Lech przed wiosną 2024. Trofeum lub stracony sezon

Pojutrze Lecha Poznań czeka pierwszy mecz o stawkę od 16 grudnia 2023 roku i pierwsze domowe spotkanie po 62 dniach przerwy. Tegoroczna wiosna jest bardzo, ale to bardzo ważna, cały zespół z trenerem na czele ma wszystkim wiele do udowodnienia, a także do wygrania.



Zimą Lech Poznań miał łącznie pięć tygodni na odpowiednie przygotowanie się do rundy wiosennej 2024, która nie ma być tylko rundą na odbębnienie, w tym czasem oczekiwania na lato, kiedy znowu może zmienić się trener. Jesienią Kolejorz nie przegrał wszystkiego co się dało, aktualnie jest na podium PKO Ekstraklasy, znajduje się w 1/4 finału Pucharu Polski, według bukmacherów jest nawet faworytem do końcowego triumfu w tych rozgrywkach, dlatego po zwolnieniu Johna van den Broma przynajmniej pierwsze tygodnie nowego roku zapowiadają się bardzo interesująco.

null

Brak zimowych transferów pierwszy raz od 14 lat czy powrót Mariusza Rumaka na ławkę trenerską absolutnie nie oznacza oddania sezonu walkowerem. Nowy-stary trener ma swoje ambicje i chęć pokazania się, natomiast zawodnicy mają szansę udowodnić, że w ostatnich rozczarowujących miesiącach głównym problemem Lecha Poznań był przede wszystkim John van den Brom a nie ich jakość. Przed startem wiosny 2023/2024 marzeniem każdego kibica jest drugi w historii klubu dublet, który jeden jedyny raz udało się zdobyć blisko 40 lat temu za kadencji Wojciecha Łazarka. Głównym celem Lecha Poznań jest już chociaż jedno trofeum, które po kompromitacji ze Spartakiem Trnava pozwoliłoby uratować ten sezon i jednocześnie 2024 rok, a realnym obrona miejsca na podium, zmniejszenie straty do lidera, walka o tytuł do końca + Puchar Polski po 15 latach, który można zdobyć bez oglądania się na innych oraz tylko trzema zwycięstwami do końca edycji.

null

Dnia 8 lutego 2024 zespół Mariusza Rumaka jest w realnej grze o dublet. Może go zdobyć, może zdobyć tytuł Mistrza Polski lub Puchar Polski, a być może nie awansuje nawet do europejskich pucharów, gdyż Legia czy Raków są tuż za nami, a ci drudzy mają nawet do rozegrania zaległe spotkanie. Kolejorz stąpa po cienkim lodzie, który może załamać się w każdej chwili i to jeszcze podczas kalendarzowej zimy. Wiosną 2024 roku Lechowym rozczarowaniem byłby brak trofeum, a wręcz katastrofą brak awansu do eliminacji Ligi Konferencji. Brak pucharów latem to brak perspektyw na sportowo-finansowy rozwój klubu, koniec szans na zbudowanie szerszej kadry, cios marketingowy, cios wizerunkowy oraz dalszy marazm medialny widoczny od września 2023 roku. Wiosną Lech Poznań po prostu musi dostać się do europejskich pucharów 2024/2025, żeby nie zaczął się cofać.

null

W zbliżającej się rundzie do sukcesów ma nas doprowadzić przede wszystkim doświadczenie kadry i indywidualne umiejętności piłkarzy, którzy będąc na wyższym poziomie taktycznym zaczną grać na miarę potencjału. Mocny piłkarsko oraz taktycznie Lech Poznań z miejsca zacznie notować lepsze rezultaty, częściej będzie regularnie wygrywał i już w lutym może zwiększyć prawdopodobieństwo uratowania sezonu 2023/2024. Kandydatami na najlepszych graczy wiosną 2024 są m.in. Kristoffer Velde, Joel Pereira, Jesper Karlstrom czy Mikael Ishak, który na pewno wiele da drużynie, jeśli tylko będzie zdrowy. Inni piłkarze tacy jak np. Filip Szymczak, Adriel Ba Loua, Afonso Sousa i Nika Kvekveskiri mogą być za to dobrym uzupełnieniem zespołu, jeżeli tylko wskoczą na wyższy poziom.

null

Przed startem wiosny Lech Poznań ma np. dobrą tylną formację, aczkolwiek tylko na papierze. Lewa flanka defensywy wydaje się być wrażliwym punktem zespołu, nie wiadomo, kto będzie numerem jeden w bramce, do tego środkowi obrońcy pod względem dynamiki nie prezentują się dobrze. Miha Blazić, Bartosz Salamon czy Antonio Milić nie są szybkościowcami, są to obrońcy, którzy lepiej czują się w powietrzu bądź w pojedynkach 1 na 1. Od tego, jak będą się ustawiali na boisku czy czytali grę przeciwników, zależy choćby liczba traconych goli. Pięć tygodni przerwy + zmiana trenera powoduje reset zespołu, który przynajmniej 8 lutego jest nieprzewidywalny dla kibiców, mediów czy rywali. Tak naprawdę nie wiadomo, czego można spodziewać się po Lechu Poznań, wiadomo natomiast, że w lutym można przybliżyć się do trofeów lub wszystko przegrać. Kolejorz nie wróci już do Pucharu Polski w razie odpadnięcia z Pogonią Szczecin, natomiast w przypadku słabego startu ligowego, w tym porażek w bezpośrednich meczach ze Śląskiem Wrocław oraz z Jagiellonią Białystok o tytule będą sobie mogli pomarzyć tylko naiwni.

null

Luty jest bardzo, ale to bardzo ważnym miesiącem w całym 2024 roku, jest miesiącem, który ma przedłużyć nadzieje na trofea, dźwignąć Lecha Poznań medialnie, wlać w serca kibiców więcej wiary i entuzjazmu, a także nakręcić pozytywną atmosferę wokół Bułgarskiej. Na razie najważniejszymi terminami wiosny są przede wszystkie te lutowe oraz dwa marcowe, kiedy w dwóch z rzędu kolejkach niebiesko-biali zaprezentują się na wyjazdach. Od wyników najbliższych gier w dniach 10 lutego – 9 marca zależą inne ważne terminy wiosną 2024. Być może później kluczową datą będzie 3 kwietnia, być może będzie to 2 maja, gdy zaplanowano finał Pucharu Polski, a być może arcyważną datą będzie każda majowa, kiedy odbędą się ostatnie kolejki PKO Ekstraklasy 2023/2024.

null



Marzenie na wiosnę: Dublet po 40 latach
Główny cel na wiosnę: Trofeum
Realny cel na wiosnę: Puchar Polski + podium w Ekstraklasie
Cel minimum na wiosnę: Awans do europejskich pucharów
Rozczarowanie wiosny: Brak trofeum
Wstyd wiosny: Brak awansu do europejskich pucharów
Kandydaci na liderów na boisku: Velde, Pereira, Karlstrom, Ishak
Kandydaci na najlepszych zmienników: Szymczak, Ba Loua, Sousa, Kvekveskiri
Kandydaci do zanotowania progresu: Szymczak, Hotić, Sousa
Kandydaci do zanotowania regresu: Czerwiński, Andersson, Douglas
Kandydat na lidera obrony: Pereira
Kandydat na lidera drugiej linii: Velde
Kandydat na kandydat na lidera ataku: Ishak
Siła formacji obrony (1-6): 4
Siła formacji pomocy: 4
Siła formacji ataku: 3
Siła Lecha (na tle innych ligowców): 5
Największe atuty: Doświadczenie kadry, wysokie umiejętności wielu piłkarzy, doświadczenie sztabu szkoleniowego
Największe mankamenty: Lewa obrona, podatność na kontuzje napastników, średnia jakość bramkarzy
Cichy atut: Nieprzewidywalność po zimowym okresie przygotowawczym
Wiosenne zagrożenie: Lutowy terminarz (można przegrać wszystko już w tym miesiącu)
Najpoważniejsi rywale w walce o Mistrzostwo Polski: Śląsk, Raków, Legia
Najpoważniejsi rywale w walce o Puchar Polski: Pogoń, Raków, Jagiellonia
Najpoważniejsi rywale w walce o podium Śląsk, Jagiellonia, Legia, Raków, Pogoń
Najtrudniejszy okres wiosny: 10 lutego – 9 marca, maj*
Najłatwiejszy okres wiosny: Druga połowa kwietnia
Najważniejsze daty wiosny: 10, 17, 24 i 27 lutego, 3 kwietnia*, 2 maja*, 5-25 maja

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





4 komentarze

  1. 07 pisze:

    Poprzedni prezes mawiał. – ” Można przegrać, mecz, dwa, ale zrobić to po raz kolejny to juz frajerstwo”. Słowa bardzo wymowne. Dotyczy to meczy w Poznaniu obecnie,ale ma tez szerszy kontekst…..

  2. Tetryk78 pisze:

    Niestety realne jest może 3cie miejsce. I to pod warunkiem, że rywale nie odpalą jakoś mocno na wiosnę. Po Spartaku ten sezon już jest zmarnowany i jest wstydem. Jak dla mnie tylko MP może to zmazać ale mam wrażenie, że to sezon „do dogrania” a dopiero kolejny po powrocie (oby!) Pana Trenera będzie na MP i pewnie poparty kilkoma transwerami….

  3. Sp pisze:

    Tylko załapanie się do pucharów bez żadnego trofeum to dla mnie żadne pocieszenie bo wtedy nawet ze Skorżą czy Marko Nikoliciem nie zagramy w fazie grupowej. Kolejny sezon bez pucharów uczyni ten klub typowym średniakiem

  4. John pisze:

    W pucharach to Lech zagrać musi, żeby po raz kolejny nie zmarnować rankingu.
    Nawet LK pokazuje, że warto.
    Wcale nie takie drobne, a i o punkty do rankingu łatwiej.
    O MP będzie bardzo ciężko, zdecydują już najbliższe tygodnie,czy Lech będzie się jeszcze liczył w grze,a o PP z Lecha szczęściem to wiadomo jak może być, jeden mecz i po PP.
    Wszyscy to w Lechu dobrze wiedzą nie ma w zasadzie miejsca na błędy.
    Ten Widzew i Piast u siebie postawił Lecha w tak trudnej sytuacji.

Dodaj komentarz