Lata rywalizacji i patent na Widzew

Za 3 dni Lech Poznań zagra u siebie z Widzewem Łódź. Widzew to historyczny rywal dla Lecha, bowiem pierwszy na szczeblu Ekstraklasy (dawniej I-ligi). Do dziś poznaniacy spotkali się z łodzianami łącznie 71 razy.

14 marca 1948 roku to historyczny dzień dla Lecha Poznań i dla Widzewa Łódź, gdyż wtedy oba kluby rozegrały swój pierwszy w Ekstraklasie (dawniej I-lidze). Lechici od 10 minuty przegrywali 0:1 po rzucie karnym. Cztery minuty później wyrównał legendarny Teodor Anioła zostając tym samym pierwszym strzelcem gola dla Kolejorza na szczeblu I-ligi. Później poznaniacy wyszli na prowadzenie 2:1 po bramce Tadeusza Polki z karnego, następnie Widzew znów doprowadził do remisu, potem znowu Lech prowadził 3:2 po trafieniu tym razem Edmunda Białasa. Niestety ostatnie dwie ciosy należały już do łodzian, którzy bramką w 87 minucie zapewnili sobie wygraną 4:3.

Przez 28 kolejnych lat drogi Lecha i Widzewa jakoś się rozchodziły i na kolejną domową konfrontację z tą drużyną trzeba było czekać aż do wiosny 1976 roku. To spotkanie odbyło się na starym obiekcie Warty na Wildzie i znów padł w nim wynik 1:1 (gola dla RTS-u strzelił wówczas Zbigniew Boniek). Pierwsza domowa wygrana Lecha nad Widzewem miała miejsce rok później na Dębcu, gdzie poznaniacy pokonali łodzian skromnie 1:0.

Ciekawym meczem był ten z lata 1979 roku, gdy Lech przegrywał u siebie na oczach 35 tysięcy widzów 0:1 a jednak umiał wygrać z Widzewem wynikiem 3:1. Po 2 latach poznaniacy spotkali się na łodzianami na etapie 1/4 finału Pucharu Polski. W regulaminowym czasie gry i w dogrywce znów padł rezultat 1:1, więc o awansie którejś z drużyn musiały zdecydować rzuty karne. Lech wygrał w jedenastkach 5:4, ale łatwo nie było. Gdyby Zbigniew Boniek trafił w ostatnim rzucie karnym, to z awansu cieszyłby się Widzew. Legendarny polski snajper wtedy pomylił się, w następnej serii gola strzelił jeden z zawodników Lecha, a kolejny gracz Widzewa też nie potrafił zdobyć bramki z 11 metrów, zatem do półfinału Pucharu Polski awansowali poznaniacy.

W 1983 roku o żadnym wyrównanym meczu nie było już mowy, bowiem Lech prowadził na wypełnionych ponad 30 tysiącami ludzi trybunach 3:0 wygrywając na końcu 3:1. Rok później Widzew zrewanżował się Lechowi i zwyciężył w Wielkopolsce 1:0 (tamten mecz przyciągnął na stadion aż 40 tysięcy osób). Najbliższy rywal okazał się zwycięski przy Bułgarskiej również w 1985 roku i to także przy dużej widowni. Wtedy łodzianie ograli niebiesko-białych aż 4:0 co do dziś jest najwyższą domową porażką Kolejorza z tym zespołem.

W kolejnych latach ciekawych meczów Lech – Widzew już tak wiele nie było, aczkolwiek w Poznaniu znów nie brakowało słynnych remisowych wyników. W mistrzowskim sezonie 1991/1992 dnia 13 czerwca 1992 roku Kolejorz dwukrotnie prowadził z RTS-em przy Bułgarskiej odpowiednio 2:0 i 3:1, ale zremisował tylko 3:3. Rok później kolejne domowe starcie, kolejne w czerwcu i kolejne w mistrzowskim sezonie ponownie zakończyło się rezultatem 3:3 przynosząc wszystkim kibicom wiele emocji.

Emocji nie zabrakło jeszcze m.in. w 1997 roku, lecz nie były one już tak pozytywne. Lech objął prowadzenie w 76 minucie gry, jednak Widzew po golach w 81 i 86 minucie ostatecznie zwyciężył w Poznaniu 2:1. Wiosną 1999 roku niebiesko-biali walczyli o wicemistrzostwo i musieli przede wszystkim pokonać Widzew, aby do końca o nie grać. Po pięknym golu z daleka Justina N’Noroma w 90 minucie i główce Jarosława Maćkiewicza już w doliczonym czasie gry Kolejorz wygrał 2:0, ale celu i tak nie wykonał, ponieważ krótko potem sensacyjnie poległ na wyjeździe z Ruchem Radzionków.

Rok później wiosną nikt już się nie cieszył, gdyż poznaniacy dryfowali do ówczesnej II-ligi, choć wygrana nad Widzewem mogła jeszcze uratować naszą drużynę. Nic takiego nie miało miejsca, lechici przegrywali w pewnej chwili 1:4 ponosząc na końcu porażkę 3:5. Już w trakcie tego meczu doszło do zamieszek, a po spotkaniu do szatni wdarli się kibice. Rewanż za tamtą przegraną nastąpił już po naszym powrocie do Ekstraklasy.

Wiosną 2003 roku Lech Poznań do 76 minuty przegrywał u siebie z Widzewem Łódź 0:1, jednak po dwóch golach w trzy minuty Bartosza Ślusarskiego i Piotra Reissa ostatecznie zwyciężył 2:1. Jeszcze lepiej było 9 maja 2007 roku, gdy Lech rozniósł Widzew aż 6:1. Co prawda do przerwy był remis 1:1, lecz po zmianie stron podopieczni Franciszka Smudy zdobyli aż 5 bramek. Piotr Reiss strzelił w tamtym meczu setnego gola w Ekstraklasie, do Poznania przyjechało wówczas ponad 3 tysiące kibiców z Łodzi, a łącznie na trybunach zjawiło się prawie 20 tysięcy ludzi.

W kolejnym boju na Bułgarskiej kibiców było jeszcze więcej, bo ponad 23 tysiące. Lech po golu Hernana Rengifo w drugiej połowie zwyciężył 1:0, a to spotkanie zasłynęło nie tyle co z wydarzeń boiskowych a z kolejnej inwazji łódzkich fanów na Poznań oraz oprawy kibiców Lecha, którzy zaprezentowali wówczas m.in. pokaz zimnych ogni na cały Kocioł. Szczęśliwy w meczach z Widzewem Łódź okazał się być także 2013 roku, kiedy przy Bułgarskiej wygraliśmy 4:0 i 1:0. Lech Poznań zwycięską serię z RTS-em podtrzymał również po jego powrocie do Ekstraklasy, w ubiegłych rozgrywkach zwyciężyli 2:0 oraz 2:1.

Lech nie przegrał z Widzewem w żadnym z 7 ostatnich ligowych meczów (w 5 nie stracił gola). Poznaniacy ostatnią porażkę ponieśli 27 listopada 2011 roku (przy Bułgarskiej 0:1). Lech w ostatnich 13 ligowych meczach z Widzewem poniósł tylko jedną porażkę ewidentnie lubiąc grać z łodzianami. Ponadto w ostatnich 6 meczach Lecha z Widzewem (dom i wyjazd) zawsze padała minimum jedna bramka. Ostatnia raz nie było goli w meczu Widzew – Lech dnia 6 maja 2012 roku, gdy po bezbramkowym remisie w ostatniej kolejce spadliśmy z 3 na 4. miejsce.

W ciągu ostatnich 20 lat Lech rozegrał 18 ekstraklasowych meczów z Widzewem. Przegrał tylko 2 razy (2:3 na wyjeździe w 2006 roku oraz w 2011 u siebie 0:1). Przed nami w niedzielę 72 mecz obu ekip w historii oraz 69 ligowy. Dnia 26 listopada 2023 roku Lech Poznań może ograć Widzew Łódź po raz 21 w historii i 15 w Ekstraklasie.

Lech Poznań vs Widzew Łódź:

Ogólny bilans w Ekstraklasie: 20-29-19, 91:84 (68 meczów)
Bilans w Ekstraklasie u siebie: 14-13-7, 51:36 (34 mecze)
Bilans w Ekstraklasie na wyjeździe: 6-16-12, 40:48 (34 mecze)
Ogólny bilans w Pucharze Polski: 0-2-1, 2:4 (3 mecze)

Historia spotkań Lecha Poznań z Widzewem Łódź:

1948: Widzew Łódź – Lech Poznań 4:3
1948: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1975/1976: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:1
1975/1976: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1976/1977: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:0
1976:1977: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:0
1977/1978: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:0
1977/1978: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:0
1978/1979: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:2
1978/1979: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1979/1980: Lech Poznań – Widzew Łódź 3:1
1979/1980: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:3
1980/1981: Widzew Łódź – Lech Poznań 3:0
1980/1981: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:0
1981/1982: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:0
1981/1982: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1 k.5:4 (PP)
1981/1982: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:1
1982/1983: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:1
1982/1983: Lech Poznań – Widzew Łódź 3:1
1983/1984: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:0
1983/1984: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:1
1984/1985: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:0
1984/1985: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:0 (PP)
1984/1985: Widzew Łódź – Lech Poznań 3:1 (PP)
1984/1985: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:4
1985/1986: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:1
1985/1986: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1986/1987: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:1
1986/1987: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1987/1988: Lech Poznań – Widzew Łódź 2:0
1987/1988: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:0
1988/1989: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1988/1989: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:0
1989/1990: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:0
1989/1990: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:0
1991/1992: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:2
1991/1992: Lech Poznań – Widzew Łódź 3:3
1992/1993: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:3
1992/1993: Lech Poznań – Widzew Łódź 3:3
1993/1994: Lech Poznań – Widzew Łódź 3:1
1993/1994: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:0
1994/1995: Widzew Łódź – Lech Poznań 4:3
1994/1995: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:0
1995/1996: Widzew Łódź – Lech Poznań 3:3
1995/1996: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
1996/1997: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:2
1996/1997: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:2
1997/1998: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:1
1997/1998: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:3
1998/1999: Widzew Łódź – Lech Poznań 3:0
1998/1999: Lech Poznań – Widzew Łódź 2:0
1999/2000: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:2
1999/2000: Lech Poznań – Widzew Łódź 3:5
2002/2003: Widzew Łódź – Lech Poznań 2:2
2002/2003: Lech Poznań – Widzew Łódź 2:1
2003/2004: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:1
2003/2004: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:1
2006/2007: Widzew Łódź – Lech Poznań 3:2
2006/2007: Lech Poznań – Widzew Łódź 6:1
2007/2008: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:0
2007/2008: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:1
2010/2011: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:1
2010/2011: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:0
2011/2012: Lech Poznań – Widzew Łódź 0:1
2011/2012: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:0
2012/2013: Widzew Łódź – Lech Poznań 0:1
2012/2013: Lech Poznań – Widzew Łódź 4:0
2013/2014: Lech Poznań – Widzew Łódź 1:0
2022/2023: Lech Poznań – Widzew Łódź 2:0
2022/2023: Widzew Łódź – Lech Poznań 1:2

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. kri$$ pisze:

    ostatnio grało sie w nimi elegancko – czyli były zwycięstwa.
    Oby teraz tez tak było.
    KLucz to koncentracja przez 110 minut oraz konsekwencja.

    Jak do tego jeszcze uda sie cos wykrzesać naszym liderom to 3 pky sa nasze.
    Bo na przebłysk geniuszu trenerskiego coraz mniejsze mam nadzieje….

  2. Krzys pisze:

    Pamiętam te mecze z Widzewem z początku lat 80 tych. Były to moje pierwsze sezony kibicowania Lechowi na stadionie.
    W tamtym czasie Widzew budował z sukcesem swoją markę na arenie międzynarodowej, między innymi w sezonie 82/83 pokonał w ćwierćfinale Pucharu Europy Liverpool ale ostatecznie przegrał w półfinale z Juventusem.
    W kwietniu 1984 r na stadion Lecha dobrze grającego i celującego w drugi z rzędu tytuł Mistrza Polski przyjechał właśnie Widzew. Na stadion mogący pomieścić około 25 tysięcy kibiców sprzedano znacznie więcej biletów podobno 40 tys. To były czasy gdzie nie było numerowanych miejsc, kto pierwszy ten lepszy. Ja dotarłem parę godzin wcześniej i udało mi się jeszcze znaleźć miejsce na trybunach ale ci którzy przyszli później to siedzieli na trawie wokół płyty, na płotach nawet na elektrycznym zegarze. Aż dziw, że zezwolono na rozegranie meczu w takich warunkach. Atmosfera była bojowa wszyscy oczekiwaliśmy pewnego zwycięstwa Lecha. Niestety skończyło się rozczarowaniem Lech przegrał 0:1.
    Jednak na koniec sezonu i tak udało się Lechowi zdobyć MP, Widzew był drugi jak pamiętam z tą samą ilością punktów lecz z mniejszą różnicą bramek.

  3. Komarny pisze:

    Heh, ten mecz 0:4 to był mój pierwszy raz na trybunach. Czwartej bramki już nie widziałem, bo wuja który mnie zabrał na mecz, przy 0:3 dalej już nie eytobil.

    • leftt pisze:

      Pamiętam. Okoński chyba zszedł z kontuzją w 10 minucie. Kilka tygodni później było jeszcze 0-5 w Zabrzu i po tych dwóch druzgocących porażkach Leszek Jezierski i Jacek Machciński przestali być trenerami Lecha. 10 kolejek sobie potrenowali.

Dodaj komentarz