Napisz swój nagłówek. Lech – Jagiellonia 3:3

O godzinie 18:00 na ENEA Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17 w Poznaniu, początek zaległego meczu 4. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Jagiellonii Białystok. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu NA ŻYWO z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.



null Raport NA ŻYWO (przed meczem)

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

null Zaległy mecz 3 z 2 drużyną w tabeli (w razie wygranej Lech będzie drugi i zrówna się punktami z liderem)
null W 51 meczach Lecha z Jagiellonią na wszystkich frontach zawsze były gole
null Lech wygrał z Jagiellonią ostatnie 3 mecze, w tym majowy u siebie 2:0
null W 25 ostatnich meczach z Jagiellonią zespół Lecha zanotował niekorzystny bilans 8-6-11
null Lech gra o 3 zwycięstwo z rzędu, Jagiellonia ma passę 4 kolejnych wygranych (3 ligowych) i serię 6 gier bez porażki (5 w Ekstraklasie)
null Lech w ostatnich 4 meczach u siebie strzelał w pierwszej połowie minimum 2 gole

16:30 – Dzień dobry z Bułgarskiej! Na kolejnym w ciągu 3 dni przedmeczowym i meczowym raporcie na żywo prosto ze stadionu. Dziś o 18:00 odrabiamy zaległości z 4. kolejki. TYLKO zwycięstwo!

16:31 – Piłkarze Lecha dosłownie na moment wyszli na boisko i po chwili zeszli do szatni. Za moment skład i pierwsze fotki.

16:33 – Mocno dziś zawiewa. W trakcie meczu może trochę popadać, szykuje się dzisiaj dobre widowisko.

16:37 – Goście dotarli na stadion.

16:39 – Poniżej skład Lecha. Najmocniejszy skład, jaki w tej chwili może być.

16:40 – null Pierwsze fotki:

null

16:41 – null W ramach „Oko na grę” obserwowany będzie dziś Bartosz Mrozek.

16:43 – Sytuacja przed meczem jest jasna. Jeśli Lech wygra, to przeskoczy Jagiellonię w tabeli. Będzie na 2. pozycji i zrówna się punktami z prowadzącym Śląskiem. Dla obu drużyn to ważny test, ponieważ Jagiellonia w razie niespodzianki zostałaby nowym liderem.

16:46 – W porównaniu z meczem z ŁKS-em w kadrze nie ma dziś Sousy, którego zastąpił Pingot.

16:50 – Poniżej skład gości. Jagiellonia jest osłabiona. Nie zdążyli wrócić Matysik i Imaz. W dodatku na ławce mecz zacznie czołowy asystent rywala – Marczuk.

16:52 – null Nieobecny Jesus Imaz to kat Kolejorza. 33-latek występując w Jagiellonii grał przeciwko Lechowi łącznie 10 razy przegrywając tylko 3 razy, w tym 2 razy w Poznaniu. Hiszpan reprezentując Jagiellonię strzelił nam aż 5 goli i zaliczył asystę.

16:54 – Natomiast nieobecnego Matysika zastępuje na stoperze wychowanek Lecha Poznań i Mistrz Polski, Mateusz Skrzypczak. Stoper strzelił gola w ostatniej kolejce, zdobył również bramkę w meczu z Lechem jesienią 2022 roku.

16:57 – Mimo obecnie wyższej pozycji Jagiellonii zdecydowanym faworytem do wygranej jest Lech. Patrząc na wyjściowe składy widać dużą różnicę na papierze, teraz będzie ją trzeba przełożyć na boisko.

16:59 – Piłkarze Jagiellonii przed meczem z Lechem mówili o egzaminie, jaki czeka ich w Poznaniu. Dlaczego? Jagiellonia u siebie (6-0-0) a na wyjazdach (2-1-2) to dwie zupełnie inne drużyny.

17:05 – 55 minut do meczu. Od mobilizacji karnetowiczów zależy dziś frekwencja, na ten moment uprawnionych do wejścia na stadion jest dokładnie 17758 kibiców.

17:06 – Czemu gramy o 18:00 a nie np. o 20:30? Chodziło o uniknięcie nałożenia się spotkania z większością dzisiejszych meczów w ramach Ligi Mistrzów.

17:09 – Było pytanie w komentarzach, dlaczego Lech nie może dziś zostać liderem? Może. Musiałby wygrać rekordowo wysoko, by wyprzedzić Śląsk lepszym bilansem goli.

17:19 – null Na żółtą kartkę musi dziś uważać Radosław Murawski, który jest zagrożony pauzą w meczu z Cracovią w Krakowie (sobota, 17:30).

17:28 – Trwa rozgrzewka. Lech gra dziś o 3 wygraną z rzędu. Ostatni raz taką passę miał we wrześniu.

17:45 – Spiker czyta składy. Za kwadrans gramy!

17:56 – Hymn Lecha odśpiewany, Galvanize z głośników, obie drużyny już na murawie.

17:58 – null

null
null

null Raport NA ŻYWO (mecz)

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

null 1 – 15 minuta

1 min. – Gramy! Tylko zwycięstwo!
2 min. – Kontra Jagiellonii środkiem pola, po której piłkę wyłapał Mrozek.
3 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!!!! Pierwsza akcja Lecha, zejście Ba Loua na środek pola karnego, Iworyjczyk ładnym strzałem z powietrza pokonał Alomerovicia!

null Ba Loua
null Ishak

5 min. – Lech walczy o kolejną bramkę. Jagiellonia jest zaskoczona wysokim pressingiem poznaniaków, który już dał jedną bramkę.
7 min. – Poznaniacy bardzo dobrze weszli w to spotkanie. Aktualnie w wirtualnej tabeli są już drudzy.
9 min. – null Lech Poznań w tym sezonie Ekstraklasy łącznie 4 razy jako pierwszy obejmował prowadzenie i 4 razy wygrał (w każdym meczu u siebie).
12 min. – Niecelny strzał Velde z daleka. To mogło zaskoczyć.
15 min. – Pierwszy kwadrans meczu pod pełną kontrolą.

null 16 – 30 minuta

16 min. – Zejście Ba Loua na środek pola karnego sprawiają Jagiellonii wiele problemów.
20 min. – Jagiellonia dotąd zupełnie nie radzi sobie z pressingiem Lecha.
23 min. – Tym razem kontra Lecha, w której Velde nie zrozumiał się z Marchwińskim.
25 min. – null Dobre wyjście Mrozka z bramki, który w końcu coś obronił! Było groźnie po miękkim dośrodkowaniu.
26 min. – Kolejna szansa dla Jagielloni. Strzał z ostrego kąta był niecelny.
28 min. – Kontra Velde lewą stroną, który nie dograł w pole np. do Ba Loua. Szkoda.
29 min. – Celne uderzenie Murawskiego z daleka wybronił Alomerović.

null 31 – 45 minuta

31 min. – null

null
null

34 min. – Lech od kilkunastu minut więcej gra z kontry atakując głównie lewą flanką.
35 min. – Ishak w świetnej sytuacji trafia w słupek, jednak i tak był spalony!
38 min. – Tempo meczu w ostatnich minutach nie jest porywające.
39 min. – null Lech w ostatnich 4 meczach u siebie strzelał w pierwszej połowie minimum 2 gole.
42 min. – Według niektórych powtórek mógł być karny dla Lecha. Sędzia nakazał grać dalej.
43 min. – Niezbyt udane wybicie Mrozka, lecz bez konsekwencji.
43 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!!! 2:0! Długie zagranie do Ishaka, który nie był pilnowany i efektownym strzałem z powietrza do asysty dorzuca ładnego gola!

null Ishak
null Pereira

45 min. – null 5 kolejny mecz Lecha u siebie, w którym Kolejorz strzela do przerwy 2 gole.
45+2 min. – Do przerwy zasłużone 2:0. Dobry mecz Lecha z pełną kontrolą.



null 46 – 60 minuta

46 min. – Gramy dalej.
47 min. – Widzów: 15372.
48 min. – null Kartka dla Ba Loua.
51 min. – GOOOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!!!! Ależ kontra Ba Loua środkiem pola, Iworyjczyk uciekł obronie i w sytuacji 1 na 1 zdobył bramkę! 3:0!

null Ba Loua
null bez asysty

54 min. – null Już tylko 3:1. Mocny strzał po ziemi, Mrozek wpuścił piłkę tuż przy słupku.
55 min. – null Kartka dla Marchewy.
59 min. – Lech musi uspokoić sytuację, ponieważ stracił gola i zaczął grać bardzo nerwowo.
60 min. – null Lech w 16 meczach tego sezonu zachował tylko 2 czyste konto (ostatnie 17 września).

null 61 – 75 minuta

62 min. – Duże szczęście Lecha po stałym fragmencie dla Jagiellonii. Strzał Pululu przewrotką trafił w boczną siatkę.
65 min. – null Kartka dla Anderssona za faul. Szwed znowu nie radzi sobie na lewej obronie.
66 min. – null Już tylko 3:2. Po faulu Anderssona był rzut wolny, po którym Lech znowu traci gola. Znowu traci bramkę po stałym fragmencie gry.
67 min. – Lech znowu po przerwie gra dużo gorzej. Znowu łatwo traci bramki, znowu ma ogromne problemy po stałych fragmentach.
69 min. – Ishak wrócił na naszą połowę zatrzymując akcję Pululu.
70 min. – null Szymczak za Ishaka, Kvekveskiri za Marchwińskiego.
73 min. – Prowadzić 3:0 i mieć nerwówkę do końca? Ciężko w to uwierzyć.
74 min. – null Andersson nie ma już siły grać. Wchodzi Czerwiński.

null 76 – 90 minuta

77 min. – Lech już cofnięty. Na dodatek Sylwestrzak przestał panować nad meczem.
78 min. – null Lech ma 42% posiadania piłki. Od ponad 2 lat w lidze nie miał tak niskiego wyniku.
80 min. – Teraz trzeba już trzymać kciuki za dowiezienie tego wyniku albo o gola na 4:2 po kontrze.
82 min. – Lechici próbują wrócić do gry w piłkę.
83 min. – null Wilak za Ba Loua.
86 min. – W końcu sędzia odgwizdał faul na korzyść Lecha.
88 min. – Velde miał piłkę na zamknięcie meczu. Niestety, chciał sam zostać bohaterem.
90 min. – Bronimy. Zablokowany strzał na około 20 metrze.
90 min. – Sędzia doliczył 5 minut, jeszcze 5 minut nerwów.
90+1 min. – null Rzut wolny dla Jagi, główka, pewna interwencja Mrozka!
90+3 min. – Cała ławka Jagiellonii wyleciała. Chce karnego.
90+3 min. – Sylwestrzak poszedł oglądać sytuację. Niemożliwe.
90+5 min. – null 3:3 z karnego.
90+7 min. – Koniec. Wierzyć się nie chce. Dobranoc.



null Wtorek, 24 października 2023, godz. 18:00
null 4. kolejka PKO Ekstraklasy 2023/2024 (mecz zaległy)
null Lech Poznań – Jagiellonia Białystok 3:3 (2:0)

null Bramki: 3 i 51.Ba Loua 43.Ishak – 54.Hansen 66.Skrzypczak 90+5.Wdowik – k.

null Asysty: 1:0 – Ishak 2:0 – Pereira 3:0 – bez asysty

null Żółte kartki: Ba Loua, Marchwiński, Andersson, Czerwiński, Velde – Romanchuk

null Widzów: 15372

null Sędzia: Sylwestrzak (Wrocław)

null Sędzia techniczny: Kaliszewski

null Sędziowie boczni: Siejka, Karasewicz

null Sędziowie VAR: Kos, Obukowicz

null Lech: Mrozek – Pereira, Dagerstal, Milić, Andersson (74.Czerwiński) – Murawski, Karlstrom – Ba Loua (83.Wilak), Marchwiński (70.Kvekveskiri), Velde – Ishak (70.Szymczak).

null Rezerwowi: Bednarek, Blazić, Douglas, Czerwiński, Pingot, Kvekveskiri, Wilak, Szymczak, Sobiech.

null Jagiellonia: Alomerović – Sacek, Skrzypczak, Dieguez, Wdowik – Romanchuk, Nene – Hansen (90+1.Wojdakowski), Kubicki, Naranjo (62.Marczuk) – Pululu (80.Vinicius).

null Rezerwowi: Abramowicz, Stojinović, Nastić, Olszewski, Wojdakowski, Vinicius, Marczuk, Kupisz, Lewicki.

null Kapitanowie: Ishak – Romanchuk

null Ustawienia: 1-4-2-3-1 – 1-4-2-3-1

null Trenerzy: Van den Brom – Siemieniec

null Obserwacja „Oko na grę”: Mrozek

null Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

null Pogoda: +12°C, pochmurno, wietrznie

null Miejsce: ENEA Stadion (ul. Bułgarska 17, Poznań)

Autor zdjęć: Dawid Ćmielewski

>> Przeczytaj więcej o meczach w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





300 komentarzy

  1. Max Gniezno pisze:

    Napiszę bez przekleństw.
    Niestety nie dowieziemy 3 punktów

  2. PAWEL pisze:

    niepełnosprawny to jest Szymczak.

  3. tomasz1973 pisze:

    Kwakwe wszedł i jest najsłabszym zawodnikiem.

  4. Mazdamundi pisze:

    Co za czarny chooj. Brak słów.

  5. Mazdamundi pisze:

    Czyli remis.

  6. tomasz1973 pisze:

    Karny jak byk.

  7. mario pisze:

    Szymczak w ogóle nie broni, ma w dupie

  8. Kaktus108 pisze:

    Czerwiński jak de*il

  9. mario pisze:

    i karny

  10. smigol pisze:

    Ja pierdole będzie karny

  11. Max Gniezno pisze:

    I w pizdu

  12. smigol pisze:

    Będzie karny

  13. Bart pisze:

    Brawo Alanik, zajebisty jesteś

  14. Jakub80 pisze:

    Ja pierdole, przecież ten grajek z Jagiellonii by do tego nie doszedł

  15. PAWEL pisze:

    ja pier….

  16. Miglantz pisze:

    Karny jak chuj

  17. Bigbluee pisze:

    Czerwinski 7 pozycji ku rw a mac

  18. Sapuaro pisze:

    W jedną stronę nie ma, w drugą stronę jest, i ch*j!

  19. Kaktus108 pisze:

    Czerwiński kosmiczny kret.n. Kompletnie bezsensowny faul.

  20. Mansfield pisze:

    Kuzwa karny …Czerwiński gdzie ty masz rozum?

  21. Pawelinho pisze:

    Na własne życzenie. Zamiast dobić Jagę to jeszcze Czerwiński dał podstawę do karnego…to jest dramat.

  22. tomasz1973 pisze:

    A Czerwiński to zjeb do kwadratu. Brom się dzisiaj popisał zmianami.
    Szymczak zero gry, Kwakwe najsłabszy, a Czerwiński prezentuje karnego.

  23. marcinos pisze:

    Czy ten Czerwiński zagrał raz chociaż dobrze przez 3 lata?

  24. klaus pisze:

    Banda f*ajerów i tyle. Brom wypad!!

  25. smigol pisze:

    Ku*wa mać

  26. Bigbluee pisze:

    I w pizdu ku r wa mac

  27. Jakub80 pisze:

    Oni chcieli .. My nie.

  28. mario pisze:

    mistrzostwo świata we frajerstwie

  29. Pawelinho pisze:

    3:3 dramat

  30. leftt pisze:

    A idź pan w chuj…

  31. Mazdamundi pisze:

    Wybronić ten punkt…

  32. Kali pisze:

    Czerwiński to debil. minuta do końca, piłka poza zasięgiem piłkarza Jagi a ten go powala. Nie lubię używać epitetów ale to jest dla mnie totalny idiota

  33. Max Gniezno pisze:

    Banda f*ajerów . Inaczej nie mozna tego nazwać

    Trnawa 2.0

  34. Levin_9 pisze:

    3:0 to niebezpieczny wynik, prawie jak Pogoń z legią

  35. Pawelinho pisze:

    I tego się właśnie obawiałem przed tym meczem tzn w trakcie jego trwania.

  36. Tetryk78 pisze:

    3 do 0 na 3 do 3… no nie! Bromek – zmiany z dupy i zero pomysłu na grę. Idź Pan już do domu. Czerwiński dziękujemy bardzo…

  37. Bart pisze:

    No jak tam ci co wcześniej wyśmiewali nawoływanie do zwolnienia Broma? Ile my tracimy bramek? Dlaczego trener nie potrafi ustawić gry w obronie mając tak dobrych obrońców?

  38. kibic007 pisze:

    Czerwiński – idiota absolutny, szokujące zachowanie, godne wypierdolenia do rezerw na 2 tyg.
    Mrozek – dziurawe ręce, czy to krótki słupek, czy rzut karny – nie ważne – gość niegodny gry w Lechu.

  39. Sapuaro pisze:

    I co Bromek, nadal twierdzisz że obrona nie jest potrzebna?

  40. Sumita88 pisze:

    Czerwiński to jest cipa jakich mało. Pilka leci 3 metry od niego a on za koszulkę łapie ja pierdole

  41. Miglantz pisze:

    Karnego gwiżdże a na Ishaku strzała w ryj to nie. Bo nie i chuj.

    • fox pisze:

      Miglantz karny był ewidentny co miał w głowie Czerwiński to tylko on wie.Inna sprawa że sędzia prawie wcale nie gwizdał fauli Jagieloni no ale on z Wrocławia mówi ci to coś? Dla nie jedynka.Niestety Lech osłabł i to świadczy o złym przygotowaniu.Nie można prowadzić 3:0 i nie wygrać meczu no chyba że jest się Lechem i mając Van de Broma,

  42. Jakub80 pisze:

    Kalkulatory i tyle. Zamiast iść po 4 , 5 i 6 bramkę… eeech. Szkoda strzępić ryja

  43. tomasz1973 pisze:

    Co za frajerstwo, prowadzić 3-0 i zremisować. Czerwińskiemu i Bromowi trzeba do dupy dokopać za ten mecz. A temu chuj..i z Wrocławia mam nadzieje, że ktoś ryja obije.

  44. klaus pisze:

    Ta drużyna nie jest najdroższa w historii. Jest najśmieszniejsza!!

  45. smigol pisze:

    Tak się obsrać przed jagiellonią grająca radosny futbol.

  46. Pawelinho pisze:

    Jak to trener z kraju tulipanów mówił, że stracone bramki go nie martwią wcale? No to się skumulowało szkoda tylko, że zamiast zwycięstwa Lech traci komplet punktów po fatalnej grze od kiedy Jaga zdobyła bramkę. Ręce opadają.

    • Max Gniezno pisze:

      Szaman kurwa nie trener.
      Z takim składem i bez gry w pucharach to nawet Ojrzyński czy Rumak mieli by lidera

  47. Max Gniezno pisze:

    Jeszcze z 3 minuty i by przejebali.

  48. Kaktus108 pisze:

    Niewiarygodne jak można położyć mecz przy 3:0. Znowu stanęli i czekali aż mecz sam się dogra. Dramat, niczego się nie uczą, w kółko te same błędy. Jednak trzeba przyznać, że taka głupota jaką zrobił Czerwiński, to rzadkie zjawisko.

  49. Jakub80 pisze:

    Tacy piłkarze jak Kvekve poza jednym super zagraniem raz na 5 meczy niczego nie wnoszą. Poziom jego zaangażowania… poniżej krytyki. Wszystko na stojąco w ataku , o obronie nie wspomnę..

  50. mario pisze:

    Brom zrobił zmiany

  51. kibic007 pisze:

    #dawajalan no to dał!

  52. djwiewiora pisze:

    Szmata w bramce, brak lewego obrońcy. Przeciętność w środku pola w kreowaniu akcji.
    Transfery potrzebne – kreatywny środkowy pomocnik w, bramkarz a nie szmata, lewy obrońca.
    Dzisiaj dzięki tym brakom wyszło to co wyszło.

  53. Pawel68 pisze:

    Broom pisze już trochę out natychmiast! Co zrobił Czerwiński ?My mamy obronę?Następny mecz wstydu i hańby !Pośmiewisko całej Polski?!

  54. Miglantz pisze:

    W drugiej połowie przebiegli o 5km mniej od Jagi. To jest skandal.

  55. Kali pisze:

    Moderator, jak to jest. Jednych przekleństwa przepuszczacie, człowiek się w emocjach zapomni pierwszy raz na tym forum a już jego komentarz jest kasowany. Możecie mi to wytłumaczyć??

  56. batman4ever pisze:

    Ale poruta! Prowadzić 3-0 w 51 minucie i zremisować!!! Czerwiński w ostatnich minutach jednocześnie ośmieszył siebie i sędziego. Zgodnie z przepisami to jest ewidentna czerwona kartka.

  57. PAWEL pisze:

    w tym meczu było wszystko w pigułce, co w całym sezonie. Anderson, Czerwiński, brak lewego obrońcy zamiast Dauglasa. Mrozek.Kvekwe.
    Tylko Sobiecha zabrakło…

  58. Komarny pisze:

    Z całego przebiegu meczu remis jest sprawiedliwy, a Jagiellonia jest świetna w tej chwili. Na plus że przynajmniej nasi ich kopali, znaczy że im się chciało.

  59. kilo82 pisze:

    To jest dramat, odechciewa się wszystkiego… 3:0 u siebie w 50 minucie u siebie – jak można wypuścić taki mecz? Tak sie przechodzi do historii, bezjajowcy.

  60. Mansfield pisze:

    Brawo panie Brom ,zmiany naprawdę pierwsza klasa!!!

    Jeszcze ktoś wierzy w mistrzostwo z tulipankiem?

  61. Krzysztof pisze:

    Czerwiński ty dzbanie!! Tak właśnie przegrywa się MP! Banda frajerów!!

  62. djwiewiora pisze:

    Pierwszy raz Brom chciał pokazać,że umie w taktykę… pokazał że jednak nie umie…
    Te zmiany. Tak jakby naprawdę wierzył, w to co robi. Te zmiany dały tlen Jagielloni. Mówi,że nie interesują go stracone bramki,ale każe się cofnąć i bronić….WTF?
    Jesteśmy słabi, z trenerem amatorem.
    Firaną w bramce, lewym obrońcą który do niedawna był średnim środkowym pomocnikiem, środkowymi pomocnikami, którzy są „6” a nie potrafią przyspieszyć gry środkiem…
    Pokazaliśmy moc 😉
    Teraz to wszyscy będą nas brać na poważnie…
    Brom, nie kombinuj. Dociagnij to jakoś i zrób miejsce dla kogoś,kto nie jest hobbystą….

    • Didavi pisze:

      Zaraz chyba wybuchnę!!!
      Czerwiński pakuj się do Lubina tam jest twój poziom. Andersson drugi z ujemnym IQ. Nie mają żadnej jakości, żeby chociaż myśleli! Ale nawet to jest dla nich za trudne. Zmiany Broma fenomenalne! Szymczak przegrał chyba wszystkie pojedynki ze Skrzypczakiem, ze SKRZYPCZAKIEM!
      Zespół mentalnie jest na dnie. 3-0 u siebie, tracimy gola i koniec grania. Koniec. Niewiarygodne! Pisałem, że ten mecz jest bardzo ważny w kontekście następnych tygodni i mistrzostwa na koniec. Mogliśmy odskoczyć, zrównać się z liderem i mając mecze ze słabą Cracovią i Ruchem do Warszawy jechalibyśmy jako lider z przewagą punktową. Jestem pewny. Dzisiaj, po takim meczu, nie zdziwię się jak nas Cracovia pokona. Fizyczne i mentalnie jesteśmy na dnie, a defensywa NIE ISTNIEJE. Brom nic z tym nie robi od tygodni.
      Czerwiński i Andersson zakaz wchodzenia na boisko do zimy, a zimą out. Brawo Rząsa! Lewa obrona TOP!

  63. PAWEL pisze:

    Twierdza Bułgarska…😀

  64. Sapuaro pisze:

    Chciałem napisać, że już lepsze 3:2 niż 1:0, ale nawet to spie*dolili.

  65. Max Gniezno pisze:

    W drugiej połowie grali jakby w niedzielę w jedenasto osobowym komplecie maraton w Poznaniu przebiegli.
    Pożegnać prędko tego Brooma, trener porażek i wstydu i nie zmienia tego poprzedni sezon w Europie. Nie można ileś tam lat bazować na poprzednich dokonaniach.

  66. Rafik pisze:

    Hmmm .. Co tu komentować?
    Nagłówek: JPDL
    Tylko LP!

  67. Sapuaro pisze:

    Ciekawostka: mamy czwartą najgorszą defensywę w lidze, przed nami w rankingu straconych bramek są tylko trzej beniaminkowie ze strefy spadkowej.

  68. bas pisze:

    Duch kuleszy czuwa nad rzeźnikami z podlasia.Frajerski mecz ,ale niech nikt mi nie powie że ta kurwa z gwizdkiem była obiektywna już nie chodzi o tego karnego ,ale całokształt szarpanie ,łokcie i wszystko w naszą stronę.To nie oni grali radosny football tylko my w obronie.Niby wyniki są niezłe ,ale co taki siemieniec zrobił z średniaków typu skrzypa ,a nasz trener gdzie nagminnie tracimy bramki .Niestety obrony i bramkarza nie mamy.

  69. Levin_9 pisze:

    Najlepiej były radość jak z Rakowem, później smutek i wstyd jak z Pogonią.

  70. djwiewiora pisze:

    Broń chciał chyba grać „Skorże”… Fazy przejściowe w wysokim pressingu oddając nieco pole gry…
    No ale…..ALE nie tymi graczami.
    Osłabiona zmianami drużyna nie miała argumentów w ataku, ani w obronie….
    Hobbysta w natarciu !
    I jak tu nie pić?
    $#@+)@+#-#
    ….
    Osiwieje przez nich!
    (To moj propozycja na nagłówek)
    Idę coś chlapnąć…

  71. tylkoLech pisze:

    Wszystkie barwy Lecha, niestety 😥
    Szkoda gadać, jak można to było spieprzyć. Bramkarz by się przydał, zachowanie Alana kryminał a Velde dziś egoista

    • Pawelinho pisze:

      Żeby tylko bramkarz się przydał. Cała obrona wygląda jak niestety jedno wielkie nieporozumienie albo inaczej zbieranina, która nigdy w życiu ze sobą nie grała. I tak to niestety wygląda w Lechu za trenera z kraju latających tulipanów.

  72. Bigbluee pisze:

    Zagrali tak jak z ŁKS z tym że wtedy mielinoutsidera za rywala. Dzisiaj taka sama gra się zemscila. Tak samo dobry początek, tak samo oddanie pola na kilkanaście minut i tak samo dobicie rywala oraz zejście na 1 polowie po której każdy śmiało mógłby powiedzieć że druga taka sama polowa i skończy się 5 do przodu. Otóż nie. Nasi wychodzą na drugą połowę z powiązanymi jajkami, girami i gwoździem w głowie. Po 15 minutach przerwy zapominają biegać, walczyć i pressowac. Zaczyna się odpuszczanie i beldy w obronie. Wtedy ŁKS był za słaby. Dzisiaj jaga wypunktowala to samo gówno co graliśmy kolejny raz w 2 polowie. Wszyscy tu zauważyli ze siedliśmy, zaczął się stojanov i wyczekiwanie końca. My możemy sobie pisać ale to trener jest od tego aby chciał ich za taką postawę zayebac a ten stoi z otwartym ryjem jak pisda i podpiera się palcem mimo że trzeba reagować i ich opierdzielić. A ten stoi…. Nie zmienia to faktu że winna jest cała drużyna. Kto komu co musi zrobić aby oni przestali tak kłaść łaskę na 2 połowę? Leci z nami pilot?

  73. Didavi pisze:

    Zaraz chyba wybuchnę!!!
    Czerwiński pakuj się do Lubina tam jest twój poziom. Andersson drugi z ujemnym IQ. Nie mają żadnej jakości, żeby chociaż myśleli! Ale nawet to jest dla nich za trudne. Zmiany Broma fenomenalne! Szymczak przegrał chyba wszystkie pojedynki ze Skrzypczakiem, ze SKRZYPCZAKIEM!
    Zespół mentalnie jest na dnie. 3-0 u siebie, tracimy gola i koniec grania. Koniec. Niewiarygodne! Pisałem, że ten mecz jest bardzo ważny w kontekście następnych tygodni i mistrzostwa na koniec. Mogliśmy odskoczyć, zrównać się z liderem i mając mecze ze słabą Cracovią i Ruchem do Warszawy jechalibyśmy jako lider z przewagą punktową. Jestem pewny. Dzisiaj, po takim meczu, nie zdziwię się jak nas Cracovia pokona. Fizyczne i mentalnie jesteśmy na dnie, a defensywa NIE ISTNIEJE. Brom nic z tym nie robi od tygodni.
    Czerwiński i Andersson zakaz wchodzenia na boisko do zimy, a zimą out. Brawo Rząsa! Lewa obrona TOP!

  74. tomasz1973 pisze:

    Brom kurw…a toś sie znów pokazał! Zamiast zostawić Marchewę, przesuwając go na 10, to ty chcesz udowodnić, że minutami odbudujesz Szymczaka, a on nawet nie wracał…Kwakve po wejściu też obroną się nie przejmował, a do przodu…nic nie zagrał. No i klasyk – prawy obrońca specjalista od 7 pozycji wchodzi na 20 min i prokuruje karnego. Pytanie dla tego „co sie nigdy nie podda”, kiedy przedłużenie kontraktu z Daglasem? Przecież robi atmosferę i jest lepszy od Rebocho! Szkoda tylko, że dupy z łąwy nie podnosi, a na zmianę wchodzi „specjalista od 7 pozycji”. O braku Tiby 2.0 już nawet nie wspomnę, bo przecież przedłużyłeś …Kwakwe, no wiec po co ja będę pytał.
    BROM TO PORAŻKA A NIE TRENER!!!

    Sylwestrzak – kto takim chujk…om daje sędziować na najwyższym poziomie rozgrywek w najpopularniejszym sporcie na świecie?

    • tomek27 pisze:

      Szymczak dramat . Nie wiem , może Ishak już nie mial siły , ale dawał dzisiaj z wątroby , Szymczak to jawny sabotaż . Ławka tragedia , ale coś trzeba było zrobić , bo było widać ze Jaga się rozkręca .

      • tomasz1973 pisze:

        No tak,tomek ale…on wchodzi jako pierwszy i NIC. Ja bardzo chłopaka lubię, zaimponował mi przy swojej pierwszej bramce dla dorosłego Lecha, jak pokazał autentyczne wzruszenie! Ale tutaj nie może być taryfy ulgowej, nie ma formy to siedzi. Brom zajebał już tak kilka meczy wystawiając nie gotowego Ishaka, jak przygotowany Ishak potrafi grać pokazuje nam teraz i jestem przekonany, że Filip też zacznie tak grać, ale musi być w formie. Czemu nie przesunął na 10 Marchewy? Po co wszedł Czerwiński skoro na ławce był Daglas? Jest on w tym zespole jeszcze zawodnikiem czy już tylko „atmosferowiczem”?
        Mnie Brom do siebie nie przekonana, nawet jak będziemy cały czas w czołówce, jak załapiemy się do pucharów, bo za dużo tych Trnaw, Szczecina czy teraz tej poruty. Ja cały czas wierzę w Majstra, ale problem polega na tym, że tą drużynę stać na to, ale nie z tym trenerem! Zobacz co stało się z obroną. Nie ma Rebocho, bo Bromowi było nie po drodze z nim, ale nadal pozostał trójka to ci sami obrońcy, którzy grali w ubiegłym roku nie z takimi przeciwnikami. Przypomnij sobie ile mieliśmy straconych w lidze bramek na koniec sezonu – 29, obecnie po 12 kolejkach mamy już 18! Z taką intensywnością stracimy mniej więcej 50 goli!

      • tomek27 pisze:

        Zgadzam się . Tylko na stadionie już koło 60 min ludzie domagali się zmian , a na ławce pusto . Sousa , Hotic by byli i tez inaczej . No ale nie było . Co miał Brom to wstawił . Jesteś pewien ze Daglas by zagrał lepiej niż Alan ? Lub sobeich lepiej niż Szymczak ? Dobra . Jestem mega wk.wiony . Nie chce mi się dzisiaj rozkminiac . Pozdro

  75. sorel pisze:

    K… To jest dramat, sabotaż… VdB analfabeta, gra defensywna w 2. połowie koszmar. Mogło być tak pięknie. Słabości Kolejorza widoczne od dawna dzisiaj Jaga bezlitośnie wykorzystała 🙁

    • Pawelinho pisze:

      Jaga wykorzystała bo Lech przestał po prostu grać i tyle, a że przy okazji obnażyła to wszystko co wiedzieliśmy wcześniej o grze w tej formacji w zasadzie zostało jak napisałeś bezlitośnie wykorzystała…niestety na własne życzenie Lecha i w sumie taki mógłby być nagłówek.

  76. Mansfield pisze:

    Czerwiński odpoczynek,Broomek wieczny odpoczynek!!!

    Ten mecz to są Himalaje frajerstwa.

  77. Harnaś pisze:

    Myślałem, że jestem mądry, ale po tym meczu zgłupiałem…

  78. Lolo pisze:

    Tutaj emocję zmieniają się bez jakiekolwiek logiki. Didavi piszę że Czerwiński i Anderson powinien mieć zakaz wchodzenia na boisko(choć ostatni zagrał dość dobrze) maecz zajeba… Alan

    • Didavi pisze:

      A drugi gol z czego był? Andersson ograny kolejny raz jak dziecko. Rywal ucieka, Andersson nie nadąża za nim i kopie go w nogi bez jakiejkolwiek szansy na dotknięcie piłki. Proszę Cię zobacz powtórkę bo nie masz racji. Jeśli Brom ich nie uczulił by nie faulowani wiedząc, że Jagiellonia ma Wdowika, tzn., że trener dzban, jeśli uczulił, a Andersson właśnie to robi, tzn. że Szwed mam problemy nie tylko z grą i bieganiem, ale i myśleniem. Zobacz powtórkę, proszę.

  79. Biedra pisze:

    Po raz kolejny trener wprowadza Szymczaka I Wilaka ale tym razem to zaważyło na ,,przegranej”. Marchwinski po zmianie z napastnika na OP zgasł całkowicie, ale przynajmniej jakiś poziom prezentuje, natomiast ta dwójka jest całkowicie bezproduktywna.
    .

  80. Przemo33 pisze:

    Jak można zremisować mecz, w którym prowadzisz 3-0? To jest niepojęte, to jest kompromitacja!!!
    Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu dobra. Tworzyliśmy sobie okazje, były strzały, spotkanie wtedy było pod naszą kontrolą. Ogólnie wyglądaliśmy na prawdę dobrze i była szansa, żeby spokojnie wygrać mecz. Zabrakło tylko wykończenia. I to właśnie się na nas zemściło w 2 połowie. Podwyższyliśmy prowadzenie na 3-0, ale zabrakło zdobycia czwartek bramki. Tymczasem my straciliśmy najpierw jedną bramkę, a potem drugą i zaczęło się robić nerwowo. Na końcu stracona bramka z karnego już tak na dobicie.
    Na własne życzenie straciliśmy dwa punkty. Stracone w bardzo głupi sposób. Dzisiaj piłkarze zapomnieli chyba, że mecz trwa nie 60, ale 90 minut i trzeba grać do końca, zachowując przy tym koncentrację. Nie można grać tak, jak w drugiej połowie. Gdyby jeszcze dowieźli prowadzenie do końca, to można byłoby zapomnieć o tym meczu i chociaż ucieszyć się z trzech punktów. Ale ten jeden punkt po prostu boli. Boli tym bardziej, że prowadziliśmy, mieliśmy prostą drogę do zwycięstwa, a pozwoliliśmy rywalowi strzelić bramki, AŻ TRZY BRAMKI i wywieźć punkt. Drużynie, która w tym sezonie gra średnio na wyjazdach. Można krytykować sędziego, bo jest za co, ale te dwa punkty w głupi sposób straciliśmy na własne życzenie. Jeśli nie potrafisz zamknąć meczu, dobić rywala i zachować do końca koncentracji, to nie możesz myśleć o zwycięstwie. Wtedy można liczyć tylko na szczęście, ale tego szczęścia my dzisiaj nie mieliśmy. Osobną kwestią jest obrona, która po prostu nie istnieje. Andersson nie radzi sobie na lewej obronie, a ktokolwiek gra na środku obrony, to popełnia błędy, czasami karygodne. Obrona nie stanowi monolitu i traci bardzo dużo goli. Dzisiaj przez obrońców straciliśmy aż trzy gole! Tracimy zdecydowanie za dużo bramek, co jest niedopuszczalne. Gra w obronie cały czas do mocnej poprawy. I do tego jeszcze nietrafione zmiany przez Broma. Żaden z rezerwowych nie wniósł zbyt wiele, chociaż Wilak mógł strzelić bramkę, gdyby Velde podał mu w jednej sytuacji. Czerwiński sprokurował karnego. Sam Brom chyba za bardzo uwierzył w swoich piłkarzy i w dobry wynik, bo nie potrafił odpowiednio zareagować na to, co się działo na boisku w drugiej połowie. Dlaczego po wejściu Szymczaka Marchwiński nie został przesunięty wyżej na pozycję napastnika, skoro tam mu dobrze idzie? Dlaczego Czerwiński wszedł za Anderssona, skoro na ławce jest Douglas, nominalny lewy obrońca? Kompletnie nie zrozumiałe zmiany i decyzje, które nie pomogły dzisiaj Lechowi.
    Gdyby udało się wygrać, to odbiór meczu byłby inny, a tak to można pochwalić tylko za pierwszą połowę oraz poszczególnych piłkarzy. Na plus Ishak, który strzelił dzisiaj bramkę i zanotował asystę udowadniając, że wraca do formy. Na plus też Ba Loua, który zanotował bardzo dobry mecz, strzelając dwie ważne bramki.
    Podsumowując – wypuściliśmy zwycięstwo z rąk i na własne życzenie straciliśmy dwa punkty w głupi sposób. Była szansa na wicelidera, a tymczasem Lech zrobił z siebie frajera. I w sumie ostatnie zdanie mogło by być moim nagłówkiem dla tego spotkania.

  81. deel pisze:

    Mój typ tytułu to „Krótka ławka, błędy i remis-porażka”.
    Ten mecz wyraźnie pokazał jak słaba jest nasza ławka rezerwowych określana przez optymistów dobrą, „na papierze”. Tyle, że papier przyjmie wszystko ale na boisku go nie ma. Są za to piłkarze. Zmiennicy. Brak drugiego lewego obrońcy spowodował wystawienie na tej pozycji „człowieka do wszystkiego” czyli Czerwińskiego. Efekt znamy. A na ławce, pod kocykiem siedział jeszcze emeryt Douglas. Jak nie daj Boże nie będzie mógł grać Pereira to dopiero będzie cyrk. Do środka pola wszedł Kwekweskiri – człowiek zagadka – jedno dobre podanie i asysta a zaraz potem głupie straty. Szymczak nie zastąpi Ishaka ale i tak nie mamy wyboru, bo kolejnym do gry jest emeryt Sobiech. Na szczęście dla nas odpalił BaLoua bo gdyby tego nie zrobił to młody Wilak nie dałby rady. A poza kadrą jest dwóch skrzydłowych. Obaj „wkrótce” wrócą. Velde też nie ma zmiennika.
    Po pierwszej połowie wydawało się (i tak też było), że Brom świetnie rozgrywa mecz. Lech oddał piłkę Jagiellonii i punktował ją po błędach rywali w obronie. Klasyka polskiej ligi. Ale mecz ma dwie połowy. Zaskoczona Jagiellonia skorygowała ustawienie w przerwie. My niestety zagraliśmy w drugiej połowie to samo co się zemściło. Trzeba było wrócić od 46 minuty do „naszej gry”. Ja do ciebie, ty do mnie. Odebrać piłkę rywalom. Zwłaszcza po trzecim golu Lecha. Nic takiego nie nastąpiło a zmiany osłabiające zespół i zmęczenie tylko wzmogły chaos. Swoje dołożyli też oczywiście piłkarze. Co robiła obrona przy golu na 3:1? Przyglądała się strzelcowi. Na 3:2? Teraz każdy wie już po co za murem leży „krokodyl” – żeby takie podanie nie dotarło w pole bramkowe. Karny za faul Czerwińskiego to apogeum. Nie pierwszy raz gość tak się zachował. Jest zbędny w składzie tak jak Douglas i Sobiech.
    Ten remis jest porażką. Porażką klubu Lech Poznań w osobach Rutkowskiego, Klimczaka i przede wszystkim Rząsy. Dwaj pierwsi nie znają się na piłce, ale umieją w finanse. Trzeci to dyletant zatrudniony na stanowisku DS po znajomości. No bo jaki DS, znając problemy zespołu na wielu pozycjach, nie reaguje na nie? Lech ma walczyć o tytuły a trener nie ma kogo wprowadzić z ławki? To czyja to jest wina jak nie Rząsy? Kto będzie teraz grał na LO? Kto zastąpi innych kluczowych piłkarzy w razie ich absencji? Przegraliśmy eliminacje LKE, rozgromiła nas Pogoń a dzisiaj oddaliśmy punkty rywalowi bo nie miał kto grać!
    Napisałem „po Trnawie”, że nie spodziewam się już niczego po Lechu w tym sezonie. MP jest możliwe, PP jeszcze też bo nie rozegraliśmy żadnego meczu, ale przy obecnej kadrze oba te cele są równie odległe. Winny tego stanu rzeczy jest klub. Nie trener. Nie piłkarze z podstawowej jedenastki, którym w rozgoryczeniu po miernym wyniku się oberwie. Bo kto miał ich zastąpić? DS jest do natychmiastowego zwolnienia co rzecz jasna nie nastąpi więc nadzieje na sukcesy będą gasnąć z każdym kolejnym meczem. Był czas się przyzwyczaić.

    • leftt pisze:

      Jakim cudem mamy mieć drugiego lewego obrońcy jeżeli nie mamy nawet pierwszego?

      • Gadzuki pisze:

        sędzie też swoje 3 grosz dołożył. Gwizdał wyraźnie pod jedną drużynę – co powodowało że Jaga atakował wiedząc że zawsze sędzia gwizdnie kontaktową piłkę na ich korzyść a nie pójdzie kontra. W drugą stronę nasi zaczeli widzieć że sędzie nie gwiźdże żadnych fauli na nich cofali się coraz bardziej obawiając się że każda taka sytuacja brak gwizdka i kontra. Czerwiński miał taką sytuację gdzie chyba miał uraz tak był kopnięty uspakajał go chyba Milić lub Karlsotom nie wiem z trybuny nie widziałem dokładnie zagotował się i odjebał w końcówce taki numer. Żaden z transferów letnich nie daje jakości w drużynie znowu poszliśmy w tryb ekonomiczny i mamy efekty.

      • deel pisze:

        Pełna zgoda z tym, że po zakontraktowaniu zawodnika nie wiedzieliśmy jeszcze jaki jest słaby a alternatywy już wtedy nie było.

  82. Olo pisze:

    Mój tytuł: „W bramce Lecha duży Mrozek”

  83. Olo pisze:

    Zwracam uwagę na jeszcze jeden aspekt gry Mrozka. Otóż z dużą przewidywalnością podaje do najbliższego obrońcy, który jest pod kryciem, wsadzając go ustawicznie na minę. Ale to z kolei nie przeszkadza obrońcom ciągle do niego podawać. Kwadratura koła. Kolejorz, na dzień dzisiejszy, spod pressingu wychodzi stylem rozpaczliwym.

  84. Kali pisze:

    Kurcze już dawno mnie nic tak nie wkurzyło jak postawa Lecha a zwłaszcza bezmyślność Czerwińskiego dzisiaj. Przepraszam redakcjo za inwektywy, ale krew niestety w tym przypadko okazała się nie jest wodą.
    Jak można tak bemzyślnie wypuścić 3 pkt.
    W 50 minucie mysłałem o tym żde czeka mnie 3 dniowa impreza za 2 tyg, bo mecz (zakładałem w głowie wygrany na bank) z Ruchem wypada między moimi imieninami a urodzinami starszego syna. Teraz natomiast myślę że jak się za tydzień na Cracovii nie zmieni styl Lecha, to czy iść wogóle na Ruch. Ach życie

  85. El Companero pisze:

    ciekawe co trener krzyknął zawodnikom przy prowadzeniu 3-0 ? Panowie grajcie tak dalej, ja biegnę po flaszkę…

  86. Toruń pisze:

    Czerwiński to zjebał i tyle w temacie. Debil. Brak słów. 3-2 z mocną drużyna to zrozumiały wynik…ale tak spierdolic….ława do końca sezonu. Tylko KOLEJORZ!!!!!!

  87. Kibol_od_7_bolesci pisze:

    Tytuł… „Z OK do piekła”
    „Z nieba” w tytule być nie może, bo niebo oznacza stan, w którym nie można nic zrobić lepiej, a dzisiejsze 3:0 to był jednak wynik indywidualny, a przecież piłka nożna to gra zespołowa.
    Jedenastu na jedenastu… ale o tym później.
    Rzadko tu się wypowiadam, bo większość moich komentarzy to te na bieżąco z moim ojcem (prawie 80, ja prawie 50), obaj z Kolejarzem od zawsze.
    Po kilku ostatnich meczach, dziś nasze komentowanie rozpoczęliśmy od …. bramkarza … tzn. tego, którego nie mamy. Kolejorz grał kiedyś dość szczelnie w obronie, dziś już nie. Bedi puszczał dużo, ale Mrozek puszcza (co najmniej) tyle samo. Mrozek rozpaczliwie potrzebuje treningów z gry nogą. Często rozgrywamy przez bramkarza, a z Mrozkiem oznacza to stratę. Mam gęsią skórkę jak tylko zaczynamy w to grać. Za Bednarka miałem spokój. Jak dla mnie to jedyna, aczkolwiek znacząca różnica, choć statystycy mogą zwrócić jeszcze uwagę na ilość czystych kont. Bednarek w tym aspekcie nie ma konkurencji, choć w mojej ocenie to bardziej zasługa obrońców, niż tylko bramkarza. Formacja defensywna w niczym nie przypomina tej z zeszłego roku, choć tu sam nie wiem gdzie leży błąd. Chyba wszędzie.
    JVB potrafi zbudować niektórych piłkarzy, ale Milica nie potrafi utrzymać nawet na tym samym poziomie. Dagerstala też… Salamon…. no cóż…brak jakiejkolwiek reakcji ze strony klubu, mówi, że to raczej on nie dał sobie szansy. A szkoda.
    Boczni obrońcy. Anderson, powiem nie wprost, jakoś do mnie nie przemawia. Joel, cudowne dośrodkowania, z tyłu jednak tylko ok. Czerwiński. Tu mam problem, bo początek sezonu, był ok jak dla zmiennika, jak dla kogoś, kto ma doświadczenie i potrafi z niego skorzystać. To co zrobił dziś, woła nie tylko o pomstę do nieba, ale i o karę indywidualną. W przemyśle, gdzie pracuję, była by to nagana z wpisem do akt i pozbawienie premii, a w razie potrzeby i zwolnienie za jawny sabotaż. Nie wiem, jak się to robi w klubie piłkarskim, ale trzeba coś zrobić.
    Pomoc przeskoczę, no prawie, bo z grubsza zagrali swoje, a ostatnie liczby Baluja, pokazuję, że nawet on może być w formie.
    Króla Ishaka mi szkoda. Gość wrócił do formy, robi liczby, a zespół i trener to trwonią.
    Odniosę się tylko do statystyk z połowy, bo emocje nie pozwoliły mi już obejrzeć końcowych.
    Posiadanie 47:53; Podania na korzyść Jagi; dystans – po 53 km.
    W przerwie myślałem, że to znaczy, że lepiej gramy w piłkę, z większym doświadczeniem. Myliłem się. to że mieliśmy taki sam „przebieg” oznaczało tylko tyle, że tracimy więcej sił. A to chyba już po raz kolejny, przełożyło się na brak sił w całym meczu. To też tylko moje wrażenie, bo nie kształciłem się w kierunkach sportowych, ale przygotowanie fizyczne u nas leży. tego meczu nie dowieźliśmy, choć przy 3:0 można było wstawić 5 młodzieżowców i liczyć, jak uciekają minuty…
    Nie wybielając naszej eki… Mecz wyglądałby inaczej, gdyby nie sędziowskie drukowanie. Każda reakcja gościa z gwizdkiem, wywoływała jak najbardziej słuszne zdenerwowanie publiczności. To było nieoczywiste drukowanie meczu. Może to, ale tylko w pewnym stopniu, usprawiedliwiać zachowanie Czerwińskiego. No bo ile można, patrzeć na faule odgwizdane w drugą stronę, na kartki, tylko dla Kolejorza.
    Podsumowując. Już po porażce ze śledziami, doszedłem do wniosku, że jeżeli myślimy o mistrzostwie, to czas na zmianę trenera. Rutek mnie nie posłuchał :-(. To powtórzę to jeszcze raz. To już ostatnia szansa. JVB nie jest człowiekiem, który wniesie Lecha na wyższy poziom. Jeśli marzymy o czymś więcej, niż podium, to zróbmy to teraz. Finansowo minimalizujemy straty, a sportowo możemy jedynie zyskać.
    A taki fajny miał być ten wieczór.

  88. Ekstralijczyk pisze:

    Pierwsza bardzo dobra połowa.

    Druga fatalna.

    Ofensywa spisała się na medal.

    Obrona zagrała tragicznie.

    Po strzeleniu karnego przez Jagę w końcówce meczu, mina Ishaka bezcenna (jestem oazą spokoju).

    A ku*wa szkoda strzępić ryja.!

  89. 07 pisze:

    Nagłówek? – Frajerzy sezonu. Z 3- 0 na 3- 3. Trzeba mocno odkurzyć historie i sprawdzić kiedy ostatni raz Kolejorz wygrywając 3- 0 ostatecznie nie zbobywa kompletu punktów. Może było to za czasów Frnaca , ale obawiam się ze moze to być jeszcze dalej, bo za Franca zwykle był happy end. Brak słów. Stracili 2 punkty jak gówniarze z piaskowinicy. Salamon wróć bo koledzy z defensywy to kryminaliści…..

    • Wuchta pisze:

      Gdzieś czytałem, że ostatni raz ta sytuacja miała miejsce w meczu Lecha na wyjeździe, w 2005 r. z Okocimskim Brzesko w PP. Prowadziliśmy też 0-3, a skończyło się 3-3.

  90. sorel pisze:

    Reakcja Milica przy pierwszej bramce dla Jagi poniżej wszelkiej krytyki. Mrozek też nie pomógł. Brakowało determinacji w grze obronnej, co mogło wynikać z braku sił albo z indolencji… Wypuścić 2 punkty w taki sposób to przechodzi ludzkie pojęcie 🙁 Wszystkiego się odechciewa w takiej sytuacji…

  91. Kali pisze:

    jak dla mnie nagłowek „Frajerstwo do potęgi J” jest odpowiedni

  92. Szota Arweladze pisze:

    Parafrazując znane powiedzenie

    „Kto ma pszczoły, ten ma miód,
    kto ma Broma, ten ma smród”

  93. Levin_9 pisze:

    Wczorajszy nagłówek, Jak Milan z Liverpoolem.

    • Pawelinho pisze:

      Bardziej jak Dortmund z Schalke. Dortmund prowadził 4:0 i zremisował/przegrał 4:4.

      • Levin_9 pisze:

        Maj 2005, finał Ligi Mistrzów. Po przerwy Milan prowadził 3:0, skończyło się 3:3 i dzięki m.in. Dudek dance w rzutach karnych puchar pojechał do Anglii.

  94. kri$$ pisze:

    Często pisze o tym przed meczami. KONCENTRACJA!!!
    Tego zabrakło w końcówce meczu.

    Przy takim pechu jaki ma Kolejorz trzeba byc skoncentrowanym do ostatniego gwizdka sędziego.

    Jeśli brakuje koncentracji mamy takie głupie straty punktów.

  95. Tetryk78 pisze:

    W ostatnim spotkaniu widziałem zasadnicze błędy w zmianach i składzie. Granie Marchewą za plecami króla Ishaka to błąd. Tam powinien grać Souza lub jakiś jego zmiennik (mamy takowego? W końcu mocna ławka na puchary itp) a Marchewa winien wchodzić jako zmiennik na zmęczone drużyny. Poza tym odpalił BaLu i teraz mamy w składzie dwóch niezłych skrzydłowych. Za chwilę (tak gdzieś na wiosnę) powinno dojść jeszcze dwóch kontuzjowanych i ciekawe czy będzie konkurencja czy raczej kwasy? W środku pola też jeszcze to jakoś wygląda ale obrona to ser szwajcarski. Brakuje kogoś pokroju Salamona, kto trzymałby ją „w ryzach”. Szczególnie boki to wielka niewiadoma. Joel gra super do przodu ale czasem ma problemy z powrotami. Na lewej to dramat – brak alternatywy itp. Jest niestety kilku zawodników do pożegnania ale może wypada zacząć od trenera? Czasem po zmianie trenera taki „skreślony” zawodnik potrafi nagle odpalić…

  96. SzczuruGl pisze:

    ” Bez ładu i składu” czyli autorski projekt JvdB. Wczorajsze spotkanie to kwintesencja obecnego Lecha, każdy mecz możemy wygrać, przegrać lub zremisować, nawet przy 3-0 nie potrafią dowieźć zwycięstwa, to jest dramat i kolejna strata punktów.
    Obrona i bramkarz na poziomie strefy spadkowej od początku sezonu, zupełny brak lidera tej formacji skoro nawet solidny dawniej Milić teraz zamieszany w stracone gole. Wniosek nikt nie pracuje z piłkarzami a jeśli pracuje to nie nadaje się na trenera.
    Niedawno gole zapewniali nam Marchwiński i Velde, ostatnio formą błyszczy Ishak i pobłyskuje Ba Loua. Czy trener potrafi to wykorzystać dla dobra zespołu? Śmiem wątpić bo to co dobrego z przodu zrobią indywidualności to i tak może być łatwo roztrwonione przez fatalne granie w defensywie.
    Pytam trenera kiedy do łask wróci Bednarek, przecież gorszy od Mrozka nie jest a karnego czasem obronić potrafi? Czemu jak zmienić trzeba lewego obrońcę to nie wchodzi inny lewy obrońca, jeśli Douglas już jesienią nie nadaje się do gry to osoba odpowiedzialna za przedłużenie kontraktu do wywalenia.
    Kiedy wreszcie zobaczymy Persa na boisku? Bo podobno miał być wzmocnieniem już we wrześniu.
    Trener Broom jest brutalnie weryfikowany jak na razie w tym sezonie. Czarę goryczy u włodarzy klubu może przelać odpadnięcie z PP co wydaje się być w zasięgu tego sztabu szkoleniowego.

  97. Soku pisze:

    Jestem zwolennikiem prostoty, mój typ to „Frajerski remis”.

    Wielka szkoda, kto by przy wyniku 3:0 i całkiem niezłej grze (powrót Ishaka z martwych) postawił u buka na stratę dwóch punktów, ja się pytam? I popieram, na cholerę sprowadzano irańską luxtorpedę, skoro owa nadal stoi bezproduktywnie na bocznicy?

    Przykry wynik. Jeszcze ten kretyński faul na minutę przed końcem. Mnie też czasem odcina od prądu, ale jeśli mi zapłacą za utrzymanie koncentracji to trzymam fason, a przynajmniej próbuję robić takie wrażenie. Nie wiem, co ten gamoń Czerwiński myślał, gdzie był bo na pewno nie na Bułgarskiej. Za takie coś powinny lecieć kary dyscyplinarne, a mogli jakimś psim swędem utrzymać 3:2.

  98. sorel pisze:

    Uczucie kibica po tym meczu: mokrą, brudną ścierą prosto w twarz…