Nasz rywal: Śląsk Wrocław

O godzinie 17:30 na oczach ponad 15 tysięcy widzów Lech Poznań zagra o ligowe punkty ze Śląskiem Wrocław. Przed Kolejorzem być może najtrudniejszy wyjazd w całym ligowym sezonie 2023/2024, choć Śląsk Wrocław obecnie zamyka tabelę Ekstraklasy i jest jednym z głównych kandydatów do spadku.

Śląsk Wrocław to ostatnio przeklęty rywal dla Lecha Poznań. W ubiegłym sezonie pokonał nas w każdym z trzech spotkań triumfując 1:0 i 3:1 przy Bułgarskiej oraz 2:1 u siebie. Tamta przegrana była ostatnią wyjazdową porażką Kolejorza w rozgrywkach ligowych, które po kompromitacji w europejskich pucharach stały się absolutnym priorytetem tak samo zresztą jak Puchar Polski, na który czekamy od 14 lat. Nasz zespół ma jutro co przełamywać, do przerwania jest nie tylko zła passa ze Śląskiem.

Obiekt we Wrocławiu również jest przeklęty, od 2010 roku niebiesko-biali wygrali na Dolnym Śląsku raptem 2 razy. Nowy stadion zwany obecnie Tarczyński Areną zdobyli w sierpniu 2018 oraz w kwietniu 2022 roku zwyciężając wówczas dwukrotnie wynikiem 1:0. Wtedy gole dla Lecha Poznań zdobywali Pedro Tiba oraz Michał Skóraś, dziś zagadką jest sam skład Kolejorza, który w czwartek wyglądał fatalnie, dlatego zmiany są uniknione i mogą być podyktowane także formą fizyczną piłkarzy.

Trenerzy Śląska Wrocław oczywiście oglądali nasz pojedynek w Trnawie, gdzie Lech Poznań został wypunktowany przez Spartaka, rywal prowadził 3:1 po oddaniu trzech celnych strzałów ośmieszając na końcu faworyta do awansu. – „Żal mi z powodu odpadnięcia polskiego klubu z Europy. Liczymy wszyscy na naszych pucharowiczów, na budowanie rankingu, w którym jako Polska będziemy szli w górę. Lech Poznań w ubiegłym sezonie wykonał kapitalną sprawę w europejskich pucharach.” – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej Tomasz Łuczywek. – „Po porażce na Słowacji spodziewam się zdeterminowanego Lecha Poznań, który będzie chciał jak najszybciej zmazać plamę. Po porażce Lecha ze Spartakiem czeka nas teraz jeszcze trudniejszy mecz.” – dodał asystent Jacka Magiery.

Dziś po południu o przełamanie zagra też Śląsk Wrocław. Po trzech z rzędu przegranych sparingach przyszła zła forma w lidze, w której WKS od początku znowu ma ciężko. Tego lata ugrał raptem oczko remisując w Kielcach z Koroną 1:1. Później przyszła domowa porażka z Zagłębiem Lubin 1:2 mimo prowadzenia 1:0 oraz tydzień przegrana ze Stalą w Mielcu 1:3 (WKS w pewnym momencie przegrywał już 0:3). Przez takie wyniki podopieczni Jacka Magiery zamykają tabelę, ich gra wygląda równie przeciętnie jak kadra drużyny, w której istotnymi postaciami są byli lechici tacy jak Patryk Janasik, Łukasz Bejger czy Mateusz Żukowski co akurat nie świadczy dobrze o sile kadrowej zespołu z Dolnego Śląska.

Wliczając ubiegły sezon Śląsk Wrocław ma serię 4 gier bez wygranej, passę 11 spotkań ze straconą bramką, a ostatni raz nie stracił gola na swoim obiekcie jesienią zeszłego roku (13 listopada 2022 z Legią Warszawa 0:0). Na dzisiejsze spotkanie zmobilizowało się wielu kibiców gospodarzy, frekwencja podczas meczu z Lechem Poznań znowu będzie wysoka, bój z Kolejorzem obejrzy ponad 16 tysięcy widzów. Gospodarze tak jak Spartak Trnava – mogą przygotować coś ekstra, ostatnio Śląsk Wrocław grał w systemie 1-3-5-2, wcześniej występował w ustawieniu 1-4-2-3-1, które jest prawdopodobne również dziś, lecz wyjściowa jedenastka WKS-u może zaskoczyć dosłownie wszystkich. – „Pracujemy nad defensywą, ale chcemy grać ofensywnie i dominować nad przeciwnikiem. Każdy mecz ma 4 fazy gry i w każdej chcemy być skuteczni. W ataku jesteśmy nieźli, w defensywie straciliśmy 6 bramek i to musimy poprawić.” – oznajmił Łuczywek, który wraz z Magierą może dzisiaj zakoczyć.

W ciągu ostatnich 15 lat Lech mierzył się ze Śląskiem łącznie 33 razy i w tym czasie tylko w jednym meczu nie padła żadna bramka (Śląsk – Lech 0:0 w 2016 roku). W ostatnich 10 meczach oba zespoły zdobyły aż 29 goli, w minionych 15 spotkaniach pomiędzy tymi drużynami na 2 frontach zawsze została strzelona co najmniej jedna bramka. Niedzielny pojedynek, który może być przerywany przez dwie przerwy na picie posędziuje Szymon Marciniak z Płocka, z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo tym razem prosto z Wrocławia ruszamy na KKSLECH.com o godzinie 16:20. Wliczając jeszcze zeszły sezon Lech Poznań ma serię 7 ligowych gier bez przegranej.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <