Najważniejszy okres przygotowań za Lechem

Piłkarze Lecha Poznań po dwóch czwartkowych sparingach zakończyli zimowy obóz w tureckim Belek i wrócili do kraju. Kolejorz udał się dziś samolotem z Antalyi do Berlina a stamtąd do stolicy Wielkopolski wróci już autokarem.

Za Lechem Poznań są już trzy z pięciu tygodni zimowych przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2023/2024 i najważniejszy okres przygotowawczy, jakim był dziesięciodniowy obóz w tureckim Belek. Zimowe zgrupowanie Kolejorza było jednym z najkrótszych w całej lidze. Na dodatek Lech to jedyny klub obok Pogoni Szczecin, który zakończył już zimowy obóz na Riwierze Tureckiej i powrócił do kraju. Dla porównania Widzew Łódź przebywa w Turcji dopiero od środy, a drużyny Rakowa Częstochowa i ŁKS-u Łódź przylecą do Polski dopiero w sobotę, 3 lutego.

W trakcie zgrupowania w Belek poznaniacy rozegrali łącznie trzy sparingi, w których zanotowali bilans 1-0-2, gole: 4:6. Największym minusem niedawnych meczów kontrolnych jest słaba gra obrony, w tym doświadczonego Bartosza Salamona i bezbarwna postawa lewych defensorów. Złą informacją jest też poważny uraz kolana napastnika Artura Sobiecha, który w sezonie 2023/2024 już nie zagra.

W Belek tylko indywidualnie ćwiczył stoper Filip Dagerstal, który potrzebuje jeszcze trochę czasu do wejścia w normalny trening z drużyną. Cieszy natomiast wcześniejszy powrót do pełni sił Adriela Ba Loua, który w śnieżnym meczu z Koroną Kielce doznał urazu barku. W Belek lewonożny skrzydłowy zanotował jeden występ w sparingu, w którym na dodatek zaliczył asystę. Iworyjczyk jest już w pełni sił, wiele wskazuje również na gotowość do dalszych zajęć Mikaela Ishaka.

Wczoraj Szwed zderzył się z bramkarzem Szachtara Donieck i już po 26 minutach musiał opuścić plac gry. Wtedy wydawało się, że kapitan Kolejorza ma problem z barkiem. W rzeczywistości miał problem z klatką piersiową, po starciu z golkiperem rywala na chwilę go przytkało, dlatego Ishak profilaktycznie opuścił boisko.

Lech Poznań po powrocie do Polski przez najbliższe dwa tygodnie będzie przygotowywał się na własnych obiektach przy Bułgarskiej. Kolejorz ma do swojej dyspozycji m.in. podgrzewane boisko z naturalną trawą, lecz być może nie będzie musiał z niego korzystać. Prognozy pogody na następne dni są dobre, temperatura w stolicy Wielkopolski ma sięgać nawet +10°C, w nocy nie ma być mrozów, dlatego podopieczni Mariusza Rumaka będą mogli kontynuować zajęcia w dobrych warunkach.

Za tydzień w Poznaniu dojdzie jeszcze do próby generalnej przed inauguracją wiosny 2024. W sobotę, 3 lutego niebiesko-biali zmierzą się kontrolnie z I-ligową Wisłą Płock szkoloną przez byłego trenera Lecha, Dariusza Żurawia. Na razie nie wiadomo, o której odbędzie się ten sparing, na którym dokładnie boisku oraz czy w ogóle będzie otwarty dla mediów.

Najważniejszym okresem zimowych przygotowań Lecha Poznań do rundy wiosennej sezonu 2023/2024 był obóz w tureckim Belek, po którym stopniowo obciążenia treningowe będą zmniejszane. Czas po towarzyskiej potyczce z Wisłą Płock będzie już normalnym mikrocyklem treningowym przygotowującym zespół do pierwszego meczu o stawkę w 2024 roku. Kolejorz zainauguruje wiosnę w sobotę, 10 lutego, o godzinie 20:00 domowym spotkaniem z Zagłębiem Lubin (trener Waldemar Fornalik oglądał wczorajszy sparing z Mariborem).

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





1 Odpowiedź

  1. Sp pisze:

    Wracamy szybko, bo mamy bardzo dobrą własną bazę treningową. Szkoda, że Dagerstal nie był gotowy w Turcji tylko pracował fizycznie bo martwi przygotowanie Salamona. Możliwe, że sparing z Wisłą będzie zamknięty bo mają wyjść jakieś informacje o Oskarze Tomczyku, a moglibyśmy zagrać jeszcze jeden sparing. Nikt nas nie wzmocnił podczas najważniejszego okresu co może nam wyjść bokiem. Trzeba pamiętać, że Fornalik ma wiosny dobre, a u nas pauzuje Velde.

Dodaj komentarz