Ostatni Puchar

W Lechu Poznań od 2009 roku bardzo wiele się zmieniło. W ciągu ostatnich 14 lat powstał m.in. nowy stadion, zmienił się zarząd, przez nasz klub przewinęło się wielu trenerów, jeszcze więcej piłkarzy, było też kilka sukcesów.

Lech Poznań od 2009 roku zdobył m.in. 3 tytuły Mistrza Polski, 2 krajowe Superpuchary, aż 4 razy zagrał w fazie grupowej europejskich pucharów i 2-krotnie z niej wyszedł dochodząc w tym sezonie aż do 1/4 finału Ligi Konferencji. Puchar Polski? To nie są rozgrywki dla nas. Lech Poznań od 2009 roku 5 razy grał w finale pucharu krajowego w tym 4 razy na Stadionie Narodowym i zawsze przegrywał (3 finały z rzędu w latach 2015-2017). Na 6 szósty Puchar Polski w historii Lecha Poznań czekamy więc od 2009 roku. Aż nie chce się wierzyć, że tyle lat trzeba czekać na trofeum do którego zdobycia wystarczy raptem parę zwycięstw. Ciężko uwierzyć w brak trofeum patrząc choćby na to, ile w ostatnich latach udało się zwojować Kolejorzowi na arenie międzynarodowej.

W piątek mamy szczególną datę. Przypada bowiem 14. rocznica zdobycia ostatniego krajowego pucharu, który do teraz wielu kibiców Lecha Poznań bardzo dobrze wspomina. Dnia 19 maja 2009 roku prawie 10 tysięcy ludzi udało się na Stadion Śląski w Chorzowie zaliczając niezapomniany wyjazd po którym udało się coś wsadzić do gabloty. Dziś 19 maja 2023 roku pora na krótkie wspomnienie ostatniego Pucharu Polski, który równo 14 lat temu podnieśli zawodnicy Kolejorza.

null
null

Sezon 2008/2009 jest tak dobrze wspominany, jak opisywany dziś ostatni Puchar Polski dla Lecha Poznań. W tamtych rozgrywkach Kolejorz po przejściu Khazara Lankaran, Grasshoppersu Zurych i Austrii Wiedeń dostał się do fazy grupowej Pucharu UEFA, w której notował niezapomniane boje m.in. z Deportivo La Coruna czy Feyenoordem Rotterdam. Było też liderowanie w Ekstraklasie po rundzie jesiennej, pechowy lutowy dwumecz w 1/16 finału Pucharu UEFA z Udinese Calcio czy słabsza wiosna, w której Lech Poznań stracił 1. miejsce przez wiele remisów. Jedynymi rozgrywkami, w których podopieczni Franciszka Smudy cały czas robili swoje były te o krajowy puchar, który wcześniej Lech Poznań święcił w 2004 roku za kadencji Czesława Michniewicza.

Przygoda niebiesko-białych z krajowym pucharem w sezonie 2008/2009 zaczęła się od meczu w 1/16 finału Pucharu Polski z Piastem w Gliwicach. Lechici wygrali wtedy aż 4:0 po choćby 2 golach Semira Stilicia. W kolejnej fazie poznaniacy u siebie podejmowali Odrę Wodzisław Śląski, od 75 minuty przy stanie 0:0 musieli radzić sobie w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Manuela Arboledy, jednak dali radę awansować dalej za sprawą bramki w ostatniej minucie Ivana Djurdjevicia. Wiosną poprzeczka była zawieszona jeszcze wyżej.

null
null

Lech Poznań w ćwierćfinale trafił na Wisłę Kraków szkoloną przez Macieja Skorżę. Wówczas na wyjeździe wygraliśmy 1:0 po golu Roberta Lewandowskiego, w rewanżu zwyciężyliśmy już 2:1 mając tamto spotkanie pod kontrolą. Były to ważne dwie wygrane, „Biała Gwiazda” była wówczas naszym najgroźniejszym przeciwnikiem w walce o dublet. Bardzo emocjonujący był półfinał Pucharu Polski, w którym Lech Poznań mierzył się z inną czołową wtedy drużyną – Polonią Warszawa. Przy Bułgarskiej padł remis 1:1, ten sam wynik mieliśmy również w stolicy, zatem o awansie do finału musiały rozstrzygnąć rzuty karne. Ich bohaterem został bramkarz Ivan Turina, który obronił dwie jedenastki. Karnego zmarnował jeszcze późniejszy lechita Radosław Majewski, więc Kolejorz po zwycięstwie w rzutach karnych 3:0 dostał się do finału do którego droga była trudna.

Poznaniacy przed finałem Pucharu Polski na Stadionie Śląskim po 28 kolejkach Ekstraklasy zajmowali 2. pozycję i do lidera tabeli tracili tylko punkt. W finale rywalem Lecha Poznań była rewelacyjna wtedy drużyna Ruchu szkolona przez Waldemara Fornalika. Poznaniacy mimo gry w Chorzowie byli przedmeczowym faworytem, lecz ich forma przed starciem 19 maja 2009 roku nie była dobra, można było mieć wątpliwości, czy niebiesko-biali sobie poradzą. Sam finałowy pojedynek na Stadionie Śląskim nie był wielkim widowiskiem. Lech Poznań spokojnie czekał na swoją szansę, natomiast Ruch sprawiał wrażenie jakby bał się zaatakować.

null

Na początku drugiej części gry do siatki „Niebieskich” po jednej z nielicznych dobrych akcji trafił Sławomir Peszko. Po tym golu dla Kolejorza obraz gry w ogóle się nie zmienił. Podopieczni Franciszka Smudy nadal grali bardzo spokojnie, kontrolowali przebieg zawodów, a chorzowianie biegali po boisku jakoś bez wiary w sukces nie wiedząc, jak dobrać się do naszego zespołu. Ostatecznie po dość dziwnie wyglądającym finale Lech Poznań zwyciężył 1:0 odzyskując Puchar Polski po 5 latach.

Kolejorz dnia 19 maja 2009 roku grał w finale po raz 6 i po raz 5 z rzędu w nim wygrał odnosząc wtedy pierwszy sukces za kadencji Franciszka Smudy oraz za czasów rodziny Rutkowskich. Niebiesko-biali zasługiwali na tamto trofeum, ogranie mocnej przed laty Polonii Warszawa czy późniejszego Mistrza Polski, Wisły Kraków prowadzonej przez Macieja Skorżę było dużym wyczynem. Dokładnie 14 lat temu ekipie Kolejorza w osiągnięciu celu pomogło prawie 9 tysięcy kibiców Lecha Poznań wśród których znaleźli się również fani Arki Gdynia, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, Cracovii a nawet mała grupka Górnika Zabrze, która nienawidzi Ruchu Chorzów.

null
null

Dnia 19 maja 2009 roku na trybunach jeszcze starego Stadionu Śląskiego było bardzo ciekawie. Kibice Ruchu Chorzów w liczbie około 16 tysięcy pokazali się z bardzo dobrej strony głośno dopingując przy tym swój zespół oraz przedstawiając efektowne oprawy. Kibice Kolejorza oczywiście nie odstawali wtedy od gospodarzy i również stworzyli świetną atmosferę, prawdziwy szał na sektorach Lecha Poznań panował przede wszystkim po golu na 1:0.

Dnia 19 maja 2009 roku po triumfie na Stadionie Śląskim chyba nikt nie spodziewał się, że na kolejny Puchar Polski będziemy czekać do nie wiadomo jakiej daty. Lech Poznań najwcześniej będzie mógł odzyskać to trofeum po 15 latach dnia 2 maja 2024 roku. Na razie w dniu 14. rocznicy zdobycia ostatniego, piątego w swojej historii pucharu krajowego musi skupić się na ograniu Korony Kielce, by nadal miał szansę zdobyć 18 medal Mistrzostw Polski i 7 brązowy.

null

Puchar Polski 2008/2009:

1/16, Piast Gliwice – Lech Poznań 0:4
1/8, Lech Poznań – Odra Wodzisław Śląski 1:0
1/4, Wisła Kraków – Lech Poznań 0:1, 1:2
1/2, Lech Poznań – Polonia Warszawa 1:1, 1:1 k. 3:0
Finał, Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:1

Finał Pucharu Polski 2008/2009 – Stadion Śląski w Chorzowie (19.05.2009)
Lech Poznań – Ruch Chorzów 1:0 (0:0)
Bramka: 51.Peszko
Sędzia: Tomasz Mikulski (Lublin)
Widzów: 25000 (16000 kibiców Ruchu i 9000 kibiców Lecha)
Lech: Turina – Kikut, Tanevski, Arboleda, Henriquez – Peszko (89.Wilk), Bandrowski, Murawski, Stilić (73.Injac) – Lewandowski (90.Djurdjević), Rengifo.
Ruch: Pilarz – Jakubowski, Grodzicki, Adamski, Brzyski – Grzyb, Baran, Pulkowski (77.Straka), Nowacki (54.Sobiech), Balaz – Jezierski (65.Janoszka).

Autor zdjęć: Krzysztof Krause




> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. kri$$ pisze:

    chciałbym dożyć zdobycie jeszcze kilku pucharów.

  2. Komarny pisze:

    Niby wystarczy wygrać parę meczów, ale nie można przegrać żadnego. Duży element losowości. Pechowy lub gorszy dzień, remis, odpadnięcie w karnych itd. Nie można stawiać na awans do rozgrywek europejskich przez PP ani stawiać sobie nawet PP jako celu do zdobycia na sezon.

    Stąd puchar dla Zawiszy czy Arki, Pogoń Siedlce i Lechia Zielona Góra w ćwierćfinale, a KKS Kalisz w półfinale. I dlatego już nawet do Europy nie wchodzi finalista PP, tylko czwarte miejsce w lidze. Bo czwarte miejsce w lidze bardziej świadczy o klasie zespołu niż finał PP.

    • Kosi pisze:

      Powiedz to w Legii, ktora ma 20 pucharow i 1 ostatnio w sezonie przejsciowym. Wlasnie o sile druzyny i jej charakterze swiadczy przebrniecie edycji zwyciesko a nie wymowki o pechu, o gorszym dniu

  3. Sp pisze:

    Kadra na 3 fronty wychodzi. Trafiamy na taki ślask i Basi rezerwowi nie dają rady. 15 lat bez pucharu maskara.

  4. edved pisze:

    Tak długo jak będziemy się kwalifikowani do pucharów tak długo będziemy traktować po macoszemu PP. Nie ma chyba klubu w Europie, nie licząc tych zasilanych petrodolarami z kadrami nawet na 4 fronty, które są w stanie obskoczyć wszystkie rozgrywki bez straty na jakości. Mi się marzy żeby godnie obsłużyć dwa fronty, bo ile za Europę daję 6, to za ligę 3.

  5. leftt pisze:

    Jeżeli w przyszłym sezonie nie zdobędziemy PP, to wyrównamy rekord 16 lat bez pucharu (1988-2004). Oczywiście od momentu zdobycia pierwszego pucharu. Trochę wstyd, wypadałoby to przełamać.