Top 10 (12-18.01)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Sparing: Lech – Eintracht 0:1

„Dla wszystkich tych którzy nie widzieli tego jakże dobrze transmitowanego wydarzenia. Powiem tyle, żeby nie nadrabiali go w wolnym czasie bo stracą bardzo ważne 90 minut z życia, gdyż praca kamery odebrała praktycznie jakąkolwiek przyjemność oglądania spotkania.
Jeśli było coś co mogło odebrać tę resztkę nostaligii do meczów Lecha była to pierwsza połowa spotkania: nudna, niedokładną bodajże do 35 min bez szans na gola. I tu zakończę streszczenie pierwszej połowy. W drugiej im dalej w las tym Lech grał lepiej. Przeciwnika zadowalał wynik 1:0 który uzyskał dość szybko po przerwie. Ciężko tu kogoś winić, jeśli już to środkowych pomocników za krycie na radar. Przeciwnik „rozklepał” nas w najlepszy sposób, krótkie szybkie i dokładne podania, a i strzał dość konkretny. Po golu drużyna lekko się przebudziła i miała więcej inicjatywy. Na szczególną uwagę trzeba zwrócić przy akcji Amaral – Ba Lousa – Skóraś. Tam idealnego passa między obrońców posłał Joao do Adriele który dobrze zgrał do wychodzącego sam na sam Michała. Niestety ten ostatecznie trafił w bramkarze i nie był w stanie dobrze dobić piłki. Pod koniec jeszcze dwie akcje młodego Antczaka (który wszedł po lekkiej kontuzji Skórasia) niestety koledzy nie trafiają po jego podaniach okradając go być może z dwóch asyst. Mecz kończy się 0:1 dla Niemców. Podkreśli trzeba, że był to tylko sparing. Że drużyny były ewidentnie na innym etapie przygotowań co było widać w intensywności poruszania się na boisku. Ale także to, że oba zespoły wyszły w optymalnych składach. W ostatniej relacji z treningów bardzo fajnie kamery ujęły fragment gdzie VdB tłumaczy zawodnikom trzy rzeczy:
1. Najwięcej bramek zdobywamy po szybkich kontaatakach.
2. Powinniśmy mieć tam trzech zawodników by mieć opcję podania.
3. Brakuje nam skuteczności w wykończeniu tego typu akcji.
I w jednej z niewielu takich akcji wyżej już wspomnianych. Mieliśmy tylko dwóch zawodników( gdzie był Szymczak?), nie strzeliliśmy, a w dodatku w 10 innych akcjach cofnęliśmy piłkę do obrońców. To mówi jedno. Że w piłkarzach dalej walczy Skorżyzm z Bromizmem. Asekuracyjna gra z obrońcami kontra gra do przodu i wykorzystywanie złego ustawienia przeciwnika.”

Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Sparing: Lech – Eintracht 2:2

„Drugi dzisiejszy sparing był dużo ciekawszy niż pierwszy. Choć też miał długi moment monotonnej gry. Ale zaczynając od początku.
Weszliśmy w ten mecz bardzo dobrze, dominowaliśmy przeciwnika który miał duże problemy z grą w środku pola jak i zostawiał ogromne przestrzenie za środkowymi obrońcami. Fajnie w ten mecz wprowadził się Artur Sobiech który na przestrzeni całego meczu prezentował się bardzo poprawnie. Grał dzisiaj takiego odgrywającego napastnika co próbowali wykorzystywać skrzydłowi. Przy pierwszej bramce dobrze znalazł się w polu karnym i wykorzystał swoją szansę. Druga bramka jak i pierwsze 30 min meczu to popis fantazji KveKve który postanowił odpalić wszystkie swoje umiejętności. Kiwał, ośmieszał i strzelał. W pewnym momencie brakło niewiele a przelobowałby bramkarza drużyny przeciwnej z połowy boiska. Sam gol padł z rzutu wolnego z niełatwej piłki. (Polecam obejrzeć gdzieś w internecie). Oba gole tracimy niestety po rozkojarzeniu młodych zawodników. W pierwszej akcji Kozubal nie grał do gwizdka i próbował sugerować sędziemu przerwanie gry z czego przeciwnik nic sobie nie robił a zwyczajnie obiegł naszego gracza i wpakował piłkę do bramki. W drugiej akcji ww Kozubal nie krył zupełnie swojej strefy schodząc zbyt głęboko do środka co wykorzystał skrzydłowy i zgrał mocno piłkę w pole bramkowe, piłka wpadło pomiędzy nogi Holca i Olejnika a ten drugi skierował samobója do bramki. Generalnie była duża różnica między pierwszą a drugą połową. Na pochwałę zasługiwał Alan Czerwiński, KveKve i Sobiech. Najbardziej irytujący było znowu „Kuzyni” Gio i Velde. Którzy marnowali bardzo dobre okazje. Trzeba jednak przyznać, że działo się tak dzięki ich szybkości jednak skuteczność zerowa. Wielu pewnie chce wiedzieć jak wypadł nasz nowy nabytek D.Holec. Ciężko cokolwiek mówić pewnego po jednym meczu. Jednak jeśli miałbym oceniać to był to dość przeciętny występ. W jednej sytuacji chciał zabawić się z obrońcą i prawie sprokurował gola z najbliższej odległości, przy drugiej bramce nie zachował się najlepiej i był nieco przyspawany do linii bramkowej. Natomiast w samej końcówce miał świetną interwencję po której uratował końcowy wynik. Osobiście nie zamierzam wydawać werdyktu po jedynm meczu jednak nie zachwycił on swoimi interwencjami. Druga sprawa, że nie było ich znowu tak wiele.”

Autor wpisu: Bender do newsa: Wnioski po drugim i trzecim zimowym sparingu

„Obejrzałem z odtworzenia oba spotkania. W pierwszym nastawiliśmy się na defensywę, stąd choćby para Karlstroem-Murawski. Grając z cofniętym napastnikiem Szymczakiem obok Ishaka, graliśmy faktycznie bez rozgrywającego, za to szarpać przeciwnika miały nasze wzmocnione skrzydła (ofensywni boczni obrońcy + skrzydłowi). Nie wyglądało to źle, stracona bramka była trochę przypadkowa, a i udało się wypracować parę sytuacji, choć większość, gdy na boisku był już Amaral. Dobry mecz obu stoperów i to trzeba podkreślić, fajnie też pokazał się Antczak, szkoda, że grał tak krótko.

Drugie spotkanie to czas eksperymentów. Niektóre z nich się udały, inne nie. Przede wszystkim – dojrzale pokazał sie Tomaszewski, szkoda, że odniósł kontuzję, ale już widać, że mamy zawodnika nie gorszego, niż Pingot, który w razie czego może zagrać na stoperze. Przy urazach szatki czy Dagerstala to może okazać się przydatne. Olejnik także nie zagrał źle, ale i tak najlepszym stoperem drugiego spotkania był Czerwiński. Widać, że doświadczenie robi swoje. Kwekweskiri zagrał bardzo „swój” mecz – błyskotliwie z przodu, nie zawsze pewnie z tyłu, ok, ale to On, wiemy, że tak to będzie wyglądać. Velge i Gio byli bardziej chaotyczni, niż Skóraś i Ba Loua, ciekawe, czy miało to związek z niezgraniem z obu bocznymi obrońcami. Żukowski zagrał nawet nieźle. Słabo natomiast wyglądał Sousa. Chłopak jest trochę rzucany na różne pozycje, dwukrotnie był ostatnio „ósemką”, ale przy ofensywnej „szóstce” nie potrafił się do końca odnaleźć. Chciałbym, by z Rostockiem zagrał obok Karlstroema lub Murawskiego. Marchwiński nie ma papierów na środkowego pomocnika z dużą ilościa zadań defensywnych i drugi sparing to pokazał. W pierwszej połowie „Marchewa” był bardziej przydatny. Ten eksperyment van den Bromowi nie wyszedł. Osobna kwestia, to wystawianie na lewej obronie Antoniego Kozubala. Kozubal to utalentowany piłkarz, zarówno dziś, jak i z Arabami pokazał przebłyski dużych umiejętności, ale zdecydowanie nie jest to materiał na lewego obrońcę! Takie uporczywe ustawianie go na nie jego pozycji nie przysłuża się temu chłopakowi. Niestety pokazuje to także toksyczne zagrania działaczy przy okazji „promowania” młodzieży. Lech ma utalentowanego lewego obrońcę w drugim zespole (Palacz), chłopaka ogranego już w II lidze, notującego liczby i po bardzo dobrej jesieni. Piłkarz ten jednak aż tak nie rokuje, jak wszechstronniejszy Kozubal, więc na obóz z pierwszą drużyną nie pojechał, mimo, że wiadomo było, iż w sparingach z Douglasa nie skorzystamy. natomiast w ramach promowania Kozubala wystawiono go akurat tam, gdzie był wakat, nie licząc się z predyspozycjami tego piłkarza. Efekt widzieliśmy… Chętnie bym się przekonał, jak będzie wyglądała lewa obrona Lecha w OBU sparingach z Hansą za tydzień. Jeśli telewizja klubowa pokaże oba spotkania, być może nadarzy się okazja, by porównać tych zawodników.”

Autor wpisu: Pawelinho do newsa: Wyniki sondy: Rebocho musi zostać

„Na ten moment znalezienie optymalnego następcy dla Rebocho byłoby nie lada wyzwaniem z dwóch względów po pierwsze czy ten teoretyczny następca byłby jakościowo lepszym piłkarzem i po drugie czy faktycznie z marszu okazałby się wzmocnieniem składu, gdzie byłby w zasadzie potrzebnym piłkarzem na „już”, a nie jak to niestety miało miejsce w przeszłości na zasadzie „uzupełnienia składu”. Na dzień dzisiejszy patrząc na tą listę piłkarzy z wygasającymi umowami czy kończącymi się wypożyczenia nie trudno jest zgadną na jakie pozycje Lech będzie potrzebować wzmocnień latem. Wątpię, aby coś w tej materii się zmieniło. Aczkolwiek mając w pamięci słowa samego właściciela klubu każdy piłkarz czy to Karlstrom, Milić czy jakikolwiek inny piłkarz potrzebuje pół roku na adaptacje to generalnie takowe transfery powinny być na „już”, a nie latem. Jednak Lechowa rzeczywistość rutków wygląda nieco inaczej. Generalnie wracając trochę do tej przydatności o jakiej trochę napisał El Companero napiszę to jak ja to widzę:
Artur Rud’ko – skrócić wypożyczenie, podobno zainsteresowanym pozyskaniem ukraińskiego turysty z Cypru jest izrealski Beitar Jerozolima więc dać bilet i pożegnać bez żalu,
Barry Douglas – ja bym szkota zostawił z dwóch względów jest doświadczony piłkarze i jako zmiennik poniżej pewnego poziomu kiedy grał nie schodził.
Lubomir Satka – tutaj sprawa jest klarowna tzn reprezentant Słowacji odejdzie za darmo latem, a kontrakt z nowym pracodawcą może podpisać nawet teraz. Tak więc nie ma sensu się więcej rozpisywać na temat tego zawodnika.
Filip Dagerstal – dał sporo jakości i jako jeden z nielicznych piłkarzy sprowadzonych latem 2022 stał się istotnym elementem pierwszego składu drużyny. Problem może być fakt jego skomplikowana sytuacja transferowa spowodowana ruską napaścią na Ukrainę, a jakby nie patrzeć umowę z ruskim fk khimki ma do 30.06.2024. Myślę, że powinien być priorytetem najbliższego okna transferowego i to bez zbędnego zwalania na innych typu Helik 🙂
Mateusz Żukowski – na ten moment zupełnie zbyteczne wypożyczenie. Może i ma potencjał, ale w Lechu mając będącego nie do ruszenia Pereirę czy Czerwińskiego jako zmiennika, który nie dawno przedłużył umowę to ciężko będzie wywalczyć sobie miejsce w składzie nawet mając status młodzieżowca.
Giorgi Tsitaishvili – niby ma potencjał, ale to taki jeździec bez głowy i bez szans na pozostanie na kolejny sezon w Lechu, którego nie będzie stać na wykupienie gruzińskiego skrzydłowego.
Artur Sobiech – byłem przeciwny sprowadzeniu tego piłkarza do Lecha i czym prędzej Lech się go pozbędzie tym lepiej zarówno dla klubu jak samego piłkarza (chociaż tutaj śmiem wątpić czy gdzie indziej dadzą mu takie same warunki finansowe).
Tak czy inaczej poza nowym/nowymi skrzydłowymi potrzebni będą na pewno stoperzy, lewi obrońcy oraz środkowy pomocnik. Bo jakby nie patrzeć Murawski, Karlstrom i Kvekveskiri to trochę za mało przy ewentualnych urazach kartkach itp losowych zdarzeniach. No ale jak będzie to lecąc klasykiem pożyjemy zobaczymy.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Plebiscyt na użytkownika 2022 rozstrzygnięty

„Pierwsze słowa kieruje do Kolegi @Ostu z którym rywalizowałem w tym finale. Dla mnie wygrywasz merytoryką. Rozpisujesz się na różne Lechowe tematy i to się czyta! Tym mocniej doceniam, że udało mi się z Tobą wygrać, choć sam głosowałem na Ciebie. W 2019 dotarłem do 1/8. W 2020 do 1/4 i napisałem wtedy, że z roku na rok robię awans, przechodzę kolejną rundę. Skoro tak, to w 2021 będzie półfinał, a w 2022 to nawet nie startujcie bo ja to wygram :) I śmiesznie wyszło, bo tak się rzeczywiście stało o czym też wspomniała Redakcja. Krok po kroku. Konsekwentnie. Nigdy się nie poddałem, jak taki jeden, którego wszyscy znamy, a którego ja w swoich wpisach często zaczepiam :) Jestem na tej naszej stronie ładnych parę lat i nie ma co ukrywać, że choć to tylko zabawa, to jednak takie docenienie mojej osoby przez Was bardzo cieszy. Miło! Mam świadomość i nie można o tym zapominać, że wyniki mogły potoczyć się zupełnie inaczej, a mnie mogłoby w tym finale nawet nie być. Udziału nie brał ubiegłoroczny zwycięzca @kibol z IV. Aktywnego udziału nie brał @leftt, choć dotarł do półfinału. Od dawna nie udziela się też @Siódmy majster. Szkoda, że każdy z Was, z własnych powodów zrezygnował z pisania w ostatnim czasie, ale mam wielką nadzieję, że wracacie na stałe. Nie chcę jednak całkowicie umniejszać swojej wygranej bo byłoby to nie fair w stosunku do wszystkich uczestników, jak i do Waszych głosów na mnie w każdej rundzie. Wygrałem i trzeba będzie z tym jakoś żyć :) Skoro już chcąc nie chcąc znalazłem się na świeczniku, to nie mógłby nie skorzystać z takiej okazji by właśnie nie zaapelować do wspomnianej trójki. Odezwał się już @kibol z IV, jest i @leftt, brakuje@Siódmego majstra. Panowie mam nadzieję, że nie są to jednorazowe wpisy, tylko, że wracacie na dobre! Jeśli ten finał przyczynił się do Waszego powrotu to mogę powiedzieć, że to już drugi sukces dzisiejszego dnia! Nie byłbym też sobą gdybym w swoim komentarzu, nie wspomniał… o potrzebnych wzmocnieniach. Rutek, gdzie transfery! :) A na koniec sprawa najważniejsza. Wszyscy jesteśmy tutaj z jednego powodu. Lech Poznań. Ten klub nas połączył, przyciągnął do siebie. Jak Lech wygrywa, wygrywamy my wszyscy. Jak przegrywa wszyscy przegrywamy. Przed na nami runda, w której musimy za wszelką cenę gonić w lidze. Mamy też mecze z Bodo i miejmy nadzieję, że nie tylko z nimi w LKE. Skoro więc sprawdziła się moja przepowiednia z 2020 roku, to odważę się napisać, wierząc, że i tym razem się nie pomylę. Lech obroni tytuł Mistrza Polski!

Ukłony za Wasze głosy!”

Autor wpisu: Noe do newsa: Lech Poznań przedstawił sprawozdanie finansowe

„Rok obrotowy może być inny niż 1 stycznia – 31 grudnia. Podmioty, których działalność ma inny cykl, mogą wybrać inny rok obrotowy, zgodny z logiką działalności. To jest normalne w tego typu podmiotach. Nic dziwnego. Są w sprawozdaniu podane zobowiązania, jak i należności, ale nie jest to informacja czytelna. Wygląda na to, że kasa za Jóźwiaka niezapłacona przez Derby jest ujęta w należnościach krótkoterminowych. Ze sprawozdania wynika, że nie było wypłaconej dywidendy. W tym roku obrotowym nie było zysku, więc nie było z czego wypłacić dywidendy, w poprzednim roku obrotowym był wykazany zysk, który w części pokrył straty z lat poprzednich. Reszta została przeznaczona na kapitał zapasowy. Z ostatniego roku jest wykazana strata 16 mln, ale i tak Lech ma w kapitale 25 mln, między innymi z powodu przeniesienia zysku z ostatniego roku do kapitału zapasowego. Inna sprawa, że najmniej opłacalną formą wypłaty zysku z podmiotu jest dywidenda. Możliwe, że są jakieś transfery do spółek powiązanych w formie wykonywanych usług – wycenianych rynkowo, ale nie są to kwoty idące w „grube miliony”. To jest Spółka Akcyjna badana przez biegłego rewidenta, więc nie może sobie pozwolić na jawne, duże przekręty. 23 stycznia Lech ma zaprezentować szczegółowy audyt. „W przychodzie z działalności operacyjnej” jest już zawarta jedna z trzech rat z kwoty ok. 10 milionów euro, za jaką Lech do Wolfsburga sprzedał Jakuba Kamińskiego.” (za M. Dobraszem z Meczyków). Czyli w kolejnych latach będą ujęte jeszcze 2 raty za Kamyka. (dzięki Kamyk!). A w następnym roku wpadnie jeszcze pokaźna suma od Uefa. Dzięki temu Lech jest zabezpieczony finansowo nawet bez transferów wychodzących na ok 3 lata.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Na chłodno: Na trasie do dalszych sukcesów

„Dawno nie było tu tak pozytywnego tekstu o działaniach władz klubu :).

Czy słusznie?? W dużym stopniu tak. Trudno nie zauważyć, że że wiele zrobiono dla zdobycia tytułu na stulecie. Są jaskółki tego, że na bazie tego sukcesu i dobrych występów w Europie jest chęć budowania solidnych fundamentów pod wieloletni, a nie jednorazowy, sukces sportowy. Są przemyślane ruchy kadrowe. Dobrze to wygląda.

Jeśli się czegoś obawiam, to zdjęcia nogi z pedału gazu za wcześnie. Trochę odbieram tekst powyżej jak zgodę na „pasywne” obecne okienko transferowe. Podpisanie nowego bramkarza to dobry ruch, podobają mi się również warunki (półroczne wypożyczenie i opcja na 2 lata). Można spokojnie popatrzeć na rundę wiosenną Mrozka i podjąć decyzję co dalej.

Natomiast jeśli Dominik Holec to ma być jedyne wzmocnienie, to uważam, że można i powinno się zrobić więcej. Szczególnie w kontekście spodziewanych bardziej konkretnych zmian w lecie.

1. Lubo Satka – szkoda, że odejdzie, ale jest to ruch zrozumiały i żadnej ze stron nie można nic zarzucić. Jeśli mamy „zabezpieczonych” Milicia i Salamona to mogę zrozumieć, że do czasu wyjaśnienia co z Dagerstahlem nikt nowy na ŚO nie przyjdzie. Tu można poczekać do lata

2. Skrzydłowi – tu już tak różowo nie jest. Skóraś odejdzie, oprócz niego nie ma nikogo regularnie i stabilnie grającego na skrzydłach, a powinno być przynajmniej ze dwóch takich zawodników. Nawet jeśli ktoś z pary Velde/BaLoua ustabilizuje formę na przyzwoitym poziomie, i tak to może być za mało. Moim zdaniem ta pozycja powinna być wzmocniona już teraz, żeby walczyć o kolejną rundę LKE i podium ekstraklasy (a obrony majstra bez walki też bym nie oddawał).

3. Środek pomocy – Przedłużenie Karlstroma i KveKve oraz ważny kontrakt Murawskiego dają tu trochę spokoju, ale też do obsadzenia na boisku są nadal dwie pozycje. Może nie jest to konieczne, ale opcjonalne ściągnięcie kogoś do środka by nie zaszkodziło. Szczególnie, że Sousa gra mało i zazwyczaj wyżej, a Kozubal chyba póki co sztabu nie przekonał.

4. Atak i „10” – na ryzyku. Dopóki Ishak i Szymczak są zdrowi to na szpicy damy radę. Pytanie, co jeśli któremuś z nich przytrafi się kontuzja – wówczas nie mamy sensownej rezerwy, bo inni piłkarze ofensywni albo w Lechu nic nie pokazali (Sobiech), albo są w słabszej formie (Amaral – zresztą on jest potrzeby na „10”), albo ich po prostu nie ma. Amarala za plecami napastników może luzować co najwyżej Sousa (warto), Szymczak (ale wtedy nie zastąpi Ishaka) lub ewentualnie Marchwiński (nie będę rozwijał). Tragedii nie ma, ale głębia składu to to nie jest.

Podsumowując: jest dobrze, może nawet więcej niż dobrze. Ale żeby było świetnie, w tym oknie powinien przyjść jeszcze skrzydłowy oraz opcjonalnie „8” lub „10”. Chyba, że przyszedłby ktoś o profilu Kownackiego, który pozostaje największym wyrzutem sumienia władz Lecha w 2022 roku. Jak choćby ten Jakupović, którego nazwisko gdzieś się przewijało, a którego CV wygląda obiecująco.

Generalnie: tak trzymać, ale nie zwalniać Kolejorz!”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Na chłodno: Na trasie do dalszych sukcesów

„Naprawdę pierwszy tak optymistyczny tekst „Na chłodno” od dawna. Ale to prawda – obecna sytuacja w Lechu nie jest zła.
Mamy dobrą sytuację finansową i nie musimy się martwić, czy nie trzeba będzie sprzedać przynajmniej kilku piłkarzy, żeby spłacić długi. Mamy dobrą i dość szeroką kadrę piłkarzy. Kilku kluczowych piłkarzy w tym sezonie przedłużyło kontrakty, dzięki czemu mamy i będziemy mieć zachowany kręgosłup drużyny. Wreszcie potrafiliśmy nieźle połączyć grę na dwóch frontach, dzięki czemu zagramy wiosną w fazie pucharowej Ligi Konferencji, a w lidze mamy niedużą stratę do miejsca na podium i nadal mamy szansę na zajęcie miejsca w pierwszej trójce. Do tego trafił nam się dobry trener, który przynajmniej na razie daje radę i wykonuje kawał dobrej roboty. Biorąc to wszystko oraz poprzednie sezony za kadencji obecnego zarządu można zauważyć pewną zmianę i poprawę na plus w pewnych kwestiach, ale też na prawdę niezłą sytuację Lecha z dobrymi perspektywami na dalsze lata i sezony. Ale… Chociaż jest się z czego cieszyć, to jest też nad czym pracować. Mimo wszystko trzeba lepiej wykorzystywać okienka transferowe, nie spoczywać na laurach, nie mówić, że kadra jest kompletna, tylko dokonywać wzmocnień. Klub powinien jeszcze bardziej pomagać trenerowi i w zimie wzmocnić pozycje, które tego wymagają, jeszcze bardziej zaostrzyć rywalizację i pokazać, że Lech walczy poważnie o trofea, a latem odpowiednio wcześnie przeprowadzić przynajmniej większość transferów, a najlepiej skompletować kadrę. W kwestii transferów nadal jest dużo do poprawy. Zarząd ostatnio robi dobrą robotę, ale tutaj też może być jeszcze lepiej. Już nawet nie chodzi o wygadywanie głupot do mediów, bo w tej kwestii też mogliby pomyśleć dwa razy, zanim coś powiedzą. Przez ostatnie lata zarząd i właściciel byli wielokrotnie krytykowani, całkowicie zasłużenie. Byłoby miło, gdyby szli dobrą drogą, drogą sukcesów i nastawili się właśnie na zdobywanie trofeów i odnoszenie sukcesów. Z ich finansowego punktu widzenia na tym też przecież można dobrze zarobić. Trener i drużyna na pewno także mają nad czym pracować. W szczególności nad skutecznością, błędami w obronie, bo to wszystko bywa kosztowne i powoduje stratę zbyt wielu punktów, których potem brakuje na koniec sezonu. Również nad grą przeciwko zespołom, które grają bardzo defensywnie, głównie się bronią w meczach przeciwko nam i nastawiają na kontrataki. Ale nad tym da się popracować i pewne elementy poprawić. Czeka nas pracowite letnie okienko transferowe, które nie można zawalić. I tutaj ruch należy do zarządu i Rząsy. Ostatnie okienka transferowe były takie sobie, a we wcześniejszych latach wielu sprowadzonych piłkarzy się nie sprawdziło. W tym okienku, ale także następnych musi być inaczej. Podsumowując jest za co chwalić klub, trenera i drużynę, ale też nie można popaść w hurraoptymizm. Jest wiele rzeczy, kwestii, nad którymi trzeba popracować, by Lech był silny i mógł w następnym sezonie walczyć o dublet oraz udanie połączyć grę na kilku frontach. Poza tym – teraz może być dobrze, ale wszystko zaraz może się zepsuć, zmienić na gorsze czy runąć jak domek z kart. Są pewne fundamenty które powodują, że jest na czym budować. Budować silnego Lecha. Teraz tylko, głównie od klubu, właściciela, zarządu, ale również od piłkarzy i trenera zależy, czy to się uda i jakie będą efekty. Ostatnie lata pokazują, że może warto stąpać twardo po ziemi i dać się pozytywnie zaskoczyć niż kolejny raz rozczarować, złościć czy smucić. Czas pokaże, w jaką stronę zmierza Lech Poznań. Miejmy nadzieję, że w dobrą.”

Autor wpisu: Piknik do newsa: Zmiany kadrowe w Bodo/Glimt

„Bodo Glimt przechodzi rewolucję kadrową. Trudno wskazać w jakiej formie będzie ten zespół w czasie, kiedy będą mieli zagrać dwumecz z Kolejorzem. Jednak bardziej od formy rywala, transferów norweskiego klubu, interesuje mnie przygotowania Lecha do nowego sezonu. Na razie Lech nie jest szczególnie aktywny jeśli chodzi o sprowadzenie nowych zawodników. Podpisanie kontraktu z nowym bramkarza to dobry ruch, chociaż zobaczymy czy Dominik Holec to kolejny przeciętny golkiper w Lechu, czy też może mamy kota na bramce. Szacunek dla włodarzy klubu za przedłużenie kontraktów z kluczowymi zawodnikami Lecha to ważny element budowania zespołu. Miejmy nadzieje, że Lech od początku będzie przedstawiał na boisku odpowiednią jakość sportową. To też wyzwanie dla naszego „tulipana” znaczy trenera, jak potrafił przygotować zawodników do drugiej części sezonu. John van den Brom mas rekordowo dużo czasu na to, żeby w odpowiedni sposób przygotować drużynę. I to mnie najbardziej interesuje w kontekście dwumeczu Lecha z „żółtymi szczoteczkami”.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Na chłodno: Na trasie do dalszych sukcesów

„Zatrzymanie nowymi kontraktami tak ważnych, śmiało można powiedzieć kluczowych zawodników w swoich formacjach to bardzo duży sukces zarządu i nie ma co tego ukrywać. Ishak, Karlstrom, Milić spokojnie mogliby grać w lepszych ligach, bo mają umiejętności i doświadczenie, które przewyższa Ekstraklasę. Nowy kontrakt Skórasia to oczywiście zabezpieczenie finansowe, by latem sprzedać go drożej, ale już umowa Czerwińskiego, wcześniej Amarala pokazują, że w Lechu rzeczywiście jakieś wnioski wyciągają. Jest stabilizacja kadry. Najlepsi zostaną.
Z piłkarzy kluczowych latem odejdzie Skóraś i Satka. Tylko ta dwójka. To mało, jak na realia Ekstraklasy, gdzie latem zawsze dochodzi do wyprzedaży, a każdy przebiera nogami by wyjechać. U nas tak nie będzie. Oczywiście jest wiele znaków zapytania i tak czy inaczej odejdzie więcej zawodników, ale tych drugiego planu lub tych, którzy zawodzą/zawiodą. Rudko, Holec, Dagerstal, Douglas, Velde, Gio, Ba Loua, Amaral, Marchwiński, Sobiech. 10 zawodników. Rudko, Gio, Sobiech są pewnymi do odejścia i najlepiej byłoby już teraz się ich pozbyć i sprowadzić lepszych. Sytuacja Holeca, Douglasa, Velde, Ba Louy, Marchwińskiego zależy tak naprawdę od nich samych. Wiosna to dla nich test. Jeśli zawiodą powinniśmy się z nimi rozstać. Dagerstal to osobny przypadek. Tu trzeba mieć nadzieję, że uda nam się go zatrzymać na dłużej i mocno w to wierzę. On sam widząc gdzie jest i widząc, że dwóch innych reprezentantów Szwecji zostaje w Lechu, też powinien taką decyzję podjąć. Pozostaje Amaral. Można go wliczyć do grupy tych, którzy mają coś do udowodnienia. Na pewno. Jednak należy pamiętać o jego umiejętnościach, jakości i wkładzie w Majstra. Nawet jeśli nie wróci w pełni do swojej najwyższej formy, trzeba dwa razy przemyśleć ewentualną letnią sprzedaż. Zbyt dobry i ważny to zawodnik. Jak widać, pomimo stabilizacji odejść może blisko 10 zawodników, dlatego dziwię się, że Lech nie działa z wyprzedzeniem i jeśli mówimy o tym, że uczą się na błędach, to nie w tym przypadku. Latem wzmocnień nie było. Zimą też nie ma (mocno liczę na skrzydłowego i napastnika). Ich brak będzie zawodem. Kadra jest mocna, to jasne, ale należy stopniowo wymieniać najsłabsze ogniwa i powtórzę się działać do przodu, myśleć do przodu. Sprowadzenie już teraz tych dwóch zawodników. Potrzebnych już teraz co ważne! Sprawi, że latem nie będzie małej rewolucji, a my zwiększymy swoje szansę w meczach z Bodo i w walce o Majstra. Kontrakty to jedno, ale nie można teraz powiedzieć, że Lech zrobił już wszystko, by to mistrzostwo zdobyć i odrobić straty. Jeszcze nie i jeśli na koniec sezonu tego mistrzostwa nie obronimy, to właśnie o to będzie można mieć do zarządu pretensje. Do nich. Nie do piłkarzy.

Rzeczywiście można patrzeć optymistycznie w przyszłość, na kolejne sezony i lata 2024-2026, bo będą dalej w naszej szatni liderzy. Piłkarze ambitni, z jakością, umiejętnościami, doświadczeniem. Piłkarze, którzy doskonale już wiedzą gdzie są. Jakim klubem jest Lech. Czego od nich wymagamy, ale też wiedzą, że jeśli wygrywają i dają z siebie maksimum to będą tutaj kochani i noszeni na rękach. Wiedzą już jak Poznań świętuje i na pewno każdy z nich chciałby to nieraz powtórzyć. Z nimi rzeczywiście mamy na to szanse.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz