Prowadzenie, przełamanie, prawie jak w 2014 i lepiej niż rok temu

Piątkowy mecz Lecha Poznań z Puszczą Niepołomice różnił się od innych spotkań. Przede wszystkim to Kolejorz w końcu jako pierwszy umiał wyjść na prowadzenie, w dodatku liczby zaliczyli piłkarze, którzy ostatnio nie imponowali. Cieszyć może przede wszystkim przełamanie Mikaela Ishaka.




Szybko strzelony gol

Lech strzelił przedwczoraj najszybszego gola w tym sezonie ligowym (w 2 minucie). Wcześniej najszybszą bramką było trafienie Michała Gurgula w spotkaniu z Rakowem Częstochowa zaliczone w 6 minucie. Poznaniacy po 3 z rzędu spotkaniach, w których jako pierwsi tracili gola tym razem objęli prowadzenie 1:0 wygrywając przy prowadzeniu 3 raz (z Radomiakiem, Wartą i z Puszczą).

null

Sporo goli w Poznaniu

W ostatnich 2 meczach u siebie Lech wygrał rezultatem 4:1. Aż 8 goli w ostatnich 2 domowych spotkaniach ma przełożenie na ogólny bilans bramkowy, w tym ten w meczach domowych. Lech strzelił u siebie już 13 goli, więcej bramek na swoim obiekcie zdobyła jedynie Jagiellonia (15), która wraz z Legią wygrała dotąd wszystkie mecze rozegrane przed własną publicznością.

Przełamanie Ishaka

Mikael Ishak zdołał się w piątek przełamać. Strzelił przedwczoraj pierwszą bramkę od 30 lipca notując 2 trafienie w tym sezonie. Przy okazji król Ishak zanotował jeszcze asystę, w sezonie 2023/2024 na 2 frontach wykręcił wynik 2 goli i 2 asyst. Czekamy na więcej!

null

Prawie jak 9 lat temu

9 lat temu Lech po porażce w Szczecinie 1:5 także odkuł się u siebie. Po paru dniach pokonał Piasta 4:0, przedwczoraj udało się zwyciężyć 4:1. Oby ten sezon nie zakończył się jak tamten. Wtedy było tylko 2. miejsce, w tym interesuje na wszystkich wyłącznie mistrzostwo.

Kolejna stracona bramka

Defensywa to wciąż duży mankament Lecha Poznań. W niedzielę Kolejorz zanotował już 12 mecz, w którym Lech Poznań stracił minimum jednego gola notując 4 kolejne spotkanie ze straconą bramką. W sezonie 2023/2024 drużyna Johna van den Broma nie straciła gola jedynie w wygranych 2:0 starciach z Radomiakiem Radom i z Wartą Poznań. W lidze 10 z 14 straconych goli straciła w pierwszych połowach.

null

Niższe xG

xG to coś na co wielu kibiców nie zwraca uwagi albo ma gdzieś słynne „gole oczekiwane”. W ramach ciekawostki można wspomnieć o niższym xG zanotowanym przez Lecha. Mimo wygranej 4:1 to Puszcza miała wyższy współczynnik expected goals – 1,69 do 1,39. Co to oznacza? Po akcjach rywali było większe prawdopodobieństwo strzelenia gola, przeciwnik stworzył sobie groźniejsze sytuacje niż Lech.

Bramka z rzutu rożnego

W samej końcówce meczu z Puszczą zespołowi Lechowi udało się podreperować jeszcze jedną statystykę. Lech strzelił gola po stałym fragmencie, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Była to 3 bramka po stałym fragmencie gry w ligowym sezonie 2023/2024 i 2 trafienie po wrzutce z narożnika. Wcześniej Lech strzelił podobnego gola w Lubinie.

null

Lepiej niż rok temu

W sezonie 2022/2023 również graliśmy 6 października. Akurat wtedy Lech Poznań w 3. kolejce Ligi Konferencji podejmował u siebie Hapoel Beer-Sheva remisując po słabym meczu 0:0. Tamto spotkanie z trybun oglądało 17283 kibiców.

Większy spokój z kartkami

Piłkarze Lecha Poznań w 3 z 5 meczów rozegranych po wrześniowej przerwie na kadrę nie ujrzeli żółtej kartki, po jednej kartce nasi zawodnicy zobaczyli tylko w spotkaniach ze Stalą Mielec i z Rakowem Częstochowa. Dzięki temu sytuacja kartkowa w Kolejorzu mocno się ustabilizowała, pomijając pauzę Radosława Murawskiego za czerwoną kartkę, pauzował dotąd tylko Jesper Karlstrom (za 4 żółte kartki).

Żółte kartki w sezonie 2023/2024:

4 – Karlstrom
2 – Murawski, Szymczak, Velde
1 – Bednarek, Sousa, Andersson, Czerwiński, Douglas, Dagerstal, Ishak, Milić, Sobiech

Najdłuższa szansa Wilaka

Przy stanie 3:1 zespołowi Lecha raczej nic już nie groziło, trener w 73 minucie zdecydował się zmienić Adriela Ba Loua i desygnować za niego Filipa Wilaka. 20-latek otrzymał najdłuższą szansę w Ekstraklasie, aż 17 minut w polskiej lidze jeszcze nie rozegrał. Prawonożny pomocnik występujący zwykle na lewej flance mógł wczoraj zaliczyć nawet asystę, jednak po jego podaniu i strzela Filipa Szymczaka bramkarz Puszczy Niepołomice zdołał wybronić płaskie uderzenie. Wilak przez kilkanaście minut miał jedno kluczowe zagranie, jeden udany drybling i wykonał łącznie 6 podań (4 celne).

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Pawelinho pisze:

    Tak zgadza się obecnie największym mankamentem Lecha jest jego gra w defensywnie. Nie wiem z czego to tak naprawdę wynika. Tak naprawdę tylko w dwóch meczach obecnego sezonu Lech nie stracił żadnych bramek z Radomiakiem oraz Wartą, a tak praktycznie co mecz Lech traci gole z bardzo dużą regularnością i to niekiedy bardzo szybko tak jak np z medalikami. Fajnie, że Lech umie na to zareagować i w miarę się tego otrząsnąć, ale to pokazuje, że obrona z obecnym bramkarzem nie jest zgranym monolitem.