Z tego zapamiętamy ten rok

2023 rok niebawem przejdzie do ponad 100-letniej historii Lecha Poznań. Był on dużo gorszy od jeszcze poprzedniego, jubileuszowego roku, choć to w ostatnich miesiącach Kolejorz odniósł swój największy sukces na arenie międzynarodowej.

Z czego kibice zapamiętają 2023 rok? Na pewno z dojścia Lecha Poznań do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Miłym dodatkiem był brązowy medal Mistrzostw Polski, po którym zakończył się pewien etap. Lato i jesień to droga przez mękę, Kolejorz z pogubionym Holendrem na ławce trenerskiej stracił pół roku ośmieszając się nie tylko na Słowacji.

Największy sukces w Europie

Wiosną tego roku Lech Poznań odniósł swój największy sukces na arenie międzynarodowej. W lutym Kolejorz wyeliminował ćwierćfinalistę Ligi Konferencji 2021/2022, Bodo/Glimt będąc pierwszym polskim klubem od lat, który wygrał pucharowy dwumecz wiosną. Później bez problemu wyeliminował szwedzki Djurgarden Sztokholm triumfując 2:0 u siebie i 3:0 na wyjeździe. Lech Poznań doszedł do 1/4 finału Ligi Konferencji, w której był blisko sprawienia sensacji. Po domowej porażce z Fiorentiną 1:4, w rewanżu Kolejorz prowadził już 3:0. Ostatecznie wygrał z późniejszym finalistą 3:2 i godnie pożegnał się z rozgrywkami. Lech Poznań odpadł z europejskich pucharów 2022/2023 dopiero 20 kwietnia, dzięki dojściu do ćwierćfinału zarobił miliony złotych oraz podniósł swój klubowy współczynnik UEFA z 6.000 do 19.000 punktów.

null

18 medal, 7 brązowy

Lech Poznań miał świetną końcówkę sezonu 2022/2023. Mimo eksperymentalnych składów, w jakich grał, bez Mikaela Ishaka a z Filipem Marchwińskim na dziewiątce wygrał 4 mecze z rzędu, które pozwoliły mu najpierw awansować do europejskich pucharów a później zająć 3. miejsce w ligowej tabeli kosztem Pogoni Szczecin. Dzięki pokonaniu Cracovii, Rakowa, Korony i Jagiellonii podopieczni Johna van den Broma wywalczyli 18 w historii klubu medal Mistrzostw Polski oraz 7 brązowy.

null

Wstyd i hańba

Dzień 17 sierpnia 2023 roku zachwiał fundamentami Lecha Poznań. Kolejorz prowadząc u siebie 2:0 stracił gola w samej końcówce i ta bramka miała ogromny wpływ na rewanż ze Spartakiem Trnava. Nasz zespół łatwo dał się wypunktować na Słowacji, łatwo stracił 2 gole, później kontaktową bramkę strzelił Kristoffer Velde, na którą Spartak odpowiedział trzecim golem i tak wyeliminował ćwierćfinalistę Ligi Konferencji z europejskich pucharów. Dla Kolejorza odpadnięcie z tak przeciętnym rywalem było olbrzymią kompromitacją, która będzie odbijała się czkawką w kolejnych latach. Lech Poznań stracił szansę na zarobienie pieniędzy, na podniesienie współczynnika, na sportowo-finansowy rozwój klubu, stracił medialnie, stracił marketingowo, jednym meczem zniszczył dosłownie wszystko to, co budował wcześniej nawet przez kilkanaście miesięcy.

null

Odczarowanie Rakowa

W 2023 roku Lechowi Poznań wreszcie udało się odczarować Raków Częstochowa. Kolejorz był pierwszym klubem, który pokonał nowego Mistrza Polski i na dodatek był jedynym zespołem przez cały 2023 rok, który w Częstochowie wygrał mecz ligowy. Jesienią Lech Poznań rozegrał łącznie 25 spotkań, a najlepszym meczem w jego wykonaniu był ten wrześniowy, w którym Lech przegrywając z Rakowem 0:1 wygrał na końcu 4:1. Dla poznaniaków było pierwsze zwycięstwo nad częstochowianami przy Bułgarskiej od lutego 2020 roku.





null

Kompromitacje, jakich nie było od lat

Trzy lata temu Lech po wygranej w Belgii awansował do Ligi Europy. Dokładnie 3 lata później 1 października 2023 roku poniósł najwyższą porażkę od ponad 23 lat, kiedy zmierzając do I-ligi przegrał na wyjeździe z późniejszym Mistrzem Polski, Polonią Warszawa aż 0:5. Po ponad 23 latach od meczu na Konwiktorskiej zupełnie inny Lech znowu poległ 0:5 i to w rywalizacji z przeciętną Pogonią. W tym meczu zagrali piłkarze, którzy w 2000 roku mieli raptem kilka lat, nie było ich jeszcze na tym świecie lub nawet mogli nie być w planach tak jak np. 17-letni Michał Gurgul. Na meczu w Szczecinie nie zakończyły się negatywne występy Lecha Poznań w październiku. Pod koniec tamtego miesiąca Kolejorz prowadząc u siebie 3:0 tylko zremisował przed własną publicznością z Jagiellonią 3:3. Lech roztrwonił takie prowadzenie w Poznaniu po raz pierwszy od 1956 roku.

null

Przepchnięty awans do 1/4

W 2023 roku Lech Poznań nie zawalił Pucharu Polski. Kolejorz grę w rozgrywkach 2023/2024 zaczął dopiero od 1/16 finału mając szczęście w losowaniu. Lechici trafili na III-ligowego Zawiszę Bydgoszcz pokonując go na wyjeździe 4:0. Następnie trafili na lidera I-ligi Arkę Gdynia, z którą poznaniakom zawsze grało się ciężko. „Arkowcy” postawili się Lechowi, ale gol nad morzem w doliczonym czasie pierwszej odsłony ustawił to spotkanie. Niebiesko-biali przepchnęli dwie jesienne fazy Pucharu Polski bez żadnych strat, zdobyli 5 bramek, nie stracili żadnej, są w ćwierćfinale i wiosną 2024 roku postarają się odzyskać krajowy puchar po 15 latach przerwy. Przepchnięty awans do 1/4 finału to jedyna dobra informacja od 17 sierpnia.

null

Zwolnienie po rozczarowującej rundzie

Lech Poznań po szybkim odpadnięciu z europejskich pucharów miał jesienią zdominować ligę i odskoczyć pucharowiczom. Tak nie było. Kolejorz traci do wicelidera 5 oczek, do lidera aż 8 punktów, aktualnie jest trzeci głównie dzięki słabości pucharowiczów, którym nie udało się odjechać. Lech Poznań długo wygrywał głównie te mecze, w których musiał wygrać, ogrywał beniaminków, w końcu skończyły się nawet zwycięstwa przy Bułgarskiej. Przewidywalny i nudny w grze Kolejorz przez całą ligową jesień zwyciężył na wyjeździe tylko 2 razy triumfując 22 lipca w Gliwicach oraz 2 grudnia na śniegu w Kielcach. W końcu po wielu tygodniach bez progresu w grze pracę stracił trener John van den Brom, który powinien zostać zwolniony już po Spartaku a najdalej po Górniku, kiedy nie było widać żadnych zmian. Gdyby zarząd zareagował wcześniej, to na pewno nie doszłoby do klęski w Szczecinie aż 0:5.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





2 komentarze

  1. Bart pisze:

    Ja bym jeszcze dopisał odczarowanie Białegostoku, bo wygraliśmy na wyjeździe z Jagą pierwszy raz od 10 lat.

    Lechowe wspomnienie roku to jednak zdecydowanie gol Sobiecha we Florencji, darcie japy do telewizora po tym golu, i obserwowanie tego przerażonia w oczach piłkarzy Fiorentiny. Dla takich momentów gra się w pucharach.

Dodaj komentarz