Poważniejsza rywalizacja

W minionej rundzie rywalizacja w ataku Lecha Poznań wyglądała poważniej niż choćby jesienią 2021 roku. Filip Szymczak po powrocie z wypożyczenia uczynił progres, dobrze wprowadził się do zespołu potrafiąc naciskać na króla Mikaela Ishaka. Zdarzały się nawet mecze, w których nominalni napastnicy razem występowali na boisku.



Niepodważalnym numerem 1 w ataku Lecha Poznań był król Mikael Ishak, który w 27 jesiennych meczach wykręcił wynik 15 goli i 7 asyst. Warto zwrócić uwagę szczególnie na liczbę asyst, Szwed nie tylko strzelił wiele ważnych bramek, ale także zanotował parę bardzo istotnych podań. To on asystował przy ważnych bramkach z Widzewem, w Szczecinie czy w Białymstoku, gdzie po jego zagraniu inny napastnik strzelił zwycięskiego gola już w doliczonym czasie gry. Jesienią 29-letni snajper najlepszy mecz pod względem suchych liczb rozegrał w Walencji (2 gole + asysta). Dwie bramki potrafił strzelić w Zabrzu, a gola + asystę miał w spotkaniach z Dinamem, Austrią, Pogonią, Jagiellonią i z Widzewem (po wejściu z ławki). Tylko w Szczecinie oraz w Walencji konkretne liczby Szweda nie dały Mistrzom Polski zwycięstw.

Król Mikael Ishak po golu z Widzewem
null

Mikael Ishak w rundzie jesiennej aż 8 ze swoich 15 trafień zanotował w europejskich pucharach. Kapitan Klejorza w sumie 4 gole strzelił w fazie grupowej Ligi Konferencji 2022/2023 będąc obecnie wiceliderem w klasyfikacji najlepszych strzelców wraz z Michałem Skórasiem. Jesienią Ishak wykorzystał wszystkie 4 rzuty karne w tym 3 w lidze. Świetnym miesiącem dla naszego króla był wrzesień, kiedy prawonożny napastnik w 4 kolejnych meczach na 2 frontach zdobył 5 goli. Dorobek 7 bramek w PKO Ekstraklasie daje jeszcze nadzieję Mikaelowi Ishakowi na powalczenie wiosną o koronę króla strzelców polskiej ligi, którą w ubiegłych rozgrywkach przegrał w ostatniej 34. kolejce.

Radość Mikaela Ishaka
null

Jesienią z każdym tygodniem rósł młodzieżowiec Lecha Poznań, Filip Szymczak. 20-latek po powrocie z wypożyczenia do GKS-u Katowice początkowo nie miał łatwo, głównie w letniej części rundy jesiennej nic nie pokazywał, nie mógł odnaleźć się na murawie, liczba jego meczów bez gola rosła, ale przynajmniej młody zawodnik potrafił asystować. Jesienią Filip Szymczak zanotował łącznie 4 asysty w tym 3 przy golach Afonso Sousy. W końcu w październiku sam wychowanek Kolejorza wpisał się na listę strzelców zdobywając ważną bramkę na 1:1 w Izraelu, gdzie po trafieniu z rzutu rożnego udało się niebiesko-białym wywalczyć cenny remis.

Filip Szymczak w meczu z Rakowem
null

W minionej rundzie jesiennej silnie zbudowany napastnik słynący z dobrej gry tyłem do bramki był próbowany na szpicy, na dziesiątce (w Izraelu) a nawet na obu skrzydłach (w Szczecinie). Na boku pomocy grał choćby w dwumeczu z Austrią Wiedeń mając za zadanie schodzić do środka, by tam zagęszczać grę. Szymczak solidnie wyglądał w tym dwumeczu, na obiekcie fioletowych zaliczył nawet asystę przy golu Mikaela Ishaka na 1:0. Napastnik dobrze grający obiema nogami w końcu przełamał się również w Ekstraklasie, wchodząc na boisko z ławki w meczach z Koroną oraz z Jagiellonią strzelił dwie zwycięskie bramki w doliczonym czasie gry. Dzięki Filipowi Szymczakowi drużyna Mistrza Polski zdobyła w ciągu paru dni zdobyła komplet 6 punktów, sam 20-latek dobrą formę w listopadzie potwierdził podczas dwóch kontrolnych spotkań kadry U-21 strzelając po golu Chorwatom i Turkom. Na koniec wychowanek Lecha Poznań zgarnął nagrodę za tytuł najlepszego młodzieżowca PKO Ekstraklasy w listopadzie.

Radość Szymczaka po bramce w Białymstoku
null

Jesienią Lech Poznań miał jeszcze trzeciego napastnika w postaci Artura Sobiecha. 32-latek w letniej części rozgrywek przeważnie grzał ławkę rezerwowych, zaliczył tylko blisko godzinę w spotkaniu o Superpuchar Polski. Krótko później wypadł na wiele tygodni wracając do zdrowia w październiku. Sobiech jesienią rozegrał 10 minut w fazie grupowej Ligi Konferencji otrzymując dwie szanse. Wystąpił też od początku w pucharowym meczu ze Śląskiem Wrocław, w minionej rundzie zanotował w pierwszej drużynie łącznie 141 minut w 5 spotkaniach. Doświadczony napastnik w grupie C rozegrał więcej minut od np. Afonso Sousy, za to w Ekstraklasie zaliczył tylko minutę.

Artur Sobiech
null



9. Mikael ISHAK
Mecze w lidze: 13
Mecze w PP: 1
Mecze w SPP: 0
Mecze w Europie: 13
Mecze ogółem: 27
Czas gry: 2060 (953 w lidze)
Żółte kartki: 4 (1 w pucharach)
Gole: 15 (8 w pucharach)
Asysty: 7 (4 w pucharach)

17. Filip SZYMCZAK
Mecze w lidze: 14
Mecze w PP: 0
Mecze w SPP: 1
Mecze w Europie: 13
Mecze ogółem: 28
Czas gry: 1286 (725 w lidze)
Żółte kartki: 4 (2 w pucharach)
Gole: 3 (1 w pucharach)
Asysty: 4 (2 w pucharach)

90. Artur SOBIECH
Mecze w lidze: 1
Mecze w PP: 1
Mecze w SPP: 1
Mecze w Europie: 2
Mecze ogółem: 5
Czas gry: 141 (1 w lidze)
Żółte kartki: 1
Gole: 0
Asysty: 0

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. Bigbluee pisze:

    Pozwole sobie przekleić staty Sousy, który bardzo czesto wchodził w pole karne w miejsce Ishaka mimo swojego wzrostu co jasno wskazuje że dobrze sie z tym czuje i tam powinien grać (na 10) a nie jakies pomysły o grze na skrzydle czy 8. Z resztą on za napastnikami oraz Karlstrom/Murawski/Kvekve za nim to jest wg mnie naturalny wybór w sytuacji gdy Amaral szoruje z formą po dnie.
    Mimo że to temat o napastnikach to wydaje mi sie uzasadnione aby o tym wspomniec w kontekscie strzelania bramek.

    Chciałbym zobaczyć mecz w którym w wyjsciowej 11 znajduje się Ishak, Szymczak a za nimi Sousa.
    Doczekamy sie kiedyś czy do końca istnienia Lecha będzie nam dane oglądać tylko 4-5-1 ?

    Więcej goli niż asyst oraz wieksza skutecznośc niż „rasowy napadzior”, jasno pokazuje że bez problemu odnalazłby sie w tym trójkącie. Kiedyś Judaszajnen był takim pomocnikiem co czesto wchodził w miejsce 9/11.

    7. Afonso SOUSA
    Mecze w lidze: 12
    Mecze w PP: 1
    Mecze w SPP: 1
    Mecze w Europie: 3
    Mecze ogółem: 17
    Czas gry: 867 (704 w lidze)
    Żółte kartki: 3
    Gole: 4 (1 w pucharach, 1 w PP)
    Asysty: 2 (1 w pucharach)

    17. Filip SZYMCZAK
    Mecze w lidze: 14
    Mecze w PP: 0
    Mecze w SPP: 1
    Mecze w Europie: 13
    Mecze ogółem: 28
    Czas gry: 1286 (725 w lidze)
    Żółte kartki: 4 (2 w pucharach)
    Gole: 3 (1 w pucharach)
    Asysty: 4 (2 w pucharach)

    • Zbychu pisze:

      Ishak i Szymczak wydają się dość dobrze uzupełniać i chyba ich wspólna gra może dać dużo dobrego. Zresztą, już mają wspólne liczby. Wiadomo, że obrońcy muszą patrzeć na Ishaka, drugi napastnik może mieć więcej miejsca. Sousa z mocnym strzałem za nimi? -dobra opcja, jakiś obrońca musi do niego doskakiwać.

  2. Bryx03 pisze:

    Dawno mnie tu nie było, przeważnie tylko obserwowałem, ale stwierdziłem, że w tym 'suchym’ okresie też sobie popisze. Bardzo podoba mi się nazywanie Ishaka królem. Bo to naprawdę jest zawodnik, który trzyma zespół za morde, wraca do obrony jak trzeba. Gytkjaer był fantastyczny, nie myślałem, że zarządowi uda się znaleźć kogoś lepszego, a Ishak jest lepszy o poziom. Jest królem. Mam wielką, ogromną nadzieję, że uda się przedłużyć też kontrakt z szefem Karlstromem, a to też łatwe nie będzie chociaż..dobrze, że liczb nie zalicza, bo może nie wzbudzać zainteresowania nasz tempomat :D

    • Sp pisze:

      Bardzo bym chciał, żeby właśnie Ishak udowodnił tą wyższość strzelając dla naszego klubu Hat-trica, kurde no tego mi brakuje. Gole na wagę 3 pkt strzela, dublety notuje, ale taki mecz z jego 3 bramki to jest coś co dało by tą kropkę nad i.

  3. John pisze:

    Nie ma mowy o rywalizacji.
    Za to jest,być może, wartościowy zmiennik,partner do ataku dla Ishaka w postaci Szymczaka,Sobiecha nawet nie warto brać pod uwagę.
    Wreszcie do kilku asyst Szymczak dołożył ważne bramki, choć trochę trzeba było czekać,i oby na wiosnę było jeszcze lepiej.

Dodaj komentarz