Najniższa frekwencja, druga porażka i Lech pierwszy

Niedzielny mecz z Piastem Gliwice podsumował rundę jesienną w wykonaniu Lecha Poznań. Po tradycyjnej grze Kolejorz został boleśnie wypunktowany przez kolejnego już przeciwnika, który przerwał wiele pass. Na dodatek wczoraj na Bułgarską przyszło bardzo mało kibiców. Frekwencja była niespodziewanie niska, dużo niższa niż przewidywano.

Druga porażka u siebie

Lech Poznań przegrał 2 kolejne mecze u siebie. Kiedy ostatni raz Lech poniósł 2 z rzędu ligowe porażki przy Bułgarskiej. Trzeba by się cofnąć do początku sezonu 2022/2023, kiedy Lech przegrał nawet 3 kolejne mecze przy Bułgarskiej w Ekstraklasie (ze Stalą, Wisłą i ze Śląskiem).

Najniższa frekwencja w sezonie

Dnia 10 grudnia 2023 roku Lech Poznań zaliczył najniższą frekwencję w rundzie jesiennej 2023/2024. Na mecz z Piastem nie przyszło 3,5 tysiąca uprawnionych kibiców do wejścia na stadion. Frekwencja wyniosła tylko 14104 osoby.

null

Statystyki kłamią

Suche statystyki tego meczu są mylące, bo pokazują m.in. dużą przewagę, jaką miał Lech. Poznaniacy oddali wczoraj 19 strzałów a to jest 2 najlepszy wynik tej jesieni. Liczba 19 uderzeń nie przełożyła się na choćby jednego gola, Kolejorz zanotował 3 spotkanie w tym sezonie ligowym bez strzelonej bramki.

Tyle lat

Nic nie trwa wiecznie. Przekonał się o tym wczoraj Lech, który nie ma już świetnej passy z Piastem przegrywając z tym rywalem po 10 z rzędu spotkaniach bez porażki. Piast przełamał z Lechem wiele pass, wygrał też na wyjeździe pierwszy raz w tym sezonie Ekstraklasy. Kto wie. Być może wiosną spotkamy się jeszcze raz w Pucharze Polski.

Ostatnia wygrana Piasta nad Lechem: 19.05.2019 (1:0)
Ostatnie zwycięstwo w Poznaniu: 23.08.2015 (1:0)
Ostatnia bramka Piasta w Poznaniu: 01.09.2018 (1:1)

null

Bez gola

Lech Poznań nie strzelił gola przy Bułgarskiej w meczu ligowym pierwszy raz od 30 kwietnia 2023 roku, kiedy przegrał z Górnikiem Zabrze 0:1. Później miał serię 11 z rzędu meczów ligowych u siebie z bramką (12 wliczając derby z Wartą).

Bez Ishaka za tydzień

Trzecim piłkarzem Kolejorza, który tej jesieni będzie pauzował stał się Mikael Ishak. Szweda zabraknie w sobotę w Radomiu. Za faul, po którym Piast otrzymał rzut karny nasz napastnik obejrzał 4 żółtą kartkę w tym sezonie. Szykuje się powrót Filipa Marchwińskiego na dziewiątkę, na której radzi sobie dużo lepiej aniżeli na dziesiątce.

6 – Murawski
5 – Karlstrom
4 – Ishak
3 – Velde
2 – Szymczak, Andersson, Czerwiński, Milić, Douglas
1 – Bednarek, Sousa, Dagerstal, Sobiech, Ba Loua, Marchwiński, Gholizadeh, Hotić, Blazić

null

Lech pierwszy

Lech Poznań mimo 7 porażki w 2023 roku wciąż lideruje w tabeli rocznej Ekstraklasy. Lech Poznań w 36 meczach zdobył 65 oczek notując bilans 18-11-7, gole: 61:37. Kolejorz o 2 punkty wyprzedza Raków Częstochowa i Legię Warszawa, które rozegrały 2 spotkania mniej.

Nieudane zakończenie

Mecz z Piastem Gliwice był dla Lecha Poznań ostatnim domowym spotkaniem tej jesieni. Kolejorz dość szybko zakończył roczne zmagania u siebie. Ostatnio zdarzały się lata, kiedy lechici kończyli rok w Poznaniu nawet 19 grudnia. Na kolejny mecz przy Bułgarskiej musimy teraz poczekać do dnia 9-11 lutego 2024 roku, kiedy zmierzymy się u siebie z niewygodnym Zagłębiem Lubin (2 wygrane w ostatnich 12 meczach).

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. Gadzuki pisze:

    Wytrzymałem na trybunach z rodziną do 75 min., mój 6 letni syn ocenił mecz najlepiej pytaniem – Tato czemu im się nie chce strzelić gola? i tyle o tym meczu.

  2. 07 pisze:

    Ponad 10000 wiary mniej w porównaniu z meczem z Widzewem. To już boli. Szkoda tylko,że tak mało ludzi jeszcze rozumie ze tylko frekwencją mamy wpływ na działania gamoni. Pewnie gdyby przyszło 5000 to już o holendrze mówilibyśmy w czasie przeszłym… ekonomia mocno działa na ksiegowego. 😉

    • Hazaj pisze:

      Masz rację i…. nie masz racji. Ponieważ Lech gra słabo i w ogóle ta liga cienka to oglądam coraz częściej Bundesligę i Premier League. Tam jest tak że jak drużyna podupada to na trybunach nie mniej ludzi ale więcej gwizdów, jakieś transparenty. To działa na zasadzie … nieobecni nie mają racji.
      Białe chusteczki w Hiszpanii i tak dalej. Bo jak się obrażać na swój kibolski klub? Przecież trenerzy sie zmieniają ,a klub trwa.
      Większość tu „obecnych” w czasie meczu siedzi na dupach w domu popijając coś tam i dorywa się do klawiatury. Kiedyś byłeś na meczu albo nie i kropka.
      Pytanie. Czy puste trybuny wymogą zmianę trenera? Ja tak naprawdę nie do końca jestem przekonany.
      Przypominam sytuacje np z Bakero. Dopiero grożby Z TRYBUN wymogły że wywalono tego pajaca!

Dodaj komentarz