Bez kryzysu, z jednym dołkiem

W rundzie jesiennej sezonu 2022/2023 piłkarzom Lecha Poznań udało się uniknąć niemal corocznego jesiennego kryzysu, który najczęściej dotykał drużynę we wrześniu lub w październiku. W minionej rundzie zawodnicy Kolejorza największe problemy mieli na samym starcie rozgrywek, kiedy na szczęście nie przegrali wszystkiego, co najważniejsze.



Coroczny jesienny kryzys to tak jakby Lechowa tradycja. Kryzys jesienią często uderzał z znienacka, przychodził niespodziewanie, dotykał on Kolejorza najczęściej właśnie we wrześniu lub w październiku. Jesienny kryzys zaczynał się zwykle w meczach, w których Lech wcale nie grał źle, aczkolwiek tracił punkty w głupi sposób. Jedna porażka czy jeden remis często był początkiem bolesnej serii bez zwycięstwa, nagle nikt (piłkarze, trenerzy) nie potrafili znaleźć przyczyny, szybko rozwiązać problemu, Lech Poznań spadał w tabeli, powiększała się strata do czołówki, do lidera, który odjeżdżał, kibice nie potrafili pojąć, dlaczego znów mamy takie problemy? W ubiegłym sezonie poznaniaków kryzys akurat nie dopadł. Był jedynie malusieńki jesienny dołek na przełomie października/listopada i to wszystko.

W minionej rundzie wrzesień czy październik był miesiącem, w którym Lech Poznań zbierał punkty zarówno w Ekstraklasie jak i w Lidze Konferencji, więc o żadnym kryzysie nie było mowy. Najlepszy i tak był listopad, w którym Mistrz Polski na dwóch frontach wygrał wszystkie mecze, awansował na 6. miejsce w polskiej lidze i jeszcze wywalczył awans do fazy pucharowej Ligi Konferencji. O dołku możemy mówić jedynie na początku rundy jesiennej, w letniej części rozgrywek, jednak nie był on aż tak bolesny, jak parę poprzednich w ubiegłych latach.

Przede wszystkim Lech Poznań nie zawalił wszystkiego, co było wtedy najważniejsze. Kolejorz grając słabo nie przegrał europejskich pucharów, dość łatwo podniósł się poprzez rywalizację z Dinamem Batumi (6:1 w dwumeczu) a później mimo porażki w pierwszym meczu na Islandii z Vikinfurem Reykjavik i tak awansował dalej. Dołek dotyczył jedynie Ekstraklasy, w pierwszych czterech kolejkach Mistrzowie Polski ugrali raptem oczko szorując nawet dno tabeli. Lech Poznań wydostał się ze strefy spadkowej oraz jednocześnie z dołka najszybciej w XXI wieku co było dużą niespodzianką.

Kolejorz od ligowej porażki 14 sierpnia do końca rundy jesiennej PKO Ekstraklasy poległ już tylko raz i to znowu u siebie. Między przegraną ze Śląskiem Wrocław a z Rakowem Częstochowa miał serię 9 ekstraklasowych gier bez porażki notując w tym czasie bilans 6-3-0. Na przełomie sierpnia oraz września podopiecznym Johna van den Broma udało się wygrać nawet 3 ligowe mecze z rzędu i to bez straty gola co jest najlepszym Lechowym rezultatem w trwającym sezonie ligowym.

Miejsce Lecha Poznań po jesiennych zmaganiach od ostatniego awansu do Ekstraklasy:

2022/2023: 6. miejsce (28 punktów po 16 kolejkach)
2021/2022: 1. miejsce (41 punktów po 19 kolejkach)
2020/2021: 9. miejsce (17 punktów po 14 kolejkach)
2019/2020: 5. miejsce (31 punktów po 20 kolejkach)
2018/2019: 3. miejsce (33 punkty po 20 kolejkach)
2017/2018: 2. miejsce (36 punktów po 21 kolejkach)
2016/2017: 5. miejsce (32 punkty po 20 kolejkach)
2015/2016: 6. miejsce (28 punktów po 21 kolejkach)
2014/2015: 3. miejsce (32 punkty po 19 kolejach)
2013/2014: 4. miejsce (34 punkty po 21 kolejkach)
2012/2013: 2. miejsce (29 punktów po 15 kolejkach)
2011/2012: 5. miejsce (28 punktów po 17 kolejkach)
2010/2011: 10. miejsce (19 punktów po 15 kolejkach)
2009/2010: 3. miejsce (32 punkty po 17 kolejkach)
2008/2009: 1. miejsce (36 punktów po 17 kolejkach)
2007/2008: 3. miejsce (33 punkty po 17 kolejkach)
2006/2007: 7. miejsce (21 punktów po 15 kolejkach)
2005/2006: 5. miejsce (26 punktów po 17 kolejkach)
2004/2005: 13. miejsce (12 punktów po 13 kolejkach)
2003/2004: 10. miejsce (14 punktów po 13 kolejkach)
2002/2003: 10. miejsce (16 punktów po 15 kolejkach)

W porównaniu z poprzednimi sezonami runda jesienna PKO Ekstraklasy 2022/2023 nie obfitowała w liczbę rozegranych meczów, w drugiej połowie 2022 roku odbyło się tylko 17 kolejek. Lech Poznań wziął udział w 16 seriach spotkań, jego wynik po rundzie jesiennej (na koniec zmagań w danym roku) jest przyzwoity, jeśli porównać by rezultat 28 wywalczonych oczek w 16 kolejkach z sezonami, w których jesienią odbywało się więcej meczów.

Na przykład przed 2 laty, kiedy Lech Poznań też grał w fazie grupowej europejskich pucharów, pierwszą rundę w sezonie 2020/2021 kończyliśmy na dopiero 9. pozycji mając na swoim koncie ledwie 17 punktów w 14 kolejkach. Z kolei 7 lat temu Lech Poznań uzbierał 28 oczek, lecz w 21 a nie w 16 seriach spotkań. Wtedy szósty Kolejorz po rundzie jesiennej tracił do podium aż 8 punktów, aktualnie do 3. lokaty traci raptem oczko mając jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie.



Jesienne kryzysy Lecha Poznań w ostatnich latach:

2021 (bez kryzysu) – Jesień 2021 była pierwszą rundą od 13 lat, w której Lecha Poznań nie dotknął coroczny jesienny kryzys. Kolejorz prowadził w tabeli przez niemal całą rundę (nieprzerwanie od 3 kolejki) kończąc jesień 2021 na fotelu lidera. Lech zdobył wtedy najwięcej goli, najmniej bramek stracił, najwięcej meczów wygrał i poniósł najmniej porażek. Poznaniacy podczas zeszłorocznej jesieni odczarowali Warszawę, przełamali się z Zagłębiem czy rekordowo wysoko pokonali Wisłę Kraków (5:0). Podopieczni Macieja Skorży mieli tylko mały dołek na przełomie października oraz listopada, kiedy nie potrafi wygrać w Mielcu oraz w Łęcznej. Bezproblemowo przebrnęli za to wszystkie trzy jesienne rundy Pucharu Polski.

2020 – Jesienią 2022 roku Lech skończył się po wygranej w Gliwicach 4:1 dnia 4 października. Później miał już tylko pojedyncze wzloty jak np. zwycięstwo nad Standardem Liege 3:1. Po Piaście poznaniacy mieli serię 4 kolejnych ligowych meczów bez wygranej, za to w ostatnich 3 grudniowych kolejkach ugrali raptem oczko przegrywając u siebie z Pogonią 0:4 i z Wisłą 0:1. Lech nie był gotowy do gry co 3-4 dni na 3 frontach, miał za wąską kadrę, brakowało przede wszystkim zmienników dla Jakuba Modera oraz Pedro Tiby.

2019 – Pierwszą obniżkę formy Lech miał we wrześniu przegrywając 2 kolejne mecze i w 3 spotkaniu u siebie remisując. Na przełomie października oraz listopada 2019 kryzys ekstraklasowy był już większy. Lech Poznań trenowany przez Dariusza Żurawia w 4 kolejkach ugrał zaledwie 2 oczka.

2018 – Lech notuje serię 4 meczów z rzędu bez wygranej w tym 3 ligowych. W Ekstraklasie przegrywa z Wisłą 2:5, z Zagłębiem 1:2 i remisuje z Piastem 1:1. Poznaniacy spadają z 1. pozycji na 3. lokatę roztrwaniając całą przewagę, którą osiągnęli w pierwszych 4 kolejkach. Na przełomie października i listopada 2018 mają kolejny kryzys. Lech przegrywa w Szczecinie 0:3, odpada z Rakowem z Pucharu Polski, przegrywa też u siebie z Lechią 0:1, która zdobywa Poznań po kilkudziesięciu latach przerwy. To na początku listopada kosztuje utratę posady trenera przez Ivana Djurdjevicia.

2017 – Lech notuje serię 5 meczów bez wygranej na którą składają się z 4 remisy i 1 porażka. Kolejorz spada z 1 na 6. miejsce nie mogąc wygrać przez prawie 2 miesiące. Nenad Bjelica nie potrafi poradzić sobie z jesiennym kryzysem, sami piłkarze również nie bardzo wiedzą, jak z niego wyjść.

2016 – Lech fatalnie rozpoczyna ligowy sezon 2015/2016. W pierwszych 4 meczach notuje 3 porażki i 1 remis. W 3 spotkaniach nie umie zdobyć gola co przekreśla Jana Urbana, który wkrótce potem zostanie zwolniony.

2015 – O ile w europejskich pucharach i Pucharze Polski lechici jakoś sobie radzili, to w Ekstraklasie obsuwali się w dół tabeli z każdą kolejką aż w końcu wylądowali na dnie. Poznaniacy na początku października 2015 po 11. kolejkach mieli raptem 5 punktów, a po 12. kolejkach tylko 6 oczek.

2014 – Jesienią 2014 roku Kolejorz głównie zbierał punkty tracąc je czasami we frajerski sposób mając przewagę podczas meczów czy po głupich golach w końcówkach. Swego czasu Lech był nawet siódmy.

2013 – Tamtej jesieni poznaniacy w najgorszej formie byli we wrześniu, kiedy po przerwie na kadrę przegrali 2 kolejne spotkania z rzędu, wypadli do grupy spadkowej i po 8. kolejkach tracili do swojego najgroźniejszego rywala w walce o tytuł, czyli warszawskiej Legii aż 9 punktów.

2012 – W sierpniu w ciągu zaledwie paru dni Lech Poznań odpadł z Ligi Europy ulegając w III rundzie eliminacyjnej AIK-owi Solna (1:3 w dwumeczu) oraz ośmieszył się w Pucharze Polski z Olimpią Grudziądz. Po odpadnięciu z 2 frontów w krótkim czasie, Lech w lidze już regularnie zbierał punkty. Jesienią 2012 roku poznaniacy nie byli w ligowym kryzysie, bowiem jeśli tracili punkty u siebie, to później odrabiali je na wyjazdach. Dołek był tylko w sierpniu, który niestety okazał się być bardzo bolesny.

2011 – Lech nie potrafił wygrać ligowego meczu od połowy października aż do początku grudnia 2011 oraz nie umiał strzelić gola przez 489 minut. Mimo fatalnych wyników Jose Bakero został na swoim stanowisku, bowiem w grudniu Kolejorz nagle zaczął zwyciężać.

2010 – Po przegraniu z Legią, GKS-em, Zagłębiem i Górnikiem lechici byli w dużym kryzysie znajdując się blisko dna. Odbudowali się w meczu z Wisłą Kraków wygrywając aż 4:1. To nie uratowało Jacka Zielińskiego, który na początku listopada zbyt pochopnie został zwolniony. Jednym z powodów zwolnienia Zielińskiego była także afera korupcyjna w Górniku Łęczna, która wyszła na jaw.

2009 – Jesienią 2009 zespół Lecha grający w roli gospodarza we Wronkach miał 2 trudne momenty. Pierwszy był w sierpniu, gdy poznaniacy w 3 kolejkach ugrali ledwie 1 punkt i jeszcze odpadli z FC Brugge w fazie play-off Ligi Europy po rzutach karnych. Następny kryzys miał miejsce na przełomie września oraz października, wtedy 1 oczko w 2 kolejkach + kompromitacja w Pucharze Polski ze Stalą Stalowa Wola była bardzo bolesna.

2008 (bez kryzysu) – Jesień 2008 za Franciszka Smudy była ostatnią w historii, kiedy Lech Poznań nie wpadł w jesienny kryzys. Miał tylko mały dołek pod koniec października zdobywając 1 punkt w 2 meczach ligowych. Była to ostatnia w historii klubu runda jesiennej po której Lech Poznań zimował do wiosny na fotelu lidera Ekstraklasy. Jesienią w sezonie 2008/2009 wywalczył jeszcze awans do 1/16 finału Pucharu UEFA oraz ćwierćfinału Pucharu Polski.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Pawelinho pisze:

    Wg mnie mały, ale jednak kryzys w lidze był przez cały październik, gdzie niestety te wyniki począwszy od zremisowanego meczu z cska warszawa, a kończą na porażce z medalikami nie był tak do dobre inaczej gra w tych meczach w zasadzie skuteczność w ofensywie pozostawiała bardzo wiele do życzenia (patrz mecze z cska, medalikami, cracovią, Śląskiem w PP czy remis 0:0 z Hapoelem). Reasumując mój wywód na ten temat Lech Poznań na 15 możliwych ligowych punktów w październiku zdobył tylko 8 oczek – czyli ledwo połowę – mając przy tym świadomość, że gdzieś i tak te punkty straci. In plus było to, że w lidze tychże punktów nie tracił tzn nie odniósł porażki, która przytrafiła się tylko w meczu pucharu Polski ze Śląskiem. Generalnie jakby na to nie patrzeć mało tych punktów wpadło w lidze, a po drodze zdarzyły się jeszcze remisy na własne życzenie w ECL z Hapoelem Ber Sheva (dwukrotnie) i remis Austrią Wiedeń na wyjeździe, gdzie też ten dorobek mógłby być bardziej okazały.

  2. kri$$ pisze:

    Mam podobne wrażenie jak Pawelinho. Październik był słabszy niż tego sobie byśmy zyczyli.

Dodaj komentarz