Warto byłoby im się przyjrzeć

Faza grupowa Ligi Konferencji i wcześniejsze cztery rundy kwalifikacyjne pozwoliły Lechowi Poznań czy kibicom poznać wielu ciekawych zawodników. Niektórzy z nich poważnie zagrozili Kolejorzowi albo mocno dali się nam we znaki, a ich nazwiska mogły uktwić w głowach tych, którzy uważnie oglądali letnio-jesienne pojedynki Mistrza Polski na arenie międzynarodowej.



Wiele nazwisk zawodników pucharowych rywali Lecha Poznań mieliście okazję poznać już wcześniej czytając wszelkie nasze przedstawienia, analizy czy różnego rodzaju innego artykuły na KKSLECH.com takie jak „przegląd kadry rywala”. W tego typu materiach było trochę o piłkarzach 7 przeciwników, były także wzmianki o tym na kogo najbardziej trzeba uważać. Nie da się ukryć, że czołowi zawodnicy niektórych poprzednich rywali są w zasięgu naszego klubu, można by się nimi zainteresować a ci gracze na papierze powinni podnieść poziom sportowy Kolejorza. Europejskie puchary 2022/2023 to również dobry czas dla skautów mogących zwrócić uwagę na niektórych zawodników i zapisać sobie ich nazwiska.

Historia Lecha Poznań zna już przypadek piłkarza, który trafił do nas właśnie po dwumeczu w europejskich pucharach. Choćby wiele, wiele lat temu lewy obrońca Pape Samba Ba wpadł w oko Czesławowi Michniewiczowi i niedługo po wygranych starciach z azerskim Karvanem Jevlach przybył na Bułgarską rozgrywając w sezonie 2005/2006 łącznie 23 spotkania. W minionej rundzie po każdym meczu internauci KKSLECH.com wybierali najlepszego gracza drużyny przeciwnej, lista piłkarzy, którzy byli najlepsi w zespołach rywali znajduje się poniżej, na niej są zawodnicy nie do wyjęcia (z Villarrealu), ale też piłkarze, których nie da się sprowadzić, bo już nie występują w konkretnych klubach. W Hapoelu, Austrii a nawet Vikingurze są za to inni gracze, którym warto by się przyjrzeć i wcale nie są to zawodnicy na których w minionej rundzie głosowali kibice.

null

Najlepsi piłkarze rywali według internautów KKSLECH.com:

Po meczu z Karabachem (1:0) – Abdellah Zoubir – (87,8%)
Po meczu z Karabachem (1:5) – Kady (90,0%)
Po meczu z Dinamem (5:0) – Benjamin Teidi (50,0%)
Po meczu z Dinamem (1:1) – Zuriko Davitashvili (37,0%)
Po meczu z Vikingurem (0:1) – Ari Sigurpalsson (80,3%)
Po meczu z Vikingurem (4:1 d.) – Danijel Djurić (60,0%)
Po meczu z Dudelange (2:0) – Samir Hadji (51,0%)
Po meczu z Dudelange (1:1) – Mehdi Kirch (41,0%)

Po meczu z Villarrealem (3:4) – Samuel Chukwueze (81,4%)
Po meczu z Austrią (4:1) – Matthias Braunoder (61,5%)
Po meczu z Hapoelem (0:0) – Rotem Hatuel (59,9%)
Po meczu z Hapoelem (1:1) – Rotem Hatuel (60,0%)
Po meczu z Austrią (1:1) – Can Keles (77,4%)
Po meczu z Villarrealem (3:0) – Nicolas Jackson (46,5%)

W Karabachu Agdam dobrych piłkarzy nie brakuje, lecz są oni nie do wyjęcia. Uczestnik 1/16 finału Ligi Konferencji ma świetny skauting, kupuje zawodników za niewielkie pieniądze dając im bardzo wysokie kontrakty. Znanym skrzydłowym już jest Kady Borges Malinowski, którym z racji polskich korzeni w lipcu zainteresował się PZPN. Ostatnio znowu było głośno o paszporcie dla Brazylijczyka, który szczególnie latem robił furorę w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. W lipcu mocno we znaki dał nam się były klubowy kolega Kristoffera Velde – Ibrahima Wadji, ale już po rundach eliminacyjnych Karabach Agdam sprzedał tego napastnika do Francji.

Z prawej strony kandydat do gry w reprezentacji Polski – Kady Borges Malinowski
null

Najlepszych graczy nie ma już za to w Dinamie Batumi. 21-letni skrzydłowy Zuriko Davitashvili został wypożyczony latem do Bordeaux, gdzie jesienią radził sobie całkiem nieźle, natomiast 20-letni lewy obrońca Irakli Azarovi za 300 tysięcy euro został kupiony przez Crvenę Zvezdę Belgrad. W Dudelange wszyscy są już za słabi na Lecha Poznań, być może za jakiś czas kto inny zainteresuje się prawie dwumetrowym wieżowcem Joao Magno. 25-latek z Brazylii akurat w dwumeczu z Kolejorzem niewiele pokazał, to jednak napastnik lewonożny, który liczby w lidze luksemburskiej ma niezłe, więc niewykluczone, że kiedyś wybije się wyżej.

Dwóch piłkarzy z potencjałem jest w Vikingurze Reykjavik. Na pewno kibice pamiętają co szczególnie w pierwszej połowie na Islandii robił Ari Sigurpalsson. Ofensywny pomocnik mogący grać na każdej stronie parę razy urwał się naszej defensywie będąc groźny przede wszystkim po akcjach prawą flanką. 20-latek z przeszłością we włoskiej Bolonii w końcu strzelił nam bramkę po kontrze dając się poznać jako przede wszystkim dynamiczny piłkarz, który na co dzień reprezentuje islandzką młodzieżówkę. Nieźle popalić dał nam również ściągnięty krótko przed dwumeczem z Lechem Poznań inny reprezentant islandzkiej młodzieżówki, Danijel Djurić. Kolejny zawodnik z rocznika 2003 to filigranowy i dynamiczny piłkarz grający wcześniej w juniorach FC Midjtylland. To właśnie uderzenie Djuricia w ostatnich sekundach obronił Filip Bednarek ratując nas przed porażką 0:2, to Djurić trafił do naszej siatki w ostatnich sekundach meczu przy Bułgarskiej, przez co doszło do dogrywki. Na 19-latka uwagę zwracają już zachodnie kluby, nie ma co lekceważyć Islandczyków, bowiem tuż przed dwumeczem z Kolejorzem do Rosenborga Trondheim odeszła gwiazda Vikingura, Kristall Mani Ingason, który w końcówce sezonu ligi norweskiej wchodząc przeważnie z ławki całkiem nieźle sobie poradził.

Antonio Milić vs Danijel Djurić
null

Graczy, którzy pasowaliby do Lecha Poznań już teraz i nie byliby tylko melodią przyszłości znajdziemy oczywiście w Austrii Wiedeń oraz w Hapoelu Beer-Sheva. W Austrii prym w środku pola od dawna wiedzie jej wychowanek Matthias Braunoder, który strzelił nam bramkę przy Bułgarskiej. 20-latek o jasnych włosach to kapitan austriackiej młodzieżówki, niezła ósemka, właśnie takiej potrzebujemy do rywalizacji z Niką Kvekveskirim czy Radosławem Murawskim, lecz niestety Braunoder jest poza finansowym zasięgiem naszego klubu. Już lepiej byłoby się zainteresować o 3 lata starszym wychowankiem wiedeńczyków. Dominik Fitz to dziesiątka mogąca też występować na obu skrzydłach czy w ataku. Bardzo uniwersalny piłkarz Austrii Wiedeń ma zmysł do gry kombinacyjnej, ciąg na bramkę, w 16 kolejkach Bundesligi 2022/2023 strzelił 6 goli i zaliczył 6 asyst. W dwumeczu z Kolejorzem pokazał niewiele co nie znaczy, że by się nie nadał.

Jesper Karlstrom vs Matthias Braunoder
null

W październiku kibice Lecha Poznań dwa razy za najlepszego piłkarza Hapoelu Beer-Sheva uznawali Rotema Hatuela. To prawonożny lewy pomocnik, który w tym sezonie zrobił bardzo duży progres. Jesienią 24-latek zadebiutował w kadrze Izraela, w 24 spotkaniach HBS tej jesieni strzelił aż 13 goli i zaliczył 2 asysty. Hatuel robi furorę na każdym froncie na którym gra, choć trener nie do końca mu ufa wpuszczając tego skrzydłowego z ławki bądź dość szybko go zdejmując. W Poznaniu to właśnie Rotem Hatuel podawał do Hemeda, który w 2 minucie fatalnie chybił, to także Hatuel w 81 minucie zabawił się z naszą obroną w tym z Pedro Rebocho i nie zanotował asysty, bo Selmani nie trafił z metra do pustej bramki. Na szczęście po chwili Izraelczyk zszedł z murawy, w drugim meczu na nasze szczęście opuścił plac gry jeszcze wcześniej schodząc w 59 minucie będąc tym faktem bardzo rozdrażniony. Przed zmianą boczny pomocnik znowu urwał się naszej obronie a konkretnie Antonio Miliciowi, ale nie trafił w światło bramki. Rotem Hatuel to skrzydłowy, który nie boi się gry 1 na 1, regularnie wdaje się w dryblingi, dysponuje także silnym uderzeniem z prawej nogi. W jego kraju pisze się o dość krnąbrnym charakterze piłkarza nad którego głową trzeba pracować. Nie zmienia to jednak faktu, że za moment Lecha Poznań nie będzie już stać na tego ciekawego zawodnika, kwestią czasu jest, kiedy Rotem Hatuel mający passę 6 kolejnych ligowych meczów ze zdobytym golem wyfrunie z Beer Szewy. Hatuel za Skórasia? Kogoś latem będzie trzeba ściągnąć, bez wątpienia taki zawodnik jest wart zapisania go w notesie.

Pedro Rebocho vs Rotem Hatuel
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Największym problemem nie do przejścia dla obecnego zarządu jeśli miałoby dojść do ewentualnych wzmocnień z piłkarzami takimi jak Matthias Braunoder czy Rotem Hatuel byłaby niewątpliwie kwota. Za Braunoder’a jego klub będzie pewnie chciał kwotę około 3 mln euro jak nie większą. Podobnie zresztą jak za Hatuel’a, o którym w tym kontekście wspomniano w tekście, że Lecha na ten moment nie będzie stać na tego skrzydłowego. Jakby nie patrzeć za jakość się płaci. Chociaż wcale nie jest nigdzie powiedziane, że ta jakość się spłaci w Lechu i dany piłkarz będzie grał tak samo jak w poprzednim klubie.

  2. 07 pisze:

    Z całym szacunkiem ale Lech nie jest jeszcze taką mega firmą w Europie w ktorej chcieliby grać wyróżniające sie grojki z L.K. Póki co Austryjacy polską piłką gardzą. Kolejorzowi brakuje systematyczności w rozgrywkach pucharowych. Raz sie pokazujemy po czym 2 lata jest cisza. Póki co trzeba zbierac punkty do rakningu w takich rozgrywkach jak obecnie , by za 2- 3 lata spróbować zagrać L.E. nastepnie w L.M. step by step ale regularnie, a jednoczesnie wyszkolić w Akademii takie małe diamenty jak Kamiński. Solidnej marki ktora bedzie magnesem dla zdolnych nie zrobimy w rok. …

    • Pawelinho pisze:

      07

      Gardzą bo większość z nich wybierze rozgrywki 2. Bundesligi lub po prostu 1. Bundesligi, ale tutaj bardziej w grę wchodzą takie zespoły jak Kolonia, Eintracht Frankfurt, Stuttgart czy FC Augsburg, a więc taki średniak gdzie będą pasować.

      • Sp pisze:

        I zobacz, wyjadą do takiego Eintrachtu, Unionu, Koloni czy Freiburga i w tych klubach mają szanse wystąpić w europejskich pucharach, a nasi Polaczki co spierdalają do Włoch to jakieś Hellasy, Lecce czy inne dno tabeli

      • 07 pisze:

        Gumny, Kamiński , Kownacki i nieco wyzej obecnie Kaminski gdzie grają? Płacą lepiej to tam kopią. Zrobiłbyś to samo.

Dodaj komentarz