Oko na grę: Dino Hotić

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.

Dino Hotić to na razie udany transfer Lecha Poznań. Zawodnik otrzymał od kibiców „plus lipca” i według ocen wystawianych przez internautów KKSLECH.com jest najlepszym zawodnikiem Kolejorza w sezonie 2023/2024. Nadszedł czas, aby w meczu z Wartą Poznań bośniacki piłkarz urodzony w Słowenii pierwszy raz znalazł się pod obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Lech wyszedł na niedzielne derby z Wartą w eksperymentalnym ustawieniu 1-3-4-3, w którym Dino Hotić pełnił rolę wahadłowego. Tym razem Bośniak nie został ustawiony na prawej pomocy jak zwykle a grał na zupełnie nowej dla siebie pozycji mając jednak więcej zadań ofensywnych niż defensywnych. Dzięki temu filigranowy skrzydłowy mógł na lewej flance przede wszystkim operować swoją lepszą lewą nogą. Obserwowany zawodnik w 18 minucie wykonał dośrodkowanie, które było złe, piłka została zagrana za plecy, za chwilę wykonał drugą wrzutkę, która tym razem padła łupem bramkarza „Warciarzy”.

null
null

Dino Hotić błysnął przy golu na 1:0. To on świetnym długiem podaniem zmienił stronę ataku zagrywając piłkę na wiele metrów z lewej flanki na prawą stronę. Nie byłoby tej bramki, gdyby nie kapitalne długie zagranie Bośniaka, który wcześniej w swoim stylu uwolnił się spod opieki „Zielonych” napędzając całą akcję. Podanie Hoticia nie było przypadkowe, 28-letni skrzydłowy już wcześniej, w innych meczach, demonstrował podobne zagrania napędzające akcje Kolejorza, który z Hoticiem na murawie dużo zyskuje.

null
null
null

Po zmianie stron Bośniak trochę zgasł podobnie jak cały Lech Poznań. Rzadziej był przy piłce, nie stwarzał już więc większego zagrożenia pod bramką Grobelnego. Sam Kolejorz więcej grał prawą flanką, Dino Hotić miał w dodatku zbyt słabe wsparcie w ofensywie ze strony asekuracyjnie grającego Michała Gurgula a później Maksymiliana Pingota, którzy wciąż się uczą i na dodatek nie dysponują zbyt dobrą dynamiką. Hotić w tym meczu sporo pracował na całej lewej stronie, zwłaszcza w pierwszych fragmentach spotkania starał się pomagać młodemu Gurgulowi na lewej flance.

null
null
null

Bardzo pożyteczny w grze piłkarz mimo słabszej drugiej połowy i tak częściej miał kontakt z piłką niż np. Kristoffer Velde. Lewonożny skrzydłowy zanotował wczoraj 33 celne podania na 38 wykonanych, zdecydował się na 7 dośrodkowań, 3 razy wdał się w drybling 1 na 1 i pokonał dobry dystans ponad 10 kilometrów. Oprócz tego Dino Hotić wykonał w niedzielne popołudnie 2 crossy oraz stoczył 9 pojedynków 1 na 1 (2 z nich wygrał). Te liczby nie są może zbyt imponujące, ale trzeba pamiętać o wkładzie, jaki Bośniak miał w gola na 1:0 oraz na grę na nowej pozycji.

null
null

Dino Hotić za wczorajszy występ otrzymuje czwórkę. Potwierdził jakość, pokazał to, jak ważnym jest piłkarzem dla Lecha Poznań, który powinien utrzymać pierwszy skład na sobotni mecz ze Stalą Mielec. Filigranowy zawodnik to jeden z ulubieńców kibiców, pomocnik, którego fajnie się ogląda, Hotić w każdej chwili może mieć przebłysk jakości przekładający się na groźną akcję lub nawet na gola. Był to trzeci sprowadzony latem piłkarz, który znalazł się pod obserwacją w ramach „Oko na grę” oraz pierwszy nowy gracz zasługujący na pozytywną notę za występ w konkretnym spotkaniu.

Ocena gry: 4

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





6 komentarzy

  1. Sp pisze:

    Niech Golizadeh prezentuje taki sam poziom a będziemy zadowoleni. Wiadomo, że chciało by się był jeszcze lepszy, ale pomału mamy Broma na ławce przecież

  2. janusz.futbolu pisze:

    Pierwsze występy Dino były znaczenie bardziej efektywne i efektowne w jego wykonaniu. Przez to może wysoko postawił sobie poprzeczkę oczekiwań kibiców na dobre występy w kolejnych meczach.
    Ten występ – mimo, że oceniony na 4 nie był wg mnie aż tak dobry, ale na pewno nie można mu odmówić ambicji i chęci do gry. Wypadł na pewno dobrze na tle całej drużyny.
    Oby pociągnął swoim dobrym występem innych grających do ambitniejszej gry. Bo umiejętności na pewno żadnemu grajkowi w Lechu nie brakuje. (no chyba, że młodym doświadczenia)

  3. Sosabowski pisze:

    Trzeba powiedzieć, że piłkarsko Dino Hotićia nie da się nie lubić. Liczyłem na „Oko” podczas meczu na swojej nominalnej pozycji. We wczorajszym meczu znowu był wyróżniający się. Mi osobiście podobał się jeden rajd do środka, kiedy minął paru Warciarzy. Niestety bez większego skutku. Jednak sam pomysł i wykonanie było ciekawe. Widać też, że lewe strona to nie jest jego pozycja, dośrodkowania nie były tak kąśliwe jak poprzednio. W dalszym ciągu czekam, aż ktoś spróbuje z nim gry na jedno podanie bo to dla niego idealne środowisko. Skoro przesuwamy Marchwińskiego do ataku to trzeba będzie czekać na takie smaczki do wejścia Gholizadeha.

  4. Didavi pisze:

    Bez dryblingu Hoticia i minięcia dwóch rywali, zyskania przestrzeni, nie byłoby bramki na 1-0. On zrobił różnicę i ogólnie to jest nasz wielki problem. Brak wejścia w drybling. Na stojąco, powoli i tylko podaniami trudno jest przełamać zasieki obronne rywali, stojących całą 11 na swojej połowie. Ktoś musi zrobić różnicę, związać dwóch rywali, by dać przestrzeń i Hotić to wczoraj zrobił. Dalszą część meczu „poświęcił” taktyce, bo był ustawiony na nietypowej dla siebie pozycji wahadłowego, przez co nie mógł grać tak ofensywnie. Śmiało można powiedzieć, że to jeden z najlepszych naszych zawodników na starcie sezonu.

  5. Olo pisze:

    Hotić jeszcze gra z poprzedniego klubu. Za chwilę wesoły bromek ustawi go w szeregu. Biedny Lech, gdy kieruje nim niepoczytalny Niederlandczyk.