Felieton kibica: Jesienne zmagania o GOD

Wszystkim internautom KKSLECH.com przypominamy o możliwości wyrażania swojego zdania nie tylko w „Śmietniku kibica” czy w komentarzach do newsów. Jednocząc na tej witrynie kibiców Lecha Poznań dajemy możliwości wygłaszania swoich opinii na stronie głównej witryny. Cykl „Twoim zdaniem” jest stworzony do tego, aby każda osoba chcąca dotrzeć ze swoją opinią do innych kibiców Kolejorza bez trudu mogła to zrobić.

W każdym tygodniu czekamy na Wasze najlepsze oraz najciekawsze teksty, które mogą pojawić się na łamach KKSLECH.com. Każdy z kibiców, który umie pisać, chce to robić i ma coś ciekawego do przekazania innym kibicom Lecha Poznań w sposób obszerny i ciekawy (także kontrowersyjnego) ma drogę otwartą do tego, by jego tekst na tematy sportowe przeczytało nawet kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Czasem nie trzeba dodawać wpisu na przysłowie pół strony w „Śmietniku Kibica” bądź w newsach. Czasem wystarczy jeszcze trochę rozwinąć swoją myśl, odpowiednio ją zredagować i przesłać do nas w formie dowolnego tekstu. Dziś publikujemy jeden z nadesłanych artykułów przez kibica.

JESIENNE ZMAGANIA O GRUZIŃSKI ORDER DOSKONAŁOŚCI

Runda jesienna nieubłaganie dobiegła końca. Jest to dobry czas na podsumowania, nawet w klasyfikacji, która z założenia ma być prowadzona przez cały sezon. Zmagania o Gruziński Order Doskonałości pomyślane są w ten sposób, by docenić zawodników, którzy prezentują równy, dobry poziom, wyróżniając się pozytywnie na tle drużyny. Jednocześnie mają usuwać w cień tych, którzy na boisku zdecydowanie odstają. Regulamin jest krótki, pozwolę go sobie zatem przypomnieć:

Zmagania o Gruziński Order Doskonałości opierają się na ocenach wystawianych przez Was, czyli internautów KKSLECH.com. Pod uwagę brane są wyłącznie mecze ligowe. Po każdej kolejce zawodnik otrzymuje określoną liczbę punktów odpowiadającą nocie uzyskanej w meczu tejże kolejki, według następującego klucza:

Nota 1 – 1,99 1 punkt
Nota 2 – 2,49 2 punkty
Nota 2,5 – 2,99 2,5 punktu
Nota 3 – 3,49 3 punkty
Nota 3,5 – 3,99 3,5 punktu
Nota 4 – 4,33 4 punkty
Nota 4,34 – 4,7 4,5 punktu
Nota 4,71 – 5,2 5 punktów
Nota 5,21 – 6 6 punktów

Im lepiej zawodnik zostanie oceniony przez internautów KKSLECH.com, tym więcej punktów dopisuje mu się do klasyfikacji.

Jednak prócz ocen wynikających z głosowania internautów, do zdobycia są także punkty bonusowe i karne:

Punkty bonusowe otrzymuje trzech najlepiej ocenianych zawodników
Najlepszy – 4 punkty
Drugi najlepiej oceniony – 2 punkty
Trzeci najlepiej oceniony– 1 punkt
pod warunkiem że ich nota w głosowaniu będzie wynosić minimum 4.

Punkty karne otrzymuje trzech najgorzej ocenionych zawodników
Najsłabszy – minus 4
Drugi od końca– minus 2
Trzeci od końca – minus 1
pod warunkiem, że ich nota w głosowaniu jest mniejsza od 3.

W klasyfikacji uwzględnia się średnią zdobytych punktów.

Jesień w klasyfikacji była ciekawa. Nie owijając w bawełnę zaprezentuję jej wynik na koniec rundy, poczynając od najsłabszego a na najlepszym kończąc. Na koniec sezonu klasyfikowani będą tylko ci zawodnicy, którzy oceny otrzymają w minimum 40% meczów, dziś wymieniam wszystkich w nawiasie podając liczbę meczów z oceną.

25. Artur Sobiech – minus 1,14 (7)

Emeryt ze Śląska dokonał sztuki jedynej w swoim rodzaju kończąc rundę z ujemnym dorobkiem. Nic dziwnego – tylko w jednym meczu nie dostał punktów karnych. Paradoksalnie jest to dla niego dużym plusem, bo gdy w meczu wyjdzie mu choćby jedno dobre zagranie to od razu jest zauważane i bardzo podnosi mu (samo)ocenę.

24. Filip Szymczak – 0,5 (11)

Ogromne (ale chyba nie największe) rozczarowanie. Zaczął z wysokiego C, będąc w topie ocenianych graczy, spadł niemal na samo dno. Najczęściej z całej drużyny, bo aż sześć razy, otrzymywał punkty karne. W przeciwieństwie do Sobiecha na wiosnę może mieć sporo szans na rehabilitację. I oby wypadła lepiej niż ta po kontuzji…

23. Maksymilian Pingot – 0,75 (2)

Dwa spotkania to mało, jednak tak niska notą w połączeniu z liczbą występów coś mówi o przydatności tego zawodnika w drużynie. Oczywiście w tej chwili. Będąc na wypożyczeniu nie poprawi swojej noty.

22. Nika Kvekveskiri – 1,67 (9)

Sympatyczny Gruzin (pleonazm, nie ma niesympatycznych Gruzinów) długo nie pojawiał się na boisku, a gdy już się zaczął systematycznie pojawiać to okopał się w ogonie klasyfikacji i chyba mu tu dobrze. Wszedł nieco w buty swego trzyliterowego rodaka i dzielnie daje przykład, że w gruzińskiej piłce było dobrze, ale kiedyś. Gdy grał w reprezentacji Gruzji wielki talent, piłkarz niemalże kompletny, wyprzedzający swoje czasy, półbóg nieomal, i… ale to opowieść na inny czas.

21. Alan Czerwiński – 1,79 (12)

Gdyby przefarbować mu włosy na czerwono, wypisz, wymaluj Michał Wiśniewski. Wszędzie go wcisną ale zawsze to chałtura a nie występ z kulturą. Mimo tak niskiej noty jest to trzeci zawodnik(a drugi z pola) z najdłuższa serią meczów z oceną (dziewięć spotkań). Trener musiał coś w nim widzieć. Noc dziwnego, w Michale Wiśniewskim też niektórzy coś widzą.

20. Michał Gurgul – 1,80 (5)

Ciut lepszy od Czerwińskiego. Wystąpił w dwóch bardzo dobrze ocenionych meczach (Warta, Raków). To go nieco uratowało. Nota zdecydowanie lepszy od Pingota i Szymczaka, grą chyba niekoniecznie.

19. Elias Andersson – 1,81 (13)

O 0,1 punktu lepszy od Michała Gurgula i o 0,2 punktu od Alana Czerwińskiego. Najsłabszy (i to zdecydowanie) z podstawowej jedenastki. Czy ktoś pamięta, że na początku sezonu był jednym z najlepiej ocenianych i zgarnął bonus dla liderów rankingu? To, że w 13 meczach był oceniany [ale tylko dwa razy (sic!) ukarany odjęciem punktów] świadczy o tym jak słaba jest lewa obrona. Mimo wszystko chłop ma potencjał, jest szansa że z innym trenerem zacznie grać lepiej. Nie wiem dlaczego przypomniał mi się cytat z filmu Głupi i głupszy: „- Czy mam u ciebie jakieś szanse? – Małe. – Małe czyli ile? Jedna na sto? – Raczej jedna na milion. – Wiedziałem! Wiedziałem, że mam szansę!”

18. Ali Gholizadeh – 1,83 (3)

Trzy mecze, nic szczególnego nie pokazał, nic szczególnego nie zawalił, ot, po prostu był. Nic dziwnego, że kreowany i szykowany na gwiazdę ligi Książę Orientu zajmuje dopiero 19. pozycję. Jednak stawiam dolary przeciw orzechom, że w końcowym notowaniu będzie wyżej.

17. Filip Marchwiński -2,14 (18)

Jest i on! Władca Wielkiego Księstwa Skórzewa, Marchwinho, Marchewa, Carrot, Pele ze Skórzewa, Golden Boy, gwiazda w całej krasie. O ile Szymczak nie był największym rozczarowaniem, to Marchwiński już tak. Przez długi czas lider rankingu, zdobywca bajecznej noty 10 pkt, odzyskujący zaufanie kibiców, a tu taki spadek. W drugiej części sezonu autor niechlubnej serii pięciu spotkań z punktami karnymi. Dramat. Czy to wina jego samego, czy trenera, czy powrotu Ishaka? Trudno rozstrzygnąć, ale chyba mimo wszystko jest mu robiona pewna krzywda.

16. Miha Blazic – 2,17 (15)

Zaskakujące – oceniany aż 15 razy, tylko raz karany odjęciem punktów a tak niska pozycja. Redakcja uznała go za najlepszy nowy nabytek, ale nie do końca ma to odzwierciedlenie w zajętym miejscu. Chociaż w przypadku nowych nabytków bardziej był to bój kto będzie słabszy…

15. Afonso Sousa – 2,27 (11)

Przed tajemniczym zasłabnięciem oceniany bardzo często i to całkiem przyzwoicie. Wydaje się jednak, że bardziej ofiarą pracy trenera niż stanu zdrowia. Kolejny, który na odejściu van den Broma może dużo zyskać. Mimo wszystko wierzę w to.

14. Dino Hotić – 2,35 (10)

Gdyby oceniać go za końcówkę sezonu wylądowałby bardzo nisko. Jednak to było przed kontuzją. Wcześniej jeden z liderów, dobrze oceniany, zdobywca 9 punktów za mecz (z Radomiakiem) co w całym sezonie zdarzyło się tylko trzy razy. Zdrowy nie powinien mieć problemów by powtórzyć punktowanie z początku sezonu.

13. Antonio Milic – 2,53 (16)

Przez długi czas wydawało się, że będzie jedynym z często grających, którzy nie zdobędą ani bonusu ani nie zostaną ukarani odjęciem punktów. Przydarzyła mu się jednak jedna wpadka. Lepiej oceniony niż drugi z podstawowej pary stoperów, jednak ich miejsca poza pierwsza dziesiątka pokazują, jak wiele do zrobienia jest z grą obronną.

12. Adriel ba Loua – 2,54 (12)

W imponujący sposób wyszedł z kryzysu, gdy był w ogonie tabeli z ujemnymi punktami. Końcówka sezonu imponująca i gdyby nie pokaz jazdy figurowej na lodzie w Kielcach mógłby być jeszcze wyżej. Pracowitość, hart ducha, ogromne zaangażowanie, dbanie o siebie – gdyby to nie był on, można by powiedzieć, że to doprowadziło go do tak znaczącej poprawy formy. Co zatem? Może po prostu szczęście?

11. Joel Pereira – 2,60 (15)

Podobnie jak Milic – raz ukarany odjęciem punktów, w pozostałych meczach przeciętność. Gol i piec asyst nie przełożyły się bezpośrednio na wyższe noty. Albo kibice patrzą także na jakość gry obronnej albo od Joela oczekują zdecydowanie więcej.

10. Filip Bednarek – 2,67 (3)

Przegrał rywalizację z Mrozkiem, a trzy występy na początku sezonu pozwoliły mu uzbierać przyzwoita notę. Nic nie wskazuje na fakt, by wiosną miał powrócić do wyjściowej jedenastki. Tak jak dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą, tak odwieczną dyskusja nad pytaniem, czy Bednarek zasługuje na bluzę z numerem jeden będzie zawsze rozpalała kibiców Lecha (Wielkanoc gorzej gra nogami)

9. Barry Douglas – 2,70 (5)

Odsądzany od czci i wiary, w pewnym momencie bohater błagań o powrót na boisko. W przeciwieństwie do kolegi z Klubu Emerytów i Rencistów znalazł formę i uznanie w oczach kibiców. Być może dlatego, że jest niemal ikoną w klubie. Czy utrzyma ten poziom? Dużo zależeć będzie od tego, czyim wiosną będzie zmiennikiem.

8. Filip Wilak – 2,75 (2)

Dwa mecze jakże udane dla Lecha (Raków i Warta), stąd wysoka pozycja. Raczej nie zawodził, parę razy błysnął. To wystarczyło by wziąć się aż na ósme miejsce na tle lechowej mizerii. Wielu na niego liczy, także poza Poznaniem.

7. Radosław Murawski – 2,81 (16)

Niby dobrze, ale bez szału. Bez Murawskiego w składzie drużyna grała słabo. Ale z nim też. Wydaje się, że Lech gra tak, jak wyglądają oceny Murawskiego. Obecnie przeciętnie. Wypada zatem mieć nadzieję, że pod wodzą Rumaka będzie oceniany lepiej.

6. Mikael Ishak – 2,83 (15)

Początkowo bardzo źle oceniany. Na końcu rundy również. Jednak środek niemal perfekcyjny. Obrazują to jego noty – trzykrotnie karany punktami ujemnymi, trzykrotnie nagradzany bonusem. Mimo tej sinusoidy wdrapał się aż na szóste miejsce. Pozostali napastnicy daleko w tyle, więc mimo wszystko musimy liczyć, że ślady pogryzienia przez kleszcza – kibica Legii, nie będą już widoczne w rundzie wiosennej.

5. Bartosz Salamon – 3,00 (1)

Załapał się do rankingu jak Piłat do Credo. Jeden występ za który zebrał raczej pozytywne recenzje, po tak długiej przerwie może napawać optymizmem. A co na to Magik i Kaliber44? „- Hm, no cóż, na przyszłość powinien pan bardziej… – Wynik, wynik… Jaki jest wynik?- Jest to minus, jednak na przyszłość powinien Pan bardziej uważać…” Z pożytkiem dla nas wszystkich.

4. Bartosz Mrozek – 3,06 (16)

Wykręcił świetny wynik jak na bramkarza, który nie był podstawowy od początku i którego niektórzy kibice chętnie widzieliby na ławce. Dwa świetne występy, kilka dobrych, bez spektakularnych wpadek. Pierwszy z trójki, która często grała i ma notę powyżej trzech.

3. Kristofer Velde – 3,21 (19)

Jedyny zawodnik oceniony we wszystkich spotkaniach. Najczęściej, bo aż cztery razy, z dodatkowymi punktami. Jednak Krzysztof nie byłby sobą, gdyby kilka razy nie zirytował tak kibiców, że ci dwa razy przyznali mu ujemne punkty. Podobnie jak Hotić i Ishak autor noty dziewięciopunktowej (za mecz z Ruchem). Tyle o nim napisano w ostatnim czasie, że już nie ma sensu się powtarzać. O konkrety można pytać kibiców Nicei.

2. Jesper Karlstrom – 3,26 (17)

Zabrakło go dwa razy i były to mecze tragiczne (Pogoń i Cracovia). To mówi wiele. Trzykrotnie nagradzany bonusem i tylko raz (w ostatnim meczu) ukarany odjęciem punktów. Gdyby nie ta ostatnia wpadka byłby zwycięzcą na co niewątpliwie zasługuje. Nawet bez formy lepszy od innych, których gra się podoba. Skład zaczyna się od niego.

1. Filip Dagerstal – 3,36 (7)

Zwycięzca. Filar defensywy. Grał rzadko, ale umiał wykorzystać te mecze do dobrej gry. Gdyby grał częściej miałby być może notę jeszcze wyższą. Z Salamonem przy boku może wyśrubować notę jeszcze wyżej. Czego jemu i Państwu życzę.

Klasyfikacje poboczne:

Najlepszy bramkarz – Bartosz Mrozek
Najlepszy obrońca – Filip Dagerstal
Najlepszy pomocnik – Jesper Karlstrom
Najlepszy napastnik – Mikael Ishak
Najlepszy młodzieżowiec – Filip Wilak
Najlepszy emeryt – Barry Douglas
Najlepszy Szwed – Filip Dagerstal
Najlepszy Filip – Filip Dagerstal
Najlepszy Michał – Mikael Ishak
Najlepszy nowy nabytek – Dino Hotić

Szota Arweladze

Więcej o cyklu „Twoim zdaniem” -> TUTAJ

Artykuły można wysyłać na adres e-mail -> redakcja@kkslech.com

Teksty wysłane do nas przez kibiców można przeczytać -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





14 komentarzy

  1. Pawelinho pisze:

    Wg mnie powinna być osobna kategoria w tych zmaganiach o Gruziński Order Doskonałości przydałaby się tzn dla Wielkiego Władcy z Księstwa Skórzewa lub najlepsza 🥕 😂😂😂 bo tego mi zabrakło, ale generalnie bardzo ciekawa analiza i czekam z niecierpliwością na wiosenne wyróżnienia w ramach Gruzińskiego Orderu Doskonałości 🙂

  2. Kosi pisze:

    Ciekawe podsumowanie w wykonaniu naszego Szoty 🙂 Dzieki za prace jaka wykonales przy tworzeniu tych ocen. Najlepszy emeryt – bawi.

  3. Zbychu pisze:

    Marchwiński to dziwny przypadek. Na szpicy występował niejako z musu i się tam sprawdził. Potem poszedł na wcześniejszą pozycję i przestał się sprawdzać. To tak jakby oceniać dwóch różnych graczy. Pewnie ten z ataku byłby w czołówce Twojego rankingu.
    Czasem mam wrażenie, że ocena piłkarzy bywa pochodną wcześniejszych sympatii i antypatii i potrzeba kilku meczów, żeby zaczęła się ona zmieniać. Chyba łatwiej o zauważenie pozytywów u zawodników ofensywnych. Kasta, asysta – to zawsze widać. Tym bardziej należy zwrócić uwagę na pozycję Karlstroma. Ale on chyba też zaczął grać bardziej do przodu, niż wiosną. Widać też, jak bardzo byliśmy zależni od Kristoffera Velde (jak to jeden z komentatorów mówił „Veldego”). Najwyższa pozycja Dagerstala to duże zaskoczenie. W przeciągu rundy środkowi obrońcy – wydaje mi się – grali na równym poziomie. Ale Twój ranking uwzględnia też wyróżnianie się na tle całej many! Osobowo – środek obrony budzi chyba najmniej zastrzeżeń.
    Wyrazy uznania za wysiłek. Zbieranie i opracowywanie danych przez całą rundę to mrówcza praca, pewnie po kilku meczach musiałeś się zmuszać, żeby siąść i przełożyć surowe dane na wyniki opracowane Twoją metodyką, zwłaszcza kiedy wynik meczu działał depresyjnie.

    • Zbychu pisze:

      Dodam jeszcze, że Dagerstal prowadzi w jeszcze jednej kategorii: Najlepszy Filip 😉

      • Szota Arweladze pisze:

        Tak, klasyfikacja Filipów jest uwzględniona w klasyfikacjach pobocznych. Ogólnie Dagerstal zdominował jesień, gdyż zwyciężył aż w czterech klasyfikacjach: ogólnej, na najlepszego obrońcę, Szweda i Filipa 😊

      • Zbychu pisze:

        To jest fajna kategoria, obrodziło 🙂

    • Szota Arweladze pisze:

      Dzięki @Zbychu! Przyznaję, nie zawsze było to łatwe, chociaż oceny zawsze pojawiają się w pewnym dystansie czasowym od zakończenia meczu.

      Filip Marchwiński bardzo długo był liderem, więc Twoje spostrzeżenie jest jak najbardziej trafne.

  4. jarock pisze:

    Liderem Kolejorza w rundzie jesiennej 2023 był bez wątpienia Krzychu Velde dlatego dziwi mnie tak niska pozycja w tym rankingu.

    • Szota Arweladze pisze:

      Ten ranking z założenia miał promować tych, którzy szczególnie się wyróżniali ale też wcale lub rzadko zawodzili. Velde miewał mecze bardzo słabe, stąd myślę jego trzecia pozycja (ale miejce na podium wśród 25 zawodników nie jest moim zdaniem niską pozycją).

  5. smigol pisze:

    Ja mimo wszystko po cichu liczę na Sobiecha. Niczym feniks wciśnie znowu na 3-0 jak we Florencji. Jeszcze będzie pięknie Artur.

  6. melon771 pisze:

    Super klasyfikacja i niemałe zaskoczenie rezultatem. Co by nie mówić Dagerstal to bardzo dobry zawodnik, jednak zagrał ledwie 7 meczy w rundzie..

  7. Bigbluee pisze:

    2 listopada po meczu z Zawiszą napisalem:
    Na początku sezonu pisano że się na niego uwziąłem. No ale cieszy mnie że coraz więcej osób widzi jego ujemną przydatność.

    No I Sobiech nie zawiódł, wszedł w moje słowa, wziął je do serca i zaliczyl ujemny wynik.

Dodaj komentarz