Premiera filmu o Mirosławie Okońskim (FOTO)

We wtorek, 30 stycznia 2024 roku w Cinema City Kinepolis odbyła się długo oczekiwana premiera filmu dokumentalnego „Okoń – moja historia” pokazującego historię życia legendy Lecha Poznań, Mirosława Okońskiego. Po książkach na temat „Okonia” w końcu powstał film, który może okazać się hitem nie tylko wśród Lechowej społeczności.

Film na temat legendarnego piłkarza Lecha Poznań, a także zawodnika m.in. Legii Warszawa, Hamburgera SV, AEK-u Ateny czy reprezentacji Polski powstawał od września 2021 roku do jesieni poprzedniego roku. Autorem filmu o Mirosławie Okońskim pod tytułem „Okoń – moja historia” jest dziennikarz Głosu Wielkopolskiego, Piotr Łuczak odpowiadający za scenariusz i reżyserię. Film dokumentalny trwający przez 2,5 godziny pomógł sfinansować znany poznański menager Przemysław Erdman.

null
null

Autorzy filmu przedstawili w nim szczegółowo piłkarską karierę Mirosława Okońskiego prezentując ją w barwny sposób. Na temat gry „Okonia” czy tego, jakim był człowiekiem podczas swojej kariery wypowiada się m.in. jego żona, córka, koledzy z boiska, poznańscy i warszawscy dziennikarze, byli trenerzy tacy jak m.in. Antoni Piechniczek czy osoby, które od lat dobrze znają Pana Mirka.

Film pełen humoru powstawał w Koszalinie, Poznaniu, Warszawie, Hamburgu oraz w Atenach. Dech w piersiach zapierają choćby świetne ujęcia z drona pokazujące Poznań, Warszawę bądź Ateny. Piotr Łuczak w swoim filmie dotarł nawet do niemieckich i greckich dziennikarzy, o „Okoniu” rozmawiał też z dawnymi zawodnikami HSV czy AEK-u a nawet z byłym prezesem ateńskiego klubu.

null
null

Produkcja ukazuje Mirosława Okońskiego takiego, jakim faktycznie był podczas niezapomnianych lat swojej kariery. Film zawiera mnóstwo prywatnych pamiątek samego „Okonia” i jego rodziny. W obszernym materiale są archiwalne zdjęcia, bardzo stare filmiki, nie brakuje przede wszystkim humoru czy doskonałych, barwnych wypowiedzi poznańskiego przedsiębiorcy Jerzego Łupickiego, który dodaje filmowi kolorytu.

We wtorek, 30 stycznia 2024 roku do Kinopolis na premierę filmu dokumentalnego o Mirosławie Okońskim zostało zaproszonych kilkuset gości. Film „Okoń – moja historia” oprócz oczywiście samego bohatera, jego rodziny czy twórców obejrzeli dawni piłkarze Kolejorza choćby z lat 80-tych czy 90-tych XX wieku. Obecni byli niektórzy obecni gracze, zawodnicy występujący przy Bułgarskiej po 2000 roku tacy jak Bartosz Ślusarski, Błażej Telichowski czy Łukasz Trałka, a także prezesi klubu Piotr Rutkowski oraz Karol Klimczak.

null
null

Niebawem będzie wiadomo, kiedy oraz dokładnie na jakiej platformie film o Mirosławie Okońskim będą mogli obejrzeć wszyscy chętni, w tym kibice Lecha Poznań. Produkcja autorstwa przede wszystkim Piotra Łuczaka z Głosu Wielkopolskiego jest warta polecenia dosłownie wszystkim, również młodym kibicom, którzy o Mirosławie Okońskim na razie wiedzą niewiele. Film jest doskonale zrealizowany, jest wypełniony humorem, który na pewno trafi do młodej publiczności i przedstawi legendę Kolejorza od każdej możliwej strony.

Kim jest Mirosław Okoński? W skrócie: Mirosław Okoński urodził się 8 grudnia 1958 roku w Koszalinie. Jest wychowankiem Gwardii Koszalin, potem grał w Lechu Poznań, ze względu na powołanie do wojska w Legii Warszawa, następnie ponownie występował przy Bułgarskiej, a później w Hamburgerze SV oraz w AEK-u Ateny. „Okoń” sięgnął za granicą po Puchar Niemiec z HSV i po Mistrzostwo Grecji z AEK-iem Ateny. Z Legią Warszawa wygrał dwa krajowe puchary, natomiast z Lechem Poznań aż trzy tytuły Mistrza Polski oraz dwa Puchary Polski.

null
null

29-krotny reprezentant naszego kraju zwycięskim golem dał Lechowi Poznań pierwsze trofeum w historii, jakim był Puchar Polski wywalczony w 1982 roku po pokonaniu w finale Pogoni Szczecin, sięgnął po jedyny dotąd dublet w 1984 roku i był królem strzelców polskiej ligi 12 miesięcy wcześniej. Mirosław Okoński to legenda Kolejorza, lewonożny zawodnik, który znalazł się w jedenastce 100-lecia Lecha Poznań wybranej blisko dwa lata temu. Wczoraj znany raper i kibic Lecha Poznań, Liber oficjalnie wydał utwór tytułowy filmu o „Okoniu”, który można zobaczyć poniżej.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





11 komentarzy

  1. arturlag pisze:

    Miałem to szczęście, że mogłem na żywo oglądać występy Okonia na boiskach. Piłkarz, który swoimi umiejętnościami technicznymi przewyższał zdecydowanie naszą ligę i którego gra cieszyła oko kibiców przez wiele lat. Z niecierpliwością czekam na możliwość obejrzenia filmu by przypomnieć sobie piękne czasy Wielkiego Lecha.

  2. 07 pisze:

    Mirek wyprzedził swoją epokę. Nawet dziś byłby gwiazdą. Takiej lewej nogi nie miał w Lechu nikt. Okoński to Pan piłkarz wśród setek tych którzy ubierali/ ubierają niebiesko- białe barwy.

  3. pistons77 pisze:

    Każdy klub ma swoją Legendę, naszą niewątpliwie jest Pan Piłkarz Mirek Okoński. Jak będę oglądał ten film to wyłączę telefon, i zakluczę drzwi żeby mi nikt nie przerywał. Mama nadzieje, że jest tak dobry jak bohater o którym opowiada.

  4. kibol z IV pisze:

    Idol z dzieciństwa. To na niego chodziły tłumy na Bułgarską. To on potrafił zrobić z piłką „cuda” To on był najważniejszym ogniwem w Łazarkowej druzynie. To dzięki niemu Lech sięgał po najwyższe trofea w Polsce. Dziś takich piłkarzy już nie ma. Od momentu odejscia Okonia w Lechu było bardzo wielu znakomitych piłkarzy. Ale żaden nie był taki jak on. Żaden nie wzbudzał swą osobą, takiej otoczki gwiazdy. Nikt. Cieszę się że mogłem oglądać Mirka na żywo. Cieszę się bo wiem , że na własne oczy widziałem najlepszego piłkarza Lecha w jego ponad 100 letniej historii. Ten piłkarz to….MIREK OKOŃSKI NAJLEPSZY NAPASTNIK POLSKI ! Bezprzecznie , bezdyskusyjnie , bezwzględnie 🙂

  5. kilo82 pisze:

    Świetna sprawa z tym filmem, z wielką chęcią go obojrzę. Zazdroszczę kolegom, że mieli okazję oglądać pana Mirka na żywo, ja się niestety nie załapałem. Blisko rok temu udało mi się spotkać Okinia na mieście i byłem przeszczęśliwy, że mogłem zamikenić z nim kilka słów i zrobić fotkę – mogę się teraz chwalić z dumą, że mam zdjęcie z najlepszym piłkarzem w historii mojego ukochanego klubu 🙂

  6. Franco pisze:

    Czy na jednym ze zdjęć jest Szpakowski czy mi się wydaje ? Jeśli tak, to się trochę podłamałem.

    Co do Okonia, czytałem jedynie książkę Chomicza. Było tam kilka szczegółów, które specjalnie kryształowej laurki mu nie wystawiają.

    Podejrzewał, że ten film to hagiografia.

  7. Szota Arweladze pisze:

    Jak Redakcja słusznie zauważyła, film może spełnić bardzo pożyteczna rolę i przybliżyć postać Mirosława Końskiego młodszej części kibiców Kolejorza. Moim zdaniem żeby kibicować jakiemuś klubowi, być z nim na dobre i złe, utożsamiać się z nim trzeba poznać jego historię. W innym przypadku to tylko hobbystyczne chodzenie na mecze czy oglądanie meczów w telewizji dla przyjemności. Wiedza z przeszłości pozwala zrozumieć dlaczego klub jest w tym miejscu jakim jest, czym jest jego tradycja, co stanowi o honorze kibicowskiej braci. (Stąd zawsze dziwi mnie jak można kibicować Legii). Młode pokolenie, wychowane w innych realiach, po głębszym wejściu w historię życia pana Mirosława może inaczej spojrzeć na nasze mistrzostwa.
    Dla starszych kibiców, w tym dla mnie, będzie to niewątpliwie wspaniała sentymentalna podróż do mrocznych czasów, które tak barwne postacie jak Mirosław Okoński czyniły znośnymi. Co do samej postaci to starsi kibice mają zdanie wyrobione, film nie będzie pewnie poruszał trudniejszych tematów a dla kibica Lecha spojrzenie na Okońskiego – piłkarza i Okońskiego – człowieka będzie bardzo trudne. A pytanie dlaczego jeden przez takie a nie inne zachowanie zmarnował karierę i nazywany jest „niemądrym” a drugi mimo takiego a nie innego zachowania zrobił wspaniała karierę pozostanie zapewne bez odpowiedzi. Choć być może się mylę. Tak czy inaczej bardzo chętnie obejrzę to dzieło.

    Przy okazji przypomina mi się pewna historia: w 1995 roku odbył się mną stadionie Kolejorza pożegnalny mecz Mirosława Okońskiego. Został on zmieniony przez bardzo obiecującego i niezwykle utalentowanego młodego zawodnika Lecha, który miał wejść w jego buty. Z tego co pamiętam kariery młodzieniec nie zrobił żadnej. Czy ktoś pamięta co to był za zawodnik i jak się potoczyły jego losy?

    • leftt pisze:

      To był mecz oldbojów Lecha z Orłami Górskiego. Juniorem, który wszedł za Mirka był Mateusz Olszowiec, chyba zresztą syn jednego ze sponsorów. Kariery rzeczywiście nie zrobił, kończył w Huraganie Pobiedziska i Tarnovii Tarnowo Podgórne. Filmik z meczu do wyguglania bez problemu. Zresztą wszystko wyguglałem, nie że jestem taki mądry 🙂

      • Szota Arweladze pisze:

        Dzięki @leftt! 💪🏻 Ja mam blokadę na stronę na literkę y z filmami, sam bym nie odszukał. Teraz rzeczywiście to nazwisko mi przypomniało te scenę z wymianą koszulki.

  8. KKSLECH.com pisze:

    Odpowiadając na pytania:

    1) Tak, to jest Szpakowski
    2) Tak, to był Olszowiec, który wypowiada się pod koniec filmu

Dodaj komentarz