Bardzo ciężki teren

Pojutrze Lecha Poznań czeka jedno z trudniejszych wyzwań w sezonie 2023/2024. Kolejorz zagra na stadionie, który ostatni raz został zdobyty prawie rok temu 24 lutego 2023. Obiekt w Białymstoku to aktualnie jeden z największych atutów Jagiellonii mogącej pochwalić się w trwających rozgrywkach świetnym domowym bilansem 10-1-0, gole: 30:7.



Jagiellonia Białystok jest obecnie liderem i wyprzedza Kolejorza o 5 punktów wyłącznie dzięki meczom rozegranym przed własną publicznością. Jesienią jedynym klubem potrafiącym zdobyć na Podlasiu chociaż jedno oczko był Piast Gliwice, który po czerwonej kartce nastawił się na obronę wyniku 0:0 dając radę go osiągnąć.

Stadion Miejski znajdujący się przy ulicy Słonecznej 1 to od lat przeklęty obiekt dla Lecha Poznań, który po ponad 9 latach odczarował go podczas swojej ostatniej wizyty w Białymstoku. Dnia 12 listopada 2022 roku na koniec rundy jesiennej 2022/2023 podopieczni ówczesnego trenera Johna van den Broma przegrywając 0:1 pokonali Jagiellonię Białystok na jej terenie 2:1 strzelając decydującego gola w ostatniej minucie (bramkę zdobył Filip Szymczak). W tamtym spotkaniu gospodarzy na prowadzenie wyprowadził wychowanek Kolejorza, Mateusz Skrzypczak, szybko i jeszcze przed przerwą wyrównał Mikael Ishak co na pewno miało wpływ na umiejętność podniesienia się przez Lecha Poznań w tym spotkaniu.


null
null

Lech Poznań dnia 12 listopada 2022 roku pierwszy raz w historii zdobył nowy, ponad dwudziestotysięczny obiekt Jagiellonii i zakończył haniebną passę 11 kolejnych meczów w Białymstoku bez wygranej. Kolejorz w pierwszych 4 spotkaniach na nowym stadionie Jagi tylko przegrywał ulegając gospodarzom odpowiednio 0:2, 0:1, 0:1 i 1:2. Lech poniósł wyjazdową porażkę z Jagiellonią choćby w debiucie Macieja Skorży w 2014 roku goszcząc wtedy na Podlasiu zaraz po wrześniowej przerwie na kadrę. W późniejszych 5 meczach w Białymstoku zespół Lecha już remisował i to bramkowo. Dwa razy nawet prowadził wynikiem 2:0, jednak nie umiał zdobyć 3 punktów, a tak było m.in. w ostatniej kolejce sezonu 2016/2017, gdy prowadzenie do przerwy dawało poznaniakom wicemistrzostwo Polski. Po przerwie Kolejorz stracił 2 gole i przy okazji 2. miejsce na koniec rozgrywek. Wówczas niewiele brakowało, aby Lech nawet przegrał z Jagiellonią 2:3, a wtedy klub z Podlasia zostałby Mistrzem Polski, natomiast poznaniacy nie zagraliby w europejskich pucharach.

Wiosną 2019 roku Lech także roztrwonił dwubramkowe prowadzenie z Jagiellonią na wyjeździe. W kwietniu prawie 5 lat temu z wyniku 2:0 dla Lecha zrobiło się nawet 3:2 dla gospodarzy. Ostatecznie poznaniacy dali radę odpowiedzieć trafieniem na 3:3 i tym samym urwać oczko. W lutym 2020 znowu padł remis 1:1, lechici umieli wówczas wyrównać, mieli przewagę, ale znowu nie wygrali notując 5 bramkowy remis z rzędu. Kolejne dwie wizyty poznaniaków zakończyły się już porażkami. Jesienią 2020 gospodarze prowadzili 2:0, szybko już w 2 minucie wyszli na prowadzenie, później gola zdobył nawet były lechita Maciej Makuszewski, poznaniaków było stać jedynie na honorowe trafienie z rzutu karnego.


Równie ciekawą historię miał mecz na Podlasiu rozegrany we wrześniu 2021 roku. Wtedy liderujący Lech miał serię 10 ligowych meczów bez porażki. Miał też najwięcej strzelonych goli w lidze, najmniej bramek straconych, natomiast Jagiellonia miała passę 6 kolejnych spotkań bez zwycięstwa ponosząc podczas niej 4 porażki, a w dwóch meczach rozegranych przed spotkaniem z prowadzącym Kolejorzem straciła aż 6 bramek na dwóch frontach. Co wydarzyło się w nieszczęsnym Białymstoku? Rezultatem 1:0 wygrała Jagiellonia, która oddała tylko 2 celne strzały przy 15 uderzeniach wykonanych przez Lecha i 64% posiadania piłki.

Bilans Lecha Poznań na nowym obiekcie Jagiellonii Białystoku jest kiepski, wynosi on 1-5-6 w 12 spotkaniach. W 7 meczach Lech Poznań strzelał co najmniej gola (z rzędu), w 4 spotkaniach poległ bez zdobycia bramki. Przed wspominaną na początku artykułu wygraną Kolejorza na Podlasiu kończącą złą passę, zespół Lecha Poznań wcześniejsze zwycięstwo na obiekcie Jagiellonii Białystok odniósł dokładnie 29 kwietnia 2013 roku i to za kadencji Mariusza Rumaka.

Niespełna 11 lat temu Gergo Lovrencsics w 44 minucie gry wykorzystał potknięcie Alexisa Norambueny i po akcji prawą stroną, a także z pomocą słupka strzelił gola na 1:0, który okazał się zwycięski. Wygrana poznaniaków w tamtym meczu była zasługą tylko i wyłącznie szczęścia. Białostoczanie grali znacznie lepiej od Lecha stwarzając dużo groźniejsze sytuacje podbramkowe. Kolejorz od pewnego momentu nastawił się tylko na obronę, ale dał radę wygrać co było wtedy naszym 5 kolejnym zwycięstwem mającym duży wpływ na pierwsze w historii wicemistrzostwo Polski.

Mecze Lecha w Białymstoku od ostatniego zwycięstwa za czasów Mariusza Rumaka

2012/2013, Jagiellonia – Lech 0:1
2013/2014: Jagiellonia – Lech 2:0
2014/2015: Jagiellonia – Lech 1:0
2015/2016: Jagiellonia – Lech 1:0
2016/2017: Jagiellonia – Lech 2:1
2016/2017: Jagiellonia – Lech 2:2
2017/2018: Jagiellonia – Lech 1:1
2018/2019: Jagiellonia – Lech 2:2
2018/2019: Jagiellonia – Lech 3:3
2019/2020: Jagiellonia – Lech 1:1
2020/2021: Jagiellonia – Lech 2:1
2021/2022: Jagiellonia – Lech 1:0
2022/2023: Jagiellonia – Lech 1:2

Wszystkie zwycięstwa Lecha Poznań nad Jagiellonią w Białymstoku:

1988/1989: Jagiellonia – Lech 1:4
1992/1993: Jagiellonia – Lech 0:5
2001/2002: Jagiellonia – Lech 0:3 (PL)
2008/2009: Jagiellonia – Lech 0:3
2009/2010: Jagiellonia – Lech 2:3
2012/2013: Jagiellonia – Lech 0:1
2022/2023: Jagiellonia – Lech 1:2

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <





5 komentarzy

  1. leftt pisze:

    Trwonienie przewagi nad Jagiellonią to nasza specjalność. Ostatnio udało się roztrwonić nawet 3 bramki, co jest już dużym wyczynem. A wcześniej bywały dwie bramki, jedna przy przewadze liczebnej, ciśnięcie przez cały mecz i porażka w wyniku jednego błędu i tego typu atrakcje. Jak uczy doświadczenie ostatniego zwycięstwa – najlepiej wcisnąć Jadze gola w ostatniej minucie, bo wtedy nie zdąży odrobić. Chociaż… Wszystko przed nami.

  2. Hazaj pisze:

    Rozumiem „ciężki teren” – trawa po kolana, albo boisko asfaltowe lub zaspy śniegu po pachy. Po prostu Jaga u siebie walczy na całego, a Lech chce przepchnąć mecz kolanem. Banalne wytłumaczenie. Reszta to czary mary i dzikie węże.

  3. mario pisze:

    A tam ciężki teren. Ciężki teren to ja kiedyś miałem jak pojechałem z drużyną na jakąś wiochę i się okazało, że boisko jest pochyłe 🤣
    Trzeba grać i tyle. Dać z wątroby i do domu. To nie Juventus tylko zwykła Jagiellonia bez Iviego w dodatku. Wygramy!

  4. Sp pisze:

    Przepchnąć ten mecz 1:0. Oba zespoły będą znać wynik śląska, nas dodatkowo może zmotywować wynik paprykarzy.

  5. janusz.futbolu pisze:

    Dobre może być to, że to my możemy im przerwać passę bez przegranej na swoim stadionie w tym sezonie
    Jestem optymistą.

Dodaj komentarz