Nasz rywal: Ruch Chorzów

Wieczorem o godzinie 20:00 po ponad 6 latach ponownie zagramy z Ruchem Chorzów. Popularni „Niebiescy” to jeden z najbardziej wygodnych rywali dla Lecha Poznań w tym wieku, który zapisał się w pozytywnej historii naszego klubu.




Ruch Chorzów to ostatni przeciwnik ograny przez Lecha Poznań w finale Pucharu Polski. Po wspomnianym starciu na Stadionie Śląskim mającym miejsce w 2009 roku zespół Kolejorza aż 2 razy eliminował „Niebieskich” z rozgrywek o krajowy puchar a raz wygrał w Chorzowie nawet 5:0 zapisując się także w historii chorzowian (0:5 to najwyższa porażka Ruchu u siebie w rozgrywkach Ekstraklasy). Ruch Chorzów kojarzy się również kibicom z pamiętną 29. kolejką sezonu 2009/2010, kiedy Lech Poznań odrobił straty przy Cichej, zwyciężył 2:1 i dzięki samobójczej bramce Mariusza Jopa w derbach Krakowa został liderem mogąc parę dni później święcić tytuł Mistrza Polski.

Przeciwnik z Górnego Śląska leży nam od lat. Lech Poznań nie przegrał z nim u siebie od 1999 roku, na wyjeździe od 2012 roku, wygrał 5 ostatnich meczów na dwóch frontach i ma z „Niebieskimi” serię 14 kolejnych spotkań bez porażki (12 ligowych). Dziś Kolejorz też będzie zdecydowanym faworytem do odniesienia zwycięstwa. Lech w Poznaniu to zupełnie inna drużyna niż na wyjazdach, na dodatek Ruch Chorzów po powrocie do Ekstraklasy wygrał raptem raz, 28 lipca i w roli gospodarza nad słabym ŁKS-em Łódź 2:0.

Przed meczem z Lechem Poznań plan w klubowej telewizji Ruch Chorzów zdradził trener „Niebieskich”, Jarosław Skrobacz – „Wszyscy znają Lecha Poznań. Zespół Lecha Poznań od lat jest czołową polską drużyną i w tym sezonie jest podobnie. Chcąc osiągnąć coś w Poznaniu musimy być groźni po przejęciu piłki i potrafić się przy niej utrzymać. Jeśli tak będzie, to stworzymy sobie groźne sytuacje. Mamy w swoich szeregach szybkich zawodników, którzy potrafią wygrywać pojedynki 1 na 1.” – oznajmił szkoleniowiec beniaminka. – „Wierzę, że stać nas na powalczenie w Poznaniu o punkty czy chociaż o punkt.” – dodał Skrobacz.

Lech Poznań zechce dziś zrobić to, co uczynił niedawno z Puszczą Niepołomice i ŁKS-em Łódź. Dwaj beniaminkowie ponieśli przy Bułgarskiej gładkie porażki tracąc w sumie aż 7 goli. Z siły Kolejorza dobrze zdaje sobie sprawę obrońca „Niebieskich”, Konrad Kasolik. – „W Lechu jest dużo jakości piłkarskiej. Lech dobrze operuje piłką, dobrze gra w ataku pozycyjnym, na pewno będą sytuacje, kiedy będziemy musieli zagrać nisko w pressingu i głęboko się bronić.” – przyznał otwarcie na kanale RuchTV defensor Ruchu Chorzów, który tydzień temu zatrzymał Śląska Wrocław remisując z nim 2:2.

Remis z niedawnym liderem PKO Ekstraklasy to na razie największy, jesienny sukces „Niebieskich” mających serię 11 meczów bez wygranej na dwóch frontach oraz trzecią najgorszą defensywę w lidze (22 stracone gole). Wcześniej Ruch Chorzów został przetestowany m.in. przez dwa najlepsze kluby poprzedniego sezonu PKO Ekstraklasy 2022/2023, które po strzeleniu „Niebieskim” łącznie 8 bramek zwyciężyły 3:0 i 5:3. Dziś wieczorem okazję gry przeciwko Kolejorzowi mogą otrzymać byli lechici w postaci Miłosza Kozaka oraz Juliusza Letniowskiego co tylko dodaje smaczku sobotniej rywalizacji.

Po godzinie 20:00 zespół Lecha Poznań walczący o tytuł musi wygrać, jeśli nie chce powiększyć straty do Jagiellonii Białystok, natomiast dla bijącego się o byt Ruchu Chorzów cenny byłby nawet remis. Pierwsze spotkanie Lecha z Ruchem od kwietnia 2017 roku (wtedy Kolejorz triumfował 3:0) obejrzy około 22 tysięcy widzów. Z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo prosto z Bułgarskiej ruszamy na KKSLECH.com już o godzinie 18:30, być może Lechowi Poznań wreszcie uda się zaliczyć pierwsze spotkanie u siebie bez straty gola od 17 września. Mimo wszystko większość kibiców z pewnością usatysfakcjonowałby rezultat, jaki padł dokładnie 13 lat temu, kiedy niebiesko-biali w historycznym pojedynku pokonali Manchester City 3:1.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <