Utrzymać lub poprawić

Niebawem wkroczymy już w kwietniowe, typowo wiosenne zmagania podczas których Lech Poznań rozegra łącznie 7 meczów na 2 frontach. Przed spotkaniami m.in. z Pogonią Szczecin, Wartą Poznań czy Fiorentiną jest w zespole parę rzeczy, które należałoby podtrzymać chcąc wciąż osiągać dobre wyniki i jedna, która wymaga poprawki.

Lech Poznań po lutowej porażce ze Śląskiem we Wrocławiu wskoczył na wyższy poziom jeśli chodzi o grę zespołu, wyniki czy indywidualną postawę zawodników. W marcu Kolejorz nie poniósł już żadnej porażki, wygrał 4 z 5 spotkań w tym 3 mecze bez straty gola. Przed przerwą na kadrę wiele rzeczy dobrze funkcjonowało, dlatego w kwietniu wypadałoby je utrzymać. Co konkretnie? O tym więcej poniżej.

CO UTRZYMAĆ?

3. miejsce – 3. miejsce to najwyższa pozycja zajmowana przez Lecha Poznań w tym sezonie ligowym. Kolejorz był trzeci po 6 kolejkach, aktualnie plasuje się na 3. lokacie nieprzerwanie od 23 serii spotkań. Utrzymanie miejsca na podium w kwietniu to nie cel a obowiązek wciąż aktualnego Mistrza Polski. Gra toczy się nawet nie o europejskie puchary a o 18 w historii klubu medal, który w połączeniu z sukcesem, jaki w sezonie 2022/2023 udało się osiągnąć w Lidze Konferencji smakowałby w maju bardzo dobrze.

Kristoffer Velde odbierający gratulacje za jednego z goli z Lechią
null

Efektywność – W marcu efektywność niektórych piłkarzy stała na niewiarygodnym wręcz poziomie. Choćby Kristoffer Velde i Filip Marchwiński niewiele pokazując na boisku wykręcali bardzo liczby. Velde zdobył 3 gole, Marchwiński w marcu też strzelił 3 bramki mając jeszcze asystę przy jednym z trafień Norwega. W życiowej formie znajduje się natomiast Nika Kvekveskiri (2 marcowe gole + 2 asysty), który nawet w reprezentacji Gruzji zaliczył kolejną asystę. Indywidualnie paru zawodników ostatnio mocno urosło, utrzymanie obecnej formy w kwietniu dużo dałoby Lechowi.

Grę w obronie – Defensywa była ostatnio bardzo mocną stroną Lecha Poznań. Cały czas równą dyspozycję pokazuje Filip Bednarek, w marcu Antonio Milić do dobrej gry w obronie dołożył dobrą grę w ofensywie strzelając 2 gole, fajnie wygląda rywalizacja Filipa Dagerstala z Bartoszem Salamonem, a do tego formę złapał Pedro Rebocho. Portugalczyk tej wiosny zaliczył już 3 asysty podobnie jak inny boczny defensor Joel Pereira. Efektywność linii obrony zarówno z przodu jak i z tyłu była ostatnio bardzo duża. W tylnej formacji nic nie trzeba poprawiać, niech ona wciąż gra tak samo, jak w dwumeczu z Djurgarden czy w spotkaniach z Lechią bądź z Widzewem, w którym rywal z Łodzi nie stworzył sobie zbyt wielu okazji.

Lech świętujący drugą bramkę z Djurgarden
null

Grę w twierdzy Bułgarska – Lech w tym sezonie nie przegrał żadnego pucharowego meczu u siebie notując bilans 8-1-0, gole: 22:2. Kolejorz w 7 spotkaniach zachował czyste konto, w ostatnich 4 domowych meczach nie stracił bramki. Podtrzymanie tych liczb 13 kwietnia w meczu z Fiorentiną w Lidze Konferencji będzie kluczowe, żeby w ogóle marzyć o 1/2 finału UEFA Europa Conference League. Bułgarska od 5 lipca 2022 jest prawdziwą pucharową twierdzą Lecha Poznań, który m.in. w starciu z Villarrealem pokazał, że niemożliwe nie istnieje. W takiej sytuacji dnia 13 kwietnia 2023 mogą dziać się rzeczy, które teraz trudno jest sobie wyobrazić.

CO POPRAWIĆ?

Ligowe wyniki w Poznaniu – W marcu Lech Poznań imponował w wielu momentach, dlatego w kwietniu niewiele jest do poprawy. Z pewnością można a właściwie to trzeba poprawić ligowe wyniki osiągane przy Bułgarskiej. Ekstraklasowy bilans Lecha w Poznaniu delikatnie pisząc – szału nie robi (6-1-5, gole: 16:12). W marcu Lech rozegrał u siebie tylko jeden mecz ligowy, w którym akurat rozbił Lechię Gdańsk 5:0, dlatego obecnie chociaż bramkowy bilans mamy korzystny. W kwietniu wypada pójść za ciosem, przy Bułgarskiej podopieczni Johna van den Broma zagrają z Pogonią, Wartą oraz Górnikiem, więc mile widziany jest komplet 9 oczek. Sportowo stać Lecha Poznań na to, by w kwietniu wygrać u siebie wszystkie 3 ligowe mecze, które pozwoliłyby umocnić się na 3. miejscu w ligowej tabeli. Szczególnie ważny będzie niedzielny pojedynek z Pogonią za tzw. „6 punktów”, w którym Lech może odskoczyć czwartym „Portowcom” na bezpieczny dystans 6 oczek. W ostatnich meczach poznaniacy nie umieli pokonać szczecinian, dlatego tym bardziej 2 kwietnia należy odnieść zwycięstwo poprawiające bilans, jaki ma Lech przed własną publicznością w tym sezonie Ekstraklasy.

Fragment przegranego, lutowego meczu z Zagłębiem u siebie
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Sp pisze:

    Redakcjo, Kvekve w meczu z Norwegią nie w reprezentacji Norwegii.

    Zagrać jak w europejskich pucharach i wygrać chociażby 1:0. Chciało by się ich rozbic z 3 do jaja jak rok temu w Szczecinie bo znowu się panoszą na twiterku że nie dostali 500 biletów.

  2. John pisze:

    Widział bym poprawę współpracy z napastnikami.
    Davo i Hamulicia w ekstraklasie nie ma jakieś czas a dalej z 9 bramkami są za Ishakiem, który ma tych bramek tylko 10.
    Szymczak ma fajne momenty ale liczb z tego nie ma, zatrzymał się na 3 bramkach z poprzedniej rundy, gdzie strzelił w ostatnich kolejkach,teraz też długo czeka.
    Faktycznie w ostatnich spotkaniach liderami są zawodnicy po których nikt by się tego nie spodziewał, Marchwiński,Velde czy Kvekve, który też długo nie błyszczał formą.