bramce i asyście w 2 meczach Pucharu Niemiec, w którym Fortuna Dusseldorf nadal uczestniczy. Gorzej wyglądają wyniki jego zespołu w lidze. 7. lokata na zapleczu Bundesligi ze stratą 7 punktów do miejsca dającego awans to średni rezultat. Kontrakt wychowanka Lecha Poznań z Niemcami kończy się po tym sezonie.

null

Pedro TIBA

Pedro Tiba jakoś radzi sobie po powrocie do Portugalii a słowo „jakoś” idealnie pasuje do jego sytuacji. 34-latek rozegrał dotąd 16 meczów na 3 frontach, w których nie zaliczył żadnych liczb. W lidze opuścił tylko 2 mecze, Gil Vicente ma serię 6 kolejnych porażek zajmując dopiero 16. miejsce. Z Pucharu Portugalii już odpadło, w fazie play-off Ligi Konferencji za mocny okazał się być AZ Alkmaar.

null

Dani RAMIREZ

Kariera Daniego Ramireza w Belgii wydaje się być pozamiatana. Hiszpan ostatni raz zagrał 8 października, ostatnio w ogóle nie znajdował się w kadrze Zulte Waregem, które zajmuje 16. miejsce spadkowe w ligowej tabeli. 30-latek przez całą rundę uzbierał 267 minut w 7 spotkaniach. Wkrótce ma odejść z tego zespołu.

null

Mickey VAN DER HART

Mickey van de4 Hart późno przyszedł do FC Emmen, miejsce między słupkami wywalczył sobie dopiero miesiąc temu notując 6 meczów na 2 frontach, w których zaliczył 2 czyste konta. Jego drużyna nadal walczy o Puchar Holandii, w ostatnim meczu ligowym przed przerwą mundialową z van der Hartem w składzie zremisowała z Ajaxem Amsterdam 3:3. FC Emmen plasuje się na 16. miejscu w Eredivisie, jest to pozycja barażowa.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





14 komentarzy

  1. 100h2o pisze:

    Ramirez- czytałem że ma zamiar wrocić do Polski po sezonie(plotki?).
    Kędziora… hmmm…. już wcześniej miał szansę opuścić Kijów. Teraz będzie mu ciężko znależć dobry zespół.
    Kownacki- to tak naprawdę najbardziej interesujący temat (Lech?). Skoro ma kontrakt do końca obecnego sezonu, bo Fortuna na bank nie awansuje do 1 Bundesligi. Ponoć od Lecha chciała za niego 3 Mln €. Sporo jak na taką sytuację klubu.

  2. edved pisze:

    Kownacki zarabia około 1 mln EUR i Fortuna chce przedłużyć kontrakt. Nie żartujmy sobie.

  3. robson pisze:

    Skrzypczak – wydaje mi się, że kiedyś do Lecha jeszcze wróci. Może nie jako pewniak do pierwszej jedenastki, ale cenne uzupełnienie składu.
    Kędziora – chyba się zasiedział w tym Dynamie, już dawno powinien był zmienić otoczenie.
    Tiba – wychodzi na to, że to nie był jeden słabszy sezon, ale równia pochyła.
    Ramirez – od przejścia Covida niestety to już nie jest ten sam zawodnik.

  4. Jacek_komentuje pisze:

    W zasadzie do większości z nich czuję sentyment, co nie znaczy, że chciałbym, aby dziś byli zawodnikami Kolejorza. To w zasadzie dotyczy wyłącznie Kamyka i Kownasia. Brak wykupu Dawida w ostatnim okienku jest największym grzechem władz Lecha w 2022 roku i nadal trudno mi to zrozumieć i wybaczyć.

    Co do pozostałych, każdy na jakimś etapie wniósł coś do Lecha (choć Skrzypa chyba tylko atmosferę wśród wychowanków) i stąd budzą pozytywne emocje. Wygląda na to, że z wyjątkiem Kownackiego z każdym Lech rozstał się w odpowiednim momencie.

  5. kibic79 pisze:

    Wychodzi na to, ze trudno mieć pretensje o to ze pozwolono odejść wszystkim poza Klenackim. Jeśli jednak Fortuna chciała 3 mln euro, a kontrakt jest tak wysoki (1mln na sezon) to nie było ani szans ani sensu. Lecha nie stać na takiego piłkarza. Z całym szacunkiem do Kownasia dla mnie Ishak jest dużo lepszym piłkarzem , który daje Lechowi więcej.

  6. kaktus pisze:

    Może to odważna teza, ale z perspektywy czasu nie żałuję braku transferu Kownackiego.

    Po pierwsze: młodzieżowiec. Gdyby Kownacki dołączył do Lecha, to zamiast Szymczaka oglądalibyśmy więcej Pingota (kosztem Satki czy Dagestala), Marchewy (kosztem Sousy i skrzydeł) czy innych zawodników, którzy nie grali (bo zdaniem Broma są wciąż zbyt słabi na Lecha). Ja w Pingota bardzo wierzę, ale podstawą obrony jest doświadczenie i Pingot musi rozegrać przynajmniej jedną rundę na wypożyczeniu.

    Po drugie: Szymczak. Nie dość, że grał na przyzwoitym poziomie, to cały czas się rozwija. Po dwóch ważnych golach jest szansa, że będzie już z górki i Szymczak ruszy z kopyta do przodu. Można mówić co się chce, ale po to Lech inwestuje w szkółkę, żeby produkować właśnie takich ludzi. Ludzi, którzy coś Lechowi dadzą na boisku, a potem zazielenią Excela na lata. Już pewna tęczowa drużyna pokazała, że opieranie budżetu o wpływy z Europy może powodować problemy gdy losowanie się nie uda, albo zagra się gorzej w eliminacjach. Sprzedaż młodych jest niestety podstawą finansowania klubów w Polsce (nie licząc klubów z bogatym właścicielem).

    Po trzecie: Ishak. Gdyby Kownacki dołączył do Lecha, to temat napastnika na przyszły sezon byłby zamknięty. W przyszłym roku mielibyśmy Kownasia, któremu asystowałby wchodzący Szymczak (tak jak wchodzi już w tym roku!). Ponieważ Kownasia nie ma, to zarząd był pod ścianą. Albo wydać górę pieniędzy na następce Ishaka, albo dać górę pieniędzy Ishakowi. Wygrała opcja druga, a my będziemy mieli naszego kapitana przynajmniej kolejny rok. (Napisałem rok, bo nie zdziwię się jak po 2023/2024 naszą jedynką zostanie Szymczak grający ostatni sezon w Lechu, a Ishak zazieleni Excela).

  7. Bart pisze:

    Zaskoczony byłem że Skrzypczaka chciał jakiś klub z Ekstraklasy. Myślałem że prędzej pójdzie do I ligi. Gadałem z jednym kibicem Jagi i twierdził że odnosi wrażenie jakby Skrzypczakowi brakowało obok szefa który by poustawiał całą obronę. Może jak Skrzypa się ogra to za kilka lat będzie solidnym ligowcem.

    Kamyk był pewnie nie do zatrzymania. Fajnie że się ładnie rozwija. Niech mu się wiedzie.

    Tomek Kędziora ewidentnie popełnił błąd nie odchodząc latem z Dynama. Czy to już pora na jego powrót do Lecha? Niby tak, ale nie do końca. Przede wszystkim, czy w obecnym Lechu byłoby dla niego miejsce? Kendi to uniwersalny obrońca. Niby prawy obrońca, ale coraz częściej gra na środku obrony i pewnie środek obrony to jego przyszłość. My na prawej obronie mamy Joela który zbyt dużo daje z przodu żeby go sadzać na ławce a na środek obrony mamy już zajebistych piłkarzy. Można by jedynie nie przedłużyć kontraktu z Czerwińskim i spróbować wziąć w jego miejsce Kędziorę. Pewnie to i tak są rozważania czysto akademickie, bo Tomek pewnie pójdzie na jeszcze jeden zagraniczny kontrakt i na jego prawdziwy powrót do Lecha przyjdzie czas dopiero za kilka lat.

    Kownasia szkoda bo jest w formie i na pewno by nam pomógł w grze co 3 dni, z nim pewnie byśmy mieli mniejszą stratę do lidera, ale jeśli wiązałoby się to z brakiem kasy na przedłużenie Ishaka to nie wiem. Krótkoterminowo na pewno byłby to dobry ruch, ale długoterminowo moglibyśmy wyjść na tym gorzej bo znowu trzeba by było przebudowywać zespół. Ciężko powiedzieć. Przedłużenie kontraktu z Ishakiem faktycznie zmienia optykę niewykupienia Kownackiego.

    Żałowałem Tiby bo zawsze to piłkarz więcej do pomocy w przebrnięciu przez jesienny maraton grania, ale widzę że faktycznie zjechał sportowo bo w portugalskim średniaku nie notuje żadnych liczb i nie gra wiele (zagrał 480 minut na 1170 możliwych). Lech chyba „dobrze go wyczył” i zrezygnował z piłkarza który sportowo już niedomagał. Szkoda że Tiba trafił na słabszy okres Lecha i w mistrzowskim Lechu niewiele pograł.

    Ramireza nie żałuję. Sportowo już nie dawał tego co wcześniej i często jakoś dziwnie się zachowywał. Ciekawe co działo się za kulisami że Lech oddał go za darmo.

    Van der Hart zaimponował mi charakterem i błyskawiczną nauką języka polskiego. W dwa lata nauczył się mówić po polsku lepiej niż Jasmin Burić w 10 lat. Sportowo był przyzwoity. O ile rozumiałem że odchodził żeby przyszedł ktoś lepszy, o tyle po wypożyczeniu Rudki już przestałem rozumieć o co Lechowi chodzi z tymi bramkarzami.

  8. aaafyrtel pisze:

    najkrócej ka można… wszystkie, podkreślę wszystkie, te ruchy kadrowe trafione w punkt!

  9. Sp pisze:

    Skrzypczak gdyby u nas został to grałby za Pingota na początku rundy, dobrze, że w końcu mamy jakiegoś wychowanka który jest za słaby na zagranice, a będzie dobrym ligowcem. Cieszę się, że Kamykowi się wiedzie, fajnie by było gdyby zajęli 6 miejsce i spotkalibyśmy się w grupie LK. Po Wiedniu byśmy zrobili nalot na Wolfsburg, a i Kubie by się lepiej na sercu zrobiło. Z Tibą widać rozstaliśmy się w odpowiednim momencie bo niestety wieku nie oszukasz. Z Ramirezem to tylko wkurza, że pozbyliśmy się go za darmo. Kędi powinien latem zmienić klub po mistrzostwie, a na pewno już teraz zimą, do nas raczej nie, ale za 1,5-2 lata chętnie bym go tu widział. Dla Harta naprawdę brawa, że tak szybko ogarnął nasz język. Co do Kownackiego to szkoda, że go nie pozyskaliśmy, w Fortunie nie zostanie i może klub który awansuje do Bundesligi będzie chciał go pozyskać, lub jakiś spadkowicz który straci swoich ofensywnych graczy. Do nas nie przyjdzie skoro tyle pieniędzy wydaliśmy na Ishaka.

  10. Sosabowski pisze:

    Z całej tej ekipy żałuję Kamińskiego, który nie był do zatrzymania i oczywiście Kownasia, który pewnie miałby za sobą właśnie bardzo dobrą rundę w Lechu i można by na nim jeszcze dobrze zarobić. Niestety wyszło jak wyszło. Można gdybać co by było. Ale bez gdybania pod koniec sezonu Kowań był w mega gazie i dałby stabilność składu. Nie mówiąc o tym, że to nasz, polak, lider. Lider których tak bardzo nam brakowało na początku sezonu. Wg mnie to był najgorszy ruch klubu w tym sezonie i ciągnął się za nami przed dłuższy czas.

Dodaj komentarz