Na chłodno: Gramy o wszystko

Cykl „Na chłodno” to od lat najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.




Wreszcie. Wreszcie kończy się długa przerwa zimowa, po której czeka nas chyba najciekawszy luty w tym wieku. Za trzy dni Lech Poznań wraca do gry, powoli wracają już przedmeczowe i meczowe cykle na KKSLECH.com, tuż przed inauguracją wiosny wraca też długo oczekiwane „Na chłodno”.

Spokojna zima

Tegoroczną zimę da się określić jako najspokojniejszą oraz najnudniejszą od niepamiętnych czasów. Zero transferów, zero nawet plotek transferowych, które mogłyby zainteresować kibiców w tzw. „martwym sezonie” i średnie zainteresowanie trzema otwartymi sparingami umocniły Lecha w medialnym marazmie towarzyszącym nam od września. W nudnym styczniu mogliśmy tylko odliczać dni, kiedy skończy się ten okres, Lech Poznań wróci na boisko i kiedy pod wodzą nowego-starego trenera ruszy w dalszą trasę po trofea? Podczas tej zimy część kibiców na pewno zwróciło uwagę na niektóre wypowiedzi piłkarzy Lecha Poznań, którzy głównie podczas obozu w Turcji udzielili kilku wywiadów w mediach mówiąc m.in. o współpracy z Johnem van den Bromem. Po słowach piłkarzy Holender wyszedł na lesera, amatora, na osobę, która miała gdzieś taktykę, pracę z zawodnikami podczas zajęć i ogólnie trenowanie Lecha Poznań. W skrócie: Piłkarze oficjalnie potwierdzili wszystko to, o czym było pisane od kilku miesięcy. Wypowiedzi przedstawicieli Kolejorza były zaskakująco odważne, bowiem jeszcze nigdy aż tak wielu piłkarzy Lecha Poznań nie przejechało się po byłym trenerze, który ewidentnie podpadł szatni swoją pracą i lekceważącą postawą w ostatnich miesiącach. Podczas medialnych wywiadów w Johna van den Broma „kopnęli” doświadczeni zawodnicy, którzy sporo u niego grali, jak i młodzi piłkarze. Chyba tylko Mikael Ishak wstrzymał się od otwartej krytyki Holendra, aczkolwiek nawet kapitan Lecha Poznań zwrócił uwagę na dziwne przygotowania zespołu do niektórych meczów.

Mariusz Rumak mknie po dublet

Zapowiadany już w grudniu wywiad z Mariuszem Rumakiem został przeprowadzony w tym tygodniu i to z wykorzystaniem Waszych pytań, które nadesłaliście. Nie było ich zbyt wiele, znaleźli się nawet kibice, którzy m.in. w Śmietniku przyznali, że nie ma sensu rozmawiać, bo później boisko i tak szybko weryfikuje wszelkie mądrości. Mariusz Rumak powrót do starych spraw, z którymi się kojarzy (pucharowe kompromitacje, w tym zmarnowanie rekordowego współczynnika 23.650) nazwał „odgrzewanym kotletem”. Coś w tym jest, ale złośliwi mogliby powiedzieć, że powrót Mariusza Rumaka na ławkę trenerską w celu ratowania sezonu 2023/2024 to też odgrzewany kotlet i jeszcze ciężkostrawny. Mimo różnych reakcji na pojawiąjące się tematy w trakcie wywiadu na pewno warto jest rozmawiać o tym, co dawniej się wydarzyło, bo to przez te wydarzenia większość kibiców nieufnie podchodzi do ponownej pracy tego trenera w Lechu Poznań.

Mariusz Rumak uważa jakoby obecny zespół był dużo silniejszy od tego sprzed lat, był bardziej doświadczony, sam jest innym szkoleniowcem i ma więcej fachowców do pomocy. Trener sprawia wrażenie bardzo pewnej osoby, ta pewność siebie aż z niego kipi. Gdyby ktoś go nie znał, mógłby pomyśleć, że ma on na swoim koncie wiele trofeów, wiele meczów w fazach grupowych europejskich pucharów i kwestią czasu jest kolejny złoty medal na jego szyi. Tak pewnym siebie trenerem w wypowiedziach nie był nawet Nenad Bjelica, który umiał porwać kibiców prostymi, emocjonalnymi słówkami, medialny Adam Nawałka czy Maciej Skorża, któremu Lech Poznań zawdzięcza ostatnie dwa trofea wywalczone w latach 2015-2022. Pewność siebie to oczywiście bardzo dobra cecha, Rumak byłby chwalony za to co mówi, gdyby był zagranicznym trenerem i nie miał w cv Olimpii Grudziądz, Stjarnanu Gardabaer, AIK-u Solna, Miedzi Legnica czy Żalgirisu Wilno. W rzeczywistości po ostatnich, niezbyt owocnych latach Mariusz Rumak to wciąż trener na dorobku, który wiosną ma wiele do udowodnienia niedowiarkom oraz kibicom, którzy wyśmiewają jego pracę również z młodzieżową kadrą Polski, w Odrze Opole, Śląsku Wrocław czy w Termalice Nieciecza, z której został zwolniony po zaledwie 10 meczach. Nowy-stary trener Lecha Poznań w najbliższych miesiącach bardzo chce się pokazać, wie o sytuacji, jaka jest i nie trzeba mu o niej przypominać. Pytanie, czy Rumak zdoła swoje ambicje przenieść na boisko i zrealizować to wszystko, o czym tak pięknie opowiada?

Wywiad z Mariuszem Rumakiem będzie można przeczytać na początku przyszłego tygodnia. Powód? Pierwszym jest duża aktywność trenera w mediach, w których najczęściej odpowiada na te same bezpieczne pytania mogąc później filozofować, gdyż zawsze fajnie mówi się o czymś, co jeszcze nie nastąpiło. Drugim powodem są względy marketingowe. Aktualnie Rumak jest obecny w każdych innych mediach, wywiad KKSLECH.com i tak nie przeszedł jeszcze autoryzacji, na dodatek zbliżający się weekend meczowy jest dla internautów najważniejszy. W weekendy meczowe jest tutaj dużo ludzi, są inne tematy, dlatego m.in. o tym, co czuł Mariusz Rumak będąc rugany przez kibiców podczas meczu ze Stjarnanem, czy czuje się Mistrzem Polski 2014/2015, czy zostałby w przyszłości asystentem Macieja Skorży lub co może obiecać kibicom wiosną będziecie mogli przeczytać w poniedziałek, 12 lutego. Wywiad nie jest aż tak długi, jak mógłby być, ponieważ trener miał jeszcze inne spotkania i obowiązki, ale na pewno warto będzie zapoznać się z tym materiałem, który sami pomogliście stworzyć nadsyłając niektóre pytania.

Na razie jest dobrze

Piłkarze Lecha Poznań słysząc o zatrudnieniu Mariusza Rumaka byli zaskoczeni grudniową informacją spodziewając się bardziej kogoś spoza klubu. Po ostatnich tygodniach pracy z nowym szkoleniowcem słychać jednak zadowolenie płynące z szatni, która złapała wspólny język z trenerem mając jeden cel, jakim jest dublet w sezonie 2023/2024. Z szatni słychać zdania w stylu – „tego właśnie potrzebowaliśmy”. Mariusz Rumak w pierwszej kolejności wziął się za poprawę taktyki, o którą John van den Brom w ogóle nie dbał, przez co piłkarze nie grali na miarę swojego potencjału. Taktyka tej zimy była na 1. miejscu, indywidualnie wszyscy czują się mocni, brakowało tylko kogoś, kto lepiej przygotuje zespół do gry z konkretnymi rywalami, o których poprzedni trener miał niewielkie pojęcie. Już wywiady niektórych zawodników pokazywały, że szatnia odetchnęła z ulgą po zmianie szkoleniowca, Mariusz Rumak był i jest bardzo zaangażowany w pracę, było i jest wiele rozmów z zawodnikami, są odprawy, analizy, szczegółowo analizowane są nawet niektóre treningi. Zimą nowy sztab zadbał o dosłownie każdy szczegół, zwrócił także uwagę na niektóre, małe problemy zawodników, w tym m.in. na fizyczną dyspozycję Antonio Milicia. Współpraca trenera z piłkarzami na papierze wygląda bardzo dobrze, ale zawczasu nie ma sensu się nakręcać. Niebawem wszystko i tak zweryfikuje gra w lutowych meczach o stawkę a przede wszystkim osiągane wyniki, którymi współpraca na linii Mariusz Rumak – szatnia może się obronić.

Gramy o wszystko

Mariusz Rumak uważa, że kluczowe mogą być ostatnie mecze w sezonie 2023/2024, w których w poszczególnych zespołach mogą pojawiać się kontuzje, kartki, presja na wynik będzie jeszcze większa. To prawda, lecz patrząc na nasz terminarz dosłownie każdy kibic zdaje sobie sprawę z istotności przede wszystkim lutowych meczów oraz dwóch na początku marca. W lutym nic nie zdobędziemy, ale dobrymi wynikami możemy przedłużyć swoje szanse na zdobycie jakiegoś trofeum w maju, w którym da się uratować ten sezon lub definitywnie je pogrzebać i łudzić się dogonieniem kogokolwiek w dalszej części rundy. O istotności lutego wie chyba każdy kibic znając już na pamięć poniższy terminarz, który zacznie weryfikować rzeczy podane powyżej. Patrząc na ten plan gier Kolejorza raczej nie ma nikogo, kto nie czułby emocji czy nie byłby ciekawy występu drużyny już w sobotnim spotkaniu z Zagłębiem. Piłka nożna to przede wszystkim kibicowanie, piłka to emocje, a tych przynajmniej w dniach 10 – 27 lutego będzie mnóstwo. Trzy dni przed wiosną 2024 gramy o wszystko, za 20 dni okaże się, czy nadal będziemy grali o wszystko czy może już tylko naiwni będą żyć złudzeniami na uratowanie tego sezonu.

Pierwszy miesiąc wiosny 2024:

10.02, Lech – Zagłębie (20:00)
17.02, Jagiellonia – Lech (17:30)
24.02, Lech – Śląsk (17:30)
27.02, Lech – Pogoń (20:30) – PP
03.03, Raków – Lech (17:30)
09.03, Górnik – Lech (20:00)

W grudniu została tutaj przeprowadzona sonda, w której kibice nie umieli określić się co do przyszłości Mariusza Rumaka, wielu internautów miało inne zdanie. Mimo wszystko kilka tygodni temu sporo osób przyznało, że woli już oglądać Lecha Poznań za kadencji nowego-starego trenera, bowiem nie da się grać gorzej, niż tracić czas z Johnem van den Bromem. Można lubić Rumaka, można cenić jego warsztat, można mu nie ufać po meczach pucharowych, można go mieć za słabego trenera, jednak dnia 7 lutego jeszcze niczego nie przegraliśmy. Bez wątpienia trener czy piłkarze zasługują na wsparcie, wszyscy mieli 5 tygodni na pracę, którą będzie można rozliczyć po danym meczu a nie przed jego rozpoczęciem. Tuż przed startem rundy wiosennej 2023/2024 wszyscy mamy takie same cele, marzenia, wszyscy jako Lech Poznań idziemy w tym samym kierunku i przynajmniej na ten moment nie musimy oglądać się na innych. Wypada wierzyć, że już luty dostarczy nam mnóstwo pozytywnych emocji, o które chodzi w futbolu i będzie on fundamentem do budowania kolejnych dobrych wyników w następnych miesiącach, w których kibice będą mogli stawiać przed Kolejorzem kolejne sportowe cele do zrealizowania.

Wyniki sondy z grudnia 2023: Jak widzisz przyszłość Mariusza Rumaka?

18,1% – Nie jestem jego fanem/fanką, nie chcę przewidywać przyszłości, ale wolę Rumaka niż tracić czas z van den Bromem
16,1% – Nie wiem, ale Lech na pewno nie będzie grał gorzej aniżeli w ostatnich miesiącach
16,0% – Jego zatrudnienie okaże się nieporozumieniem. Do końca będziemy martwić się o puchary, do których nie awansujemy
14,2% – Nowy-stary trener zaskoczy wszystkich i niespodziewanie zdobędzie dublet
14,1% – Zmiana na tego konkretnego trenera nic nie zmieni. Już w lutym będzie po sezonie, będziemy czekać na lato
11,0% – Mariusz Rumak zdobędzie Puchar Polski i utrzyma podium w Ekstraklasie
10,4% – Mariusz Rumak awansuje do europejskich pucharów poprzez ligę, Pucharu Polski znów nie zdobędziemy
0,1% – Projekt pod nazwą „Mariusz Rumak ponownie trenerem Lecha” widzę jeszcze inaczej (napisz w komentarzu, co przewidujesz)

Kończąc dzisiejsze „Na chłodno”. Mamy nadzieję, że także Wy kibice, internauci, stali czytelnicy czy aktywni użytkownicy jesteście już gotowi na wiosnę 2024. Gotowy jest przede wszystkim demokratycznie wybrany najlepszym użytkownikiem KKSLECH.com w 2023 roku „Szota Arweladze”, który obiecał dźwięczne rymowanki pod każdym raportem przedmeczowym i meczowym 🙂 W nowej rundzie wiosennej wszelkie materiały przedmeczowe i meczowe zostają w niezmiennej formule, dołożymy oczywiście wszelkich starań, by wszystko było jak najszybciej i by jakość pozostała na takim samym poziomie. Nowością będzie jeszcze lepsza jakość niektórych zdjęć dzięki nowemu sprzętowi, który zainauguruje w sobotę po 18:30, wiosną na pewno fajnie byłoby publikować z większą regularnością tak lubiane przez kibiców publicystyczne „Pyry z gzikiem”. W tym przypadku wszystko zależy od czasu na stworzenie tekstu oraz od wydarzeń w Lechu Poznań, który musi dostarczać składników do gotowania poniedziałkowych obiadów 🙂 Do przeczytania w kolejnych tekstach na KKSLECH.com!

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





25 komentarzy

  1. mario pisze:

    kurcze, myślałem, że tych wieści z klubu będzie trochę więcej…. Od rana czekałem. No ale jak mawiał klasyk: jak nie ma, to nie ma.
    No nic, czekamy na ten pierwszy mecz. Coraz częściej łapię się na tym, że chyba za dużo sobie po nim obiecuję. Ale i tak już mnie nosi.

  2. Krzys pisze:

    Gramy o wszystko to dobry. Tytuł podtrzymujący nadzieję na lepsze czasy. Do soboty możemy jeszcze marzyć. W sobotę marzenia możemy podtrzymać lub zacząć rozwiewać. Na razie tego drugiego nie chcę brać pod uwagę i dobrze mi z tym do soboty. Oby ten tytuł był aktualny jak najdłużej a najlepiej, żeby się spełnił czego sobie i wam życzę.

  3. Szota Arweladze pisze:

    Potwierdzam gotowość do twórczego wspierania Kolejorza wśród wiernych fanów! Ja już też rozpocząłem mikrocykl przed meczem z Zagłębiem. Nieskromnie powiem, że okres przygotowawczy przepracowałem jak należy 💪🏻

    A co do samej przerwy między rundą jesienna a wiosenną – pod względem marketingowym i kibicowskim Lech zmarnował ją koncertowo. Oczywiście najważniejsze będzie jak została ona wykorzystana w kwestiach sportowych, budowania drużyny i ustalenia taktyki, ale potraktowanie kibiców było co najmniej nieeleganckie. Nikt nie broni budować właścicielom drużyny w ten a nie inny sposób, bo to oni finalnie odpowiadają za osiągnięty efekt, nikt nie zakaże pasywności na rynku transferowym, ale klub to też kibice.

    Wszyscy wiemy, o czym wspomniała na wstępie Redakcja, że przerwa była okropnie nudna. Moim skromnym zdaniem, skoro nie było w planie ruchów transferowych, należało:

    – przekazać to jasno kibicom, wytłumaczyć tok myślenia, ukierunkować na dalsze działania (latem postaramy się o napastnika, obrońcę itp)
    -mimo wszystko sprowadzić choć jednego, nawet średniej klasy zawodnika, który wzbudzi zainteresowanie klubem, opakować go jako wzmocnienie, pokazać że nie przyszedł grzać ławki. Żeby też nam dać nadzieję. To zawsze rozbudza zainteresowanie, powoduje dyskusję o stylu gry czy ustawieniu.

    Tymczasem dostaliśmy coś, co roboczo nazwać można „syndromem Lismana”. Z całym szacunkiem dla młodego zawodnika i z nadzieją, że będzie się dobrze rozwijał, do drużyny wrzucono piłkarza, który gra na pozycji, jakiej specjalnie wzmacniać nie musieliśmy, dla większości zupełnie anonimowego, który niespecjalnie wyróżniał się w drugim zespole. Ot tak – zobaczcie co robimy! Wzmacniamy pierwszy zespół! Na odczepnego, po łebkach…

    Więc czym Lech miał nas trzymać przy sobie? Czym przyciągać nowych kibiców? Kolejnymi opowieściami jakiej muzyki słucha Szymczak i co woli jeść Bednarek? I że Salamon odcina się od okresu zawieszenia a Ali kiedyś na pewno wróci? Słabe to wszystko było…

    Pozostaje mieć nadzieję, i tego mocno się trzymam, że już od soboty Lech, wielki Kolejorz, będzie nas trzymał w euforii dzięki efektownym wynikom i pięknej grze. Aż do ostatniego meczu, gdy wszyscy z opadającymi szczękami powiemy „Ale że Rumak zdobył dublet?! Niebywałe…”

  4. Sp pisze:

    Czytam na chłodno i tak sobie myślę, kurde w piątek nie będę mógł zasnąć, a w sobotę mecz dopiero pod koniec dnia. Oj brakowało meczów Wielkiego Kolejorza. Totalnie nie wiem czego się spodziewać w pierwszym spotkaniu. Oglądam te wideo wywiady Rumak bardzo pewny, zobaczymy niedługo czy naprawdę jest tak dobrze czy się nie rozczarujemy ledwo po starcie rundy rewanżowej, a Wroniecki minimalizm da znów o sobie znać w najmniej oczekiwanym momencie.
    Od miasta do miasta… 🔵⚪🔥

  5. bombardier pisze:

    Otwarcie drugiej części sezonu 23/24 – to dla mnie wielka niewiadoma.
    Zasadniczo człowiekiem targają same wątpliwości.
    Pierwsza sprawa nowy – stary trener. Czy rzeczywiście jego AKTUALNY warsztat trenerski, to absolutne przeciwieństwo okresu
    2012-2014 – kiedy był trenerem Lecha?
    Ponoć wiara czyni cuda i potrafi góry przenosić, ale czy można
    po latach niepowodzeń – mówię tutaj o dalszej po 2014 roku,
    działalności trenerskiej – odwrócić CIĄŻĄCE FATUM i stać się
    SUPER TRENEREM?
    Trener, trenerem to raz, a kadra pierwszego zespołu?
    Praktycznie nikt nie odszedł, a dołączył wreszcie super technik
    z Iranu! Więc wszystko gra – lokomotywa naoliwiona, po pierwszych
    próbnych jazdach w Turcji i na Bułgarskiej.
    Jednak ta lokomotywa na dzisiaj to taka stara drezyna. Jechać
    jeszcze potrafi, ale nikt nie może powiedzieć jak długo pociągnie.
    Bo w środku – poszczególne główne tryby jakby mocno skrzypiały!
    Mało oliwy (czytaj niewiadoma forma), a może COŚ zupełnie innego?
    Brak świeżych części (brak transferów) – może doprowadzić do
    zupełnego zatarcia drezyny!
    Najważniejsze jednak na koniec – Władze Lecha jak zawsze kipią
    i tryskają optymizmem – motto z oficjalnej strony –
    „Witamy na oficjalnej stronie najlepszego klubu piłkarskiego
    w Polsce KKS Lech Poznań – Kolejorz”.
    Tak więc na dzień dzisiejszy kibic jest podzielony – albo będzie
    dobrze, albo będzie źle!
    Może ten mecz z Zagłębiem coś rozjaśni?

  6. Grossadmiral pisze:

    Jak zwykle na początku wszystko pięknie ładnie jak to u grajków po czym mija parę miesięcy i w razie niepowodzeń będą grillować trenera że metody nieświeże i szyny też były złe.

  7. Didavi pisze:

    Nie zgadzam się z podejściem, że to co dzieje się tej zimy w Lechu mamy tak zwyczajnie zaakceptować. Być, wpierać i udawać, że nic złego się nie dzieje, bo co możemy innego? Nie zgadzam się, że trener zasługuje na wsparcie. Niczym sobie nie zasłużył. Dla mnie nie ma żadnej czystej karty bo nie mam alzheimera i doskonale pamiętam jego wyczyny i nikt, z samym Rumakiem włącznie nie wmówi mi, że dzisiaj jest lepszym trenerem. Lepszy trener nie odbija się do młodzieżówki, od Odry Opole i nie jest wypluty przez całe piłkarskie środowisko. Żadnego doświadczenia nie ma, bo nie prowadził w tym czasie klubu choćby o zbliżonym poziomie do Lecha. Nie grał w pucharach, nie był w Ekstraklasie. Jest dokładnie takim samym trenerem jak kończył swoją przygodę w Lechu, a nawet słabszym, bo był już poza biznesem. Bajki o analizach, obserwacjach to nam opowiadają od dawna, a jak przychodzi co do czego to wraca Rumak. Co innego szatnia. Co innego piłkarze. Tak, oni nie są niczemu winni i oni zasługują na wsparcie. Mamy w szatni zawodników, którym na Lechu zależy, nie tylko wychowanków, ale i piłkarzy zagranicznych i udowodnili to już choćby przedłużając umowy, choć spokojnie mogliby znaleźć sobie kluby w lepszych ligach. Ja nie mam zamiaru ślepo akceptować tego co się dzieje i zwyczajnie godzić się na to, bo w klubie właśnie takie podejście wykorzystują. Jadą na naszej miłości do klubu, przywiązaniu, wiedząc, że i tak przyjdziemy na stadion i tak będziemy wspierać, co by nie zrobili – my będziemy, a tak być nie powinno! Dzisiaj jest Rumak i brak wymaganych wzmocnień. Latem mogą sobie przedłużyć Rumaka albo zatrudnić ponownie Żurawia lub też mianują Rząsę trenerem i dyrektorem, bo co nam zrobicie! I tak będziecie przychodzić na stadion i tak będziecie wspierać. I ja nie mam zamiaru mówić co mamy zrobić ani też decydować za kogoś. Ja oddanie sezonu w jego połowie nie zaakceptuje nigdy, a właśnie tak się wydarzyło w momencie zatrudnienia Rumaka i celowej rezygnacji z wzmacniania klubu. Tylko logika ekstraklasy może nam ten tytuł sprezentować. Na dzisiaj, patrząc na to realnie, a nie spod różowych okularów klub nie zrobił nic by to mistrzostwo zdobyć. Opowieści o taktyce Rumaka do mnie nie trafią dopóki nie zobaczę Lecha w meczach z Zagłębiem, Jagiellonią, Śląskiem, Pogonią, Rakowem. Klub uważa, że kadra jest szeroka i mocna, a Rumak doskonałym trenerem, on sami mówił o 18 zwycięstwach i braku miejsca na remis, który będzie porażką. Tak więc czekam na 18 zwycięstw, mistrzostwo i puchar i nie zaakceptuje niczego innego.

    • bombardier pisze:

      Tak poważnie – ile procent dajesz na wszystkie (liga+puchar) wygrane?
      Ja nie daję nawet 0,000 promilla!
      Były w naszej ekstraklasie różne cuda, ale powyższy to BYŁOBY –
      IMPOSSIBLE 2024!

      • Didavi pisze:

        Twierdzę, że nie wygramy nawet tych 5 najbliższych, a może nawet kluczowych meczów, a co tu mówić o wygraniu 18-stu. Już z Zagłębiem przez brak Velde i Ishaka przewiduje kłopoty. Śmierdzi remisem. Weryfikacja decyzji Rutka i słów Rumaka sądzę, że przyjdzie bardzo szybko, jak zwykle zresztą. Przecież sezon zawsze szybko weryfikuje ich niezrozumiałe decyzje. Chętnie się pomylę, ale myślę, że już w 2 meczu, z Jagiellonią punkty stracimy.

    • leftt pisze:

      Oczywiście nie wierzysz w żadne 18 zwycięstw i nikt nie wierzy, bo tak nie potrafi ani Bayern, ani MC ani żaden inny dominator. No, wprawdzie ostatnio PSV Eindhoven wygrał wszystkie 17 meczów w pierwszej rundzie ale to raczej wyjątek. Zresztą osiemnastego już nie wygrał. Zapewniam, że jeśli będzie MP – będziesz zadowolony i zaakceptujesz, podobnie jak każdy kibic Lecha. Inna sprawa, czy na tego MP są jakieś realne szanse ale to temat na inną dyskusję.

  8. Komarny pisze:

    „Wypowiedzi przedstawicieli Kolejorza były zaskakująco odważne”

    Aha, a czym ryzykowali?

  9. smigol pisze:

    Koniec czekania, walimy!!!

  10. pistons77 pisze:

    Też chciałbym być miło zaskoczonym wynikami naszego Lecha, ale nie wiadomo na co liczyć. Dzisiaj w Piłkarskim młynie C+ nikt na nas nie stawiał, może to i dobrze. Ja ze swojej strony wyciągnąłem ciśnieniomierz, który zakupiłem i używałem w trakcie jesiennej rundy od meczu z jagą, bo czułem że moge do końca rundy nie dotrwać. W każdym razie żonie powiedziałem, że jakby co to na nagrobku mają napisać „Wierny kibic Kolejorza, ofiara van den Broma”

  11. Pawel68 pisze:

    Ja jak patrzę na tego co się nie nigdy poddaje nie mam nadzieji na cokolwiek w tym sezonie…3,4 miejsce może…O PUCHARZE nawet nie wspominam bo mam przed oczyma te finały przegrane…Może się mylę ale luty,marzec zweryfikuje nasze nadzieje i szanse…JA SIĘ poddałem z ekipą w 2018 i do dzisiaj mnie nie przekonują ci pseudo właściciele naszej dumy!Tylko kasa się liczy i żadnych nadzieji nie przedstawili na wiosnę.Ani trener ,ani wzmocnień to w czym upatrywać sukcesów?W jedynym napastniku Szymczaku?Rumaku bo ma Lecha w sercu?Może jedynie w kibiców można wierzyć.Bo jak słyszę ok 20000tys wierzy cały czas Rutkowskim którzy ograbiają nas i z kasy i złudzeń ,że tu powstanie kiedyś normalny,prowadzony z rozumem klub….

  12. deel pisze:

    Zaskoczenia ze strony Lecha jako drużyny się nie spodziewam. Raczej będzie to kontynuacja siermiężnej gry z jesieni. Wolne myślenie, bezmyślne bieganie i obcinki w obronie. Tak właśnie wyglądała gra w sparingach. Meczów z rezerwami i Płockiem (kto wie jaki skład grał w Wiśle?) nie oceniam bo nie ma czego. Mieli podreperować wyniki i to zrobili, ale rywale… Narracja o dublecie szybko upadnie a szanse na jakiekolwiek trofeum są iluzoryczne. Maks co osiągniemy to gra w pucharach w następnym sezonie, no chyba że piłkarze wcześniej stwierdzą, że nie ma „chemii”, nikt ich nie rozumie i trener z nimi za mało rozmawiał. Wtedy będzie dramat. Dla nas, kiboli. Reszta dalej się będzie dobrze bawić.

  13. 07 pisze:

    Absolutnie nie jestem rozczarowany okresem przygotowawczym. Dlaczego? Krótko po tym jak dowiedzieliśmy sie kto zostanie 1 trenerem oraz kto bedzie w sztabie , Rumak od razu zapowiedział, że kadra będzie taka sama, a jedyne wątpliwości budziła pozycja lewej obrony. Tą pozycję mieli zweryfikować. Przypuszczam, że decyzja jest taka, a nie inna, bo mocno krytykowany Andersson przyszedł pod skrzydła v d Broma ktory taktyce nie poświęcał zbyt wiele czasu…. być może po ułożeniu zespołu przez ten sztab ten zawodnik będzie wyglądał zupełnie inaczej. Juz w lutym poznamy na to pytanie odpowiedz. Jesli chodzi o Lismana natomiast to pewnie do dziś nie byłby go w kadrze 1- ki gdyby nie kontuzja Sobiecha, a więc uważam że decyzja o włączeniu tego młodziezowca jest słuszna. Wiadomo, że nie jest on planowany na to aby rywalizował 1/1 z Ishakiem. On ma wykorzystać minuty jak dostanie w końcówkach ewentualnie. Lech więc postawił na stabilizacje i prace z tym co ma. Chce dostać się do pucharów nie robiąc dodatkowych kosztów. Nawet trenera mają wewnetrznego. Uważam, że z Zagłebiem będą męki, ale wygramy w końcówce. Absencja Ishaka oraz Velde będzie widoczna, bo to kluczowi zawodnicy. Jednak na euforii da sie ten mecz przepchać.

  14. Pawelinho pisze:

    Ja podobnie nie jestem w żaden sposób zaskoczony tym co się wydarzyło w ostaniach 62 dniach w Lechu óre doskonale opisują to zjawisko jakie jest znane od momentu, kiedy klubem formalnie zarządza syn pierwotnego właściciela. Podobnie jak tym, że w klubie się nie działo praktycznie nic godnego uwagi człowiek w zasadzie mógł w spokoju przygotować się do rundy wiosennej. Nie było też obawy taka jaka towarzyszyła latem zeszłego roku, że na jakość przyjdzie poczekać lub inne tego puste przechwałki byłego trenera z kraju latających tulipanów z cv jakiego tu nigdy wcześniej nie było więc jeden balast odpadł. Słowa piłkarzy na temat poprzednika bez względu na kontekst w jakim się pojawiały w zasadzie opisują to wszystko co wiedzieliśmy wcześniej obserwując mecze Lecha, że taktycznie ten trener w zasadzie olał temat to raz, a dwa nawet jak na stan sportowy polskiej ligi ten wynik mimo wszystko powinien być lepszy od obecnego, ale nawet jeśli jest taki jaki zastał nowy/stary trener to każdy wynik poniżej będzie tak naprawdę rozczarowujący i tego akceptować nie można.

  15. Sosabowski pisze:

    To co wydarzy w najbliższej rundzie chyba wszyscy wiemy. Znowu zajmiemy dające nadzieję na lepsze jutro miejsce w lidze i niestety nic więcej. Cudów nie ma. Martwi tylko to, że każdy normalny klub mający duże cele już dzisiaj myślałby o „jutrze” my za to jak zwykle staramy się nakryć słabe transfery i nietrafione decyzje. Znowu będą się ich trzymać, aż zaboli.
    Tymczasem w normalnych warunkach już dzisiaj mielibyśmy następców. Tak jak to słusznie zrobiono z Velde. Dać czas i zbierać tego owoce. Wyrzucać słabsze ogniwa zastępując nowymi.

  16. marcinos pisze:

    Mamy takie same szanse na mistrza jak 5 innych klubów oraz dodatkowo nieco wieksze na puchar. Wielokrotnie bylem rozczarowany przez Lecha – ale teraz dopoki mamy szanse wole żyć optymizmem i nadzieją

  17. kibol z IV pisze:

    Pewnośc rumaka. Co innego mu pozostało ? Nic. Albo będzie w piłce ,albo nie. Jego CV to klęski . Kompromitacja i hańba. Dla mnie minimalną zmianą jego wizerunku byłoby zdobycie MP. Zmycie hańby dublet. Ma znów swoj czas. Musimy mu kibicować bo jesteśmy kibicami Lecha , a on jest obecnie częscią tego klubu. Jego warsztat poznała już cała Polska piłka. Ten trener nie prowadził żadnej ligowej drużyny przez 5 lat ! Jego gadanie ,pewność i inne pierdoły zweryfikują wyniki Lecha. Nie cierpię tego człowieka , za to jak shańbił Lecha. Był to ostatni trener jakiego ponownie widziałbym w klubie. Jest znów. Wrócił . Na jak długo ? Zarząd zostanie rozliczony z tego ruchu po sezonie. Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Kibole w Poznaniu chcą MAJSTRA ! Tylko to się liczy. Osobiscie zrozumiem ten ruch z rumakiem na ławce , jeśli klub zatrudni Skorże . Takie opinie gdzieś tam się przewijają . Ile w tym prawdy , nikt z nas nie wie. No coż za chwilkę startujemy. Panie „treneiro”….Zyczę powodzenia bo jestem kibicem Lecha. Kadre masz pan silniejszą , pewność ,ambicje i mecze o wszystko….masz też Stjernen , Zalgiris itd i w tym momencie to jest dla mnie wiarygodne…

Dodaj komentarz