Dwumecz o 6 punktów

W dniach 1-5 lutego Mistrz Polski rozegra dwumecz z beniaminkiem PKO Ekstraklasy. Przed Lechem Poznań dwa spotkania, w których najpierw może wskoczyć na podium a później umocnić się na nim. Tylko i wyłącznie komplet 6 oczek zdobyty od środy do niedzieli w pełni usatysfakcjonuje wszystkie osoby związane z Kolejorzem.



Miedź Legnica to obecnie jedyny klub w PKO Ekstraklasie, któremu Mikael Ishak nie strzelił jeszcze gola. Nie strzelił, bowiem Szwed nie miał dotąd okazji rywalizować z tym zespołem, który wcześniej ostatni raz występował w Ekstraklasie w sezonie 2018/2019. W tamtych rozgrywkach Kolejorz pokonał Miedź u siebie i przegrał w Legnicy do której pojutrze powróci po ponad 3 latach przerwy. Pierwotnie mecz Miedź – Lech miał się odbyć w niedzielę, 24 lipca, o godzinie 15:00. Poznaniacy rywalizujący w eliminacjach do fazy grupowej europejskich pucharach mieli jednak prawo przełożyć latem dwa mecze w czasie kwalifikacji decydując się odwołać pojedynek w ramach 2. kolejki, który miał zostać rozegrany w upale pomiędzy spotkaniami z Dinamem Batumi.

Tydzień na spokojny trening miał wtedy pomóc Johnowi van den Bromowi lepiej poznać drużynę a niektórym zawodników (głównie z linii obrony), wrócić do pełni sił po urazach. Odwołanie meczu wówczas niewiele dało, jedynie Lech Poznań uniknął porażki, która przez formę zespołu czy kłopot ze stoperami była wielce prawdopodobna. Mecz w Legnicy zostałby rozegrany we wrześniu, gdyby Kolejorz nie wszedł do Ligi Konferencji. Po naszym awansie do fazy grupowej jasne stało się, że jesienią z Miedzią już nie zagramy, zmierzymy się z beniaminkiem w możliwie najbliższym terminie wiosną i tak też wkrótce się stanie.

Spotkania Lecha z Miedzią nie mają żadnej ciekawej historii, w Ekstraklasie graliśmy z tym klubem tylko dwa razy w sezonie 2018/2019 (2:1 i 2:3). Oprócz tego były jeszcze dwa starcia pucharowe. W 1992 roku poznaniacy przegrywając po 18 minutach 0:2 i tak pokonali legniczan w boju o Superpuchar Polski rezultatem 4:2 strzelając im 4 gole po przerwie w ciągu raptem kilkunastu minut. W 2013 roku Lech mierzył się z Miedzią w Legnicy w ramach 1/8 finału Pucharu Polski gładko przegrywając wtedy po bardzo słabych zawodach 0:2.

Teraz w dwumeczu z przedostatnią drużyną PKO Ekstraklasy liczy się wyłącznie komplet 6 oczek. Aktualnie Lech Poznań jest piąty zajmując najwyższe miejsce w ligowym sezonie 2022/2023. Jeżeli w środę, 1 lutego przed 21:00 dopisze do swojego dorobku 3 punkty, to wskoczy na 3. pozycję. Mistrz Polski traciłby wtedy do wicelidera raptem 3 oczka i 10 do lidera. Nie ma co ukrywać, że środowa potyczka w kontekście spokoju w PKO Ekstraklasie jest arcyważna tak samo jak mecz w niedzielę, 5 lutego o 15:00 przy Bułgarskiej po którym niebiesko-biali mogą umocnić się na pudle, jeśli oczywiście wcześniej wygrają w środę.

Dwumecz z jednym i tym samym rywalem w ciągu paru dni rzadko się zdarza, ale w przeszłości miał już miejsce. Na przykład 6 lat temu na początku rundy wiosennej sezonu 2016/2017 rozgrywaliśmy dwumecz z Pogonią. Dnia 24 lutego 2017 roku Kolejorz najpierw ograł „Portowców” w Szczecinie 3:0 a po paru dniach 1 marca tym samym wynikiem pokonał Pogoń przy Bułgarskiej w półfinale pucharu krajowego (ostatnie w historii domowe zwycięstwo Lecha Poznań nad ekstraklasowiczem w Pucharze Polski).

Podopieczni Johna van den Broma do dwumeczu z Miedzią Legnica przygotowują się od dzisiaj. Ze względu na niezbyt daleką trasę wybiorą się na Dolny Śląsk dopiero w dniu spotkania rano. Po zaległym meczu 2. kolejki wrócą do stolicy Wielkopolski i będą mieli 3 dni na odpowiednie przygotowanie się do konfrontacji w ramach 19 serii spotkań. Podczas drugiego starcia z beniaminkiem Kolejorz postara się a właściwie to musi poprawić słaby ligowy bilans gier przy Bułgarskiej, który nie jest godny Mistrza Polski – 4-1-4, bramki: 9:10.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. robson pisze:

    Poprzedni sezon Miedzi w Ekstraklasie to był 2018/19.

  2. kri$$ pisze:

    Nasi powinni wyjść na ten mecz tak wkurzeni, że do przerwy musi byc 3:0 dla Kolejorza.

  3. Szota Arweladze pisze:

    Jeśli nie wygramy
    to będzie kaplica.
    A naszym grabarzem
    słaba Miedź Legnica.

    Jeśli zaś wygramy
    przekaż będzie taki:
    przydały by się nam
    dwa takie Ishaki.

  4. Sp pisze:

    Do Mielca samolotem do Legnicy w dniu meczu. Nie ma innej opcji niż 3 pkt.

  5. Przemo33 pisze:

    Dwumecz z Miedzią jest dla nas bardzo ważny. Naszym celem jest zdobycie kompletu sześciu punktów. Nie możemy sobie pozwolić na kolejne straty punktów, bo czas gonić czołówkę i wskoczyć na podium. Przez remis ze Stalą straciliśmy dwa punkty, ale to już przeszłość. Czas wyciągnąć wnioski z tego meczu i popracować nad skutecznością pod bramką rywala.
    Miedź nie będzie łatwym rywalem, bo też ma swoje cele i będzie chciała wygrać mecz, bo tak jak my potrzebuje zwycięstw i regularnego zdobywania punktów. Rywal punktów potrzebuje nawet bardziej niż my, ponieważ zajmuje w tabeli przedostatnie miejsce. Dlatego musimy być gotowi na bardzo trudny mecz.
    Mimo wszystko naszym celem jest wygranie obu meczów, bo po prostu możemy i powinniśmy to zrobić. Jeśli wygramy, to może wskoczymy na podium, a jeśli nie, to niestety się od niego oddalimy.
    Pozostaje jeszcze kwestia trenera i tutaj mam nadzieję, że będzie bardziej i szybciej reagował na to, co się dzieje na boisku i nie zwlekał ze zmianami. Ma prawo wykorzystać więcej niż dwie zmiany i może to zrobić. I oby tym razem sędzia spisał się znacznie lepiej.