Najlepsze fizycznie mecze i najmocniejsi piłkarze

W rundzie jesiennej PKO Ekstraklasy 2023/2024 zespół Lecha Poznań nie zaliczał się do najmocniejszych drużyn w lidze pod względem przygotowania fizycznego. Były nawet spotkania, w których było widać fizyczne problemy Kolejorza odstającego od konkretnego rywala.

Takim meczem był na przykład pojedynek Lecha Poznań z Jagiellonią Białystok zremisowany 3:3 mimo prowadzenia 3:0. W tamtym spotkaniu Kolejorz mimo niższego posiadania piłki pokonał prawie 5 kilometrów mniej od rywala. Lechici zwykle biegają mniej od przeciwników, ponieważ dłużej utrzymują się w piłce. W tym konkretnym meczu tak nie było, w drugiej połowie ekipa z Podlasia zabiegała poznaniaków narzucając nam trudne warunki fizyczne.

W rundzie jesiennej Lech Poznań najwięcej kilometrów (118,74 km) pokonał w inauguracyjnym meczu z Piastem Gliwice, w którym odrobił straty i wygrał 2:1. Dobrym spotkaniem pod względem przygotowania fizycznego było jeszcze to ze Stalą Mielec 2:1, w którym indywidualnie świetnie wyglądali nasi niektórzy zawodnicy. Na przykład Kristoffer Velde wykonał wówczas aż 25 sprintów, a cały zespół zaliczył 102 sprinty (3 wynik jesienią 2023).

Pod względem biegania cała nasza drużyna jest prawie najgorsza w PKO Ekstraklasie 2023/2024. Niebiesko-biali pokonywali średnio 110,46 km, mniej w minionej rundzie biegali tylko piłkarze liderującego Śląska Wrocław oraz Piast Gliwice. W zestawieniu sprintów Lech Poznań był już na 12. pozycji – 89 sprintów na mecz.

Fragment jesiennego spotkania Lech – Jagiellonia 3:3
null

Liczba pokonanych kilometrów w sezonie 2023/2024:

118,74 km, Piast – Lech 1:2 (60% posiadania piłki)
115,97 km, Lech – Stal 2:1 (60%)
114,51 km, Lech – Widzew 1:3 (69%)
114,42 km, Lech – Raków 4:1 (55%)
113,50 km, Lech – Radomiak 2:0 (48%)
113,33 km, Warta – Lech 0:2 (66%)
112,32 km, Cracovia – Lech 1:1 (62%)
112,23 km, Zagłębie – Lech 1:1 (52%)
112,22 km, Lech – Górnik 1:1 (71%)
110,89 km, Śląsk – Lech 3:1 (74%)
108,66 km, Pogoń – Lech 5:0 (60%)
107,89 km, Lech – Puszcza 4:1 (65%)
106,90 km, Lech – Ruch 2:0 (66%)
105,76 km, Lech – Jagiellonia 3:3 (42%)
104,20 km, Legia – Lech 0:0 (49%)
103,94 km, Lech – ŁKS 3:1 (65%)
99,35 km, Korona – Lech 0:1 (59%)

Lech Poznań został zabiegany przez dwóch rywali. Między innymi kontratakami wypunktowała nas Pogoń Szczecin i Widzew Łódź. Lechici wykonali wtedy bardzo dużo sprintów musząc biegać za przeciwnikiem, w tym gonić m.in. Kamila Grosickiego, który 1 października 2023 mocno dał się we znaki całej naszej prawej stronie, w tym Alanowi Czerwińskiemu, który biegowo zupełnie nie radził sobie z lewym pomocnikiem „Portowców”. W skrócie: Lechici biegali jesienią tyle, ile musieli. Patrząc na liczby zanotowane w spotkaniu z ŁKS-em Łódź 3:1 poznaniacy grali wręcz na stojąco wygrywając mecz z bardzo słabym rywalem bez większego wysiłku (103,94 km pokonanych kilometrów i zaledwie 64 sprinty).

Liczba wykonanych sprintów w sezonie 2023/2024 (+25,2 km/h):

121 – Lech – Widzew 1:3
113 – Pogoń – Lech 5:0
102 – Lech – Stal 2:1
99 – Lech – Górnik 1:1
94 – Zagłębie – Lech 1:1
92 – Lech – Raków 4:1
91 – Legia – Lech 0:0
90 – Piast – Lech 1:2
88 – Lech – Piast 0:1
88 – Lech – Puszcza 4:1
84 – Lech – Jagiellonia 3:3
84 – Warta – Lech 0:2
83 – Lech – Radomiak 2:0
80 – Radomiak – Lech 2:2
80 – Cracovia – Lech 1:1
72 – Korona – Lech 0:1
71 – Lech – Ruch 2:0
70 – Śląsk – Lech 3:1
64 – Lech – ŁKS 3:1

W meczu Lech – Widzew nasi zawodnicy wykonali aż 121 sprintów
null

Jesienią najwięcej biegali nasi środkowi pomocnicy, w tym m.in. Filip Marchwiński i Jesper Karlstrom. Do tego pierwszego pomocnika należy Lechowy rekord ligowej jesieni (12,07 przebiegniętych kilometrów w spotkaniu z Zagłębiem Lubin 1:1). Na uwagę zasługują jeszcze 4 dobre rezultaty Alana Czerwińskiego czy wynik Eliasa Anderssona. Szwed w debiucie przebiegł prawie 12 kilometrów, po meczu z Piastem Gliwice 2:1 już nigdy nawet nie zbliżył się do tego wyniku.

15 piłkarzy Lecha Poznań, którzy przebiegli najwięcej kilometrów w PKO Ekstraklasie 2023/2024:

12,07 km – Marchwiński (Zagłębie – Lech 1:1)
11,85 km – Andersson (Piast – Lech 1:2)
11,82 km – Marchwiński (Piast – Lech 1:2)
11,68 km – Karlstrom (Warta – Lech 0:2)
11,66 km – Czerwiński (Lech – Górnik 1:1)
11,66 km – Czerwiński (Śląsk – Lech 3:1)
11,64 km – Czerwiński (Lech – Stal 2:1)
11,55 km – Murawski (Lech – Stal 2:1)
11,42 km – Czerwiński (Warta – Lech 0:2)
11,40 km – Karlstrom (Lech – Stal 2:1)
11,39 km – Sousa (Lech – Stal 2:1)
11,36 km – Pereira (Piast – Lech 1:2)
11,35 km – Murawski (Lech – Widzew 1:3)
11,33 km – Karlstrom (Lech – Piast 0:1)
11,31 km – Karlstrom (Lech – Raków 4:1)

Filip Marchwiński przebiegł w Lubinie ponad 12 kilometrów
null

Świetną rundę jesienną 2023/2024 pod względem sprintów (+25,2 km/h) ma za sobą Kristoffer Velde, który w kolejnej Lechowej klasyfikacji jest najlepszy. Cztery najlepsze wyniki sprintów należą właśnie do Norwega, lewy pomocnik Kolejorza w poprzedniej rundzie nie miał sobie równych.

15 piłkarzy Lecha Poznań, którzy wykonali najwięcej sprintów w PKO Ekstraklasie 2023/2024:

25 – Velde (Lech – Stal 2:1)
21 – Velde (Lech – Piast 0:1)
19 – Velde (Lech – Widzew 1:3)
19 – Velde (Lech – Jagiellonia 3:3)
19 – Murawski (Lech – Widzew 1:3)
19 – Ba Loua (Legia – Lech 0:0)
19 – Sousa (Lech – Radomiak 2:0)
17 – Velde (Lech – Puszcza 4:1)
17 – Pereira (Lech – Stal 2:1)
16 – Velde (Radomiak – Lech 2:2)
16 – Velde (Lech – Radomiak 2:0)
15 – Velde (Piast – Lech 1:2)
15 – Velde (Korona – Lech 0:1)
15 – Pereira (Pogoń – Lech 5:0)
15 – Pereira (Lech – Raków 4:1)

Kristoffer Velde regularnie notuje minimum 15 sprintów w ciągu 90 minut
null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. Rahu pisze:

    Velde w tych indywidualnych sprintach wygląda na niesamowitego dzika, wręcz konia. Oj będzie go nam brakowało za parę miesięcy. Nie wierzę w następce, który z miejsca wskoczy do składu.

  2. mario pisze:

    tak, bez Velde tracimy zęby.
    Gdy jeszcze Velde kopał się po czole, niejaki @Ostu pisał, że będzie to nasz najlepszy skrzydłowy. I choć wtedy łatwo było to przewidzieć, bo BaLoua pokazywał jeszcze mniej a Hotica i Golizadeha jeszcze nie było, to i tak @Ostu miał rację. Nie wiadomo na ile widział w nim potencjał a na ile była to zwykła logiczna kalkulacja ale się nie pomylił. I dobrze, bo bez Velde by nas nie było. Oby pozostali dwaj szybko wrócili do formy bo na Baloue nie liczę.

Dodaj komentarz