Wsparcie rezerw piłkarzami z pierwszego zespołu

W rundzie jesiennej drugoligowe rezerwy Lecha Poznań rzadko były wspierane rezerwowymi piłkarzami pierwszego zespołu. Spośród zawodników, którzy nie mają statusu młodzieżowca w drugiej drużynie zagrało jedynie czterech piłkarzy z pierwszego zespołu.



Podczas trwania rundy jesiennej Ekstraklasy i II-ligi nie brakowało okazji, aby zmiennicy czy gracze po urazach zeszli do dwójki, łapali minuty, dochodzili do formy oraz swoimi umiejętnościami pomagali młodszym kolegom. Były sytuacje, kiedy spotkania Lecha Poznań nie kolidowały z meczami Lecha II Poznań, jednak żaden piłkarz z pierwszej drużyny nie schodził do dwójki, choć zgodnie z przepisami była taka możliwość. Po urazach do rezerw nie schodzili m.in. Barry Douglas czy Dino Hotić. Łącznie trzy razy do drugiej ekipy oddelegowani byli za to Filip Dagerstal oraz Ali Gholizadeh.

Szwed grał w II-lidze na przełomie sierpnia i września. Pojechał do Stężycy, gdzie podopieczni Artura Węski przegrali z Radunią 0:1 oraz wystąpił w wygranym 2:1 starciu z Zagłębiem II Lubin notując jesienią w dwójce łącznie 180 minut. W tym spotkaniu z „Miedziowymi” 90 minut zanotował także Radosław Murawski, który mógł wtedy pomóc rezerwom, ponieważ przez pauzę za czerwoną kartkę pauzował w Ekstraklasie. Jedną z bramek strzelił wówczas Artur Sobiech. 34-latek w pojedynku z rezerwami Zagłębia Lubin zaliczył 90 minut, drugi pełny mecz w rezerwach jesienią zanotował pod koniec listopada, kiedy niebiesko-biali przegrali we Wronkach z Chojniczanką Chojnice 1:2.

Oprócz Murawskiego raz w dwójce zagrał również Ali Gholizadeh, aczkolwiek raptem przez 45 minut. Irańczyk 8 listopada wystąpił w pierwszej połowie zwycięskiego spotkania ze Stomilem Olsztyn 1:0, w którym jedyny gol padł już po zejściu lewonożnego skrzydłowego (Ali w pierwszej odsłonie obejrzał żółtą kartkę). Na tym kończą się jesienne występy piłkarzy z pierwszego zespołu w drugoligowych rezerwach. Oczywiście mowa tu o zawodnikach bez statusu młodzieżowca, bowiem w dwójce grało jeszcze 3 wychowanków Kolejorza, który w rundzie jesiennej 2023/2024 otrzymywali też szanse w Ekstraklasie.

Jesienią łącznie 8 razy przez 675 minut w II-lidze zagrał Maksymilian Pingot, który ujrzał 2 żółte kartki. Osiem spotkań w dwójce to wcale nie jest dużo, było więcej okazji do występów 21-latka w Lechu II Poznań, jednak trenerzy decydowali inaczej. Sześć minut mniej od Pingota w drugiej drużynie zanotował jego rówieśnik, Filip Wilak włączony latem na stałe do pierwszego zespołu. Trenerzy często woleli, aby prawonożny skrzydłowy jeździł na wycieczki z pierwszą drużyną, siedział na ławce rezerwowych niż pomagał drugiej ekipie. Lewy pomocnik jesienią nie strzelił żadnej bramki dla rezerw, zaliczył chociaż 2 asysty.

W minionej rundzie na różnych frontach ogrywał się jeszcze 18-letni Michał Gurgul występujący w Ekstraklasie, II-lidze, CLJ, UEFA Youth League i w młodzieżowej reprezentacji Polski. Była to trudna jesień dla lewonożnego piłkarza, który podczas minionej rundy zebrał jednak dużo doświadczenia. Gurgul na drugoligowych boiskach pojawił się 5 razy notując 422 minuty i jedną asystę. Dla porównania w Ekstraklasie zagrał 6 razy oraz strzelił gola.

Piłkarze z pierwszej drużyny Lecha Poznań z jesiennymi występami w rezerwach:

675 (8) – Maksymilian Pingot
669 (8) – Filip Wilak
422 (5) – Michał Gurgul
180 (2) – Filip Dagerstal
180 (2) – Artur Sobiech
90 (1) – Radosław Murawski
45 (1) – Ali Gholizadeh

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





Dodaj komentarz