Wystaw oceny po meczu z Arką




Skład Lecha Poznań:

Bednarek – Pereira, Blazić, Milić, Douglas – Karlstrom, Kvekveskiri (69.Murawski) – Hotić (89.Sousa), Marchwiński (69.Wilak), Velde – Ishak (89.Sobiech).

* – Piłkarz, który nie rozegra co najmniej 15 minut nie podlega ocenie

Należy ocenić występ każdego z poniższych piłkarzy i kliknąć na przycisk „Prześlij”. Nie ma opcji ocenienia gry tylko pojedynczych zawodników. Po prawidłowym ocenieniu w miejscu formularza wyświetli się stosowny komunikat. W razie problemów z odpowiednim wyświetleniem ocen na smartfonie – OBRÓĆ GO POZIOMO









Trener John van den Brom (gra drużyny, zmiany, taktyka itp.):
Skala 1-6

Poziom meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Poziom sędziowania meczu Lecha Poznań:
Skala 1-6

Najlepszy piłkarz w zespole rywala:

Wyniki głosowania przez internautów KKSLECH.com zostaną ogłoszone w sobotę o północy

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. Sosabowski pisze:

    Mecz bez polotu.
    Statystyki tego nie oddadzą, ale Lech zagrał przeciętny mecz na przepchanie z pierwszoligowcem. Były dosłownie trzy momenty przyspieszenia gry i to dzisiaj wystarczyło. Mam wrażenie że długimi fragmentami piłkarzy Kolejorza męczy ta gra. Tak jakby było na boisku za karę. Chcą dokończyć mecz z 1:0 i tyle. Cały czas gra była zwalniana, byle do tyłu i w poprzek. Mało kto brał odpowiedzialność za gra a jak już to KveKve. Z jakim skutkiem to wszyscy widzieliśmy.
    Najgorsi dzisiaj na boisku Milić, Blazić i Karlstrom. Aż dziwne że po tylu „wylewach” nie padła ani jedna bramka. Co akcja to lepszy babol. Niestety brak zmienników na ten moment nie zwiastuje poprawy w lidze. Szef totalna wybijanka i wyrobnicywo. Pereira nie dość że nic nie wnosi w ataku to na dodatek ciągle w poprzek i te bezsensowne straty na własnej połowie. Nie wyglądało to dzisiaj dobrze z tyłu. Z przodu wyróżnić trzeba Velde bo ciągnie tą lokomotywę. Marchwiński mimo niewidzialnej gry z golem, a wyjątkowo przeciętny dzisiaj Hotic z asystą i prawie drugą po wrzucie z rożnego.
    Na plus na pewno Bednarek, dobre interwencji i wyjścia do piłek.
    Pozostaje tylko cieszyć się wynikiem. Bo na skojarzenie Arka i Puchar Polski każdemu kibicowi dudni z tyłu głowy. Dlatego akurat dzisiaj nie ma co narzekać.

    • sorel pisze:

      Marchwiński zwłaszcza w I połowie był bardzo „widzialny”, chyba najlepszy na murawie.

      • Sosabowski pisze:

        Najlepszy w każdej połowie był Velde bez dwóch zdań. Wygląda jakby grał o poziom wyżej. A Marchwiński na 10 to nie jest żadna opcja i będą to powtarzał jak mantrę. Jak ma lepszy dzień jak wczoraj to nawet strzeli, ale zaraz wrócić do kolejnych meczy bez niczego. Szczególnie w takim meczu jak wczoraj powinien wejść za bezbarwnego Ishaka na atak.

  2. Levin_9 pisze:

    Awans przepchnięty, najlepszy Bednarek.

  3. Grossadmiral pisze:

    Jeszcze obrońcy w destrukcji całkiem spoko bo było wiele odbiorów i przechwytów ale w rozegraniu opanowaniu to już nie bardzo. Słabe spotkanie ale też arka nie miała silnika nawet parowego. Spodziewałem się trochę więcej po arce a ich gra też taka nie za bardzo, chociaż okazje swoje mieli. Trudno coś ocenić zadanie wykonane styl taki jak od dawna nic się nie zmienia aczkolwiek trochę to irytujące że tacy zawodnicy przepychają mecz bo raz jeden albo drugi kopnie mocniej albo w jednej akcji przez cały mecz pomyśli i to starcza najczęściej. Całe szczęście Czubak dziś wiele nie pokazał ale Kobacki dobrze wyglądał coś tam robił i szkoda że nie gra w ekstraklasie tylko kluby ściągają jakiś szrot zagraniczny.

  4. John pisze:

    Velde, Bednarek, najlepsi.
    Przyzwoity Marchwiński, kompletnie obok meczu przeszedł Ishak.
    Mecz słaby, druga powoła już od pierwszych minut to czekanie na końcowy gwizdek,faule i wybijanie piłki byle dalej.
    Nie wiem o co chodzi piłkarzom Lecha, trenerowi,to nie któryś taki mecz, że jedynym piłkarzem u którego widzę chęci i zaangażowanie jest Velde, reszta gra jakby grali za karę.
    Trener Arki wpuścił 3 młodzieżowców a Lech zaczął bronić się całym zespołem, nie potrafiąc zagrać składnej akcji z kilku podań na połowie przeciwnika.
    Awans, i tyle dobrego.

  5. bas pisze:

    Cieszy awans ,gra już mniej wygląda to tak jakby wszyscy byli już zmęczeni Lechem. Trener ,którego jak by nie było to wyglądało by to podobnie.Zawodnicy których gra nie cieszy jakby odwalali pańszczyznę ,wolno klepanie bez przyspieszenia .Dziennikarzy którzy to widzą czego nie widzi ,a może się mylę zarząd. Także kibiców tutaj piszących którzy pragna w większości żeby ten sezonu juz dobiegł końca z nadzieją
    że cos się zmieni.Szacunek tylko dla kibiców którzy w czwartkowy zimowy wieczór jadą do Gdyni. Dzisiaj co by nie powiedzieć to Bedi dobre spotkanie i nam problem bo w tej chwili nie ma różnicy kto broni.Obrona tak sobie dobrze że Bartek wróci bo Milić szkolne błędy, boczni też szału nie robią. Szefa chyba ktoś dziś podmienił bo błąd za błędem ,o Kvekve szkoda pisać ten zawodnik pierwszy do odstrzałiu jego zabawy przy naszym polu karnym to horror. Skrzydła ok Hotić swoje zrobił ,a Velde jak zwykle czaruje. Marchewa nieźle i co najważniejsze z bramką ,natomiast Mikael mocno pilnowany bez błysku.Ogólnie Veldd Bedi i Marchewa na plus ,Antonio ,Nika i Jesper na minus pozostali bez szału.Co do sędziowania to kolejny gwizdacz który usilnie większość decyzji przeciw Lechowi ,ale dlaczego mnie to nie dziwi tak było zawsze .Bałem się tego meczh ,ale nawet takie klepanie Lecha starczyło na najlepszą drużynę pierwszej ligi.Mecz przepchany do zapomnienia, zobaczymy kogo nam jutro wylosuje los,dobrze by było grać u siebie zawsze to jakiś bonus

  6. Sp pisze:

    Mecz przepchnięty 1:0 co było obowiązkiem. Trenera trzeba pożegnać bo od pierwszego gwizdka czekamy na ten ostatni gwizdek sędziego. W drugiej połowie bronimy jedno bramkowej zaliczki z I ligową Arką. Brom Baj Baj!

    Czas pokazał, że nie sprawdził się trener, który grę w Europie zaczyna od 3 lub IV rundy gdy wtedy jest przeważnie rozstawiony. Przy pozycji naszej ligi potrzebujemy trenera z doświadczeniem prowadzenia drużyn już od pierwszej rundy eliminacji na Islandii, Gruzji czy Kazachstanie. Bardzo dobrym przykładem moze być trener Vladan Milojević z 2017 roku gdy pracę zaczął 5 czerwca by do 13.12 rozegrać 38 meczów na 3 frontach. Wiosną zdobyć Mistrza i znów walczyć od I rundy tym razem LM i tam awansować. By Lech Poznań zrobił krok naprzód ku europie nie możemy pozwolić sobie na to byśmy kręcili się wokół takich nazwisk jak Szulczek czy Papszun
    Trener Vladan Milojević wraz ze swoim sztabem w pierwszym sezonie świetnie przygotowali zawodników do 38 spotkań w rundzie jesiennej, które rozegrali między 29 czerwca, a 13 grudnia. W drugim sezonie swojej pracy znów musiał startować od pierwszej rundy eliminacji do Ligi Mistrzów. 11 lipca rozegrali pierwszy mecz, a 37 mecz tej rundy został rozegrany 16 grudnia kończąc rok na pozycji lidera w kraju, z jesienią w fazie grupowej ligi mistrzów. W rundzie wiosennej obronił mistrzostwo lecz przegrał finał Pucharu krajowego dnia 23 maja i znów stratował od pierwszej rundy już 9 lipca. 0:0 i 2:1 z Sudavą, wygrana 2:0 u siebie z Helsinkami, porażka 2:1 w rewanżu po bramce rywali w 92 minucie. III runda to już dwa remisy po 1:1 z FC Kopenhaga i dramaturgia w rzutach karnych, których było 22, a ostatecznie wygrali 9:8 (Pankov z legi strzelał dwie jedenastki, a dobrze bronił występujący wcześniej w Koronie Milan Borjan). Ostatnia runda to potyczka z Młodymi Chłopcami ze Szwajcarii. Remis 2:2 to dobry wynik przed rewanżem na Marakanie. U siebie prowadzili 1:0, a Ben, o którym mówiło się w kontekście gry w naszym klubie po 82 minucie strzelił samobója więc zrobiło się nerwowo. Koniec meczu Trener Milojević 3 rok z rzędu wprowadził klub do fazy grupowej europejskich pucharów, po raz drugi do elitarnej ligi mistrzów na czym zyskał również zespół U19 bo mogli się mierzyć z rówieśnikami z dużo lepszych klubów w fazie grupowej. Tym razem jego zespół rozegrał jesienią 36 spotkań od 9 lipca do 16 grudnia i w lidze zimował na pozycji lidera po raz 3 z bardzo dobrym bilansem bramkowym. Skoro nasz klub ma tak zdrowe finanse, to nic innego jak to wykorzystać sprowadzając trenera z pułapu takich osiągnięć jak Trener który w 14 miesięcy swojej pracy od pierwszego meczu w nowym sezonie do momentu awansu do grupy LM prowadził zespół w 70 spotkaniach na wszystkich frontach, przegrał zaledwie 5 spotkań rywalizując w dwumeczach z takimi zespołami jak Sparta Praga, FK Krasnodar, Arsenal FC, FC Köln, CSKA Moskwa czy RB Salzburg. 3 mistrzostwa kraju, 1/16 ligi europy i dwa razy faza grupowa Ligi Mistrzów zaczynając granie już na początku lipca to zdecydowanie osoba, którą powinniśmy być zainteresowani bardziej niż papszunem, który nie rozmawia nawet po angielsku, a grę co 3 dni kończył już we wakacje czy też Bromem, który nie radzi sobie z 25 meczami w tej rundzie też przez to, że nie wymagał wzmocnień latem.

  7. Mazdamundi pisze:

    Bednarek zawyży średnią ocen zawodników pod obserwacją „Oka”.
    Mimo że gra Lecha tradycyjna, to w drugiej połowie nie miałem przeczucia, że coś może pójść nie tak.
    Mogę powiedzieć, że jeśli Lech byłby drużyną pierwszoligową walczącą o awans, to byłbym zadowolony z gry.
    Obserwując grę Milića – nie tylko w tym meczu – mam coraz większe zrozumienie dla przedłużenia kontraktu Maksa Pingota.

  8. mario pisze:

    nie oceniam.
    Tak grali, że co chwila usypiałem i wszystkiego oglądałem może z 20 minut, ale to, co widziałem naprawdę mi wystarczyło…

  9. J5 pisze:

    Mecz wygrany, awans drużyny do kolejnej fazy przyklepany. Styl był nieważny, taki mecz trzeba przepchnąć jak najmniejszym nakładem sił. Byłoby wszystko zrozumiałe, gdyby nie fatalny występ pary stoperów, ktorzy na zmianę popełniali podwórkowe błędy. Tylko nieporadności piłkarzy z Gdyni Lech zawdzięcza to że nie stracił gola, i nie musiał rzucić się do zdecydowanych ataków. Do tego dochodził nieporadny występ pary środkowych pomocników którzy gubili się w obronie i marnowali wysiłek zespołu w ataku swoimi niecelnymi i niedokładnymi zagraniami. W zasadzie tylko Velde i Marchwiński wykazywali jakieś chęci do gry i to po ich akcji i zagraniu głową Hoticia strzelony został gol. W drugiej części Kolejorz bronił wyniku i oszczędzał siły, a wejście Murawskiego uspokoiło grę w środku pola. Zadanie wykonane, oceny ode mnievsłabe od 1 do 3, mecz do zapomnienia no i gramy dalej o puchar

Dodaj komentarz