Kluby, które skorzystały na Lidze Konferencji

Przed nami trzecia edycja utworzonych dwa lata temu rozgrywek o nazwie UEFA Europa Conference League. Są to rozgrywki idealne dla klubów często nieznanych lub mniej kojarzonych w Europie, których kibice marzą o niezapomnianych czwartkowych wieczorach, o meczach z lepszymi na papierze drużynami czy o niezapomnianej pucharowej przygodzie.

Liga Konferencji to także rozgrywki dla klubów z krajów piłkarsko nieco mniej rozwiniętych, dzięki którym teoretycznie ci słabsi mogą próbować gonić tych lepszych budując swój klubowy współczynnik UEFA czy zarabiając pieniądze. UEFA Europa Conference League to też idealne rozgrywki do promowania talentów, a o zawodnikach, którzy wypromowali się w Lidze Konferencji pisaliśmy choćby w marcu -> TUTAJ. Dziś pora na listę klubów, europejskich średniaków, którzy najbardziej skorzystali na występach w UEFA Europa Conference League 2021/2022 oraz 2022/2023.

Vitesse Arnhem

Vitesse Arnhem to mały holenderski klub, średniak Eredivisie, którego zabrakło w zeszłej edycji pucharów i zabraknie go także tego lata. Niemniej kibice Vitesse pucharowej edycji 2021/2022 na pewno nigdy nie zapomną. Vitesse Arnhem po wyeliminowaniu Anderlechtu Bruksela dostało się do grupy, w której pokonało m.in. Tottenham Hotspur. W 1/16 finału Ligi Konferencji wyeliminowało Rapid Wiedeń, Holendrzy polegli dopiero w 1/8 ulegając nieznacznie późniejszemu triumfatorowi AS Romie. Sezon 2021/2022 był oczywiście najlepszym w pucharowej historii Vitesse Arnhem.

PAOK Saloniki

PAOK Saloniki to klub, który buduje swoją historię. PAOK dość regularnie gra w Europie, ale dopiero w sezonie 2021/2022 odniósł swój największy międzynarodowy sukces. Grecy po przejściu dwóch rund eliminacyjnych dostali się do fazy grupowej, z której wyszli zajmując 2. miejsce. Wiosną 2022 wyeliminowali odpowiednio FC Midtjylland oraz KAA Gent. Klub z Salonik poległ dopiero w ćwierćfinale Ligi Konferencji odpadając z dużo silniejszym, bardziej utytułowanym Olympique Marsylią.

Bodo/Glimt

Bodo/Glimt jest wszystkim dobrze znane, historia tego klubu w Europie tak samo, była szeroko opisywana wiosną na KKSLECH.com. W skrócie: W 2021 roku Bodo/Glimt poległo w I rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów z Legią Warszawa, później przebrnęło 3 fazy kwalifikacyjne Ligi Konferencji i weszło do grupy. Błyskawice świetnie radziły sobie u siebie, w Lidze Konferencji 2021/2022 pokonały w Bodo dwukrotnie AS Romę, wiosną 2022 wyeliminowały drużyny Celtiku Glasgow oraz AZ Alkmaar. Pucharowa przygoda Bodo/Glimt skończyła się na 1/4 finału Ligi Konferencji po porażce w Rzymie, w edycji 2022/2023 norweski klub rywalizujący w Lidze Europy ostatecznie zatrzymał się na etapie 1/16 Ligi Konferencji, na Lechu Poznań. Norwegowie w ciągu 2 lat zdobyli do swojego klubowego współczynnika aż 18.000 punktów, zwrócili uwagę całej piłkarskiej Europy, wypromowali swoich piłkarzy, którzy odeszli m.in. do Romy czy FC Brugge.

Michał Skóraś w meczu z Bodo/Glimt
null

AEK Larnaka

Mały cypryjski klub przed sezonem 2022/2023 grał 2 razy w fazie grupowej, ale dopiero w zeszłych rozgrywkach osiągnął swój największy międzynarodowy sukces docierając do wiosennej części UEFA Europa Conference League. AEK wszedł do Ligi Europy pokonując w kwalifikacjach Partizana Belgrad i SK-Dnipro-1. W grupie LE potrafił m.in. zdobyć 4 punkty w dwumeczu z Dynamem Kijów zajmując 3. miejsce w swojej grupie. Cypryjczycy spadli do 1/16 finału Ligi Konferencji, w której 2 raz w sezonie 2022/2023 ograli Dnipro-1. AEK Larnaka zatrzymał się dopiero w 1/8 na późniejszym triumfatorze rozgrywek West Ham United. Mały klub z Larnaki osiągnął swój największy sukces w Europie również dzięki piłkarzom grającym wcześniej w naszej Ekstraklasie. W nowym sezonie 2023/2024 ponownie zaprezentuje się na arenie międzynarodowej.

Djurgarden Sztokholm

Djurgarden w sezonie 2022/2023 odniósł swój największy międzynarodowy sukces awansując pierwszy raz w historii do fazy grupowej. Szwedzi po drodze do fazy grupowej UEFA Europa Conference League wyeliminowali HNK Rijeka, OSK Sepsi i APOEL Nikozja. W grupie z Gentem, Shamrockiem oraz Molde poszło im świetnie, klub ze Sztokholmu zaliczył bilans 5-1-0 i od razu z 1. miejsca awansował do 1/8 finału Ligi Konferencji, w której gładko 0:5 (w dwumeczu) poległ z Lechem Poznań. Djurgarden i tak mógł być zadowolony z sezonu 2022/2023, być może takich rezultatów nie powtórzy już przez wiele lat, jeden z zawodników tego klubu Elias Andersson wypromował się w Lidze Konferencji trafiając właśnie do mocniejszego Kolejorza.

Filip Marchwiński strzela gola Djurgarden
null

Slovan Bratysława

Slovan Bratysława od lat jest wielki, aczkolwiek wyłącznie na własnym podwórku. W Europie znaczył coś więcej w latach 60-tych XX wieku, później na arenie międzynarodowej niewiele pokazywał, dopiero w ostatniej dekadzie umiał 3 razy zagrać w fazie grupowej europejskich pucharów. W sezonie 2022/2023 dostał się do grupy po raz 4 pisząc niedawno niezapomnianą pucharową historię. Slovan ubiegłego lata nie był w zbyt wysokiej formie, nie dał rady wejść do Ligi Mistrzów, ale też nie miał łatwo, bo w eliminacji mierzył się m.in. z Ferencvarosem Budapeszt. Wszedł do Ligi Konferencji, w której wygrał swoją grupę zdobywając w 6 meczach łącznie 11 punktów. Słowacy odpadli dopiero na etapie 1/8 finału z FC Basel, z którym rywalizowali również w grupie i które dotarło później aż do półfinału. Slovan odpadając w 1/8 finału Ligi Konferencji miał dużo pecha, poległ z Bazyleą po 2 remisach 2:2 i porażce w rzutach karnych.

Lech Poznań

Lech Poznań to największa rewelacja minionej edycji Ligi Konferencji. Kolejorz w swoim 28 sezonie na arenie międzynarodowej odniósł swój największy sukces w europejskich pucharach dochodząc do 1/4 finału. Po drodze Lech zanotował wiele historycznych spotkań jak m.in. z Austrią Wiedeń, Villarrealem, Bodo/Glimt i Djurgarden Sztokholm, a na koniec pokonał jeszcze finalistę Fiorentinę na wyjeździe. Lech Poznań zarobił prawie 8 milionów euro, podniósł swój klubowy współczynnik z 6.000 do 19.000 punktów, dzięki rozegraniu aż 20 meczów pobił wiele rekordów polskiej piłki takich jak m.in. liczba zdobytych bramek w jednym pucharowym sezonie. Lech Poznań dzięki swojej postawie na boisku i frekwencji na trybunach dodał kolorytu rozgrywkom UEFA Europa Conference League.

Radość Lecha po jednym z pucharowych meczów
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





10 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    W przypadku Lecha będzie trzeba poczekać czy klub faktycznie na tym zyska czy straci. Wszystko zależy tak naprawdę od zarządu tzn od tego czy tego nie spartolą jak to bywało już w tak wcale niedalekiej przeszłości. Tylko regularne występy w takich rozgrywkach, a nie sporadyczne mając dzięki szanse oraz możliwość na rozstawienie w III albo IV rundzie kwalifikacji do Europa Conference League albo do nieco bardziej prestiżowego Europa League. W obecnym sezonie Lechowi nie wypada nie awansować do fazy grupowej tych rozgrywek nie tylko ze względu na finanse, ale przede wszystkim współczynnik, który należy sukcesywnie powiększać.

    • Hazaj pisze:

      Tak naprawdę „partolenie” to jest polska specjalność. Pamiętam kiedy Zległa miała po grze w grupie LM „na lata zdominować polską ligę”. Zatem, nic nowego raczej. Wszystko co nie podpada pod „spartolenie” to już prawie rekord świata w polskim wykonaniu.
      Przykład ostatni- Mołdawia, modelowe polskie spartolenie. I zamiast się „dorabiać’ znowu będą jakieś idiotyczne „mecze o życie”. Lech nie istnieje w próżni. Zatem rzuć kostką, może wyjdzie coś więcej niż 1 albo 2 ?

    • Pawelinho pisze:

      Oj tak. Takich przykładów można niestety mnożyć bez liku w polskim futbolu, który w kontekście europejskim jest po prostu przeciętny (celowo nie napisałem dramatycznie słaby) i daleko mu chociażby do poziomu sportowego męskiej reprezentacji w siatkówce czy tej samej dyscypliny w wykonaniu ligowym wykonaniu, nawiasem pisząc polska liga siatkówki jest jedną z najlepszych na świecie, gdzie dwa polskie kluby grały w finale ichniejszej ligi z czego jeden triumfował trzeci raz z rzędu (sic!). Takich sytuacji niestety w polskiej piłce nie uraczymy przez najbliższe lata bardziej przytrafią się takie jak te z Mołdawią lub inne kompromitujące przypadki, które były też w przeszłości nie tylko w wykonaniu cska, ale też niestety Lecha. W zasadzie można to skwitować tymże polski futbol podobnie jak Lech jest aktualnie na dorobku….pytanie tylko jak długo ten okres będzie trwał i czy dożyje jego końca 🙂

      • Hazaj pisze:

        Nie masz szans no chyba że masz 10 lat 😉 to jest jakaś tam szansa.Na razie pamiętaj — RZUT KOSTKĄ i liczenie na tzw korzystne losowanie.

      • Pawelinho pisze:

        Ja mam kryształową kulę 🙂

  2. Brutus pisze:

    Poprzedni sezon pokazał że można ładnie się wypromować w pucharach.Teraz oczekiwania kibiców będą oczywiście wyższe,w końcu apetyt rośnie w miarę jedzenia.Tylko czy zarząd tego nie zepsuje,skoro można było grać w lidze konferencji i naszej ekstraklapie,to dlaczego w tym sezonie nie skorzystać z szansy i obok grania w pucharach,walczyć o tytuł mistrza kraju.

    • Hazaj pisze:

      @Brutus – a może już się w zeszłym sezonie obżarliśmy na maksa i teraz 7 lat chudych ? No bo Zarząd, Rząsa i takie tam pierdy……..

      • Kosi pisze:

        Jak nie masz nic ciekawego do napisania to po co zabierasz glos? Drugie konto Komarnego czy co.

  3. edved pisze:

    Dobrze się czytało. Brawa dla autora.

  4. Bart pisze:

    A na twitterowym profilu Ligi Konferencji cały czas regularnie pojawia się content z Lechem. Wczoraj np był nasz skład z Djurgardens, kilka dni wcześniej była cieszynka Skórasia, kilka dni przed tym była nasza akcja bramkowa. Fajnie się patrzy z perspektywy kibica na to jak ktoś w Europie docenia twój klub.