ACF Fiorentina od jeszcze innej strony

Na temat Fiorentiny i rywalizacji Lecha Poznań z tym klubem powstały już 33 artykuły, w których nie było jednak wszystkiego na temat Włochów, którzy najpewniej zakończą niezapomnianą pucharową przygodę Mistrza Polski. Kolejorz nawet odpadając w ćwierćfinale Ligi Konferencji i tak może czuć się wygrany.

Przy okazji rywalizacji z Villarrealem czy Bodo/Glimt nie było materiału na temat rywala „od jeszcze innej strony”. Tego typu tekst wrócił przy okazji gry z Djurgarden i obecny jest także teraz. W końcu nadal jest wiele rzeczy na temat Fiorentiny, o których czekając na rewanżowe spotkanie warto wspomnieć kibicom. Dwa dni przed grą Lecha Poznań na Stadio Artemio Franchi pora na parę ciekawostek dotyczących stricte czwartkowego rywala Lecha Poznań, o których jeszcze nie wspominaliśmy w innych, wcześniejszych tekstach na KKSLECH.com.

Symbol Violi

Symbolem Fiorentiny jest kwiat lilii, czyli dość mało popularny w Polsce symbol zwany fleur-de-lis. Znajduje się on w herbie pucharowego rywala Lecha Poznań, wspomniany kwiat kibicom w Europie kojarzy się wyłącznie z Fiorentiną czy miastem Florencja, dlatego śmiało można go nazwać unikalnym symbolem. Nie jest to symbol, który towarzyszył Fiorentinie od początku istnienia, czyli od 1926 roku, przedstawiany wczoraj obiekt Stadio Artemio Franchi mający blisko 100 lat również nie był pierwszym obiektem tego klubu.

Inny herb, inne barwy

Fiorentina na początku grała w strojach czerwono-białych, dopiero po 2 latach od założenia przyjęła barwy fioletowe z dodatkiem białego. Od tamtego czasu używa też przydomków takich jak fioletowi, „Viola” a rzadziej lilie. Według historycznych źródeł Fiorentina zmieniła barwy z czerwonych na fioletowe po tym jak stroje piłkarzy tej drużyny zostały wyprane w rzece i zmieniły po tym kolor. Fiorentina jest świeżo po zmianie herbu, kilka miesięcy temu uproszczono go, zmniejszono. Zniknęła złota obwódka oraz napis ACF, a do tego inaczej wygląda kwiat lilii.

null

Bogaty właściciel

Latem 4 lata temu Fiorentine za blisko 160 mln euro kupił biznesman Rocco Commisso, który od tamtej pory próbuje wprowadzić „Violę” na wyższy poziom sportowy co może się udać w tym sezonie, gdy Fiorentina wygra Puchar Włoch, Ligę Konferencji lub zgarnie oba te trofea. Comisso to Włoch, który wyemigrował do USA mając 12 lat. Jest szefem firmy Mediacom, właścicielem Fiorentiny i jednego z amerykańskich klubów.

Ciekawa siatka sponsorska

Strategicznym sponsorem Fiorentiny jest wspomniana wyżej firma Mediacom będąca instalatorem telewizji satelitarnej i kablowej. Stroje dostarcza Kappa, na szczycie piramidy sponsorskiej są także Estra oraz Holding Lamioni. Fiorentina posiada szeroką siatkę sponsorską pełną firm partnerskich, które na polskim rynku nie są znane lub w ogóle u nas nie działają. I tak „Viola” ma m.in. partnera dostarczającego lody, partnera gier video, odzieżowego, zdrowotnego, organizującego obozy, wypożyczającego samochody, partnera handlowego, partnera zaopatrującego w wodę, wiele partnerów biznesowych a nawet partnera, który dba o rozrywkę dla piłkarzy.

null

Nie tylko jedna sekcja

Fiorentina to nie tylko jedna sekcja. Klub posiada również sekcję żeńską, które są coraz bardziej popularne w klubach z całej Europy. „Viola” ma dobrze rozbudowany system szkolenia mając szerokie grupy w każdej kategorii juniorów. Fiorentina w Primaverze zajmuje aktualnie wysokie 2. miejsce.

O sukces po latach

Fiorentina to 2-krotny zdobywca Mistrzostwa Włoch, 6-krotny triumfator Pucharu Włoch i zwycięzca Pucharu Zdobywców Pucharów (więcej o historii gier tego klubu w Europie -> TUTAJ). „Viola” na poważny sukces na arenie krajowej czeka jednak od 2001 roku a na sukces w Europie jeszcze dłużej. Sezon 2022/2023 może być dla niej wyjątkowy. Fioletowi są blisko gry w finale Pucharu Włoch po który ostatni raz sięgnęli 22 lata temu a do tego są jednym z głównych faworytów do końcowego zwycięstwa w UEFA Europa Conference League 2022/2023.

null

Miliony euro

Fiorentina to klub, w którym operuje się bardzo dużymi pieniędzmi. W ciągu 5 ostatnich lat z Florencji odeszli m.in. Nikola Kalinić (sprzedany za 22,5 miliona euro), Matias Vecino (24 mln euro), Federico Bernardeschi (40 mln euro), Federico Chiesa (42,5 mln euro) czy Dusan Vlahović (odszedł za 81,6 mln euro). Jeszcze kilka lat temu Fiorentina na pojedynczego piłkarza wydawała średnio 6-7 mln euro, za kadencji nowego właściciela te kwoty rosną. Standardem stały się transfery do klubu za kilkanaście milionów a nawet powyżej 20 milionów euro. Przykładowo 24,5 mln euro kosztował reprezentant Argentyny, Nicolas Gonzalez, który bawił się przy Bułgarskiej, ponad 14 milionów euro wydano na jego zmiennika także grającego na skrzydle Jonathana Ikone (2 gole przy Bułgarskiej) czy na napastnika Arthura Cabrala (najlepszy strzelec Ligi Konferencji, w Poznaniu strzelił bramkę na 1:0).

Dawne gwiazdy

Fiorentina aktualnie nie jest w Polsce zbyt popularna, sportowo to klub będący w cieniu Romy, Juventusu, Interu, Milanu a ostatnio nawet Lazio czy Atalanty. „Viola” była popularna pod koniec lat 90-tych, gdy grała jeszcze w strojach na których widniał napis „Toyota”. W tamtych czasach Fiorentinę reprezentowali tacy zawodnicy jak m.in. Gabriel Batistuta, Rui Costa czy Francesco Toldo, klub zdobył wówczas Puchar Włoch i 2 razy doszedł do poważnej fazy europejskich pucharów.

null

Klub zaangażowany w pomoc

Fiorentina to członek ECA, a więc stowarzyszenia, w którym zrzeszony jest także Lech Poznań. Klub angażuje się w pomoc chorym w tym na ALS i innym osobom potrzebującym w tym dzieciom dotkniętymi wojnami.

Viola kibicowsko

Początki ruchu kibicowskiego we Florencji sięgają połowy lat 60-tych XX wieku. Fanatycy Fiorentiny zasiadają za jedną z bramek na trybunie „Curva Fiesole”, która może pomieścić około 12 tysięcy ludzi. Kibice Fiorentiny mocno utożsamiają się z fioletowymi barwami i ze swoim miastem mocno przywiązując wagę do historii Florencji. Są apolityczni. Fanatycy „Violi” przyjaźnią się z kibicami Verony oraz AC Torino. Mają też przyjazne stosunki ze Sportingiem Lizbona, Ujpestem Budapeszt i Aston Villą. Największymi „kosami” Fiorentiny są za to Juventus Turyn, AS Roma, Lazio Rzym, Inter Mediolan, AC Milan, Bologna czy Napoli.

Polski fanklub

W Polsce działa stowarzyszenie o nazwie „Viola Club Polonia”, które organizuje wyjazdy na mecze Fiorentiny i zloty polskich kibiców fioletowej drużyny w różnych miastach naszego kraju. Stowarzyszenie posiada własną stronę internetową oraz profil na Facebooku, członkami tej grupy w sezonie 2022/2023 jest 20 osób.

null

Nagła śmierć piłkarza

ACF Fiorentina kilka lat temu przeżyła ogromną tragedię. W marcu 2018 roku przed wyjazdowym meczem zmarł kapitan zespołu Davide Astori. 31-letni środkowy obrońca zmarł we śnie, doszło u niego do nagłego zatrzymania akcji serca. Astori grał przeciwko Lechowi 8 lat temu, Fiorentina po jego śmierci zastrzegła numer „13”,

Kilku Polaków

Przed laty Fiorentinę reprezentowali Artur Boruc, Jakub Błaszczykowski, Adam Chrzanowski, Rafał Wolski, Bartłomiej Drągowski, Krzysztof Piątek czy Szymon Żurkowski. Oprócz Polaków z „Violą” związany był Paulo Sousa trenujący fioletowych w dwumeczu z Lechem Poznań w 2015 roku, który wspominaliśmy -> TUTAJ a od „innej strony” -> TUTAJ. Dodatkowo o Polakach we Florencji można przeczytać -> TUTAJ.

Trener dający stabilizację

Trenerem Fiorentiny od lata 2021 jest 46-letni Vincenzo Italiano. To były zawodnik, ale anonimowy we Włoszech, piłkarz głównie na poziom Serie B, który w Serie A rozegrał 104 mecze. Italiano urodzony w Niemczech jako trener dotąd również niewiele osiągnął, przed Fiorentiną szkolił anonimowe drużyny i Spezię.

null

Piękna Florencja

Lech Poznań zawita do pięknego, starego miasta Florencja leżącego w środkowych Włoszech i będącego stolicą słonecznej Toskanii. Dawną stolicę Italii zamieszkuje 400 tysięcy osób, a więc jest to miasto mniejsze od Poznania. Florencja leży między Pizą a Bolonią, do San Marino jest stamtąd około 150 kilometrów. Jutro lechitów na miejscu zastanie lato, temperatura będzie przekraczała 20 stopni, w czwartek ma być nieco chłodniej i wieczorem może popadać deszcz.

Ośrodek treningowy gorszy od Lecha

Ośrodek treningowy Fiorentiny nosi nazwę im. Davide Astoriego. Został otwarty 12 lat temu, kosztował mniej niż akademia Lecha Poznań we Wronkach. Ośrodek znajdujący się przy opisywanym wczoraj przestarzałym obiekcie Stadio Artemio Franchi szału nie robi, jest nowoczesny, ale nie może równać się z bazą treningową Lecha Poznań, który do dyspozycji w Poznaniu, we Wronkach i w Popowie ma prawie 10 boisk treningowych.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz