Poważna kontuzja Adriela

W poniedziałek, 4 grudnia Adriel Ba Loua przeszedł badania po kontuzji, jakiej doznał w pierwszej połowie sobotniego meczu z Koroną w Kielcach (1:0). Przez zaśnieżone boisko Iworyjczyk przewrócił się i upadł na bark, z którym miał już problem rok temu.

Adriel Ba Loua przez pechową kontuzję już w pierwszej połowie spotkania musiał opuścić plac gry. Schodząc z murawy trzymał się za rękę, a bezpośrednio po meczu trener niebiesko-białych, John van den Brom przyznał, że jego uraz wygląda na poważny. Wstępna diagnoza potwierdziła się. Co prawda lewonożny skrzydłowy uniknie operacji barku, ale czeka go wiele tygodni przerwy.

Klub zastosuje zachowawcze leczenie kontuzjowanego barku, z którym zawodnik miał problem na początku poprzedniego sezonu. Dzięki temu Adriel Ba Loua po intensywnej rehabilitacji powinien powróci do zajęć na początku lutego. Tym samym 27-letni pomocnik straci cały zimowy okres przygotowawczy, a także początek rundy wiosennej sezonu 2023/2024, kiedy Kolejorza czeka m.in. domowy mecz z Zagłębiem Lubin i ze Śląskiem Wrocław, ewentualne spotkanie w ćwierćfinale Pucharu Polski, a także trudny wyjazd do Białegostoku.

Warto przypomnieć, że Adriel Ba Loua w rundzie jesiennej bieżących rozgrywek strzelił 5 goli (4 w Ekstraklasie) i zanotował 2 asysty. Po kontuzji prawego pomocnika w odwodzie jest jeszcze Kristoffer Velde, Filip Wilak, Dino Hotić i Ali Gholizadeh. Cała czwórka skrzydłowych jest obecnie zdrowa, aczkolwiek Irańczyk może otrzymać powołanie na Puchar Azji, przez który w styczniu byłby nieobecny.

Mimo urazu Adriela Ba Loua sytuacja kadrowa w Kolejorzu aktualnie nie jest zła. Ostatnio nieobecny był tylko rekonwalescent Filip Dagerstal. Lech Poznań do końca rundy jesiennej 2023 rozegra już tylko 3 spotkania. Kolejorz tegoroczne zmagania zakończy 16 grudnia, do zajęć po świątecznej przerwie wróci 8 stycznia 2024 roku.

07.12, Arka – Lech (21:00)
10.12, Lech – Piast (12:30)
16.12, Radomiak – Lech (20:00)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





24 komentarze

  1. Pan T.Arhei pisze:

    Żal chłopaka,ale jestem przekonany ,że Sraczkowski prześle mu bukiet białych róż a Anal minus(któremu najbardziej zależy na „nieprzekładaniu” ) wyśle swiąteczny pakiet swoich programuf. Motyla noga!!!!

  2. marcinos pisze:

    Zdrówka życzę. Nie jestem specjalistą – ale czy przy kontuzji barku można jakoś ćwiczyć nogi i wytrzymałość, aby zachować formę? Adriel był ostatnio w gazie i na pewno przydałby się w rotacji – zwłaszcza, jeśli nie odpadniemy w czwartek z pucharu

    • mario pisze:

      nogi można ćwiczyć pod każdym aspektem. Wytrzymałości ogólnej nie zrobi.

      • Pawelinho pisze:

        Nie pod każdym. Do niektórych ćwiczeń potrzebujesz sprawnych rąk np kiedy ćwiczysz z taśmą lub np inne nieco bardziej skomplikowane ćwiczenia. Jakieś proste się da, ale nie wszystkie to tak na marginesie. Wiem o czym piszę bo miałem w swoim życiu trochę styczności z rehabilitacją 😉

      • mario pisze:

        oczywiście, niektórych ćwiczeń nie zrobisz bez rąk ale podstawę spokojnie tak.
        Życzę żebyś nie musiał zaglądać do gabinetów rehabilitacyjnych. 🙂

      • Pawelinho pisze:

        Dzięki 🙂

  3. Didavi pisze:

    Teraz niech nam Frankowski kupi nowego skrzydłowego i zapłaci za leczenie Ba Louy. Tracimy przez niego zawodnika na ostatnie mecze. Tracimy tak naprawdę na cały sezon. Co z tego, że wróci do treningów w lutym jak kolejny raz Ba Loua nie przejdzie okresu przygotowawczego. Jak wyglądał gdy omijał poprzednie każdy widział. A może byśmy go sprzedali zimą, zarobili i mogli kupić innego, a tak nie mamy skrzydłowego, a nowy nie przyjdzie. Brawo PZPN i Ekstraklasa i Frankowski. Ich celem była strata punktów Lecha, nie udało się, ale chociaż wykluczyli nam zawodnika z dalszej gry, zawsze coś.

  4. Grossadmiral pisze:

    Szkoda chłopa a leczenie zachowawcze w naszym klubie to chyba się nigdy nie pokryło z terminem więc pewnie w kwietniu wróci i może na świeżości coś pociągnie aczkolwiek w jego przypadku to niewiadoma.

  5. Bart pisze:

    Chciałbym żeby Lech tego nie zostawił i domagał się od Frankowskiego odszkodowania stanowiącego sumę kosztu leczenia Adriela + jego pensji za okres w którym nie można z niego skorzystać. Chociaż pewnie to marzenie ściętej głowy i pierdołowaty zarząd Lecha jak zwykle grzecznie nadstawi drugi policzek gdy wszyscy jawnie robią nas w chuja. Jeden Maciej Henszel mówiący głośno tym jak skandaliczną decyzją było granie meczu w takich warunkach to za mało. Gdzie są prezesi Rutkowski i Klimczak kiedy są potrzebni? To oni w takich momentach powinni grzmieć i domagać się sprawiedliwego traktowania.

  6. ArcheologPoznanski pisze:

    Znalezienie mu nowego klubu zimną będzie najbardziej racjonalną decyzją.

    • Didavi pisze:

      I właśnie ta kontuzja całą sprawę przekreśliła. Ba Loua zagrał swoją najlepszą rundę w Lechu, zrobił jakieś liczby i można było spróbować go gdzieś teraz sprzedać. W lutym okno transferowe w większości lig będzie już zamknięte. Kto weźmie chimerycznego skrzydłowego z kontuzją barku? Nikt. W ten sposób Ba Loua nie przygotuje się na rundę wiosenną i nie znajdziemy mu nowego klubu.

      • Sosabowski pisze:

        Dokładnie to sobie pomyślałem, były liczby, była szansa sprzedać go nawet w kwocie przyjścia. Szkoda, że to uciekło bo za te pieniądze można mieć normalnego skrzydłowego.

      • ArcheologPoznanski pisze:

        Mówisz, że nikt, a Lech sam jest przykładem Klubu, który bierze połamańców. Może jakiś frajer się znajdzie i oby już w zimę.

  7. Ekstralijczyk pisze:

    Tak jak wspomniał @Didavi, że mała szansa na to, że na wiosnę Ba Loua będzie prezentował to co obecnie.

    Wilakowi otwiera się szansa no jeżeli Szymczak będzie tam wystawiany.

  8. Przemo33 pisze:

    Z jednej strony pech Adriela, a z drugiej strony kontuzja, której można było uniknąć, gdyby mecz z Koroną został przełożony na inny termin i się nie odbył. Szkoda tym bardziej, że Adriel był od jakiegoś czasu w niezłej formie, a teraz czeka go przerwa w grze, oby jak najkrótsza. Tak czy inaczej dużo zdrowia Adriel i szybkiego powrotu na boisko!

  9. Komarny pisze:

    Po to są na stanie pomarańczowe piłki, żeby grać na śniegu. Zasp nie było, więc się gra. Bywa slisko, bywa błoto, bywają nierówności i w każdym meczu, nawet na najbardziej równej trawie w połowie maja można się przewrócić.

  10. Ostu pisze:

    Jak to mówią – kontuzja jednego szansą dla drugiego a Brom będzie miał jeden kłopot z głowy…
    No bo gdzie powystawiać tyłu dobrych piłkarzy…
    A Baluj nie grał nic przez ponad dwa lata to teraz może sobie „odpocząć” przez ponad dwa miesiące…

  11. Sp pisze:

    Bo i chłopa nie pozbędziemy się do końca kontraktu. Tero do końca sezonu będzie miał parasol więc zostanie mu tylko rok na pobór 1,9 mln wynagrodzenia.

Dodaj komentarz