Oko na grę: Filip Bednarek

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.

Lech Poznań czysto na papierze ma dobrze obsadzoną pozycję bramkarza, dlatego może sobie pozwolić na rotacje między słupkami. Mecz z Arką Gdynia był dobrą okazją, aby doświadczony golkiper 2 raz w sezonie i pierwszy raz od 1. kolejki Ekstraklasy był obserwowany w ramach cyklu „Oko na grę”

Opis gry:

Mecz z Arką Gdynia miał być trudny dla całego Lecha Poznań, nie tylko dla Filip Bednarka. Lider I-ligi przed spotkaniem z Kolejorzem miał serię 10 meczów bez porażki i 9 zwycięstw z rzędu, u siebie nie przegrał od początku sierpnia, regularnie wygrywał w Gdyni, nie tracił goli przed własną publicznością, a także ma w swoich szeregach dwóch bardzo dobrych strzelców. Są nimi Olaf Kobacki oraz Karol Czubak, obaj zdobyli tej jesieni po 8 bramek i niewiele brakowało, aby w 14 minucie ten drugi piłkarz dołożył kolejne trafienie. Wtedy Filip Bednarek stanął na wysokości zadania, będąc wcześniej bezrobotny wykazał się bardzo dobrą interwencją zatrzymując płaskie uderzenie napastnika Arki.

null
null

Dwie minuty później „Bedi” wykazał się pewnym chwytem piłki, wczoraj przez cały mecz gra w powietrzu była jego mocną stroną. Doświadczony bramkarz Lecha Poznań pewnie wyłapywał wiele piłek, był pewny przy okazji stałych fragmentów gry, dobrze grał w powietrzu, po jednym z rzutów wolnych potrafił nawet skutecznie wypiąstkować piłkę. Na uwagę zasługuje też niezła gra nogami. Tym razem nasz bramkarz między słupkami nie był elektryczny, dobrze czuł się na murawie, w jego zachowaniu było widać spokój i doświadczenie, które powinno cechować tego typu piłkarza. Filip Bednarek mimo miejscami nierównej płyty nie bał się rozgrywać piłki prostymi podaniami, wykonywał także wykopy obiema nogami, w czwartek pod względem gry nogami wyglądał solidnie, dużo lepiej niż Bartosz Mrozek w większości spotkań.

null

Filip Bednarek zachowywał koncentrację od pierwszej do ostatniej minuty. W 64 minucie gry wykazał się refleksem pewnie broniąc płaskie uderzenie zza pola karnego. W 90 minucie meczu zatrzymał strzał Wilczyńskiego zza pola karnego parując futbolówkę na korner. Tamta interwencja pozwoliła wystawić Bednarkowi niemal najwyższą ocenę. 31-letni bramkarz zasługuje na piątkę za pewną grę w powietrzu, pewne chwytanie piłki w paru sytuacjach i dwie kluczowe obrony, które miały ogromny wpływ na wynik meczu z Arką Gdynia. Filip Bednarek zrobił swoje, nie zawiódł, w czwartkowy wieczór pomógł drużynie, pokazał jakość. Zrobił wczoraj wystarczająco wiele, żeby dostać szansę nie tylko w kolejnym meczu Pucharu Polski.

null
null

Tej jesieni doświadczony golkiper zagrał tylko 8 razy rozgrywając jedynie 2 spotkania od kompromitacji w Trnawie dnia 17 sierpnia. Od tamtej pory „Bedi” nie puścił już gola, w 2 meczach Pucharu Polski nie dał się pokonać będąc pewnym punktem defensywy Kolejorza, który awans do ćwierćfinału Pucharu Polski zawdzięcza przede wszystkim bramkarzowi. Nad morzem mogłoby dojść do klęski, gdyby nie interwencje Filipa Bednarka w 14 i 90 minucie meczu.

Ocena gry: 5

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





10 komentarzy

  1. Komarny pisze:

    Jeżeli okaże się że sytuacja w Lechu się nie zmieni, a Mrożek nadal będzie czynił postrpy, życzę Bednarkowi znalezienia klubu w którym nie będzie siedział na ławce i może nawet lepiej zapłacą. On jest za dobry na rezerwowego w Ekstraklasie.

  2. tomek27 pisze:

    Swietny mecz . dla mnie cały czas numer jeden w Lechu ,ale wiadomo , wiek nie taki dla Rutka ,wiec gral nie bedzie

    • Komarny pisze:

      To nie takie proste.

      • tomek27 pisze:

        No oczywiście ,ze wiek i tzw potencjał odgrywa w tej rywalizacji decydującą rolę . Chociaz oczywiscie moge mowic tylko na podstawie meczów . Byc moze Mrozek bedzie super bramkarzem ( w co watpie osobiście ) ,ale na dzisiaj jest po prostu słabszy niz Bedi

  3. janusz.futbolu pisze:

    Może i być numerem 1 w bramce, ale po dwóch dobrych meczach nie można zapomnieć, że wielu z nas chciało by do Lecha przyszedł lepszy bramkarz.
    Przyszedł gorszy (na dziś, może coś jeszcze będzie z Mrozka) i już akceptujemy go jako jedynkę w bramce?
    Bramkarz ma dać pewność drużynie, a wydaje mi się, że Bedi nie do końca spełniał oczekiwania kibiców.

  4. marcinos pisze:

    Bednarek to ważna postać w szatni i nie głupi człowiek. Być może w Lechu jak w legii bedzie hodowla młodych bramkarzy – a Bednarek będzie wiecznie drugim. Niech mu za to solidnie płacą, ratował nas nie raz. Wiadomo – babole też robi – ale zasługuje na nasz szacunek.

  5. John pisze:

    Mimo dobrych ostatnio spotkań Mrozka, dalej uważam, że Bednarek jest lepszym bramkarzem,i z nim w bramce jestem spokojniejszy o grę defensywy.
    Przy tym co się działo w 2 połowie, to uchronił Lecha przed odpadnięciem z PP.

  6. jerry21 pisze:

    Też wydaje mi się, że Bednarek jest wciąż lepszy od Mrozka.
    Wiadomo ma duże doświadczenie nabyte na europejskich boiskach z Lechem. Mrozek jest młodszy i być może będzie lepszy, potrzebuje meczów o stawkę i czas pracuje na jego korzyść.
    Ma potencjał i może się jeszcze rozwinąć.
    Bednarek z kolei to ważna postać w zespole, ma poważanie u partnerów z drużyny. Chyba też z nim w bramce czują się pewniej.
    Wiadomo miejsce w 11 dla bramkarza jest tylko jedno.
    Zobaczymy co będzie wiosną, co zamierza Bednarek.
    Walka o nr 1 czy zmiana klubu?

  7. Kosi pisze:

    Dawac Bediego do bramy na ostatnie 2 mecze. Niech pokaze co potrafi, gorzej od Mrozka nie zagra

Dodaj komentarz