Cele na finiszu jesieni

Za 3 dni Lech Poznań rozpocznie ostatni miesiąc zmagań w tym roku kalendarzowym. Podopieczni Johna van den Broma w ciągu 21 dni rozegrają łącznie 5 spotkań na 2 frontach mając mniejsze i większe cele do zrealizowania. 16 grudnia będziemy wszyscy wiedzieć na czym stoimy, jakie będą humory i nadzieje podczas przerwy zimowej oraz co będzie realnym celem Kolejorza wiosną przyszłego roku.

12 punktów i pewny awans do 1/4 finału piłkarskiego Pucharu Polski? To maksimum Lecha Poznań w końcówce rundy jesiennej 2023. Do realizacji tego największego celu potrzeba zaliczyć m.in. wyjazdowe przełamanie, ale nie tylko.

Pozycja lidera/mała strata do niego

W końcówce rundy jesiennej gramy m.in. o przezimowanie do wiosny na pozycji lidera. W XXI wieku Lech Poznań liderował podczas przerwy zimowej łącznie 2 razy (w 2008 i 2021 roku), w tych sezonach na końcu był odpowiednio trzeci oraz pierwszy. Aktualnie Kolejorz do prowadzącego Śląska Wrocław traci 4 oczka, do zdobycia pozostało 12 punktów, dlatego realnie są jeszcze szanse na 1. miejsce. Lech Poznań ma jeszcze większe szanse utrzymania aktualnej 3. pozycji. Utrzymanie lokaty na podium do końca rundy jesiennej zależy wyłącznie od niego, regularnie punktowanie w końcówce 2023 roku spowoduje niską stratę do lidera po rundzie jesiennej, a wtedy wiosną 2024 wszystko będzie możliwe.

null

Odskoczyć pucharowiczom

Jesienią Lech Poznań nie zdominował Ekstraklasy. Na razie ma tylko 2 oczka więcej od Rakowa Częstochowa i 5 punktów przewagi nad Legią Warszawa. Nie jest to przewaga marzeń, na dodatek ci dwaj pucharowicze mają jeszcze do rozegrania zaległe spotkanie. Lech Poznań do końca 2023 roku rozegra w sumie 5 meczów, Raków Częstochowa 7 spotkań, a Legię Warszawa czeka aż 8 gier. Kiedy jak nie teraz? Do końca 2023 roku jest realna szansa powiększenia przewagi nad klubami muszącymi łączyć grę co 3-4 dni.

Podtrzymanie twierdzy Bułgarska

Nie umiesz wygrywać na wyjazdach? W takim razie musisz wygrywać wszystko u siebie, by liczyć się w grze o trofea. Bułgarska to od miesięcy Lechowa twierdza. Wliczając wrześniowe derby Lech Poznań wygrał 11 z 13 ostatnich meczów u siebie, w tym 10 ekstraklasowych. Podczas serii 13 gier bez domowej porażki zaliczył bilans 11-2-0, gole: 33:10 będąc niepokonany przed własną publicznością od 30 kwietnia. Do końca 2023 roku zagramy przy Bułgarskiej tylko 2 razy. Komplet 6 oczek wydaje się być obowiązkowy.

26.11, Lech – Widzew (17:30)
10.12, Lech – Piast (12:30)

null

O wyjazdowe przełamanie

Wyjazdy to zmora Lecha Poznań. Wliczając derby z Wartą bilans wyjazdowych gier (2-3-2, 7:11) nie jest jeszcze aż taki zły. Gorzej jest, gdy odejmiemy „wyjazdowe” derby, które odbyły się przy Bułgarskiej. Poznaniacy ostatni raz wygrali na wyjeździe 22 lipca w Gliwicach (2:1), aktualnie Kolejorz ma serię 5 ligowych wyjazdów bez zwycięstwa strzelając od 1. kolejki poza własnym stadionem jedynie 5 goli. Mniej bramek na wyjazdach ma tylko ostatni ŁKS Łódź, który poza swoim obiektem przegrał wszystkie mecze (8 spotkań). Do końca 2023 roku Lech zawita jeszcze do Kielc i do Radomia, gdzie wypadałoby w końcu zwyciężyć.

06.08, Zagłębie – Lech 1:1
20.08, Śląsk – Lech 3:1
01.10, Pogoń – Lech 5:0
28.10, Cracovia – Lech 1:1
12.11, Legia – Lech 0:0

Pewny awans w Pucharze Polski

Puchar Polski to inna historia niż Ekstraklasa. Na razie Kolejorz nie poniósł w tych rozgrywkach żadnych strat, jego obowiązkiem jest wyeliminowanie I-ligowej Arki Gdynia. Dnia 7 grudnia Lech Poznań powalczy o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Powalczy o nadzieje na trofeum przez całą zimę czy o dobre humory kibiców. W tym sezonie stawka 1/8 finału Pucharu Polski jest naprawdę mocna, w lutym niemal na pewno czekałby nas mecz z kimś z Ekstraklasy, być może o półfinał gralibyśmy z Rakowem Częstochowa, Widzewem Łódź czy z Pogonią Szczecin. Oczywiście wcześniej trzeba wywiązać się z roli faworyta i 7 grudnia po 21:00 pokonać Arkę Gdynia.

null

Dalsza gra na 0 z tyłu

W sposobie gry Lecha Poznań mecze na 0 z tyłu będą bardzo istotne. Lech rzadko nie zdobywa goli, trener John van den Brom nie przykłada większej wagi do taktyki, bazuje na indywidualnych umiejętnościach ofensywnych piłkarzy, dlatego gra na 0 z tyłu byłaby połową sukcesu, ponieważ z przodu niemal na pewno coś strzelimy. Ostatnio w defensywie coś drgnęło, Lech w ostatnich 3 meczach na 2 w frontach nie stracił gola notując najdłuższą serię bez utraty bramki od maja.

Prowadzić 1:0

Strzelenie przez Lecha Poznań bramki na 1:0 to także połowa sukcesu. W tym sezonie Kolejorz prowadził 1:0 łącznie 11 razy notując przy tym wyniku bilans 9-2-0 (w lidze 5-2-0). Pomijając dwa październikowe mecze Lech obejmując prowadzenie często jest zupełnie innym zespołem, któremu po prostu gra się łatwiej. W ostatnich pięciu spotkaniach tej jesieni prowadzenie poznaniaków dawałoby większy spokój i zwiastowałoby zwycięstwo umacniające Kolejorza na podium ligowym podium lub dające awans do 1/4 finału Pucharu Polski.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





3 komentarze

  1. Kosi pisze:

    Licze tylko na liczbe punktow o ktorych gdzies pisalem. Nie poprawili gry i juz nie poprawia a z takim czyms emocje sa gwarantowe. Kwestia czasu jest kiedy Mrozek bedzie wyciagal pilke z siatki i kiedy bedziemy denerowac sie w meczu przy prowadzeniu. Lech z tym trenerem juz tak ma.

  2. Pawelinho pisze:

    W ostatnich meczach po październikowej przerwie na kadrę Lech miał do zdobycia po tych punktów 6 na również 12 możliwych jakie można było zdobyć w tamtym okresie, ale z jakiś powodów głownie na własne życzenie Lech stracił takie punkty u siebie z Jagą czy na wyjeździe z Cracovią i to w momencie, kiedy prowadził odpowiednio 3:0 i 0:1. Dlatego patrząc przez pryzmat ostatniej przerwy na kadrę wypadałoby poprawić ten bilans bo jednak tych 6 straconych punktów w rundzie wiosennej może zabraknąć. Już pomijam mecz z sowietami, ale najbardziej szkoda tych straconych punktów u siebie czy w Krakowie. Aczkolwiek patrząc na poszczególnych rywali to jednak w tym momencie 8-10 punktów nie będzie złym wynikiem, ale też tak zwycięstwa z ŁKS-em czy Ruchem były obowiązkiem tak teraz tego samego oczekuje w tych ostatnich ligowych meczach tej jesieni. Co do poprawy w grze czy generalnie na poprawę stylu Lecha to przestałem już na to liczyć skoro przez półtora roku pracy trener z kraju latających tulipanów go nie wypracował to tak naprawdę nie da się tego zrobić ot tak z dnia na dzień nawet mając przed sobą zimowe zgrupowanie, o które znowu mam takie same obawy jak w zeszłym roku czy przed rozpoczęciem obecnego sezonu. Jakieś pozytywy są m.in ostatnie mecze na 0 z tyłu czyli czyste konto Mrożka, ale jest ich trochę za mało to jednak są co warto podkreślić. Swoją drogą taka jedna myśl mnie naszła w kwestii 🥕 , który najlepsze mecze grał występując na pozycji napastnika i szkoda, że trener odszedł od tej koncepcji bo jednak mógłby stworzyć ciekawy duet z Ishak’iem nawet grając w takim ustawieniu jak teraz jako drugi napastnik, ale raczej jest to mało prawdopodobne.

  3. kri$$ pisze:

    Serce chce aby ten etap zakończył sie zdobyciem 12 pktów i awansem w PP.
    Jednak ten mój głupi rozum, studzi nadzieje i pewnie skończy sie tym, że zdobędziemy tylko 6 pktów i może uda sie przejśc Arkę.

    Kolejorz uwielbia dawac w morde swoim kibicom.
    Oby tym razem sie tak nie stało.