Podwójna strata

Za nami już 3. kolejka piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024, z której kibice Kolejorza mogą być umiarkowanie zadowoleni. Z jednej strony Lech Poznań stracił punkty, z drugiej utrzymał fotel lidera.

Przed meczem z Zagłębiem Lubin wynik 1:1 byłby średni, a biorąc pod uwagę odpoczynek wielu czołowych piłkarzy w Kownie nawet słaby. Ze względu na przebieg spotkania (słaby mecz, gra w dziesiątkę przy stanie 0:1) remis 1:1 jest w pełni akceptowalny przez kibiców, został uznany nawet za dobry rezultat. Kolejorz po wyszarpaniu bramkowego remisu pozostał liderem Ekstraklasy, choć przerwał serię 8 kolejnych zwycięstw, w tym 6 ligowych. Każda passa kiedyś musi się skończyć, dlatego nie ma tragedii, a tym bardziej, że tak naprawdę Lech Poznań stracił niewiele. W niedzielę odhaczył niewygodnego rywala (2 wygrane w ostatnich 12 meczach) oraz trudny teren, na którym jeszcze wiele innych zespołów straci punkty.

Zagłębie Lubin – Lech Poznań 2 (nietrafiony)
Legia Warszawa – Ruch Chorzów 1 (trafiony)
Raków Częstochowa – Warta Poznań x (trafiony)
Górnik Zabrze – Piast Gliwice 2 (nietrafiony)
Jagiellonia Białystok – Widzew Łódź 1 (trafiony)
ŁKS Łódź – Korona Kielce 1 (trafiony)
Puszcza Niepołomice – Stal Mielec x (nietrafiony)
Radomiak Radom – Cracovia Kraków 1 (nietrafiony)
Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin (przełożony)

A co za nami w tabeli? Legia Warszawa ma świetny terminarz, gra z samymi słabymi zespołami, z beniaminkami, dlatego bez trudu wygrywa i zapewne łatwo poradzi sobie także w 4. kolejce z Puszczą Niepołomice. Inny kandydat do tytułu po rotacjach już ledwo zremisował u siebie z Wartą Poznań, przed Rakowem Częstochowa teraz mecz-pułapka w Gliwicach. Lech Poznań? Dnia 6 sierpnia straciliśmy pierwsze punkty, w najbliższej kolejce stracimy fotel lidera. Kolejorz dość niespodziewanie przełożył mecz z Jagiellonią Białystok u siebie a nie ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe co oznacza, że w sierpniu wypadną nam dwie domowe gry (spotkanie z Rakowem Częstochowa na wniosek rywala już wcześniej zostało przełożone z 27 sierpnia na 27 września).

Przełożenie dwóch sierpniowych gier to również problem dla Radosława Murawskiego. Nie wiadomo, jak wysoką otrzyma karę, wiele wskazuje na jego powrót na ligowe boiska dopiero po wrześniowej przerwie na kadrę. Lech Poznań do jej rozpoczęcia rozgra tylko dwa ekstraklasowe spotkania, w których 20 sierpnia zmierzy się ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe a później 3 września podejmie przed własną publicznością Górnika Zabrze. Na razie skupiamy się więc na europejskich pucharach, do przerwy na kadrę możemy rozegrać o połowę więcej meczów na arenie międzynarodowej niż na krajowym podwórku.

Po zdobyciu 7 oczek w 3 kolejkach polska liga tak jakby schodzi teraz na drugi plan. Lech Poznań straci wkrótce fotel lidera PKO Ekstraklasy, ale nie straci wysokiej pozycji w tabeli. W obecnej sytuacji wciąż możemy patrzeć przede wszystkim na siebie i jedynie kątem oka spoglądać na to, co w ten weekend czy dalej w sierpniu zarobią Legia Warszawa oraz Raków Częstochowa, które są naszymi najgroźniejszymi rywalami w walce o dublet.



Nasze obiektywne typy na mecze 4. kolejki PKO Ekstraklasy 2023/2024:

Piast Gliwice – Raków Częstochowa 1
Puszcza Niepołomice – Legia Warszawa 2
Cracovia Kraków – Zagłębie Lubin 2
Korona Kielce – Górnik Zabrze 1
Pogoń Szczecin – Radomiak Radom x
Stal Mielec – Śląsk Wrocław 2
Warta Poznań – Ruch Chorzów 1
Widzew Łódź – ŁKS Łódź 1

Lech Poznań – Jagiellonia Białystok (przełożony)

Tabela po 3. kolejce PKO Ekstraklasy 2023/2024:

1. Lech Poznań 7 pkt.
2. Zagłębie Lubin 7
3. Legia Warszawa 6
4. Pogoń Szczecin 6
5. Jagiellonia Białystok 6
6. Raków Częstochowa 4
7. Warta Poznań 4
8. Cracovia Kraków 4
9. Widzew Łódź 3
10. Radomiak Radom 3
11. Ruch Chorzów 3
12. Puszcza Niepołomice 3
13. ŁKS Łódź 3
14. Stal Mielec 2
15. Piast Gliwice 2
16. Korona Kielce 1
17. Śląsk Wrocław 1
18. Górnik Zabrze 1

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





8 komentarzy

  1. PAWEL pisze:

    ja bym pomyślał o jakimś defensywnym pomocniku, bo na Murawskiego sędziowie będą krzywo patrzeć i rotacje będą potrzebne często.

  2. Hazaj pisze:

    Z jednej strony Legła gra na początku z 3 beniaminkami, Lech z żadnym , ale za to na wiosnę końcówka rozgrywek to więcej meczów Lecha z beniaminkami. Byłoby łatwiej mając kalendarzyk Ległej, ale jak już odhaczone mecze z Piastem/Radomiem/KGHM to (mam nadzieję) grając póżniej w grupie LK Lech będzie miał „łatwiejszych rywali”. Dalego oprócz liderowania ten dobry początek z kłopotliwymi rywalami był taki istotny w dalszej przyszłości.

  3. bombardier pisze:

    Straty były są i będą. Pisałam wielokrotnie – PATRZMY TYLKO NA SIEBIE – guzik mnie obchodzi terminarz, w czterech literach mam tych z Kiblowej i niby pod nich terminarz. beniaminkami, przekładają
    Niech grają z beniaminkami, z drużynami z końca tabeli – MY GRAMY SWOJE!
    Mam dość biadolenia, że nie ten dzień, nie ta godzina –
    PRAWDZIWY MISTRZ nie patrzy na takie detale – w wyznaczonym
    terminie rozpoczyna walkę o punkty NA 100% i niech rywale DRŻĄ
    przed Lechem!

  4. bombardier pisze:

    Miało być – beniaminki, przekładanie meczów.

    • Hazaj pisze:

      No w sumie… racja. Te 3 mecze z beniaminkami w stolcu to raczej taka ciekawostka bo…. tylko Paprykarze na 5 pierwszych kolejek Ekstraklapy kolejek grają z beniaminkiem jeden raz. Pozostali „pucharowicze” akurat na starcie eliminacji nie mają w rozkładzie ani Puszczy , ŁKSu czy Ruchu. Ot ciekawostka taka.

  5. Przemo33 pisze:

    Remis z Zagłębiem to z jednej strony niedosyt, a z drugiej wcale nie najgorszy wynik, biorąc pod uwagę okoliczności i to, co się wydarzyło w trakcie spotkania. Można czuć niedosyt, ponieważ mogliśmy zagrać lepsze spotkanie, stworzyć sobie więcej okazji i oddać więcej celniejszych strzałów. Na pewno szwankowała skuteczność, która niestety doprowadziła do remisu, a nie zwycięstwa. Szkoda też straconej bramki, bo gdyby nie to, to nie wiadomo, jak potoczyłby się dalej mecz. Może udało by nam się jakoś strzelić tą jedną bramkę i wygrać spotkanie. Ale pomimo wszystko jeśli nie strzelasz bramek, to nie wygrywasz meczu.
    Z drugiej strony przez sporą część spotkania musieliśmy radzić sobie w dziesiątkę, a mimo to udało nam się doprowadzić do remisu i dowieźć ten wynik do końca. To też jest sztuka, bo Lech w poprzednich latach gdy tracił jako pierwszy bramkę, to już było pewne, że takiego spotkania nie wygra. Tym bardziej raczej nie doprowadzi do remisu. Więc tym bardziej szacunek dla drużyny za walkę do końca i przynajmniej doprowadzenie do remisu. Porażka byłaby złym wynikiem, ale biorąc pewne wyżej wymienione kwestie pod uwagę, to remis nie jest złym wynikiem. Da się go zaakceptować, bo lepszy jeden punkt niż żaden.
    Bardziej martwić może to, że w lidze nie będziemy mogli liczyć na Murawskiego, który będzie zawieszony z powodu czerwonej kartki. W ten sposób w lidze zostajemy tylko z dwoma środkowymi pomocnikami. I tutaj po raz kolejny kłania się transfer kolejnego środkowego pomocnika, który jest potrzebny. Przyjdą zawieszenia za kartki, kontuzje i zostajemy tylko z dwójką piłkarzy. Oczywiście w razie potrzeby w środku pola może zagrać Sousa czy nawet Andersson z Marchwińskim, ale co, jeśli oni nie będą mogli zagrać? Chyba nie warto kusić losu i sprowadzić dodatkowego piłkarza. Ale to już zależy od klubu.
    Podsumowując – udanie zaczęliśmy sezon ligowy. Jest pewien niedosyt, bo mogło by być lepiej, ale najważniejsze, że jesteśmy w czołówce i w dobrej sytuacji. Znacznie lepszy początek sezonu niż rok temu. A może być jeszcze lepiej, co cieszy i czego życzę wszystkim kibicom Lecha.

Dodaj komentarz