Velde lubi Kielce, niska celność i na zero z tyłu

W dniu 2 grudnia 2023 roku najszczęśliwszym piłkarzem Lecha Poznań był Kristoffer Velde. Norweg dał zwycięstwo pozwalające Kolejorzowi przełamać się na wyjeździe, wbił Koronie już 3 gola w 2023 roku i jeszcze został samodzielnym liderem Lechowej klasyfikacji strzelców w PKO Ekstraklasie 2023/2024.

Wyjazdowa wygrana bez straty gola

W sobotę Lech zanotował podwójne przełamanie. Wygrał ligowy mecz wyjazdowy pierwszy raz od 22 lipca i wygrał na obcym terenie bez straty gola pierwszy raz od 19 maja. Wtedy poznaniacy także pokonali w Kielcach ekipę Korony triumfując 3:0.

Velde lubi Kielce

Kristoffer Velde strzelił przedwczoraj swoją 26 bramkę w barwach Lecha Poznań i 15 gola w lidze. Norweg upatrzył sobie Koronę. W 2023 roku wbił jej 3 bramki zdobywając wszystkie gole w Kielcach.

Na 0 z tyłu

Lech Poznań zanotował w sobotę 5 ligowe spotkanie bez straty gola w tym sezonie. Przy okazji odniósł 3 zwycięstwo różnicą jednej bramki i znowu wygrał prowadząc 1:0. Bilans Lecha Poznań przy prowadzeniu 1:0 tej jesieni jest dobry – 6-2-0.

Bilans przy prowadzeniu 1:0: 6-2-0
Bilans przy przegrywaniu 0:1: 3-2-3

Dobry moment

W sobotę Lech dobił do granicy 30 strzelonych goli w trwającym sezonie ligowym. Między 81 a 90 minutą zdobył 5 bramek, 5 gola w tym okresie strzelił wspomniany wyżej Kristoffer Velde.

Minuty i strzelone gole (30):
01–10 – 3
11–20 – 1
21–30 – 2
31–40 – 4
41–50 – 5
51–60 – 5
61–70 – 1
71–80 – 2
81–90 – 5
90+ – 2

Dobre wyniki w śnieżnych meczach

Śnieżne mecze stają się szczęśliwe dla Lecha Poznań. W ostatnich kilkunastu latach Lech zaliczył m.in. zwycięski remis z Juventusem, w śnieżycy ograł Cracovię na wyjeździe czy pokonał Wisłę u siebie, kiedy w wieku 16 lat debiutował Dawid Kownacki. Teraz do tych śnieżnych, udanych meczów doszło spotkanie w Kielcach, gdzie 11 lat temu Lech w podobnej aurze pokonał Koronę na jej terenie 1:0.

Pierwsza asysta Sobiecha

W sobotę pierwsze konkretne liczby tej jesieni zaliczył Artur Sobiech. Rezerwowy napastnik asystował przy golu innego rezerwowego w Kielcach, Kristoffera Velde. Dla Sobiecha była to pierwsza asysta od maja, od meczu z Cracovią przy Bułgarskiej, w którym doświadczony napastnik również asystował przy bramce Norwega.

Velde najlepszy w Lechu

Kristoffer Velde zdobywając gola w Kielcach został najskuteczniejszym piłkarzem Lecha Poznań w PKO Ekstraklasie 2023/2024. Norweg ma teraz 7 trafień i wyprzedza Mikela Ishaka oraz Filipa Marchwińskiego, który po powrocie na dziesiątkę jest cieniem zawodnika m.in. z września, kiedy zdobył ostatnią bramkę.

7 – Velde
6 – Ishak
5 – Marchwiński
4 – Ba Loua
2 – Karlstrom
1 – Szymczak, Blazić, Czerwiński, Dagerstal, Gurgul, Milić

Niska celność podań

Trudne warunki do gry, w tym śnieg na murawie do kostek miał ogromny wpływ na piłkarską jakość sobotniego spotkania. Gospodarze wykonali tylko 54% celnych podań, Lech miał 68% celnych zagrań i był to najsłabszy wynik w tym sezonie ligowym.

Trudny mecz

Lech pokonał w Kielcach dystans tylko 99,35 km. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem na zasypanej płycie boiska i przy padającym śniegu ciężko było biegać a co dopiero grać w piłkę. Dystans 99,35 km jest oczywiście najkrótszym, jaki poznaniacy przebiegli w tym sezonie ligowym. W sobotę lechici wykonali 72 sprinty, które nie były Lechowym antyrekordem jesieni. W spotkaniu z ŁKS-em nasz zespół wykonał 64 sprinty.

Liczba pokonanych kilometrów w sezonie 2023/2024:

(118,74 km) Piast – Lech 1:2 (60%)
(115,97 km) Lech – Stal 2:1 (60%)
(114,51 km) Lech – Widzew 1:3 (69%)
(114,42 km) Lech – Raków 4:1 (55%)
(113,50 km) Lech – Radomiak 2:0 (48%)
(113,33 km) Warta – Lech 0:2 (66%)
(112,32 km) Cracovia – Lech 1:1 (62%)
(112,23 km) Zagłębie – Lech 1:1 (52%)
(112,22 km) Lech – Górnik 1:1 (71%)
(110,89 km) Śląsk – Lech 3:1 (74%)
(108,66 km) Pogoń – Lech 5:0 (60%)
(107,89 km) Lech – Puszcza 4:1 (65%)
(106,90 km) Lech – Ruch 2:0 (66%)
(105,76 km) Lech – Jagiellonia 3:3 (42%)
(104,20 km) Legia – Lech 0:0 (49%)
(103,94 km) Lech – ŁKS 3:1 (65%)
(99,35 km) Korona – Lech 0:1 (59%)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





3 komentarze

  1. 07 pisze:

    Trzeba przyznać, że vd Brom – a taktyka na ten mecz wypaliła. Generalnie chaos o przypadek. Znak firmowy. 😉

  2. Sp pisze:

    Zarząd nam Velde sprzeda już zimą 🤬 A to jedyny zawodnik, który ciągnie grę.

  3. Przemo33 pisze:

    Mecz z Koroną nie powinien się odbyć z uwagi na trudne warunki. Nie został jednak odwołany, więc trzeba było go jakoś rozegrać i spróbować zagrać jak najlepiej na stadionie w Kielcach i wygrać mecz. Nie mieliśmy nic do stracenia, chociaż prawdę powiedziawszy gdybyśmy stracili punkty w tym meczu, to nie bolałoby to tak bardzo, jak w przypadku innych spotkań, gdy w głupi sposób straciliśmy punkty na własne życzenie. Na szczęście tym razem tak się nie stało. Naszym piłkarzom grało się ciężko, ale na posterunku był Mrozek, który dobrze i pewnie bronił strzały gospodarzy, a z przodu wystarczyła jedna akcja Sobiecha i Velde oraz bramka tego ostatniego, by Lech skromnie wygrał to śnieżne spotkanie w Kielcach. Moim skromnym zdaniem nie ma sensu oceniać stylu gry lub kogokolwiek po tym spotkaniu, bo tak na prawdę ciężko się do czegoś przyczepić i też ciężko ocenić normalnie, tak jak zwykle piłkarzy, skoro warunki pogodowe były bardzo trudne. Dlatego można potraktować ten mecz łagodnie, tak samo piłkarzy. Na pewno na plus Mrozek, Velde i Sobiech, bo bez nich nie wygralibyśmy meczu. Ta trójka zasługuje na wyróżnienie. Ogólnie nienajgorszy mecz Lecha, Brom miał nosa, wpuszczając na boisko w drugiej połowie Sobiecha, za to wystawianie po raz kolejny Marchwińskiego jako ofensywnego pomocnika to jednak minus dla trenera.
    Ogólnie cieszą 3 punkty, tym bardziej zdobyte po tak trudnym spotkaniu rozegranym w trudnych warunkach pogodowych. Zwycięstwo dało nam umocnienie się na podium i dzięki temu mamy małą zaliczkę nad resztą drużyn w tabeli. Jesteśmy w dobrej sytuacji, tym bardziej, że udało się trochę zmniejszyć stratę do lidera. Martwi na pewno kontuzja Adriela, ponieważ ostatnio był w dobrej formie, a teraz czeka go przymusowa przerwa. Na szczęścia na skrzydle ma go kto zastąpić, ale tak czy inaczej szkoda tej kontuzji, której dało się uniknąć, gdyby ostatni mecz został przełożony. Przed nami teraz mecz Pucharu Polski, w którym celem jest zwycięstwo i awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. Potem czekają nas już tylko dwa spotkania ligowe przed świętami, w których celem jest komplet punktów. Każdy inny wynik będzie porażką i rozczarowaniem. Spokojnie możemy wygrać wszystkie spotkania do końca tego roku kalendarzowego i taki powinien być nasz cel. Życzę nam wszystkim, kibicom Lecha, by nasz klub fajnie i w dobrym stylu zakończył rundę jesienną i rok kalendarzowy 2023!

Dodaj komentarz