Top 10 (30.03-05.04)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.



Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Pięć szybkich wniosków: Lech – Pogoń 2:2

„Mecz z Pogonią nie był bardzo zły, bo były lepsze momenty, udało się stworzyć trochę okazji do strzelenia goli, ale niestety końcowy wynik to duże rozczarowanie, po którym można czuć duży niedosyt. Z jednej strony kolejny sędzia z Warszawy popełnił spore błędy na naszą niekorzyść, które miały wpływ na wynik wczorajszego spotkania. Sędzia też człowiek, ma prawo popełniać błędy, a poza tym błędy sędziowskie to także ważny element piłki nożnej (jakkolwiek to brzmi) i nie ma chyba sędziego, który by ich nie popełniał. Z drugiej strony mamy Lecha, który po raz kolejny w tym sezonie był nieskuteczny, nie potrafił wykorzystać swoich sytuacji. Do tego jeszcze Ishak zmarnował karnego i teraz można się zastanawiać, gdybać, jak potoczyłby się dalej mecz, gdyby szwedzki napastnik jednak go wykorzystał. Pewne błędy w obronie również były, a błąd Bednarka kosztował nas stratę bramki. Niestety to wszystko złożyło się na stratę dwóch punktów i remis z Pogonią. Nie jest to wstyd, bo nie graliśmy źle, ale jednak dało się ten mecz wygrać i to pomimo błędów sędziego. A tak mamy niestety kolejne spotkanie bez zwycięstwa u siebie i niestety ten remis nie przybliża nas do zajęcia 3 miejsca na koniec sezonu w Ekstraklasie. Nasza walka o to będzie tym trudniejsza. Wracając jeszcze raz do sędziego dziwi jedna rzecz. To, że sędzia popełnia błędy to jedno, ale od czego jest VAR? Miał pomóc, a jak on działa? Czy w ogóle czasami działa? Bo ciągle da się usłyszeć, że VAR w takiej i takiej sytuacji nie może zareagować. To przepraszam bardzo, ale jeśli sędzia przed ekranem widzi, że kolega prowadzący to spotkanie popełnia błąd, nie może mu za każdym, podkreślam każdym razem dać mu o tym znać? Jeśli Raczkowski popełnia błąd, to ktoś siedzący na VAR-ze nie może go o tym powiadomić? Może prosty kibic jestem nie znający wszystkich zasad i przepisów, ale na logikę tak chyba powinien ten VAR działać. Bo jeśli ma być nie zawsze wykorzystywany albo sędzia główny tak jest przekonany o swojej nieomylności, że nawet mimo protestów nie podejdzie do monitora, by zobaczyć danej sytuacji jeszcze raz lub chociaż skonsultować się z kolegą siedzącym przed monitorem, to nie ma to sensu. Raczkowski został odsunięty od sędziowania spotkań Lecha do końca sezonu, a może nawet do końca sezonu i jest to dobra decyzja. Wreszcie klub zareagował w tej sprawie, za co należą się brawa, ale czemu dopiero teraz? Od ładnych paru lat, sezonów mamy z tym problem i tutaj trzeba reagować. Bo chociaż błędy mogą się zdarzyć każdemu, także sędziemu, to jednak są także pewne granice.

Podsumowując szkoda remisu i straconych punktów w meczu z Pogonią, ale teraz przed nami derby i na tym spotkaniu trzeba się teraz skupić. Będzie to dobra okazja do rehabilitacji, a zwycięstwo umocni nas na podium i przybliży do osiągnięcia celu, jakim jest 3 miejsce na koniec sezonu. Być może będą jakieś rotacje przed meczem z Fiorentiną, ale to już zależy od trenera. Niezależnie od tego, kto wyjdzie w meczu z Wartą w podstawowym składzie, naszym celem jest wygrana i 3 punkty.”

Autor wpisu: Jacek_komentuje do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Pogonią

„Dwóch ludzi przyczyniło się do dzisiejszej straty punktów: tzw. sędzia Raczkowski (bardziej) oraz Filip Bednarek (mniej). Na Raczkowskiego szkoda strzępić ryja. Oburzający brak drugiej żółtej dla Kostasa. Tego moim zdaniem nie da się obronić. Z niesłusznego karnego po rzekomej ręce Murasia się wybroni – podpowiedział VAR. Moim zdaniem nawet jeśli zagranie ręką było (mocno wątpliwe) to poza granicami pola karnego. Zostaliśmy przez skład sędziowski skręceni. Tyle. Filip Bednarek dał dziś ciała po całości, i nawet dwie-trzy udane interwencje nie zmieniają tego obrazu. Został ośmieszony przy karnym – ale karny to karny, bramkarz ma gorszą pozycję niż strzelający. Natomiast zawalenie drugiej bramki dla Pogoni już w całości na jego konto. Najlepszym zawodnikiem Karlstrom, i to nie tylko ze względu na piękną bramkę. Przyzwoicie obrońcy, choć Pereira i Rebocho (szczególnie ten drugi) bez szczególnego błysku. Dobrze Murawski, bardzo przyzwoicie Sousa. Skrzydła jak zwykle: Skóraś coś tam próbował, Velde w Ekstraklasie kompletnie bezproduktywny, BaLoua tylko robi wiatr. Ishak z małym minusem za niestrzelonego karnego, ale zrehabilitował się bramką, a wcześniej zagrał piękne podanie do Skórasia, więc nie było tragedii, choć poniżej swojego normalnego poziomu. Marchwiński na krzywej wznoszącej, KveKve bez historii. Wynik rozczarowujący. Mimo wszystko dobrze, że pomimo starań sędziego dowieźliśmy przynajmniej punkt.”

Autor wpisu: John do newsa: Karne, więcej emocji, pierwszy gol i brak asyst

„Sędziowie to jedno, ok, kilka punktów uciekło. Wielu zawodnikom oberwało się w tym sezonie. I tu chciałbym zatrzymać się na chwilę przy Ishaku. Uwielbiam gościa, kapitan, mega haruje na boisku jednak jest małe ale… 26 kolejek, zaledwie 11 bramek, 4 z karnych, napastnik.
Niestety w tym sezonie marnuje mnóstwo świetnych okazji do zdobycia bramki, skutecznością nie powala na kolana, także z tego powodu Lech potracił dużo punktów, więcej niż przez błędy sędziów. Jest zawodnikiem, który zmarnował najwięcej dogodnych sytuacji do zdobycia bramki w całej ekstraklasie, gdyby tylko prześledzić spotkania gdzie Lech tracił punkty,to by się nazbierało. Jest to problem, oby ta skuteczność wróciła w końcówce sezonu bo kalendarz jest taki,że bez bramek Ishaka może być problemem z pucharami w przyszłym sezonie.”

Autor wpisu: Mirco do newsa: Dogrywka: Lech – Pogoń 2:2

„Spróbuję jak najspokojniej się da napisać…. Zremisowany mecz z Pogonią był ogromnym dla mnie rozczarowaniem, delikatnie mówiąc. Poziom sędziowania pana Raczkowskiego to kompletne dno. Owszem każdy może mieć słabszy dzień, także sędzia piłkarski, ale to trochę za przeproszeniem wszystkich Pań, które są na tym forum, to tak jakby zakładać że gorsze dni, będą miały wszystkie Panie na raz! A tak do ciężkiej było z całym składem sędziowskim, skoro główny pewnych spraw nie ogarniał, to co robili goście z VAR-u? Kończąc wątek sędziowski na którym nie warto marnować czasu – bo uważam że sędziowanie było na poziomie dna – warto zauważyć dysproporcję w podejmowaniu decyzji przez głównego arbitra, pamiętacie jego reakcję przy zagraniu Greka w polu karnym śledzi? Zastanawiał się, słuchał na słuchawce i pewnie gdy dostał sygnał, ze powinien być karny, poleciał jeszcze do monitora – i słusznie – upewnić się (i teraz mam wątpliwość upewnić się, czy był karny? czy może nie uda się tej sytuacji „odkręcić” na niekorzyść LECHA). Tymczasem z domniemaną ręką Murawskiego w polu karnym, dostał też sygnał z wozu i co poleciał sprawdzić na monitorze? No nie… Od razu wskazał wapno bo to było przeciwko Lechowi… Kilka też razy też w trakcie meczu podejmował spóźnione interwencje, gdy były faule gwizdał z opóźnieniem, właściwie używając gwizdka jedynie wtedy, gdy faulowany zawodnik się przewrócił i np. chwycił piłkę rękoma, tak jakby chciał wymusić odgwizdanie nieprzepisowego zagrania. P. Raczkowski na murawie zachowywał się jak nauczyciel z wuefu, który nie do końca widzi co się dzieje na boisku, ale gwiżdże zawsze gdy ktoś z zawodników protestuje, żeby udawać, że panuje nad sytuacją, a tak na naprawdę nie nadąża za wydarzeniami na murawie.
Pomijając to powyższe – mamy naprawdę ogromny problem, bo nawet przy tak beznadziejnym i stronniczym sędziowaniu, ten mecz powinniśmy wygrać. Pogoń mnie osobiście zaskoczył in minus (wcale nie ubolewam z tego faktu, tylko go stwierdzam) zagrali bardzo słabo, a mimo tego władowali nam dwie kasty po durnych naszych wielbłądach. Dodatkowo też nas brak skuteczności! Pany jak nam Mikael marnuje setki, to jak my mamy pogonić Fiorentine??? Z taką naszą grą z przodu, to jeszcze zmarnujemy trzy punkty w spotkaniu derbowym, a tego sobie nie wyobrażam -Poznań tego dnia ma być niebiesko-biały, a nie zielony…

Ze słabą formą zawodników wiadomo jakie wiążą się konsekwencję – w dobrych ekipach lądują na ławce – z sędzią Raczkowskim tak powinno być – na dwie, trzy kolejki powinien „odpocząć” od ligowych boisk. No ale co my mamy zrobić? Naszego Kapitana na ławie posadzić? On i tak wcisnął kastę śledziom. Ale ewentualnie na szpicy kto za niego? Sobiech – nie no to byłby żart… Marchwinio? bez przesady…Szymczak niestety kontuzjowany, może należałoby dać z kwadrans szansę Wilakowi? Nie no też odleciałem… Chodzi o to, że w tej chwili jesteśmy uzależnieni od formy Mikaela, jak jej nie ma – a tak jest w tej chwili – to jesteśmy w czarnej dup… i z obiema łapami w nocniku… Gdyby chociaż nasze skrzydła pracowały na maksa, a tu są przebłyski jedynie Skórasia i to nie w każdym meczu – z pewnością nie było ich w meczu z paprykarzami. Velde i Ba Lua poniżej krytyki… Jeszcze te beznadzieje interwencje Filipa Bednarka, są mecze gdy nam ratuje skórę, ale ten do nich nie należał. Na tej pozycji też nie mamy na chwilę obecną alternatyw, więc pozostaje mieć złudzenia, że do meczu z Fiorentiną, będzie miał Bendi czystą głowę, bo z makaroniarzami nie będzie tak łatwo jak w niedzielę z Pogonią. Na koniec dziwią mnie stosunkowo wysokie oceny Rebocho, według mnie zagrał bardzo przeciętnie…”

Autor wpisu: leftt do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Pogonią

„Zrobiliśmy wszystko, żeby nie wygrać tego meczu. Powinno być bezproblemowe 3-0. Pogoń coś grała tylko na początku, parę razy nas rozklepali. Ishak stał się defensywnym napastnikiem, nie wykorzystuje setek. Nawet ten dzisiejszy gol był raczej sytuacyjny. Sousa – ogromny potencjał. Byłem zdziwiony, że zmiany zostały dokonane wtedy, gdy najbardziej cisnęliśmy. I ten okres przewagi skończył się golem z dupy dla śledzi. Trochę tak, jak wczoraj. Rebocho – bardzo ważny gracz, zwłaszcza przy słabości naszych skrzydeł. Koniecznie przedłużyć, bo jeśli zostaniemy z Velde i Balujem to będzie dramat. Nie wiem, który był dzisiaj bardziej bezproduktywny. Pereira dzisiaj słabiutki, zwłaszcza w pierwszej połowie. Objeżdżany przez turbodebila, w ofensywie zero. Za karnego wszyscy mają pretensje do Murawskiego albo do sędziego. Tymczasem w ogóle nie byłoby tematu, gdyby nie frajerska strata Gruchy chwilę wcześniej. To było przedszkole! Najlepszy na boisku Karlstroem. Jaki ten człowiek ma spokój, jak szybko myśli i jak dużo widzi! Bednarek co odwalił każdy widział. Ogólnie ma dobry sezon ale nie sądzę, żeby go powtórzył. Temat dla zarządu. Raczkowski zrobił swoje. Przez niego straciliśmy już cztery punkty w tej rundzie. Ciekawe, jak „eksperci” będą go bronić. Ale i tak nie powinien był nam zaszkodzić. Wystarczyło strzelić karnego i nie podawać do Kowalczyka.
Swoją drogą jestem ciekawy, co się odwali w Warszawie. Dobra, ten remis jest dla nas kiepski ale śledziom też nic nie daje. Z wicemistrzem właśnie się pożegnaliśmy. Niestety zwycięstwo szmaty zwiększy determinację ich i sędziów. Dlatego też wczorajszy wynik był dla nas zły.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Pozytywny wynik Bartosza Salamona

„Im więcej o tej sprawie czytam tym bardziej jestem skonfundowany. Pawlaczyk, który prócz tego że jest lekarzem Lecha jest nefrologiem, zdziwił się że wykryli akurat chlortalidon, bo to przestarzały lek którego on od wielu lat nikomu nie zapisywał. Jakiś lekarz na twitterze był podobnie zaskoczony i też napisał że to stary lek który ma dosyć silne działanie i który on zapisał komuś ze dwa razy w życiu. Ten środek jest bardzo szybko wypłukiwany z organizmu, co oznacza że musiał trafić do organizmu Salamona w drodze do Szwecji albo tuż przed meczem. Salamon to alergik który konsultuje wszystko co bierze i je bo boi się reakcji alergicznej. Pije tylko wodę i unika izotoników. Mimo że to lek o działaniu moczopędnym, to Salamon na kontroli tak długo nie mógł się wylać że ledwo zdążył na samolot powrotny. Lek jest bezwzględnie zakazany, mimo że nie ma żadnego wpływu na wydolność i nie można nim uzyskać żadnej nieuczciwej przewagi. Jak u Hitchcocka. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a napięcie będzie wzrastać.

Onana za podobny lek dostał 9 miesięcy, choć udowodnił że wzial go nieświadomie bo pomylił tabletkę żony z paracetamolem. Przyznali mu nawet oficjalnie że nie miał intencji brania niedozwolonych środków, ale i tak go zawiesili. Tutaj też musi się skończyć na zawieszeniu. Nie ma innej opcji. Druga próbka na 99 procent wykaże to samo a wtedy będzie kara. Skoro takie przypadki są traktowane tak rygorystycznie, to tego się raczej nie wybroni. Gilotyna jest już naostrzona i naoliwiona. Do ustalenia pozostała tylko data zwolnienia blokady. Wielkiej nadziei na pozytywne zakończenie sobie nie robię. Lech powinien zrobić wszystko żeby Dagerstal został i rozglądać się za innym obrońcą a może nawet spróbować namówić Satkę na nowy kontrakt, bo latem może się okazać że ze stoperów zostaniemy z jednym Miliciem.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Pozytywny wynik Bartosza Salamona

„No nie wiem czy słusznie kary są tak bezwzględne w przypadku środków które same w sobie nie dają żadnej nieuczciwej przewagi. Jeśli udowodni się że nie brało się niczego więcej, a tym bardziej jeśli udowodni się że te niedozwolone środki trafiły do organizmu w sposób niezamierzony i przpadkowy oraz nie było żadnej intencji brania czegokolwiek niedozwolonego, to sprawa powinna kończyć się łagodnym rozstrzygnięciem. Taki Onana przecież został zdyskwifikowany mimo że nie brał żadnego dopingu. Dziewięć miesięcy zawieszenia za pomylenie tabletek to niesprawiedliwa kara. Nie po to się trenuje całe życie żeby stracić karierę tylko przez to że pomyliło się tabletkę żony z tabletką przeciwbólową. Świerczok też narzekał że potraktowali go surowo i w ogóle nie byli zaintetesowani wysłuchaniem jego wyjaśnień. Dopiero po miliardach odwołań ktoś łaskawie pochylił się nad tłumaczeniami Świerczoka i stwierdził że to co mówi ma ręce i nogi i trzeba przestać się wyglupiać i go uniewinnić. Dziwnie są prowadzone te postępowania dopingowe. Jest też sporo podwójnych standardów. Bramkarz Ajaxu za wspomnianą tabletkę żony dostał 9 miesięcy banicji, a ruscy olimpijczycy wbijają wszelkie możliwe anaboliki i gówno im zrobili. Norweskim biegaczkom też wolno brać leki na astmę zwiększające wydolność. Nie chce mi się też wierzyć że 35-letnia Serena Williams na czysto wygrywała szlemy w takim stylu. Podejrzane było też że 42-letni Noriaki Kasai na olimpiadzie otarł się o złoto prawie wygrywając z 15 lat młodszym Stochem będącym wówczas w formie życia. Dziwne to jest że przechodzą numery które śmierdzą na kilometr, a bezlitośnie karają piłkarzy którzy przez pomyłkę wzięli złą tabletkę. Pozostaje czekać na dalsze wyniki i ustalenia. Jeśli okaże się że do organizmu Salamona w wyniku pomyłki trafiła niewielka dawka tego niedozwolonego leku, to trzeba go będzie bronić do utraty tchu.”

Autor wpisu: Didavi do newsa: Śmietnik Kibica

„Wilak 12 gol. Mecz trwa. I teraz tak. Jeśli te rezerwy mają mieć jakikolwiek sens, to taki Wilak, który drugi sezon jest w nich najlepszy powinien w trybie pilnym i natychmiastowym zostać przeniesiony do pierwszego zespołu. Wolę Wilaka niż Sobiecha, a już tym bardziej przy kontuzji Szymczaka. Jeśli tak się nie stanie, to zaorać te rezerwy, bo w sumie po co one są? Jeśli Pingot, Bąkowski, Borowski, Palacz czy Kozubal są wypożyczani. Najlepszy z rezerw nie wchodzi do 1-dynki, a zsyłani to dwójki nigdy tam nie prezentują się dobrze, to nie ma logicznego sensu utrzymywania tych rezerw. To jest odpowiedni moment by Wilaka sprawdzić, dać mu szansę. Nie promować uparcie i na siłę za nic. Tylko docenić jego grę w rezerwach i rozwój, tym bardziej, że potrzebujemy teraz kogoś do przodu na ławkę, bo zarząd, Rząsa i trener zapomnieli o wzmocnieniach i latem i zimą.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Wypowiedzi trenerów po meczu

„No nareszcie trener powiedział to co powinien dawno już zrobić klub. Trzeba piętnować takich pajaców jak Raczkowski popełniających notorycznie błędy na niekorzyść Kolejorza. W zasadzie cała Ekstraklasa powinna protestować przeciwko nieudacznikom z gwizdkiem, ponieważ ich głupota i stronniczość w końcu uderzy w każdy klub. Można powiedzieć że czas tych starych pryków jak Raczkowski czy Marciniak już minął. Trzeba stawiać na młodych, niezmanierowanych jeszcze arbitrów, i spośród nich też tępić bezwzględnie już na starcie kariery sędziowskiej tych którym będzie odbijało w stronę stronniczości i puszczania takich farfocli jak ten nieudacznik Raczkowski. Brawo trenerze za te ostre słowa. Niech klub nie odpuści tego wydarzenia centrali. Natomiast co do Bednarka, wydaje mi się że van den Brom nie chciał piętnować go publicznie. To był błąd tylko i wyłącznie bramkarza, do którego przyznał się publicznie przed kamerami Canal +. Mam nadzieję że Bednarek wyciągnie wnioski, i następnym razem wykopie piłkę jak najdalej. To jednak całki em niezły bramkarz. Remis trzeba wziąć na klatę, i działać dalej. Lech musi wreszcie przełamać fatum Rakowa, no i przerwać passę Legii będącej w 2023 roku jedynym klubem;; bez porażki. W zasadzie sprawa złotego medalu jest rozstrzygnięta, ale Kolejorz może trochę namieszać faworytowi. Dla nas w tej chwili brązowy medal jest najważniejszy, i na walce o ten krążek trzeba się skupić. A gdyby udało się wyeliminować Fiorentinę, to byłaby to słodka wisienka na torcie.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <