Zadania na wiosnę

Pojutrze wieczorem Lech Poznań rozpocznie rundę wiosenną, która w naszym przypadku potrwa równe 4 miesiące. W najbliższej rundzie składającej się z minimum 20 meczów na 2 frontach Kolejorz będzie miał do zrealizowania parę zadań, wiosną wyjaśnić się również kilka spraw takich jak np. sprawy kontraktowe bocznych obrońców, przydatność skrzydłowych czy przyszłość Filipa Dagerstala.



Co trzeba zrobić wiosną, by w Lechu Poznań nadal było nieźle? Co musi się wydarzyć podczas najbliższych 4 miesięcy? Na co czekają kibice Kolejorza? O tym więcej poniżej.

Wywalczyć europejskie puchary

Cele na rundę wiosenną w tym te minimalne i realne zostały określone już wczoraj w innym artykule. Wiosną wymagać trzeba przede wszystkim awansu do europejskich pucharów, Lech Poznań po zdobyciu tytułu Mistrza Polski nie może zawalić tego sezonu jak rozgrywek 2010/2011 czy 2015/2016, musi być 27 maja minimum trzeci, aby obecny projekt sportowy nawet na chwilę nie wyhamował. Europa jest potrzebna Lechowi Poznań, by kontynuować to, co udało się zbudować od lata 2021 roku, utrzymać zainteresowanie kibiców, medialność czy mieć nadzieję na kolejne dodatkowe pieniądze do budżetu pozwalające iść dalej do przodu. Ciężko wyobrazić sobie brak Lecha Poznań po 34. kolejce ligowym podium, ewentualne odpadnięcie z Bodo/Glimt nie będzie żadną katastrofą, brak wywalczenia wiosną startu w eliminacjach Ligi Konferencji 2023/2024 już tak.

null

Wyjaśnić sprawy kontraktowe lewych obrońców

Wiosną do wyjaśnienia pozostaje sprawa przydatności do zespołu obecnych lewych obrońców. W niedawnej sondzie kibice określili się co do Pedro Rebocho, zdecydowana większość jest za pozostaniem Portugalczyka w tym za aktywacją klauzuli dzięki której jego umowa wydłużyłaby się automatycznie o jeden sezon. Barry Douglas? Na razie robi w szatni za tzw. „atmosferovicia”. Sportowo to już nie ten sam Douglas, co kiedyś, nie wiadomo, czy Szkot jeszcze kiedykolwiek wróci do dawnej formy i w ogóle kiedy wróci do jakiekolwiek dyspozycji. Trzeba pamiętać, że ten zawodnik skończy w tym roku aż 34 lata co jak na bocznego obrońcę jest już poważnym wiekiem.

Spróbować zatrzymać Dagerstala

UEFA ma przedłużyć zawieszenie rosyjskich klubów, których zabraknie w europejskich pucharach także w kolejnym sezonie. To dobra decyzja m.in. dla Lecha Poznań, bowiem w takiej sytuacji kontrakt Filipa Dagerstala z Rosjanami zostanie anulowany bądź nadal będzie zawieszony. Niemniej w tej sprawie trzeba cały czas działać, na wyciągnięcie ręki jest niezły, perspektywiczny stoper, którego bardzo potrzebujemy. Dobrze byłoby załatwić tę sprawę jeszcze w trakcie trwania rundy wiosennej.

Znaleźć skrzydłowych nadających się do gry w Lechu

Przed nami ważna wiosna jeśli chodzi o boki pomocy. Michał Skóraś w nowym sezonie już nam nie pomoże, trzeba nastawić się, że wiosna 2023 będzie ostatnią rundą tego zawodnika w niebiesko-białych barwach. W odwodzie pozostają Gio Tsitaishvili, któremu kończy się wypożyczenie w czerwcu, a także Kristoffer Velde oraz Adriel Ba Loua. Żaden z nich nie daje gwarancji jakości, stabilizacji na skrzydle, jedynie Velde błyszczy w Europie, lecz wyłącznie pod względem suchych liczb. Coraz więcej mówi się jakoby wiosna w przypadku Ba Loua była decydująca, cierpliwość w klubie powoli się kończy, przed Iworyjczykiem są arcyważne 4 miesiące. Na razie lewonożny pomocnik przepracował zimowy okres przygotowawczym na dobrym poziomie i uczynił progres, teraz musi zanotować go w meczach o stawkę a wtedy będzie mógł pozostać przy Bułgarskiej na rundę jesienną. W innym przypadku Lech Poznań musiałby zatrudnić latem nie dwóch a aż trzech skrzydłowych.

null

Uniknąć kontuzji

Kontuzje potrafią zniszczyć wszystko. Cele, marzenia kibiców, rozbić atmosferę wokół klubu czy zachwiać dosłownie wszystkim, co z Lechem związane. Latem przerabialiśmy już trudną sytuację, wszyscy pamiętają, jak wyglądał nasz zespół, gdy wypadło kilku środkowych obrońców. Wtedy mieliśmy dużo pecha, stoperzy nie byli źle przygotowani przez trenerów tylko dopadał ich zwykły pech, co chwilę ktoś wypadał, John van den Brom musiał łatać dziury w składzie co nie do końca się udało. Kadra Lecha Poznań na tle polskiej ligi jest mocna i szeroka, ale wystarczają 2-3 kontuzje przez które mogą być problemy. W Kolejorzu są newralgiczne pozycje takie jak szóstka, ósemka a nawet atak, gdzie Mikael Ishak swoją jakością przewyższa Artura Sobiecha oraz Filipa Szymczaka.

Przełamać niewygodnych rywali i tereny

Wiosną do odczarowania jest parę stadionów czy kilku rywali. Na przykład Lech nie wygrał w Mielcu na szczeblu Ekstraklasy od prawie 30 lat, Rakowa nie pokonaliśmy od lutego 2020 roku, ze Śląskiem w tym sezonie przegraliśmy 2 razy i to u siebie. Do odczarowania jest też obiekt Radomiaka, fajnie byłoby również wygrać prestiżowe mecze z Pogonią czy w Warszawie. Jesienią poznaniacy dużo lepiej punktowali z dołem tabeli, spośród pięciu ekip wyprzedzających nas w tabeli Kolejorz umiał dotąd pokonać jedynie Widzew Łódź. Wiosną wypadałoby zacząć wygrywać z czołówką, pokonać ten nieszczęsny Raków czy zrewanżować się na niżej notowanym Śląsku.

null

Poprawić się przy Bułgarskiej

Lech Poznań u siebie w Europie a w Ekstraklasie to dwa zupełnie inne zespoły. Ligowy bilans Kolejorza przy Bułgarskiej jest słaby – 4-1-4, gole: 9:10, już najwyższa pora, aby Mistrz Polski regularnie zwyciężał przed własną publicznością i to nie raptem 1:0. W pierwszej połowie 2023 roku zadaniem niebiesko-białych jest odbudowanie twierdzy Bułgarska, to na swoim boisku musimy zdobywać większość punktów, rywale przyjeżdżający do Poznania muszą bać się Lecha tak jak obawiali się go w zeszłym sezonie 2021/2022, kiedy stadion Miejski kojarzył się przeciwnikom bardzo źle.

Utrzymać formę na wyjazdach

Mistrz Polski ma w tej chwili serię 13 kolejnych ligowych wyjazdów bez przegranej, jest niepokonany od ponad 11 miesięcy i śrubuje klubowy rekord. Lech Poznań podczas trwającej i rekordowej ligowej serii 13 kolejnych wyjazdów bez porażki zanotował bilans 9-4-0, gole: 21:8 zaliczając 6 czystych kont. Ile to jeszcze potrwa? Trzeba zdawać sobie sprawę, że każda passa kiedyś się kończy, ale przy okazji należy zrobić wszystko, by ta świetna passa trwała jak najdłużej. Obiekty w Mielcu, Legnicy czy w Płocku są dobre, żeby nadal śrubować rekord.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. Sp pisze:

    Co do lewego obrońcy to raczej Rebocho zostanie z nami na nowy sezon bo w kontrakcie ma, że ten się przedłuży w zależności od rozegranych meczów/minut, a Basher raczej szybko nie wróci do składu. Pewno dopiero w przerwie na kadrę będzie brany pod uwagę do pierwszego składu, a z Pogonią to będzie 10 mecz tej rundy.

  2. Bart pisze:

    Barrego wszyscy lubimy, ale dobiega czas by się rozstać. W obronie nigdy nie był wybitny, a teraz już nawet w ofensywie nie miał takiego błysku. Jego stałe fragmenty czy dosrodkowania nie były już tak groźne. Szybkościowo też już niedomagał. Szybkość, wydolność czy inne cechy będzie już tylko tracić. Skoro ma zostać Rebocho, to potrzebny będzie sprawniejszy drugi lewy obrońca, bo akurat Rebocho przy graniu co 3 dni nie daje rady rady i potrzebuje więcej odpoczynku, a są duże szanse że jesienią znów zagramy w fazie grupowej LKE. Barrego należy zatem ładnie pożegnać, z honorami, i iść do przodu.

  3. J5 pisze:

    Wydaje mi się że nie można bagatelizować gry w Lidze Konferencji Europy. Wyeliminowanie Bodo/ Glimt da Lechowi nie tylko dodatkowe punkty do rankingu i dodatkowe pieniądze, ale i będzie historycznym osiągnięciem Lecha w grze w fazie grupowej, co może skutkować na przykład możliwością sprzedaży Skórasia za większe pieniądze oraz tym że nasz klub będzie jeszcze bardziej atrakcyjnym miejscem dla ambitnych piłkarzy, i będą chcieli tutaj grać coraz lepsi piłkarze, podnosząc jakość Kolejorza. To wiąże się bezpośrednioz podstawowym celem podkreślonym przez Redakcję, czyli awansem do kolejnej edycji europejskich pucharów. Dlatego tak ważne dla Lecha jest wyeliminowanie Norwegów, no i oczywiście dalej trzeba będzie też trochę liczyć na szczęście w losowaniu kolejnego rywala. Z resztą celów podanych w artykule się zgadzam, i uważam że zarząd będzie musiał szczególnie przyłożyć się po sezonie do transferów. Teraz czekam z niecierpliwością na pierwszy mecz który da jakiś obraz formy drużyny u progu sezonu. Oczywiście musimy wymagać od Kolejorzu odniesienia zwycięstwa nad takim rywalem jak Sral, tym bardziej jeśli chcemy aby Lech ogrywał takie drużyny jak Raków. Myślę ze ogranie Stali Mielec byłoby niezłym przyczynkiem do realizacji celów, wszystkich celów. Tego będę Kolejorzowi wiosną życzył

  4. inowroclawianin pisze:

    Zdobyć minimum Vice, zatrzymać Dagerstala i dokonać solidnych wzmocnień 2-3 zawodników gotowych na podstawę. A nie po taniości jak teraz. Rudke pogonić, ściągnąć Mrozka. Przejść Bodo a latem znów awansować do tego pucharu pasztetowej.

Dodaj komentarz