Top 10 (30.11-06.12)

Top 10 jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.




Autor wpisu: Sosabowski do newsa: Wystaw oceny po meczu z Koroną

„Skandaliczna decyzja o rozegraniu meczu. To co zobaczyliśmy nie miało nic wspólnego z piłka nożną. Źle się to oglądało, można powiedzieć że obraz mocno śnieżył. Wynik dla nas korzystny i tylko dlatego nie będę się więcej rozwodził na temat aury. Ale jaki wynik by nie padł nie byłbym zły na piłkarzy. Takiego śniegu nie było nawet na pamiętnym meczu z Juventusem. I poważnie się zastanawiam czy jest sens pisać cokolwiek o tym meczu. Czy można oceniać piłkarzy za celne podania czy za taktykę lub rozegranie? Wszystko sprowadzało się do wykopania na połowę przeciwnika bo po „ziemi” piłkę dało kopnąć się tylko do najbliższego. Jedyne co wiemy to fatalnie zmarnowane szanse na bramkę na początku spotkania. No i Velde który wydawało się że od początku pojawienia się na boisku wiedział że trzeba po prostu strzelać z każdej pozycji zamiast kombinować. Raz nie wyszło, dwa nie wyszło i w końcu wpadło. Trzy punkty cieszą. Bo dzisiaj na to zasłużyli. Widać było doskok i chęć gry. Bardzo pozytywny występ Mrożka. Pisałem że jest delikatny progres i moim zdaniem zeszła z niego presja. Widać że jest pewniejszy siebie i to może zaprocentować. No i asysta Sobiecha, czysto z kronikarskiego obowiązku, bo ciasteczko na dołożenie nogi to nie było. Mimo wszystko wszedł i dał impuls.”

Autor wpisu: Mazdamundi do newsa: 10 powodów do zwolnienia

„Miał być trener, który ulepszając to co zastał wprowadzi Lecha na bardziej europejski poziom, albo przynajmniej utrzyma zastany poziom. Niestety, regres zaczął się już od dwumeczu z Karabachem, od którego zaczęły się problemy z graniem w piłkę i wymyślanie nowych pozycji dla niektórych piłkarzy. Przez to półtora roku było niewiele momentów, gdy Lech wznosił się ponad przeciętność. Poza dwumeczami z Villarealem i Djurgardens tylko cztery ostatnie kolejki ligowe ubiegłego sezonu można było oglądać z wiarą, że idzie to w dobrym kierunku. Nawet wiele wygranych meczów było słabych, często przepchniętych jedną bramką i wielu czekało, czy po odpadnięciu z pucharów Lech przypomni sobie jak łączyć styl z wynikami. Ponownie – niestety, nie dość, że sobie nie przypomniał, to jeszcze zapomniał jak robić dobre wyniki. Ponadto archaiczne budowanie akcji w ataku. I to katastrofalne przechodzenie z ataku do obrony, co jest konsekwencją poprzedniego. Nie wiem kiedy odejdzie, ale mam nadzieję, że wiele tu po nim nie zostanie.”

Autor wpisu: jerry21 do newsa: Pięć szybkich wniosków: Korona – Lech 0:1

„Krótkie wnioski bo nie ma się właściwie o czym rozpisywać.
1.To był mecz, który nie powinien się odbyć. Warunki pogodowe absolutnie nie pozwalały na rozegranie tego spotkania.
2. Przebieg meczu, sytuacje bramkowe ma remis. Szczęśliwie to Lech zdobył jedyną bramkę i on zakończył jako zwycięzca.
3. Kolejny raz Krzychu Velde przyczynia się do wygranej Kolejorza. Zaczął na ławce, po pół godzinie pojawił się na boisku i znowu zrobił to co do niego należy
4. Udany mecz Mrozka. Wybronił nam kilka sytuacji i udało się zagrać na zero z tyłu.
5. Są 3 punkty i jest względny spokój do czwartku. Częściowa rehabilitacja po klęsce z Widzewem. Udało się podtrzymać dobrą passę z Koroną.
Teraz czekamy na mecz pucharowy z Arką. Czekamy znów z niepokojem i obawą.”

Autor wpisu: bas do newsa: 10 powodów do zwolnienia

„My nie odstajemy fizycznie tylko gramy nowoczesny football, gramy pozycyjny atak usypiając przeciwnika i siebie oczywiście. Trener wyznaje zasadę po co głupio biegać jak można mądrze stać. Jak człowiek ogląda zespoły wybiegane grające szybką piłkę I te męczenie buły Kolejorza, to zastanawia się czy to nie inna dyscyplina. Ten dzban już po Trnavie a najdalej po Pogoni powinien wylecieć z hukiem. Tylko żeby to zrobić to trzeba mieć jaja a nikt prócz panicza nie podejmie tej decyzji, bo dyrektor sportowy w normalnym klubie miałby takie kompetencje. Niestety w Lechu o wszystkim decyduje Rutek, a jemu średnio zależy na sukcesie. Bromek zarobił kasę, podniósł wspólczynnik, zagrał w ćwierćfinale LK no i przede wszystkim stawia na młodych dlatego myślę że za zasługi dokończy kontrakt. Tych powodów pewnie by się znalazło jeszcze parę my to widzimy widzą też inni, tak jak można nie lubić, lub cenić Bońka to prawdę powiedział ostatnio o Lechu. Z takim składem to nasza przewaga przy grających dwóch najgroźniejszych przeciwnikach w pucharach powinniśmy tę ligę wciągnąć nosem. My jednak cofamy się w rozwoju a ligę ruchają Exposito z Samcem Talarem, czy inne Wdowiki z trenerem. który dopiero co wszedł do Ekstraklasy. W tym klubie nigdy się nic nie zmieni dopóki panicz Piotr nie zrozumie, że trzeba przy sobie mieć ludzi kompetentnych a nie klakierów którzy tylko przytakują.”

Autor wpisu: Sp do newsa: Wasze oceny za mecz z Koroną

„To jest niemożliwe i niebywałe, że na konferencji, przy ściance czy gdziekolwiek indziej żaden dziennikarz w cudzysłowie oczywiście bo to oni powinni się wstydzić najbardziej nie zapyta van den Broma dlaczego ten usilnie osłabia zespół wystawiając na pozycji numer 10 Filipa Marchwińskiego zamiast jeszcze raz dać mu szansę od początku meczu jako wysunięty napastnik, a ewentualne za niego wpuścić Ishaka, który musiał niegotowy grać czym popsuł sobie bilans bramek do występów w porównaniu z Gytem. Mecz w Gdyni już niedługo gdzie Czubak wysoki dobrze gra głową co w Polsce jest dużym bonusem, często gra się górne piłki w ofensywne tercję boiska. Dlatego też często w naszym środowisku jest poruszany temat bramkarza dobrze grającego na przed polu. Pewno niedaleko Gdyni lądują samoloty ze Szwecji lub kurs w najlepszej klasie promem nie jest uciążliwy, drogi i rodziny, przyjaciele, a także fanatycy naszych Szwedzkich piłkarzy zorganizują sobię długi weekend w Trójmieście z Pucharem Polski, czwartkowy mecz dla Zdrowego Dagerstala to moim zdaniem dobra szansa w miejsce elektrycznego Milicia, który niestety czasami w ważnych momentach meczu ma odcinany prąd i to od momentu GDY DOWIEDZIAŁ SIĘ O TERMINIE POWROTU DO BYCIA Z ZESPOŁEM Salamona.
– powiecie @SP to ale debil, ale miałem taką myśl, że Milić będąc w AnderLECHcie miał przecież pensje ok. 800 000 euro rocznie, wątpię czy u nas tyle dostał, może powalczył o jakieś premie od występów, minut czy czystych kont, a może po prostu tak skonstruowany kontrakt podpisał, że opłacało mu się podrzucić coś Salamonowi🙃 Filip Dagerstal w Rosji miał 1 mln euro rocznie gdy wrócił do Szwecji to pewnie mniej, ale też pewnie płacimy mu max 500 tysięcy. I gdy będzie Bartosz Salamon zdrowy i gotowy do grania( którego widziałbym i na 10 bo wtedy to i piłki od Mrozka na połowę rywala miałby adresatów) oraz w 100% gotowy Dagerstal to chciałbym zobaczyć duet w środku pola Karlström – Dagerstal kosztem Kvekve czy Eliasa, środkowych pomocników ponoć, niestety na I ligową Arkę, a nie prowadzenie w tabelii na koniec 2023 roku z przewagą w tabeli jaką powinien prezentować klub po kompromitacji przez zlekceważenie rywala, który chciał zrobić coś historycznego na swoje stulecie i przechodząc ćwierćfinalistę Ligi Konferencji, w fazie play-off podejmował rozbite Dnipro-1 na swojej Słowackiej ziemi. W Kraju mimo dominacji Slovana Bratysława byli zawodnicy klubów ekstraklasy zapisali się w kartach 100 letniej historii Spartaka Trnava, który potrafił napsuć krwi w eliminacjach takim klubom jak cska Warszawa czy Crvena zvezda Belgrad.
Poprzedni sezon w europejskich pucharach pokazał, że tacy zawodnicy jak Murawski mogą być co najwyżej ligowcami gdy ich koledzy wychodzą w podstawie na fazę pucharową gdzie dzięki dobremu rankingowi uefa można w grupie mieć Mistrza Wysp Owczych, Islandii, Litwy czy Bośni, no ale właśnie schody zaczynają się już rundą wiosenną. Trzeba pamiętać, że Kvekve znalazł się w naszym klubie zimą w zastępstwo za właśnie Radka Murawskiego bo czekaliśmy do lata za nim, jest zima 24, w tym momencie w najbliższym okienku powinien przyjść środkowy pomocnik, taki TiboModer, do boku Jespera, wtedy mamy kolejną opcje w środku pola i w razie W defensywnego zawodnika na ławce w postaci Murasia. Kvekve pożegnać też trzeba będzie zaraz, bo wiekowy jest. Jeśli nasza gra ma opierać się na skrzydłach to nie możemy sobie pozwolić na notoryczne luki w centrum boiska i tuż przed polem karnym rywala, który stawia autobus i liczy by wyprowadzić jedną kontrę. My bijemy głową w MUR i to taki chiński chodź ekstraklasowy bo gdy gramy defensywnym Radkiem i na 6 Jesperem bez 8 i 10 to dając zadania ofensywne surowemu Szefowi, który się męczy z przodu, a mimo to ma najlepsze liczby od przyjścia tutaj narażamy się na stratę gola po błędzie przy budowaniu akcji jednocześnie nie zyskując terenu więc skupiamy się na wrzutkach gdzie mamy niski zespół, a Ba Luj będący w trójce najniższych zawodników musi walczyć o główki w polu karnym. Eliasa zimą wypożyczyć byle gdzie, byle grał obojętnie czy na LO czy ŚP, w jego miejsce konkretny lewy obrońca, który będzie mógł być bardziej defensywny, ale o podobnym CV co Urosević. Można takiego wypożyczyć z np. zespołu, który ma dosyć szeroką kadrę, lecz zimą pożegnał się z rozgrywkami w europie. W Tureckich sparingach grać Pereira, Blazić/Dagerstal, Salamon/Milić umowny Urosević by ta 4 obrońców to był nasz filar podczas rundy wiosennej. A nie, że gramy juniorami w sparingach, a potem takiego składu nigdy nie wystawimy. Wtedy też podpisać zimą, ale od lata wzmocnienie za Bashera już by na pierwszych zajęciach zawodników był do dyspozycji sztabu. Jakościowego gracza by cenne wzorce przekazywał Palaczowi, który dzięki jesiennym potyczką co 3 dni dużo by zyskał. Sobiech ładnie powalczył o piłkę, ale na litość boską już zimą powinniśmy się pożegnać. Jeśli Marchewa nie odejdzie zimą to przesunąć go na 9, a sprowadzić 10, a jak nie to za Sobiecha już zimą napastnik, który będzie przed szczytem kariery i zrobi wszystko by wygryźć Ishaka lub grać razem z nim, a nie mentalną pizdę, która przychodzi tu pogodzona z rolą 3 napastnika no bo jest jeszcze defensywny napastnik Szymczak. Na wiosnę miejsce dla młodych się znajdzie gdy kadra będzie odpowiednio zbilansowana bo jest 5 zmian.
Niech ktoś ruszy jakiegoś trenera czy osobę o dużym autorytecie, niech nam pomoże, by media podłapały niech powie “Panie Brom dlaczego trener szkodzi zespołowi wystawiając 🥕 na 10” „Trenerze Brom, Elias to nie jest LO, grajmy Barrym” Powinien ktoś głośno skrytykować sztab i zarząd bo zaraz to możliwe, że i z Pucharu Polski odpadniemy na drugiej przeszkodzie co daje mniej meczów do promocji wychowanków😉.
Znając życie w gabinetach wszystko jest dobrze, niestety zarząd zrobi na odwrót i już zimą sprzeda Veldasa, który daje liczby od pierwszej kolejki w Gliwicach, aż do meczu z Koroną. Jednak jedna jednostka to za mało nawet w naszej Polskiej Lidze.”

Autor wpisu: Bart do newsa: Maksymilian Pingot z nową umową

„Ale czy temat rozgrzał kibiców? Ja nie widzę, żeby ktokolwiek był „nagrzany”. Ludzie są co najwyżej zaskoczeni tak długim kontraktem. Mnie to nie przeszkadza. Środek obrony mamy zabezpieczony czterema doświadczonymi piłkarzami, no to niech Pingot dostanie czas na rozwój, zwłaszcza że jest od kogo się uczyć i przy kim rosnąć. Bender pisał, że Pingot urósł i jest teraz wyższy od Mrozka. Czyli w takim razie ponad 1,90 wzrostu. Piszecie też, że jest szybki oraz zwrotny i ma dobre podanie. To już jest zestaw atutów który predysponuje go do zostania niezłym obrońcą. Teraz już głównie od niego samego zależy czy wykorzysta szansę. Możliwe zresztą że Pingot będzie mieć krótszą drogę do pierwszego składu niż mam się wydaje. Może przecież być plan, żeby próbować Pingota na lewej obronie gdzie akurat mamy problemy. On jest na takim etapie kariery że najważniejsze to w tej chwili grać, a problemy z obsadą jakiejś pozycji to przecież najlepsza okazja żeby tacy piłkarze pograli. Wielu tak zaczynało.”

Autor wpisu: Grossadmiral do newsa: Śmietnik Kibica

„No bo i co tu wielce dyskutować wystarczy na chłodno wyliczyć
– słaba gra całego zespołu
– indywidualnie zawodnicy też gorzej wyglądają mało kto ciągnie tą grę (tu można usprawiedliwić choroba Ishaka grał słabo później był w formie i teraz przyszedł dołek, kontuzje Hoticia, Dagerstala mniejsze większe incydenty jak Joel, Milic, Sousa, Douglas)
– mocno średnie przygotowanie fizyczne
– punktowanie tylko z badziewiakami ligowymi głównie przez indywidualne błyski
– zespoły średnie lub z topu to już problemy
– różnica punktowa sezonów względem faworytów tzn ile my mieliśmy straty do rakowa (12 pkt Legia 3) i Legii po jesieni jak graliśmy w pucharach i byliśmy zmęczeni do teraz gdzie my jesteśmy wypoczęci a punktowo jest podobnie

Generalnie punktujemy tylko troszkę lepiej jakbyśmy grali w pucharach co jest absurdem. Na czym mamy opierać optymizm? tylko na tym, że będzie mniej kontuzji każdy wypracuje dobrą formę w zimę bo każdy się wyleczy? albo że Jaga ze Śląskiem nagle w czapkę będą dostawać? a raków z Legią zapomną, że o coś grają?”

Autor wpisu: Bigbluee do newsa: Pięć szybkich wniosków: Korona – Lech 0:1

„Wygraliśmy i bardzo dobrze. Gdybyśmy przegrali w takich warunkach, bo cos gdzieś by się wtoczyło, przepraszam, wślizgnęło, bo piłka się nie toczyła, to trudno by mieć pretensje. Na szczęście w obronie nie było błędów i co najważniejsze, bez zabawy, „wyjazd” a Korona nie umiała piłki opanować. Zadziwiające jest jedno. W takich warunkach obserwowaliśmy jeżdzenie na dupach kilku zawodników a taki Velde grał jakby śniegu nie było. Próbował, próbował aż trafił a to tylko „dzięki” kontuzji Baluja. Przebiegliśmy w tym meczu prawie 100 km. Na trawie w idealnych warunkach robimy 105. Pytanie co jest grane i dlaczego jak jest dobra płyta i można mieć więcej dynamiki to biegają tylko trochę więcej. Tak czy siak, dobrze że to przepchnęliśmy na przekór wszystkiemu i dobrze że Velde ma życiówke, bo kolejny raz załatwia nam punkty. Tak jak pisałem wcześniej, jeśli Velde i Ishak utrzymają formę, to tylko dzięki nim będziemy w stanie utrzymać się w czołówce.
Osobny wniosek dla sędziego. To ze ubrał się na krótko nie znaczy, że nie ma zimy a tak mu się chyba wydawało. Śniegu po kostki a ten ciągnie mecz.”

Autor wpisu: Pawelinho do newsa: 10 powodów do zwolnienia

„10 powodów do zwolnienia van der Broma to bardzo dobre podsumowanie tego o czym tak naprawdę pisała zdecydowana większość w swoich komentarzach na tej stronie na temat pracy jaką wykonał obecny trener Lecha. Mimo swojego sceptycznego podejścia chciałem dać trenerowi z kraju latających tulipanów szanse, aby pokazał co tak naprawdę potrafi oraz czy będzie lepszy od poprzednika to raz, dwa trzeba oddać mimo wszystko zarządowi klubu, że bardzo szybko znaleźli następcę Skorży, bo jego nagłym odejściu. Wtedy jeśli dobrze pamiętam pisałem, aby pierwszym trenerem po odejściu Skorży został jego ówczesny asystent, którym był Rafał Janas czyli należało de facto wykonać podobny ruch jaki zrobiły medaliki po odejściu Papszuna po to, aby zachować ciągłość pracy. Nowym szkoleniowcem został szaman z tulipanolandii, który miał sprawić, że ta mityczna jakość w końcu się pojawi tymczasem tej mitycznej jakości jak nie było tak dalej nie ma, a można by wręcz napisać, że im dalej w las i to pomimo trzeciej pozycji czy ćwierćfinału UEFA Conference Europa League. Moim zdaniem ten odpowiedni moment na zwolnienie już minął i miał on miejsce po kompromitacji w Trnavie, dlatego śmiem wątpić w to, że taka sytuacja będzie miała wiosną bo w tym momencie Lech zajmuje trzecią pozycje w lidze, gra dalej w PP i pomimo ligowych wpadek to generalnie mam wrażenie, że dopóki klub będzie miał szansę na załapanie się do europejskich pucharów to w zasadzie niewiele niestety się zmieni w kwestii zmiany szkoleniowca na kogoś lepszego tym bardziej trudno mieć powody do jakiegokolwiek w tym momencie optymizmu w tej kwestii.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Velde lubi Kielce, niska celność i na zero z tyłu

„Mecz z Koroną nie powinien się odbyć z uwagi na trudne warunki. Nie został jednak odwołany, więc trzeba było go jakoś rozegrać i spróbować zagrać jak najlepiej na stadionie w Kielcach i wygrać mecz. Nie mieliśmy nic do stracenia, chociaż prawdę powiedziawszy gdybyśmy stracili punkty w tym meczu, to nie bolałoby to tak bardzo, jak w przypadku innych spotkań, gdy w głupi sposób straciliśmy punkty na własne życzenie. Na szczęście tym razem tak się nie stało. Naszym piłkarzom grało się ciężko, ale na posterunku był Mrozek, który dobrze i pewnie bronił strzały gospodarzy, a z przodu wystarczyła jedna akcja Sobiecha i Velde oraz bramka tego ostatniego, by Lech skromnie wygrał to śnieżne spotkanie w Kielcach. Moim skromnym zdaniem nie ma sensu oceniać stylu gry lub kogokolwiek po tym spotkaniu, bo tak na prawdę ciężko się do czegoś przyczepić i też ciężko ocenić normalnie, tak jak zwykle piłkarzy, skoro warunki pogodowe były bardzo trudne. Dlatego można potraktować ten mecz łagodnie, tak samo piłkarzy. Na pewno na plus Mrozek, Velde i Sobiech, bo bez nich nie wygralibyśmy meczu. Ta trójka zasługuje na wyróżnienie. Ogólnie nienajgorszy mecz Lecha, Brom miał nosa, wpuszczając na boisko w drugiej połowie Sobiecha, za to wystawianie po raz kolejny Marchwińskiego jako ofensywnego pomocnika to jednak minus dla trenera.

Ogólnie cieszą 3 punkty, tym bardziej zdobyte po tak trudnym spotkaniu rozegranym w trudnych warunkach pogodowych. Zwycięstwo dało nam umocnienie się na podium i dzięki temu mamy małą zaliczkę nad resztą drużyn w tabeli. Jesteśmy w dobrej sytuacji, tym bardziej, że udało się trochę zmniejszyć stratę do lidera. Martwi na pewno kontuzja Adriela, ponieważ ostatnio był w dobrej formie, a teraz czeka go przymusowa przerwa. Na szczęścia na skrzydle ma go kto zastąpić, ale tak czy inaczej szkoda tej kontuzji, której dało się uniknąć, gdyby ostatni mecz został przełożony. Przed nami teraz mecz Pucharu Polski, w którym celem jest zwycięstwo i awans do kolejnej rundy Pucharu Polski. Potem czekają nas już tylko dwa spotkania ligowe przed świętami, w których celem jest komplet punktów. Każdy inny wynik będzie porażką i rozczarowaniem. Spokojnie możemy wygrać wszystkie spotkania do końca tego roku kalendarzowego i taki powinien być nasz cel. Życzę nam wszystkim, kibicom Lecha, by nasz klub fajnie i w dobrym stylu zakończył rundę jesienną i rok kalendarzowy 2023!”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz