Na chłodno: Najlepsze momenty z niepokojem

Cykl „Na chłodno” to od lat najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.

Niezapomniany pucharowy sezon 2022/2023 dobiegł końca, przez najbliższy miesiąc pogramy tylko w weekendy, na KKSLECH.com wraca więc oczekiwana przez Was publicystyka w tym cykle takie jak „Na chłodno” czy „Pyry z gzikiem”, o czym wspomniano m.in. -> TUTAJ oraz TUTAJ.

Jeszcze przed decydującymi rozstrzygnięciami w PKO Ekstraklasie 2022/2023 sporo mówi się o Lechu Poznań jako o klubie, który poprzez pracę, parę sezonów uczenia się na błędach i dzięki realizacji strategii doszedł do pewnego poziomu. Według wielu ludzi zajmujących się futbolem Lech Poznań ma teraz wszystko, żeby chociaż co 2 lata grał w fazie grupowej europejskich pucharów, co roku zdobywał jakieś trofea a być może nawet zdominował polską ligę na lata. Głos w tej sprawie zabiera coraz więcej osób, nawet dawny prezes jednego z polskich klubów przyznał, że obecnie mamy dużo i „jeśli Lech tego nie rozmieni, to będzie dobrze”.

Lech Poznań aktualnie znajduje się w jednym z najlepszych momentów w swojej ponad 100-letniej historii. Od 2020 roku 2 razy udało nam się dostać do fazy grupowej europejskich pucharów, dojść nawet do 1/4 finału Ligi Konferencji, zdobyć Mistrzostwo Polski i prawdopodobnie w kolejnym sezonie po tym mistrzostwie załapać się do następnej edycji europejskich pucharów. Awans do eliminacji Ligi Konferencji tej wiosny byłby wyciągnięciem wniosków z rozgrywek 2010/2011, 2015/2016 i 2020/2021, w których Kolejorz rywalizujący na arenie międzynarodowej zupełnie nie potrafił grać na krajowym podwórku. Aktualnie Lech jest na nieco innym poziomie niż dawniej, słowa wypowiadane przez dziennikarzy, kibiców innych klubów, prezesów czy byłych prezesów nie biorą się znikąd, wystarczy chwilę pomyśleć, zastanowić się i łatwo dojdzie się do tego, co ma i czym dysponuje Lech Poznań. A mamy naprawdę dużo, najważniejsze punkty odróżniające nasz klub od innych polskich klubów są wyszczególnione poniżej:

null

Co ma Lech Poznań?

– Wysoki budżet na polskie warunki
– Stabilność finansową
– Akademię na europejskim poziomie
– Młodzież na wysokim poziomie (dobre wyniki juniorskich drużyn, regularnie powołania do kadr)
– Współczynnik 19.000
– Rozpoznawalność w Europie
– Stadion i całą infrastrukturę
– Szkielet zespołu (Bednarek, Ishak, Karlstrom, Pereira, Milić), doświadczonych piłkarzy z jakością
– Doświadczenie w grze co 3-4 dni
– Ambitną, świadomą drużynę
– Doświadczonego trenera z bogatym cv
– Zaplecze kibicowskie
– Wysoką medialność

W czym zatem tkwi problem skoro na papierze jest tak dobrze? A no w braku chęci zrobienia kroku naprzód. Tak przynajmniej wynika z informacji, jakie w ostatnich dniach wypuszczał klub i które popsuły humory kibiców. Ci w dużej części wciąż nie mają zaufania i nie wierzą w zrobienie użytku z możliwości, jakie teraz mamy. W skrócie, w ostatnich dniach z Lecha Poznań zaczęły wypływać informacje jakoby latem nie było szału transferowego, a przecież to okienko nie może wyglądać tak jak to zimowe czy poprzednie letnie, jeżeli w przyszłym sezonie 2023/2024 mamy ponownie zdobyć trofeum czy znów spróbować podbić Europę. Liczby finansowe przedstawione przez klub są niepokojące. Ewentualnie kibice nie potrafią ich odczytać, jesteśmy wszyscy na to zbyt głupi, Lechowa społeczność źle je interpretuje, Lech w zły sposób je przedstawia lub faktycznie klub nie ma kasy na uczynienie progresu.

Jakub Szlendak zajmujący się finansami zamieścił na swoim blogu -> TUTAJ finansowe dane wypuszczone przez Lecha Poznań w tym dyrektora Tomasza Kacprzyckiego. Żeby było delikatnie – liczby, jakie wyszły na jaw szału nie robią, można nawet pomyśleć sobie tak: „Po co Lech ma grać w pucharach i zdobywać trofea skoro później trzeba gdzieś latać, wypłacać zawodnikom premie i ponosić duże koszty? Lepiej być w samej czołówce Ekstraklasy”. Takie wypowiedzi kibiców w ostatnich dniach już się pojawiały, trudno się temu dziwić, gdyż dane finansowe zaprezentowane przez Tomasza Kacprzyckiego i przedstawione na wspomnianym blogu dla przeciętnego kibica są jasne. W Europie za wiele zarobić się nie udało, zysk 20 milionów złotych brutto jest mały, koszty są/były duże, klub coraz więcej ładuje w akademię we Wronkach a przyszły sezon rozpocznie stratą. Co najgorsze te straty finansowe mogą być jeszcze większe, gdyż nad Lechem Poznań wisi kara pół miliona złotych za brak 3 tysięcy minut młodzieżowców oraz istnieje poważne ryzyko utraty 4 milionów złotych (tyle wynosi różnica finansowa pomiędzy 3 a 4. miejscem na koniec sezonu ligowego).

null

– 20 mln zł zysku brutto za sezon 2022/2023
– Całkowite przychody za pucharowy sezon 2022/2023 wynoszą 55 mln zł
– Całkowite koszty za pucharowy sezon 2022/2023 wynoszą 25 mln zł
– Koszty pucharowych wyjazdów to około 9 milionów złotych
– Roczny koszt utrzymania akademii to 15 milionów złotych
– Sezon 2023/2024 bez fazy grupowej zakończy się kilkunastomilionową stratą

Sygnały wypływające z Lecha Poznań są niepokojące, a lato transferowe 2023 jest przecież bardzo ważne. Aktualnie nie widać perspektyw, abyśmy mieli szerszą a już na pewno mocniejszą kadrę od tej obecnej. Latem czeka nas wspominana już wcześniej w paru tekstach duża przebudowa drużyny przez odejścia wielu wypożyczonych piłkarzy i nie tylko. Za nich należało będzie sprowadzić co najmniej 6-7 nowych zawodników, aby chociaż miał kto siedzieć na ławce. Do liderów takich jak Joel Pereira, Antonio Milić, Jesper Karlstrom czy Mikael Ishak należało będzie dokooptować nowych graczy z jakością w każdej formacji, żeby chociaż kibice Lecha Poznań czuli moc zespołu na papierze, czuli posiadanie przez Lecha Poznań mocniejszej drużyny od tej Legii Warszawa czy Rakowa Częstochowa, w którym właściciel mówił ostatnio to, co w nieco inny sposób (chyba) chcą opinii publicznej przekazać włodarze Lecha Poznań (nie mamy za wiele bejmów, trzeba zaciskać pasa).

Wielu kibiców już w tygodniu zaczęło panikować, zrzedły im miny, wielu zaczęło porzucać marzenia o trofeach w sezonie 2023/2024 czy o następnej europejskiej przygodzie, ale tak naprawdę jest na to za wcześnie. Mamy dopiero 28 kwietnia, najpierw trzeba dograć ten sezon na 3. miejscu ratując medal + prawie 4 miliony złotych a później skupiać się na tych transferach, które tego lata są bardzo istotne. Jeśli do połowy czerwca nikt nie przyjdzie, później zaczną się jakieś dziwne wypożyczenia, będzie problem ze skompletowaniem środka obrony, z następcą Michała Skórasia, a przykładowo Staszewski zaraz po wyjściu z samolotu, głosem Rząsy, Rutkowskiego i Tabiszewskiego będzie majaczył broniąc władz, to dopiero wtedy Lechowa społeczność może zacząć się martwić.

null

Wspomnienie Tomasza Rząsy oraz Piotra Rutkowskiego nie jest tutaj przypadkowe. Powszechnie wiadomo, jak działa John van den Brom, było o tym pisane, gdy przychodził do Lecha Poznań, wspominali o tym także eksperci od holendersko-belgijskiego futbolu. Nasz trener działa jak wielu innych trenerów z Belgii czy z Holandii. Mianowicie nie ciągnie za sobą byłych zawodników, transfery oraz budowanie zespołu zostawia zarządowi w tym przede wszystkim dyrektorowi sportowemu. On tylko trenuje i ewentualnie wyraża opinie, czy chce podsuniętego piłkarza przez skauting czy Tomasza Rząsę, czy nie chce. Kibice Lecha Poznań wyrażając swoje opinie na temat letniego okienka transferowego powinni kierować uwagi, pretensje bądź pochwały przede wszystkim do Piotra Rutkowskiego oraz Tomasza Rząsy. Kolejorz w nowym sezonie 2023/2024 pod wodzą Johan van den Broma jak najbardziej jest w stanie wywalczyć Mistrzostwo Polski, zdobyć Puchar Polski, awansować do fazy grupowej Ligi Konferencji, lecz trener Lecha Poznań potrzebuje do tego odpowiednich narzędzi dostarczonych przez zarząd. I to narzędzi dostarczonych na czas, a nie znowu w drugiej połowie lipca czy w sierpniu, gdy pojawią się mityczne okazje, spadną ceny czy rzekomo gracze, których chcemy łaskawie się zdecydują podjąć decyzję. Po tylu latach nie potrzebujemy propagandowego gadania, ile to trzeba czekać na lepszych piłkarzy, wysługiwania się przeciekami jak o Heliku prosto z samolotu, tylko konkretnych działań w miarę możliwości.

Kończąc na dziś i zostawiając pozostałe tematy na poniedziałkowe „Pyry z gzikiem” jeszcze jedna rzecz. Lecha Poznań w ostatnim miesiącu grania musi interesować wyłącznie 3. miejsce, brąz do klubowego muzeum, umocnienie się w historii Ekstraklasy, polskiej piłki i te 4 miliony złotych, żeby odpadło kolejne tłumaczenie o stratach finansowych przez nieudany maj. Śmiesznie byłoby pisać o mitycznym połączeniu pucharów z ligą skoro w Ekstraklasie aktualnie zajmuje się miejsce pucharowe dzięki finalistom Pucharu Polski i bilansowi 13-10-6, 41:28. To, co gra Lech Poznań u siebie w tym sezonie ligowym, jest niesmaczne (7-2-5, 20:14), jest niegodne ustępującego Mistrza Polski, 4. lokata nie będzie tu celebrowana. Pozycja medalowa przy dodatku w postaci 1/4 finału Ligi Konferencji już tak.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





39 komentarzy

  1. edved pisze:

    Nawet nie muszę zaglądać w liczby o których piszecie żeby zadać następujące pytanie. Czy poprzez pokazywanie wyników finansowych klub chce powiedzieć, że w sezonie w których zarobił furę euro w pucharach i kolejne eur otrzyma za jeden z najlepszych transferów w swojej historii, nie ma środków na wzmocnienia??? W sumie to ja nawet nie mam oczekiwań że wydamy 3,4 czy 6 mln EUR. Jak dla mnie Rząsa może wydać 0 EUR pod warunkiem, że wzmocni drużynę.

  2. Mazdamundi pisze:

    W ostatnim sezonie mistrzowskim większość kluczowych piłkarze w drodze po mistrzostwo została ściągnięta rok/pół roku przed rozpoczęciem sezonu. Martwi fakt, że dwa ostatnie okienka zostały totalnie przepierdziane i jakoś nie wierzę, że to będzie inne. Oczywiście – chwała za utzymanie szkieletu poprzez przedłużenie kontraktów, ale to nie wystarczy. Dlatego na nic wielkiego się nie nastawiam. Zdobycie Mistrzostwa, Pucharu Polsatu czy nawet awans do LK będzie ogromnie miłym zaskoczeniem. Nie za bardzo też rozumiem wiarę redakcji w to, że Lech z JvdB jest w stanie wygrać krajowe rozgrywki. Może na pierwszy rzut oka osiągnął wynik odbiegający od poprzednich sezonów postmistrzowskich, ale czy drużyna zrobiła jakiś progres np. taktyczny względem ubiegłego sezonu?
    Czy widać, że rozwijamy się, gramy lepiej, przeciwnicy mają z nami większe problemy niż za poprzedniego trenera? Nie. A to nie było też tak, że latem ubiegłego roku rozmontowano nam zespół. Z najważniejszych piłkarzy odszedł Kuba Kamiński, a reszta to rezerwowi po niezbyt udanej indywidualnie kampanii 21/22. W momencie, gdy Brom przychodził, było pisane, że to trener lubiący grać ofensywnie, który woli wygrywać 4:3 niż 1:0. I tak sobie oglądałem nasze ligowe batalie i z miesiąca na miesiąc miałem coraz większe wrażenie, że albo ktoś wykonał błędny research na temat osoby szkoleniowca, albo na ławce siedzi ktoś kto się podszywa pod opisywanego w czerwcu trenera. Do tego jeśli Brom będzie trzecie z rzędu okienko biernie się przyglądać polityce transferowej Rząsy i spółki, to kiepsko to widzę. W takim razie mógłby go uratować tylko brak awansu do LK. Oczywiście zakładając, że po roku pracy znalazłby on w końcu pomysł na naszą grę w tej słabej lidze, gdzie w tym sezonie nie potrafiliśmy zaprezentować ani mistrzowskiego poziomu ani poziomu drużyny chcącej walczyć o mistrzostwo.

    PS I jeszcze się Wam błąd wkradł, bo „Cygański Książe” to nie dawny prezes jednego z polskich klubów, tylko dawny prezes jednego z sowieckich klubów reprezentujących z jakiegoś powodu nasz kraj 😉

  3. edved pisze:

    W ramach uzupełnienia:
    Kovacevic kosztował 300 000 EUR
    Ivi Lopez 0
    Tudor 0
    Ishak 0
    Joel Pereira 100 000

    Nie liczę wynagrodzeń agentów i kwot za podpis, ale chcę powiedzieć że w naszej lidze żaden dyrektor sportowy nie może powiedzieć że nie jest w stanie wzmocnić drużyny bo nie ma 5 mln EUR do wydania. Kompetencje>kasa

  4. Bart pisze:

    Jeśli Lech zajmie 4 miejsce a Pogoń 3, to Lech powinien wystawić fakturę na te 4 miliony z tytułu pokrycia strat finansowych spowodowanych błędami sędziowskimi, jako odbiorcę podać Pawła Raczkowskiego i domagać się by skurwiel zapłacił.

  5. bombardier pisze:

    Najwyżsi decydenci Lecha przez ostatnie 15 lat są zadowoleni
    z osiągniętych wyników. Mało tego twierdzą, że cały czas się uczą.
    Idąc takim rozumowaniem – NIE SPODZIEWAM się żadnych
    istotnych ruchów z ich strony.
    Prawie wszyscy kibice oczekują zgoła coś innego, jednak Rutki
    są NIEREFORMOWALNI!
    System feudalny górą.
    Najlepszym rozwiązaniem byłoby wystawienie Lecha na sprzedaż!

    • slavo1 pisze:

      Muszę powiedzieć, że ostatnie zdanie mnie rozbawiło 🙂 Skomentuję to cytatem z Kilera :” Ty Wąski zabiłeś te kurę ze złotymi jajami”. Na prawdę uważasz, że ktoś rozpatruje albo nawet o tym przemyśliwuje, sprzedaż Lecha? Kurę ze „złotymi jajami”? Wolne żarty – pewna pensja, dywidenda, wzrost wartości firmy, excel na zielono… Jeszcze nie teraz… może za 5 może 10 lat… za dwa MP, za może 1 PP, za może 2x fazy grupowe – wtedy wartość firmy podskoczy. itd, itp, itd itp. Za ruski rok, na święty nigdy.

      • bombardier pisze:

        Użyłem słowa „byłoby”, to jest tryb PRZYPUSZCZAJĄCY.
        Zdaję sobie sprawę, że Rutki ZABETONOWALI po swojemu
        Lecha i WARA INNYM do tego!
        Ty sam poniżej WYRAŹNIE napisałeś, że z OBECNYM
        ZARZĄDZANIEM się nie zgadzasz i nie chcesz być dłużej
        oszukiwany.
        W pełni to popieram – absolutna zgoda!

  6. Didavi pisze:

    Brom to dobry trener. Nawet świetny. Do klubu w którym właściciel ma ambicje. I pisałem już o tym. Jeśli właściciel ma ambicje zmontowania mocnej drużyny i robi „swoje” dostarczając trenerowi wzmocnienia, to Brom ma bardzo dobry warsztat. Jeśli właściciel jest ambitny i chce wygrywać za wszelką cenę budując silny zespół to Brom sprawdzi się w takiej konfiguracji doskonale. Natomiast w Lechu jest ten problem, że właściciel jak nie musi, to kasy nie wydaje. Jak nie musi to wzmocnień nie robi. Tak samo działa dyrektor sportowy, Rząsa. I niestety jeśli nie ma presji na wzmocnienia ze strony trenera, co pokazało lato i zima, to Lech się nie wzmacnia i widząc już te przecieki z klubu, że wcale nie jest tak dobrze finansowo, chociaż sprzedajemy za miliony, zarabiamy miliony w pucharach i w lidze, to dalej trzeba zasypywać dziurę. Można już mieć obawy co będzie latem. Jeśli Brom nie będzie naciskał, to można zapomnieć o szerokiej i mocnej kadrze. Dlatego zawsze będę powtarzał, że Skorża jest idealnym i najlepszym trenerem dla Lecha, dla nas. Bo on poza wynikami, wymaga i potrafi naciskać na Rutka. Kiedyś zasłaniali się tym, że trzeba kogoś sprzedać, żeby spiąć budżet albo grać w pucharach. Teraz mamy i pieniądze z transferów (Skóraś już sprzedany, a mamy kwiecień), mamy bardzo duże pieniądze podniesione z LKE, a mimo to ciągle braki, ciągle za mało, żeby działać. A przecież jeszcze nie wydaliśmy pieniędzy odłożonych na Helika! :))))
    Przez zawalone okno letnie i zimowe. Teraz musimy przeprowadzić poważną przebudowę: bramkarz, 2 stoperów + Dagerstal (jeśli Salamon będzie zawieszony), lewy obrońca, środkowy pomocnik, 3/4 skrzydłowcyh, 10 i napastnik. A już teraz Rząsą zapowiada stabilizację składu i wzmocnienia…ale z akademii. To będzie bardzo ważne lato. Mamy wszystko by zbudować silną i szeroką kadrę. Redakcja wymieniła w punktach to co sprawia, że mamy też doskonałą pozycję negocjacyjną, o której inni mogą pomarzyć. Jeśli teraz tego nie wykorzystamy, to już nigdy. Jeśli teraz nie zrobimy kolejnego kroku, to się cofniemy. Zmarnowanie takiego potencjału będzie niewybaczalne.

    • Bigbluee pisze:

      Jakie niewybaczalne? Przeciez 90% ludzie tu na tej stronie wybaczyło wszystkie grzechy po zdobyciu MP a każdego kto krytykował w postaci „myślenia na chłodno” to nazywano malkontentami i określano mianem cieszących się z porażek i czekających na potknicia. Od dawna mówię że z tym trio daleko nie zajdziemy. Raz na jakis czas strzelba wytrzeli i tyle. Za dużo razy działo się źle i byla na to wymowka i za dużo razy powtarzał się ten sam schemat, aby nagle myśleć inaczej mimo zdobycia MP. Wielu ludzi tutaj z trolem 27 na czele, poucza i strofuje innych, chwiejąc się z argumentami jak choragiewka. Cały sezon czytam, patrząc chronologicznie ze najpierw nie było czasu potem znowu nie było czasu, potem za krótkie mikrocykle, potem za dużo meczow, potem zmeczenie, potem opowieści o ręce Broma, potem przerwa po której każdego zmieciemy, potem jak nie zmietlismy to znowu zmeczenie a o ręce Broma już się nie wspomina(amnezja gdy jest coś niewygodne) , potem wypalenie sezonem, teraz odpoczynek całkowicie od gry bo w kwietniu czuć w nogach mecze z sierpnia. Pytanie co będzie dalej?
      Talia wymówek jest przeogromna. Obrona twierdzy godna podziwu. Jednak sam Rutek z Excelem ponownie tą twierdzę obalą i nie ma co jej bronic. Sukces w LKE zakrył oczy i ludzie mają milion wymówek i usprawiedliwień gównianej gry w lidze. W to graj Rutkom. Sami się nie muszą tłumaczyć. Nikt nie wymaga cały sezon.
      I tak, ci sami ludzie co teraz wszystkiego bronią, wybaczą rutkowszczyzne i dejavu z 2022 roki w przerwie letniej bo przecież graliśmy z Fiorentiną a to jest karta joker co bije wszystkie argumenty.

      • kibic79 pisze:

        Weź Bigblue załóż swój klub, albo złóż cv na dyrektora sportowego. Jeden z najlepszych sezonów w historii , a Ty ciagle marudzisz.
        Tez bym chciał, żebyśmy wygrywali ligę , PP i jeszcze Ligę Mistrzów. W polskich realiach Lech jest najlepiej zarządzanym klubem, jedynym nie generującym strat, nie utrzymywanym przez miasto i od lat będącym w czołówce.

    • Ostu pisze:

      Dobra @Bigbluee – to jaka jest Twoja propozycja ?
      Ale o konkrety proszę…
      A JESZCZE wcześniej zapytam – no to co do kurwy nędzy ja mam robić…?!
      Przestać kibicować Lechowi bo ma pojebany zarządzik…?
      A może mam się obrazić na Klubu ?!
      A może mam tupać siedząc i oglądając mecz…?!
      No więc czekam na spokojnosci na Twoje konkretne propozycje wyjścia z tej sytuacji…

      • mouse pisze:

        W pierwszej kolejności odsunąć od jakichkolwiek decyzji o wyborze nowych skrzydłowych i bramkarza tych „magików” co sprowadzali poprzednich grajków na te pozycje w ostanich kilkunastu latach.

      • Ostu pisze:

        @mouse – a jak mamy to zrobić?

      • mouse pisze:

        Tylko to co możemy: NSNP – komentując / pisząc wytrwale w social media, co odważniejsi wydzwaniając się na wywiady z przedstawicielami klubu (dziennikarze niestety rzadko piszą czy mówią to co myślą przez własne partykularne interesa). Ultrasi, kasę ze zbiórek – zamiast inwestować w wątpliwej jakości oprawy (dobre graficznie , z jakimś sensownym przesłaniem, w tym sezonie na palcach jednej ręki można policzyć) czy śmierdzące race – inwestować w kolejne prześcieradła z hasłami, grafitti, etc. Np. po ostatnich minimalistycznych sygnałach oczekiwałbym od ultrasów ostrzegawczej oprawy jutro jasno wyrażającymi oczekiwania wobec włodarzy.
        Nie wierze, że to spływa po tych „wiecznych studentach”. Widać to chociażby po tym, że małymi, (choć zbyt małymi) krokami widać pewne postępy. Ale gdy te sie pojawiają to szeroko rozumiana publika odpuszcza, nie czyni kolejnego kroku… tak samo jak Lech.
        Co do skrzydłowych – pokładam pewne nadzieje w VdB. Zimą nikt nie odszedł więc nie było potrzeby transferów i nie miał sie jak wykazać. Teraz odejdzie dwóch jak nie czterech „Wingerów” a to, jak się mówi, podstawa silnika napędowego jego filozofii gry. Może pomoże wybrać mądrze, „pod siebie” i oprotestuje podsuwany szrot czy innych mamisynków („mentalne cipciochy” jak mawia mój znajomy) z którymi trzeba więcej rozmawiać niż trenować…

      • mouse pisze:

        * „nie było potrzeby transferów” czytaj: „nie było nagłej, palącej potrzeby bo było kim grać”. Transfery są wskazane co okienko, z tym że sensowne. Tak by zastąpić słabsze ogniwo mocniejszym, wzmóc rywalizację, dodać nowej krwii, co jakis czas zasilić zespół znanym zawodnikiem z doświadczeniem i odpowiednim mentalem oraz etosem pracy by młodsi mieli się od kogo uczyć, rozwijac i brać przykład, etc, etc.

  7. Ekstralijczyk pisze:

    Tak jak pisałem jakiś czas temu.

    Szykuje się powtórka z zeszłego letniego okienka.

    Będzie czekanie czy uda się awansować do fazy grupowej LKE.

    Nie optymistycznie niestety to wygląda….

  8. Boomer pisze:

    Tutaj nawet nie chodzi o wielkie transfery gotówkowe. Ktoś już powyżej wymienił świetnych zawodników, którzy przychodzili za darmo lub za frytki. W ostatnim roku nasza marka wystrzeliła w górę, więc potencjalni lepsi zawodnicy z kartą w ręku też by pewnie tu chcieli grać.
    Obawiam się jednak:
    1) Niekompetencji Rząsy
    2) Braku ambicji zarządu
    Pożyjemy, zobaczymy. Stare koszmary wracają.

  9. slavo1 pisze:

    John „Tak krawiec kraje jak mu materiału staje” VdB to trener do innego typu klubu. Ale wygląda, że mimo to jest mocno ambitny. Poczuł, że TUTAJ można osiągnąć naprawdę solidne rzeczy. Wyrobić sobie markę na przyszłość jeszcze wyższą. ALE obawiam się, że „koralik warśafski” miał rację i … VdB będzie miał wyje..e na Lecha za pół roku, jak zobaczy, że ma grać na 3 frontach juniorami i emerytami z wypożyczalni szrotu z cofniętym licznikiem. Jesienią zmiana trenera i …. w kółko Macieju. A my obudzimy się po raz kolejny w DNIU ŚWISTAKA. Jakiś czas temu napisałem, że nie mam zamiaru kibicować firmie w poprawianiu jej wyników finansowych a chciałbym kibicować klubowi z ambicjami sportowymi, głodem kolejnego sukcesu, ambicją bycia lepszym. Z tego co czytam wyżej (analiza wyników finansowych Lecha) i biorąc pod uwagę, że ludzie się nie zmieniają (chyba, że na gorsze) a włodarze Lecha nie sa skłonni do nawet minimalnego ryzyka – to uważam, że będziemy świadkami spektakularnego DEJA VU – lat tak zgrabnie wymienionych wyżej. W takiej sytuacji pisanie kogo byśmy widzieli na jakiej pozycji nie ma NAJMNIEJSZEGO SENSU. Fabryka brojlerów działa w najlepsze, kolejny kogut sprzedany, nowe przygotowywane do wywozu, gablota ma nowe koszulki i nawet puchar MP, wiele pięknych zdjęć z LKE, wycinków z gazet…. Idealna laurka dla akcjonariuszy, którzy dostaną dywidendę. Kilkanaście dni temu napisałem, ze Lech ma czas na przygotowanie się do nowego sezonu. Nie wiedziałem, że różnica pomiędzy 3 a 4 miejscem jest tak duża. Lech zdobędzie 3 miejsce i wystawi te 300 minut niedojdę piłkarskiego … ale nie po to by cieszyć się najniższym stopniem podium. Ale BY NIE STRACIĆ KASY. I jeżeli to lipca nie będzie wzmocnień, realnych wzmocnień, to oznaczać to będzie, że bufon-koralik miał rację : oni się niczego nie uczą. Nie wiem czy będę potrafił oglądać mecze Lecha bez emocji… Sam jestem niereformowalny : odpuściłem sobie na rok pisanie tutaj i postanowiłem nie chodzić na mecze Lecha tak długo aż zacznę BYĆ TRAKTOWANY POWAŻNIE PRZEZ WŁAŚCICELI (wynik sportowy). Jeśli jednak zostanę oszukany 4 raz – to … kto wie…może w końcu zaakceptuję, że chodzi o zarabianie na kopaczach i brojlerach a nie na wyniku sportowym. Tylko, że to wypierze z jakichkolwiek emocji mecze Lecha. Dla mnie przynajmniej.

  10. Pawel68 pisze:

    No niestety!Byłem ostatni raz na Bułgarskiej w 2018 w meczu z Górnikiem gdy dostaliśmy małe lanie.Pózniej tylko na finale PP gdy łby lały kibiców Lecha!Rutkowski nie wybieram się z ekipą na twoje mecze bo masz prawdziwych kibiców w d…!

  11. mouse pisze:

    Trochę dziwne te sygnały z klubu.
    Nie tylko z perspektywy tego co Lech dodatkowo wygospodarował w tym sezonie ale też i tego czego nie wydał w poprzednich 2 okienkach (zimowego w zasadzie w Lechu nie było). Latem 2022 była gadane: „wzmocnimy zespół przed pucharami, mamy pieniądze” tylko ostatecznie ten mityczny już Helik nie mógł się ponoć zdecydować.
    No to skoro:
    a) latem 2022 nie zostały środki na transfery wydane,
    b) ukończono wreszcie pompowanie środków w strategiczną inwestycję (nową infrastrukturę akademii)
    c) klub zarobił krocie na pucharach
    d) sprzedał Skórę (tak wiem – na raty – ale zarazem wpływają kolejne raty za wcześniej sprzedanych, oraz Lech zapewne też nie płaci 100% upfront)
    to być może łudzę się tylko naiwnie, że to gadanie „nie mamy kasy” to taka gra, zasłona dymna by idąc po nowych zawodników, negocjować kwotę transferu, kontrakt czy prowizję managera – grać biedaka co by ugrać (uszczknąć) jak najwięcej.
    Osobna kwestia, którą też może warto poruszyć, jest taka – że jak już Lech wydaje duże (w mediach) pieniądze na transfery to często pali tą kasą w piecu sprowadzając nic nie wnoszących Sykorów czy innych BaLoua. Wydawać duże kwoty trzeba umieć, bo potem nie ma ani grajków ani pieniędzy…
    Trochę więc też straszno, że teraz trzeba będzie zapewnić min 2 (o ile nie 4) nowych skrzydłowych na czym Lech nie bardzo się znał do tej pory… za co nikt nie poniósł za to odpowiedzialności (za bramkarzy zresztą również).

  12. robson pisze:

    Choć nie znoszę Leśnodorskiego, to nie sposób mu tu nie przyznać racji. Oni się nigdy nie nauczą…

  13. Ostu pisze:

    Właściwie to TERAZ powinienem TUTAJ skopiować mój wpis że śmietnika z 27 kwietnia 12.21….

  14. Ostu pisze:

    Nie wiem czy odpowiesz @Bigbluee na moje pytania a tym bardziej nie wiem co ale jeśli miałbym zacząć myśleć tak jak Ty – a na razie czekam na SPOKOJNOSCI do końca sezonu a potem do sierpnia – to musiałbym zacząć śpiewać…
    Choć Żuławski – a właściwie jego „diabeł” mówił – „tego się nie da opowiedzieć, to TRZEBA zatańczyć…” no ale jakże ja mam tutaj tańczyć więc zaśpiewam….
    Kiedy powiem sobie dość, a ja wiem że to już niedługo…
    Czy warto było szaleć tak przez całe życie, czy warto było spalać się jak ja…
    Podkreślam – jeśli miałbym zacząć myśleć tak jak Ty…
    Ale być może Twoje słowa to już nie TYLKO teoria…
    Ale kiedyś w śmietniku napisałem, że jesteśmy – tu na Forum – ostatnimi bodaj fanatykami może poza wyjątkiem paru fanatyków z kotła, którzy po „wyginięciu” nie zostawią po sobie następnych pokoleń…
    Jeśli @Bigbluee masz rację to złotoustemu i Exelencji udało się”wychodowac” pokolenie klientów, którzy będą kupować „dobry towar” lub nie i będą chodzić „na Lecha” tylko gdy będą sukcesy…
    Ale z drugiej strony czy nie o tym zawszę marzyliśmy żeby były same sukcesy ..?!
    I wtedy rzeczywiście już możemy odejść…

    • tomek27 pisze:

      A co on ci może odpowiedzieć ? Jedyne co on gada , to „ wszystko jest do dupy „ , „ wyjebac wszystkich „ , „ Brom nic nie umie „ itd . Typowa maruda , która pojawia się po porażkach i wtedy wyskakuje z „ a nie mówiłem?” .

    • Bigbluee pisze:

      Sory, jest majówka i nie czytam za często neta. Z resztą ostatnio pracuje po 10h i rzadko pisze cokolwiek. Ale to nie jest wymówka ze nie odpisze. Tylko odpisze jak nadrobię zaległości w czytaniu.

      Odpowiadając na Twoje pytanie, co proponuję? Szczerze? To nie ma jednego dobrego rozwiązania. Dlaczego? Dam porównanie aby to dobrze zobrazować. Zarząd jest jak Sobiech. Co byś nie zrobił jako kibic, jak byś nie zrobił, czy krytykujesz czy nie, czy komentujesz czy nie, to opierdala się ile można kasując za to chore przeogromne pieniądze. A efektu zero. Potem minimalistycznie nagle z braku laku wytrzelil na 2 chwil i ego w kosmosie. Praktycznie każe sobie dziękować ZAPOMINAJĄC O PRZESZŁOŚCI a do tego wypina się na tych co mu płacą i się wyprowadza do Turcji. Zarząd to taki Sobiecj Wypisz wymaluj. Czy my z Sobiechem daleko zajdziemy? A z tym zarządem? Czy mamy radość z jego gry? A z działań zarządu i okienek? Czy Sobiech idzie za ciosem i jak ma zwyżke to kombinuje i planuje jak to wykorzystać dla dobra siebie i klubu? Nie. Tylko dla dobra siebie. Tak jak zarząd.
      I co z tym fantem zrobić? Nic nie można zrobić. A skoro nic nie można zrobić to jedyne co nam kibicom pozostaje to chłodne myślenie,WYMAGANIE I NIEZAPOMINANIE. Jak ktos pisze ze raz. Na 7 lat się udał i masz się z tego cieszyć to trzeba przypomnieć 7 lat chudych i 7 lat kompromitacji. Niestety nie ma rozwiązania innego jak #Pamietamy. To co było, jak było. Historia to najlepszy nauczyciel. Ludzie się nie zmieniają. Ci w zarządzie też zrobią to samo bo to robią najlepiej. Czyli nic i będą liczyć na fart. Jak zarząd będzie chciał coś osiagnac to kazdy się wstawi i wesprze. Potencjał tu jest ogromny i ogromnie marnowany.
      MY kibice jedynie co możemy to NIE MOŻEMY pozwolić aby dać się omotac jak to ma miejsce teraz gdy wiele osób wpadło w samozadowolenie mimo że gówno gramy ALE wygraliśmy z Villarreal. No super. Tez sie ciesze jak i że zwycięstwa z Fiorentiną ale to jest BONUS. Najpierw liga. W takiej sytuacji jak u nas ten argument o Villarreal brzmi jak „a u was biją murzynów” czyli jak nie ma argumentów to trzeba coś powiedzieć. Jak argument się przejadł to się wymyśli że 3 miesiące przerwy nie pozwoliły wypocząć.

      Nie. Ludzie się muszą obudziec z hipnozy jaką zafundowała LKE i przestać udawać że jest super bo zaraz rutek wyjdzie i powie ze o co wam chodzi, przecie cały czas byliście zadowoleni. Dziennikarze też nie pomagają.
      Jesli zarząd nie będzie czuć ciśnienia a głaskanie jak obecnie to nic się nie zmieni. Od początku sezonu wiadomo o tym jak wyglądałaby kadra na kolejny sezon. Przedłużono kilka kontraktow, sprzedano Skórasia, za 2 mięsiace obóz przygotowawczy. Pisanie że jest super i trener ogarnie to woda na młyn Rutków.
      My możemy i musimy przypominać cały czas ze TU JEST LECH POZNAŃ a super to było jak spieli dupy na stulecie gdy nacisk był ogromny.

      Jak kogoś zadowala to co jest to gratuluję mu minimalizmu bo nie jest nawet dobrze. Liga i MP sa tym po co gramy co roku. Tego trzeba wymagać. Ja, usprawiedliwiania gównianej gry już czytać nie mogę i podziwiam jak ludzie zmiękli i zrutkowieli.

      • tomek27 pisze:

        Ja pierdziele jak żyje większych bzdur nie czytałem … no jeśli ty nie masz radości z MP w zeszłym roku czy gry w pucharach w tym roku , to o czym my mówimy ?
        A co proponujesz to …. # pamiętamy … hahahahahahaha … biggamoń w pełnej okazałości hahahaha … #pamietamy … ale rozwiązanie hahahaha

  15. Krzys pisze:

    Ja ostatnio przestałem się nawet tu udzielać i pisać komentarze bo czekam na to co się wydarzy w klubie po sezonie.
    Tak, cieszy mnie to co Lech osiągnął w LKE i czułem dumę oglądając tam tak grającego Lecha. Ale w Ekstraklasie nie dało się oglądać niektórych meczów bo z przeciętniakami a czasem wręcz słabeuszami tak jak ostatnio np. Radomiak, Lech się kompromitował. I jeśli Lech skończy sezon poza podium to uznam to za dużą porażkę i rozczarowanie. Tym bardziej, że komunikat z klubu cały czas idzie, że mamy szeroki skład.
    Powstrzymywałem się od komentowania bo czekam na rozwój sytuacji. A że właściciel/zarząd Lecha zawodzili w przeszłości to mam z tego powodu rezerwę bo nie dali mi zaufać w to co mówią i oceniam ich po tym co robią a tym bardziej co osiągną sportowo a nie tylko finansowo. Nawet wywiad z Rząsą o transferach przed drugim meczem z Fiorentiną traktowałem jako korporacyjną ściemę, żeby mieć lepszą pozycję negocjacyjną przy kontraktach z zewnątrz. Tak i ten sygnał o finansach z klubu biorę na spokojności i czekam na rozwój sytuacji.
    Super, że budują markę Lecha w Europie tylko co z tego jak za tym nie pójdzie pozyskiwanie silnych sponsorów a przede wszystkim inwestycja w pierwszy zespół i podnoszenie rozwoju sportowego tak, żeby regularnie zdobywać trofea w lidze i PP.

  16. Pawelinho pisze:

    Sezon się jeszcze nie skończył i cały czas jest szansa na zajęcie wyższej lokaty, ale aktualna forma Lecha jest daleka od optymalnej to raz, a dwa aktualna pozycja wynika z faktów iż Lech stracił bardzo dużo punktów w bardzo głupim stylu lub fatalnym jak np ostatni z radomiakiem, który przez ponad większość część meczu grał w tzw stojanova. Inną kwestią tamtego meczu jest to, że dobitnie pokazał jak wąską kadrę ma Kolejorz dzięki braku transferów czy nawet porządnych zmienników w postaci zdolnych młodzieżowców, których nie widać co dobitnie pokazuje wystawianie w większości wiosennych spotkań Marchwińskiego, a to już powinno dać do zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi. W zasadzie odnoszę wrażenie, że dwa ostatnie dwa sezony tak naprawdę niczego nie nauczyły młodego, który nawet jeśli Lech obroniłby majstra to i tak dalej będą szli w zaparte jak zawsze po dobrym czasie jak obecny. Tak było przecież w 2010 roku i 2015 roku, kiedy to Lech miał podobną szansę, żeby odskoczyć ligowym rywalom i wykorzystać drzemiący w Lechu potencjał? A co zrobiono? NIC. Totalnie przespano kompletnie okienka transferowe tak jak teraz, gdzie przespano letnie oraz zimowe okienko bo van der Brom jest zadowolony z tego co wpisując się tym samym w klubową politykę, a rutkowi i klimczakowi czy rząsie (który ma gotowe alibi na brak wzmocnień, które już zresztą podał) w to w graj. Nie wiem czy van der Brom robi to w pełni świadomie czy nie, ale na to jaką ma kadrę przynajmniej w europejskich pucharach osiągnął wyniki ponad stan dając całkiem przyzwoitą jak na polskie warunki kasę na funkcjonowanie Lecha w najbliższych dwóch sezonach. Ogólnie mam wrażenie, że „niedosyt” będzie idealnym podsumowanie, ale jak ze wszystkim pożyjemy zobaczy i dlatego poczekam na rozwój wypadków oraz na koniec sezonu 2022/23, który już prawie jest za nami.

    ps

    Szkoda, że to „na chłodno” tak rzadko się pojawia, ale jak już jest to jest konkretne i na temat.

    • Przemo33 pisze:

      @Pawelinho
      No właśnie. Brom i tak sobie całkiem nieźle poradził, jak na kadrę, którą miał do dyspozycji. Klub zawalił obydwa okienka transferowe w tym sezonie i niestety nie pomógł trenerowi, który musiał sobie jakoś radzić. Promocja Marchwińskiego to już inna kwestia, ale dał Brom jakoś dał radę. Tylko taka sytuacja nie może, a przynajmniej nie powinna się powtórzyć, bo klub nie powinien przesypiać i olewać totalnie wzmocnień. Czas pokaże, jak zakończy się ten sezon, ale do transferów musi dojść, bo odchodzi Skórać i Satka, a to samo mogą zrobić kolejni piłkarze. Ktoś będzie musiał ich zastąpić. Myślę, że kolejne miesiące pokażą, czy klub faktycznie wyciąga i wyciągnął jakieś wnioski, czy przedłużenie kontraktów z kilkoma kluczowymi piłkarzami i zatrudnienie Broma to jedynie „wypadki przy pracy”.

  17. Sosabowski pisze:

    Od paru już dobrych tygodnie obserwuję to co dzieję się w klubie i jaka idzie narracja do mediów ustami różnych to dziennikarzy, a także samych zarządzających.
    Dlatego też od tego czasu piszę jasno i wyraźnie. To będzie po raz kolejny pakiet minimalistyczny. Przyjdzie Mrozek, przyjdzie ŚO, i być może dołożą jakieś wypożyczenia. Totalny absurd z naszego punktu widzenia.
    Niestety zarząd ma inna wizję. Ślimaczego i powolnego wzrostu. Nawet jeśli mają możliwości na wyciągnięcie ręki oni dalej będą uparcie szli swoim planem, rok po roku. Tak było po sezonie mistrzowskim, tak będzie i teraz. Każdy sukces sportowy będzie tylko dodatkiem. Ale im ma się świecić na zielono. Lech ma na siebie zarabiać. A być może za 20 lat zjemy tę ligę. Nie dziś i nie jutro.
    Trochę przypomina się sezon F1 w którym Kubica miał szanse na mistrzostwo z BMW. Ale team zdecydował, że nie będą rozwijali bolidu bo im to mistrzostwo nie jest na rękę jeszcze w tym sezonie. I nigdy taka szansa się już nie pojawiła.
    Obserwujemy właśnie takie podejście.
    Można powiedzieć bardziej ze zwykłego biznesu niż sportowego. Taki mamy klimat i trzeba przywyknąć. Jedyny plus to stabilizacja. Tego nam nie braknie w ciężkich czasach.

    • Przemo33 pisze:

      @Sosabowski
      Jeśli zrobią tak, jak mówisz, to po raz kolejny pokażą tylko, że nie znają się na piłce i nie zależy im na sukcesach sportowych. Ale w sumie to nic nowego. Uzupełnienie kadry wychowankami, by zrobić to minimalistycznym kosztem jest w ich stylu, ale to nie jest rozwiązanie. Rozumiem, jeśli wróci Mrozek, bo ma udany sezon w Stali, gdzie jest podstawowym bramkarzem. Może stanąć do rywalizacji z Bednarkiem i wygrać ją. Rozumiem też, jeśli któryś z wychowanków zostanie włączony do kadry na stałe i zacznie więcej grać. Ale tylko pod warunkiem, że faktycznie gra dobrze i jest w stanie pomóc drużynie, a nie jest na siłę promowany. Bo jeśli młodzi wychowankowie mają być w pierwszej drużynie tylko dla promowania i przyszłej sprzedaży, to nie ma to sensu. My potrzebujemy wzmocnień, ale do tego trzeba odpowiednich piłkarzy znaleźć i wydać na nich pieniądze.
      Ja osobiście nie ma zamiaru przywyknąć do tej „stabilizacji”, bo aż patrzeć, jak właściciel i zarząd marnują potencjał klubu i mają gdzieś sukcesy sportowe. To jest wstyd i kompromitacja. Niestety to się raczej nie zmieni i to jest najgorsze. Dlatego jedyne co cieszy, to trener i piłkarze, którzy się starają i ciężko pracują, by pomimo głupich decyzji, błędów klubu jednak przynajmniej powalczyć o trofea. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

  18. Przemo33 pisze:

    Nawet nie obchodzi mnie, co i jak młody właściciel razem z resztą zarządu wydaje te pieniądze. Wydadzą je na akademie, wydatki, a resztę do kieszeni? Może, ale tutaj najważniejsze jest to, czy wzmocnią zespół i w miarę szybko przeprowadzą transfery, by kadra była w miarę mocna i szeroka, czy może jednak znowu prześpią kolejne okienko/okienka transferowe? Serce chciałoby to pierwsze rozwiązanie, ale rozum podpowiada to drugie i niestety wydaje się to bardziej prawdopodobne. Ile to już razy była mowa o tym, że kadra jest wystarczająca i że trzeba zaciskać pasa? Ale prawda jest taka, że tak nie jest i obecna kadra wymaga wzmocnień. Po sezonie odejdą Skóraś i Satka, a kolejni piłkarze również są w kolejce do odejścia. U części piłkarzy jeszcze wszystko może się wydarzyć, a do tego zawieszony jest Salamon i nie ma gwarancji, że Dagerstal zostanie u nas na stałe. Bo jak rosyjski klub zażyczy sobie sporo pieniędzy, to możliwe, że tradycyjnie się wycofają, bo dla nich to za dużo. To powoduje, że do klubu musi przyjść co najmniej kilku nowych piłkarzy. Potrzebny jest nowy bramkarz, jeden/dwóch środkowych obrońców, lewy obrońca, środkowy pomocnik, ofensywny pomocnik, dwóch/trzech skrzydłowych i napastnik. I tutaj wszystko tak na prawdę zależy od klubu, bo już teraz powinni działać, a najlepiej, żeby już ze 2-3 piłkarzy podpisało już kontrakt teraz albo chociaż przed końcem sezonu. Bo potem będzie za późno, tym bardziej, jeśli będziemy grać w kwalifikacjach do europejskich pucharów. Nowi piłkarze powinni przyjść w miarę wcześnie, by mieć czas na zgranie się z drużyną i przepracowanie okresu przygotowawczego pod okiem nowego trenera. Dlatego wszystko jest teraz w rękach klubu i w dużym stopniu od odpowiednich osób będzie zależeć, jak będzie wyglądać kadra zespołu na nowy sezon. A to będzie mieć spore znaczenie, bo albo kadra będzie dość mocna i szeroka, co tylko pomoże trenerowi, albo będą braki na danych pozycjach i w umiejętnościach piłkarzy. Bez szerokiej ławki i rezerwowych z odpowiednimi umiejętnościami gra na trzech frontach w kolejnym sezonie jest niemożliwa. Czas pokaże, co zrobi klub. Jeśli zawalą kolejne okienko transferowe, to cała nadzieja w trenerze, jego sztabie szkoleniowym oraz drużynie, by kolejny sezon był udany.
    Przed nami teraz końcówka sezonu, zostało jeszcze tylko kilka spotkań, które trzeba wygrać, by fajnie zakończyć sezon, zajmując miejsce na podium. Wbrew pozorom jest o co gra, nie tylko o pieniądze za zajęcie wyższego miejsca w Ekstraklasie. Walczymy z Pogonią o 3 miejsce i głupio byłoby je oddać w końcówce sezonu. Do tego Ishak ciągle ma szansę na koronę króla strzelców. Dzięki temu walka o 3 miejsce i podium oraz sama końcówka sezonu zapowiada się bardzo ciekawie. Na własne życzenie będziemy musieli walczyć do końca o podium, ponieważ straciliśmy w tym sezonie zbyt wiele punktów w głupi sposób. Ale nie możemy się teraz poddać, trzeba walczyć do końca. 4 miejsce na koniec sezonu to będzie jak porażka, trzecie miejsce już brzmi i wygląda lepiej. Dlatego mam nadzieję, że trener i drużyna dadzą z siebie wszystko w końcówce sezonu, nie odpuszczą i dadzą nam jeszcze trochę radości w najbliższym czasie. Co do klubu to czas pokaże, jakie podejmą dalsze decyzje i czy pójdzie wszystko w dobrą stronę, czy może nic się nie nauczyli i tylko biznes i kasa się dla nich liczy.

Dodaj komentarz