Wystaw oceny po meczu z Puszczą




Skład Lecha Poznań:

Mrozek – Pereira, Blazić, Milić, Andersson – Murawski, Karlstrom – Ba Loua (73.Wilak), Marchwiński (73.Kvekveskiri), Velde – Ishak (73.Szymczak).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO








Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

(ocenianie zakończone)

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

(ocenianie zakończone)

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone w niedzielę o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





23 komentarze

  1. smigol pisze:

    Mam mieszane uczucia po tym meczu. Niby wynik dobry, bramki LaBuły i Ishaka. Z drugiej strony ch*j mnie spalał patrząc jak łatwo zadowolili się 3-1.

    • olos777 pisze:

      Mam tak samo.Lecieć w uja to sobie mogli w 90 min.Już widzę tą sraczkę,gdyby Puszcza trafiła na 3-2……….Paraliż

  2. Sosabowski pisze:

    Ten mecz to była czysta powinność. Przed meczem napisałem że wygrana trzema bramkami będzie uznana za dobry wynik i w takim kontekście trzeba o nim pisać. Szkoda tylko kolejnych straconych bramek. Okropnie martwi stan obrony. Jak nie boki tak dzisiaj środek. Blazic tylko z wyglądu przypomina stopera. Z niecierpliwością czekam na powrót Dargestala, bo daje dużo więcej pewności. Dzisiaj oczywistymi plusami Ba Loua z kolejnym dobrym spotkaniem, Ishak nie tylko za liczby, ale widać było powrót do jego gry. Pewność siebie, zejścia do środka, walka i szukanie piłki. Wszystko czego brakowało za czasów rekonwalescencji. Ponadto Karlstrom który rządził w środku pola. Niesamowity Velde ośmieszający rywala, przechodzący piłkarzy Puszczy niczym starszy kolega dzieciaki na Orliku! Trzeba także docenić że o niebo lepiej wyglądała współpraca z Andrssonem przez co i ten drugi wypadł bardzo dobrze! Cały czas pamiętać należy że wszystko to na tle Puszczy praktycznie poziomu I ligi. Mimo wszystko zagraliśmy szybko, czasem na raz. A akcja bramkowa Karlstrom to jedna z fajniejszych jakie widziałem w przeciągu dwóch trzech lat. To była piękne. Od początku do końca po prostu efektowne. Brawo Kolejorz, w kolejnych meczach prosiły to samo tylko na zero z tyłu!?

  3. Grossadmiral pisze:

    Słaba była puszcza ale liczy się wykonanie zadania. Cieszą liczby mniej oczywistych zawodników może to im da trochę mentalnego kopa. Baluj wcale w jakieś formie nie jest nadal przegrywa pojedynki biegowe wywraca się z piłką i podaje słabo dziś jak ślepej kurze akurat się trafiło strzelić i asystować czysty przypadek. Zimą może ktoś się szarpnie da jakąś ofertę przyzwoitą za te liczby to bez murugnięcia okiem sprzedać go. Ishak mecz taki mocno dyskretny raz podał raz strzelił i piękne liczby forma nie ta ale daje coś ekstra. Velde dziś był najaktywniejszy mieszał tych puszczyków ale z drugiej strony często nie wykańczał albo coś się mu nie kleiło. Więc mamy 3 z liczbami z efektywnością którzy wcale nie grali jakoś super:) Dlatego też cichym bohaterem jest Karlstrom ktory regulował kontrolował środek cały mecz że puszcza sobie nie pograła. Generalnie żadnych wniosków wyciągać nie można gra nadal słaba tak jak puszcza wygraliśmy ze względu na indywidualności. Tak jak wcześniej napisałem asysta Anderssona bramka Milicia to dla tych zawodników impuls mentalny na przyszłość. Dziś mniej widoczny Joel sam Andersson też nie wyglądał na dobrego na tle puszczyków. Najgorszy Blazić za minięcie się z piłką i w sumie kopanie po autach i wykopy na pałę tak nie może grać 30 latek reprezentant z doświadczeniem w dobrych ligach ze słabym rywalem. Marchwiński też zagrał dobre spotkanie mimo że bez liczb. Rezerwowi nic ciekawego nie pokazali.

  4. John pisze:

    Pewnie mało kto się ze mną zgodzi, ale Mrozek kompletnie mnie nie przekonuje.
    Z nim w bramce cała obrona jest jakaś ospała, mało skoncentrowana,Bednarek zawsze żył meczem, krzyczał, podpowiadał, ustawiał obrońców, trzeba było to opie*dolił,nogami chyba też grał lepiej,cała gra defensywa wyglądała o wiele solidniej.
    Tak na dobrą sprawę to nie popełniał większych błędów.

    • PAWEL pisze:

      tak to jakoś wygląda, że Mrozek psychicznie czy mentalnie nie może udźwignąć nr1. Chyba jest lepszy od Bednarka, ale za słaby na Lecha.

    • Ostu pisze:

      Liczyli że Mrozek – inaczej niż Bednarek – będzie wychodził do wysokich piłek…
      Niestety nie wychodzi
      Liczyli, że Mrozek będzie wyłapywał piłki idące wzdłuż bramki…
      Niestety nie interweniuje prostopadle do linii i nie przerywa lotu piłki i potem nie ma szans interweniować….
      No i ta „gra” nogami….
      Tylko pytanie – do którego trenera ma wrócić…?
      Ishak – nieatakowany, przymierza piłkę trzy razy…
      Gorzej niż na treningach…
      Przez 20 minut pierwszej połowy nie dotknął piłki…
      Naprawdę jesteście zadowoleni..?!
      Wpuszczanie Szymczaka na siłę – budowanie zawodnika minutami w meczu się już zemściło – czy na pewno chcemy by piłkarz bez formy nas reprezentował…?
      Kvekve – ileż razy on po wejściu dotknął piłki – jedno niekonwencjonalne dośrodkowanie przez 20 minut ma nas uratować…?
      Żarty…
      Veldek oczywiście 4 ale nie ma z kim grać – obecnie TYLKO z Marchwinskim na 9 – ale pewnie już niedługo z jednym albo dwoma się pożegnamy…
      Anderson – najpierw myślał żeu się dziecko urodzi s jak już się urodziło to myśli o nim – w każdym razie nie myśli o meczu…
      Nawet gdyby myślał byłby słaby…
      Baluj – mimo goli pokraczny – ABSOLUTNIE nie widzę jakiejkolwiek techniki i jeśli te „liczby” mają zmienić moją opinię albo zadowolić innych to chciałbym „przypomnąć”, że liczby są z PIĄTEJ połówce a więc w TRZECIM sezonie…
      Gratuluję jakości transferu i szybkich decyzji…
      Z takim zawodnikiem chcemy zawojować ligę…?
      Reszta 3 – bo to w końcu wygrany mecz…
      Nie biorę pod uwagę jakości przeciwnika…

  5. bas pisze:

    Wiem że dzisiaj wygrana z Puszczą była obowiązkiem ,ale z Lechem to jest różnie. Cieszy bramką Ishaka ,widać że ten gol był mu bardzo potrzebny,Balua też na plus no i Szef jak za dawnych czasów, Velde to jest kocur bawił się dzisiaj wyśmienicie. Marchewa głową chyba już na reprezentacji.Bardzo martwi obrona Blażić szkolne błędy, Milić ok bramką ale jeszcze dużo mu brakuje do formy z zeszłego sezonu. Mrozek nie przekonuje,ale z drugiej strony jak masz przed sobą takich ancymonów to każdy strzał to potencjalne
    zagrożenie bramki.

    • John pisze:

      Marchwiński zagrał dobry mecz.
      Szybko odwracał się z piłką, kiedy mógł to przyspieszał grę,świetne podanie do Velde w 1 połowie, wychodził do prostopadłych podań, te niestety do niego nie dochodziły.
      Raz zabrakło odrobinę lepszego dośrodkowania Pereiry, bo już wyprzedził obrońcę, i wpakował by pewnie piłkę do siatki.

    • Bart pisze:

      Dobra z tym wczorajszym golem przesadziłem. Mrozek został w blokach, ale to Blazić najbardziej zawalił. Obrońca nie może robić takich pustych przelotów.

      Zgadzam się że szczelna obrona to był klucz. Zbadzam się też z tym co pisze John – obrona z Bednarkiem w bramce była pewniejsza i bardziej skoncentrowana. Bednarek dyrygował obroną, potrafił opierdolić za błąd (pamiętacie jak się pokłócił z Amaralem i jak go zjebał za odpuszczenie krycia przy stałym fragmencie?). Obrońcy mogli skupić się na swojej robocie, nie musieli z tyłu głowy mieć myśli że rozegranie przez bramkarza to ryzyko, było większe zaufanie że Bednarek grając nogami niczego nie spieprzy.

  6. Bart pisze:

    Mecz co prawda mogłem obejrzeć tylko fragmentami, ale zobaczyłem że znowu Mrozek niewiele pomógł przy straconej bramce. Gdyby Bednarek stanął tak przy dośrodkowaniu to już by był nazwany benny hillem. Gdyby Bednarek w 8 meczach wpuścił 11 bramek to łatałyby bluzgi których nawet nie przytoczę. Kiedy Mrozek ostatnio wybronił Lechowi coś ekstra? Przypominam sobie tylko interwencję z rewanżu z Żalgirisem – ładnie wtedy obronił sam na sam. To jednak było 2 miesiące temu a to w piłce jest wieczność. Nie przypominam sobie by od tego czasu zrobił coś ekstra czy samą swoją obecnością dawał pewność z tyłu. Kiedy Mrozek znowu wybroni coś ekstra? Dlaczego nogami gra na poziomie sympatycznego Jasmina Buricia? Jak oni go szkolili że w grze nogami jest tak tragiczny

    Bramkarz który w 8 meczach zapobiega utracie jednej bramki a wpuszcza 11 i który nie potrafi zrobić przewagi grając nogami? Po co taki bramkarz w drużynie grającej atakiem pozycyjnym? To nie ten profil. W drużynie bazującej na ponad 60 procent posiadania piłki na mecz, na grze podaniami i atakiem pozycyjnym bramkarz musi być pierwszym rozgrywającym z przeglądem pola i laserem w nodze.

    Po co w ogóle była ta zmiana w bramce? Bednarek nie dał argumentów żeby usiąść na ławce a Mrozek to nie jest bramkarz na Stal Mielec a nie na Lecha Poznań. Bardzo możliwe że Lech traci tyle bramek właśnie przez zmianę w bramce. Obrona z Bednarkiem za plecami była stabilniejsza. Było duże zaufanie że z piłką przy nodze niczego nie popsuje. Z Mrozkiem w bramce piłkarzy z pola chuj strzela po jego nieporadnych zagraniach. Na miejscu Bednarka byłbym wkurwiony na sztab, bo kolejny raz po tym jak posadzili go na ławce czas pokazał że to była niesprawiedliwa decyzja.

    Skoro Lech nie był zadowolony z Bednarka, to zamiast stawiać na wychowanka niegotowego do gry w pierwszym zespole czy przeznaczać środki na połamanego Gholizadeha czy na emeryta Douglasa, trzeba było sięgnąć do kieszeni i kupić bramkarza o jakości Kovacevicia. W zasadzie to od lat nie mogę pojąc dlaczego Lech tak olewa pozycję bramkarza. Przecież dobry bramkarz potrafi wybronić mecze, awanse i tytułu. Spójrzcie na Kovacevicia – wybronił Rakowowi mistrzostwo i awans do Ligi Europy. Spójrzcie na to ile tytułów wybronili Legii bramkarze. Sam Malarz wybronił im ze 3 MP. Jak można w klubie sportowym nie zadbać o bramkarza albo chociaż o dobrego trenera bramkarzy? Jak po trafieniu w końcu na fachowca od bramkarzy (Palczewskiego) można było to lekką ręką oddać?

    Tyle pytań i żadnych odpowiedzi. Nie potrafię tego ogarnąć a po każdej próbie zrozumienia moje zwoje mózgowe zaczynają płonąć. Brakuje mi w głowie ramu żeby to ogarnąć.

    • Mazdamundi pisze:

      Co do roli Kovacevica w MP się nie zgodzę.
      W tamtym sezonie nie miał w nim większego udziału, bo nie miał zbyt wiele do bronienia. Bardzo szczelna obrona Rakowa była kluczem, tak jak rok wcześniej w naszym przypadku.

    • Pawel1972 pisze:

      Lech tak olewa pozycję bramkarza nie tylko na poziomie zawodnika, ale także trenera. Raz im się trafił przyzwoity, to go pogonili, bo był niby za drogi i teraz mamy taniego wuefistę.

    • leftt pisze:

      Niestety racja. Brak charyzmy poza tym, może niewiele znaczy w szatni? Nie wiem, Bednarek mimo swoich ograniczeń dawał więcej pewności.
      A bramek Mrozek wpuścił 13. Czyli jeszcze więcej.

  7. John pisze:

    Tak momentami jak patrzę na Murawskiego, to widzę Krychowiaka, tego w gorszej dyspozycji.
    W odbiorze gra nieźle, ale w rozegraniu często podaje na alibi.
    Niby pokaże się do gry, ma miejsce, ma czas, może zagrać szybciej, to zanim się zdecyduje, rywal doskoczy, Murawski nawrót w stronę własnej bramki, i podanie do obrońcy.
    Czasami nawet w identyczny sposób się zastawa, i gra pod faul, zamiast podawać.
    Tak oglądam ten mecz, i mówię, no ku*wa, Krycha.

    • Bart pisze:

      A ja widzę u Murawskiego że podpatrzył co nieco od Pereiry i zaczął dosrodkowywać w jego stylu (cięte piłki z takim samym charakterystycznym ruchem nogi jak u Joela)

  8. Mazdamundi pisze:

    Jako że ja już na nic nie liczę z tym trenerem to momentami byłem zaskoczony dobrą grą Lecha mniej więcej tak bardzo jak Jonek po golu na 1:0 w 2 minucie i wyrównaniu minutę później. Dobrze, że teraz będzie taka seria meczów z najsłabszymi, to i Ishak będzie mógł dalej „wracać do formy meczami”.

  9. mario pisze:

    Mrozek nie jest dobrym bramkarzem, jest co najwyżej poprawny, choć nogami grać nie umie w ogóle.
    Ale to chyba nieporozumienie obwiniać go o utraconą bramkę. Blazic nie miał prawa jej przepuścić a Mrożek miał prawo być zaskoczonym po takim trampkarskim błędzie

  10. jerry21 pisze:

    Dla mnie najlepszy Velde.
    Piłkarz, który robi różnicę!
    Szczęście, że latem Lech go nie puścił bo było by cienko…
    Ishak wreszcie dobry mecz , od niepamiętnych czasów.
    Oby to była już poprawa na stałe a nie tylko przebłysk.
    Karlstrom jak za dobrych czasów.
    Murawski trzyma poziom, szkoda, że Probierz nie dał mu szansy.
    Marchwiński nadal w dobrej formie , mimo, że grał nieco cofnięty, na 10.
    Ale robi różnicę, tak jak Velde.
    Ba Loua na plus. Oby ustabilizował ten poziom.
    Na minus linia obrony. Słabo Blazic, niepewnie Milic.

  11. Pan T.Arhei pisze:

    Mrozek naprawdę słabo.
    BaLuj się w końcu przebudził,choć w końcówce już nie wracał tak jak trzeba do obrony i mocno śmierdziało drugą bramką dla Puszczy
    Velde ,mogę to śmiało napisać,to najlepszy nasz skrzydłowy od niepamiętnych czasów, swoboda,bezczelność, technika,kierunkowe przyjęcie i szukanie kombinacyjnej gry z Marchewą ,po prostu Pan Piłkarz(obaj od początku „na wylocie”)
    Blazić jest troszkę elektryczny po Mrozek jest elektryczno-pasywno-jądrowy, stadion wstrzymuje oddech gdy on zagrywa do kogokolwiek,”linia autu” też wstrzymuje oddech 🙂
    Ishak wraca na właściwe sobie tory,harówka,przyjęcie,przegląd pola no i pressing,jeszcze nie tak dynamiczny jak w zeszłym roku ,ale idzie to ku dobremu. Namiętnie całował herb ,odebrałem to jako „wiem ,zjebałem,grałem chociaż się xyjowo czułem,WYBACZCIE,obiecuje ,że się poprawię”
    Puszcza nie jest aż taka słaba jak się wydaje,no i z takimi słabymi nie udawało się wygrać.
    Jasper i Muraś rządzą w środku pola,dominują każdego.
    Kvekev nie był tak dynamiczny ,ale też był spokój i parę udanych zagrań pokazał.
    Anderson nie boi się współpracować z Valdkiem ,klepią, wychodzi na pozycję odciągając obrońcę.
    Joel – jak zawsze profeska.
    Milić chyba trochę zrzucił kilogramów bo zaczął się ruszać.
    Fajne wejście Wilaka ,szukał gry, będą z niego ludzie.
    Szymczak jak zwykle waleczny, dochodzi do siebie.
    Doskonała atmosfera na trybunach! Dawno nie byłem na stadionie podczas akcji „kibicuj z klasą”, wrzawa przy udanych akcjach, głośna ulga przy niecelnych strzałach Puszczan i to wszystko spontanicznie, inspirujące przeżycie.
    PS. Co by tu nie pisać to mecz z udziałem Kolejorza zapewnia ostatnio 5 bramek 🙂

  12. kilo82 pisze:

    Jak dla mnie zdecydowanie najlepszy Karlstrom, cholernie szkoda, że zabrakło go w Szczecinie, ale super, że wrócił do swojej normalnej, wysokiej dyspozycji. Fajnie, że Ishak się przełamał, oby to był początek całej serii występów z golem. Mrozek niestety w kolejnym meczu nie przekonuje, a nogami gra gorzej niż Bednarek.