Jubileuszowy gol Velde, 5 strat, dużo sprintów i słaba frekwencja

Sobotni wieczór należał do dwóch piłkarzy Lecha Poznań. Jednym z bohaterów był Kristoffer Velde, który najpierw sam zaliczył jubileuszowe trafienie w niebiesko-białych barwach a później miał swój udział przy zwycięskim golu. Pod względem przygotowania fizycznego był to dobry mecz w wykonaniu Kolejorza, problemem ponownie było przygotowanie taktyczne.

Łącznie 5 strat

Lech Poznań przegrywał 0:1 już 5 raz w tym sezonie ligowym. Przy stanie 0:1 zaliczył przyzwoity bilans 2-2-1 potrafiąc odrobić straty z Piastem Gliwice oraz ze Stalą Mielec. W obu spotkaniach wygrał 2:1.

null

Znów Stal

Kiedy ostatni raz Lech odrobił straty u siebie i wygrał? Taka sytuacja także miała miejsce w meczu ze Stalą. 24 kwietnia 2022 roku mielczanie prowadzili przy Bułgarskiej 1:0, jeszcze przed przerwą Lech strzelił 2 gole zwyciężając na końcu u siebie 3:1.

Słaba frekwencja

Wczorajszy mecz zgromadził na trybunach tylko 15527 widzów co było najgorszą frekwencją na Lechu od 3 marca, od meczu z Lechią Gdańsk 5:0 (12541). Powody mocnego spadku frekwencji? Lech od ponad miesiąca medialnie leży, zainteresowanie kibiców losami klubu w dni poza meczowe jest fatalne, letnia aura powoli się kończy, rywal był słaby medialnie, wyniki są przeciętne, wiara w trofea niewielka, Lech Poznań nie notuje oczekiwanego progresu w grze, ciężko ogląda się mecze Kolejorza, postawa drużyny odstrasza kibiców.

null

Rozczarowująca liczba bramek

Mimo wygranej 2:1 liczba zdobytych bramek przez Lecha Poznań po 7 rozegranych meczach ligowych jest rozczarowująca. W ciągu ostatnich 7 lat Lech miał mniej strzelonych goli po 7 spotkaniach tylko jesienią 2022 roku (8) i jesienią 2016 roku (5).

Lider odskakuje

Filip Marchwiński golem na 2:1 umocnił się na szczycie Lechowej klasyfikacji kanadyjskiej 2023/2024. „Marchewa” ma już 6 goli i 2 asysty (drugą zaliczył przy trafieniu Kristoffera Velde na 1:1). W Ekstraklasie zdobył wczoraj 4 bramkę w trwających rozgrywkach.

null

Rekord sprintów

W sobotę Lech Poznań ustanowił swój rekord sprintów (minimum 25,2 km/h) w ligowym sezonie 2023/2024. Zawodnicy Kolejorza wykonali łącznie 102 sprinty.

(90) Piast – Lech 1:2
(83) Lech – Radomiak 2:0
(94) Zagłębie – Lech 1:1
(70) Śląsk – Lech 3:1
(99) Lech – Górnik 1:1
(84) Warta – Lech 0:2
(102) Lech – Stal 2:1

null

Rekordowe xG

Lech Poznań miał wczoraj najwyższy współczynnik xG w trwającym sezonie ligowym (gole oczekiwane). xG wyniosło 2,97. Ta statystyka została nabita głównie w drugiej połowie przy okazji kontr Kolejorza, które m.in. po zagraniach Joela Pereiry powinny zakończyć się golem. Dotąd nasz najlepszy wynik xG miał miejsce w meczu z Radomiakiem Radom 2:0 (1,94).

Jubileuszowy gol Velde

W sobotni wieczór Kristoffer Velde strzelił jubileuszową 20 bramkę w niebiesko-białych barwach. Norweg połowę z tych goli zdobył na szczeblu Ekstraklasy.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





3 komentarze

  1. Bart pisze:

    To kompromitujące i upokarzające żeby tak drżeć do końca o wynik domowego meczu ze Stalą Mielec. Lech nie potrafił zamknąć meczu a po tylu zmarnowanych sytuacjach czekałem już tylko na gonga na 2:2 w okolicach 90 minuty i wręcz byłem pogodzony że tak się stanie. Fartem udało się dowieźć wynik, bo przecież Stal swoje sytuacje też miała. W czwartek i sobotę Broma czeka pierwsza poważniejsza weryfikacja z lepszymi rywalami i niestety nie widzę wielu przesłanek do optymizmu. Brom w tych meczach powinien już grać o posadę. Ile można wyglądać tak samo i nie notować żadnego progresu. Jak w tych meczach nie będzie dużo lepszej gry, to do meczu z Puszczą drużynę powinien już przygotowywać ktoś inny. Nie chodzi nawet o punkty, ale o grę która od 3 miesięcy jest na takim samym, niezadowalającym poziomie.

    • Olo pisze:

      Meczu nie oglądałem z przyczyn zawodowych. U buka lechowego postawiłem na remis i wtopiłem. Nie dużo, ale jednak. To świadczy o klasie zespołu. Gdyby knypek trafił w doliczonym czasie, nie wiedziałbym, czy się cieszyć x 7, czy płakać… Taką mamy rzeczywistość.

  2. klaus pisze:

    Dokładnie. Podeszli trochę bliżej bramki Stali i zaczęły padać bramki. Po przerwie myślałem, że trener tak właśnie każe im grać… Zaczęła się druga część, a tu znowu piłka między obrońcami a bramkarzem…