Oko na grę: Alan Czerwiński

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.

Joel Pereira w ubiegłym tygodniu zagrał słabo, dlatego wczoraj można było spodziewać się zmiany na prawej obronie. Alan Czerwiński ostatecznie wskoczył do wyjściowej jedenastki i była to dobra okazja, aby doświadczony piłkarz po raz drugi w sezonie 2023/2024 znalazł się pod obserwacją w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Alan Czerwiński od pierwszych minut był bardzo aktywny będąc zawodnikiem pod grą. Prawy obrońca Lecha często był wykorzystywany w momencie prowadzenia ataku pozycyjnego, 31-letni defensor grał dynamicznie, był poddawany pressingowi m.in. przez Balicia potrafiąc momentami urywać się spod opieki rywali. Alan Czerwiński nie bał się prowadzić piłki przy nodze, momentami grał wyżej od wolnego, mało zdecydowanego Kristoffera Velde biegając czasem na jego pozycji. Prawy obrońca w pierwszych 45 minutach regularnie pełnił rolę prawego pomocnika, szczególnie w pierwszej połowie obserwowany piłkarz chętnie zapędzał się do ofensywy szukając różnych podań.

null

W pierwszej połowie Alan Czerwiński miał jeszcze pod kontrolą dynamicznego Balicia, którego forma ostatnio zwyżkowała i ten skrzydłowy wczoraj to udowodnił. W niedzielę doświadczony prawy obrońca Lecha Poznań miał z nim dużo pracy, a już tym bardziej w drugiej odsłonie, gdy Kristoffer Velde jeszcze rzadziej angażował się pomoc defensywie. Alan Czerwiński w końcu usiadł na murawie, dynamiczna gra zarówno z przodu, jak i z tyłu, w tym odpowiedzialność za Balicia mocno zmęczyła tego zawodnika, którego w 70 minucie zmienił Joel Pereira.

null

Zanim Alan Czerwiński opuścił plac gry wykonał efektowne, miękkie dośrodkowanie po płaskim zagraniu Kristoffera Velde. Prawy obrońca Lecha Poznań przerzucił piłkę na drugą stronę pola karnego, gdzie akcję głową zamknął Filip Szymczak trafiając tylko w bramkarza. Pomimo raptem 70 minut gry nasz prawy obrońca był czwartym lechitą w zestawieniu piłkarzy z największą liczbą kontaktów z piłką (prawie 70) i drugim w klasyfikacji sprintów (14).

null

Alan Czerwiński w niedzielne popołudnie wykonał 60 podań, w tym 52 udane, miał 2 kluczowe zagrania, aż 7 razy dośrodkował futbolówkę w pole karne, pokonał prawie 8 kilometrów, wdał się w jeden drybling i mimo aktywnej postawy na połowie przeciwnika nie wygrał żadnego pojedynku 1 na 1. Niemniej 31-latek był w niedzielę jednym z najbardziej widocznych, aktywnych oraz najlepszych zawodników Kolejorza na murawie. Czerwiński sporo się nabiegał, gdyby grał dłużej, to pokonałby grubo ponad 10 kilometrów. Ten piłkarz dał wczoraj wystarczająco wiele argumentów, by za tydzień znów wyjść w pierwszym składzie kosztem Joela Pereiry, który „maczał palce” przy utracie gola na 2:2. Na razie Alan Czerwiński za występ w Łodzi otrzymuje czwórkę.

Ocena gry: 4

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

13 komentarzy

  1. Sosabowski pisze:

    Śmialiśmy się z Alana pół sezonu, że jakby co obskoczy wszystkie pozycje. Wkurzaliśmy się że nie dojeżdża. A na sam koniec pokazuje, że można być mocno zaangażowanym i dużo biegać i da to lepsze efekty niż stanie w miejscu. Na ten moment uważałbym, że trzeba właśnie na takich piłkarzy stawiać. Tylko, że kadra na trzy fronty nie zakłada konkurencji na 3/4 pozycji w kadrze. Tym samym dojedziemy z Velde na skrzydle, który równie dobrze mógłby skoczyć w trakcie meczu po kawę, na stację benzynową… w Gdyni, nikt by nie zauważył.

    • Grossadmiral pisze:

      Dlatego ja Alana czesto bronie bo to piłkarz wybiegany któremu dobrze robi regularna gra. Oczywiście nie jest to piłkarz wybitny swoje też zepsuje ale to nie tacy jak on w tym sezonie kretyńskie faule w polu karnym zrobili. Druga sprawa noszą się głosy sprzedać wziąć nowego to patrząc na ekstraklasę albo na jakiegoś Polaka lepszego od niego w zasięgu to i tak się nie pozyska. Co najwyżej długo rehabilitujący się i mało grający Karol Fila może może ale to za rok też po przejściach Gumny. Alan to taki Kotor z pola niby nie taki dobry ale potrzebny. Dlatego teraz latem ja osobiście bym się go nie pozbywał nie ma to sensu. Poczekałbym do przyszłego sezonu może będą jacyś dostępni Polacy własnie typu Guma może może Kędziora albo Borowski się jeszcze odnajdzie. Jak ma przyjść taki średnio dobry obcokrajowiec uzupełnienie to szkoda pieniędzy i nie ma sensu.

  2. melon771 pisze:

    Też uważam, że zagrał zdecydowanie lepiej niż Joel. Nie mniej jednak z nim jesteśmy mocno w ograniczeni ofensywnie do jednego manewru taktycznego.
    Z chęcią zobaczyłbym jak Joel zagrałby wyżej jako prawy.pomocnik z Alanem za plecami. I tak nasi skrzydłowi nie korzystają wogole z atrybutu szybkości. Własciwie to wczoraj najlepszy na skrzydle był Szymczak.

  3. Bart pisze:

    Takich piłkarzy potrzeba też z innego względu: bo ekstraklasa to nie jest techniczna liga. Tu się gra fizycznie i wyniki robi właśnie wybieganymi przeciętniakami. Co z tego że mamy piłkarzy z wysokimi umiejętnościami technicznymi, skoro ci piłkarze nie odnajdują się w ligowej młócce i nie radzą sobie z wybieganymi i agresywnie doskakującymi rywalami. Na ekstraklasę trzeba mieć w drużynie kilku wyrobników którzy prochu nie wymyślą, ale będą zapierdalać.

  4. ArcheologPoznanski pisze:

    Kolejny beznadziejny mecz Alana, arcydrewno. Ten kto dał mu do wykonywania stałe fragmenty gry albo sabotuje albo ma niezłą beke.

    Jego sens grania jest tak samo sensowny co występy Baluja. Każdy kto uważa, że zagrał dobry mecz lub ze jest potrzebny jest minimalistą, tak jak chciał Rutkowski.

  5. PAWEL pisze:

    gra na pozycji gdzie wymagana jest odrobina finezji poza bieganiem, a tej ma zero. dlatego przy pewnym minimalizmie można tolerować takie granie, ale tylko gdy reszta coś pociągnie w ofensywie. Zagrał na swoim poziomie.

  6. jerry21 pisze:

    Według mnie Czerwiński w rundzie wiosennej spisuje się lepiej niż Pereira. W meczach w których zagrał raczej nie zawodził, w przeciwieństwie do Portugalczyka.
    Ostatnio pokazuje, że zależy mu na grze w Kolejorzu. Nie wiem czy spowodowane jest to tym, iż kończy mu się kontrakt? W każdym razie bardziej zasługuje obecnie na miejsce na prawej obronie niż Joel.
    Co do Pereiry to chyba jego najsłabsza runda w Lechu.
    Od momentu kontuzji jesienią znacznie obniżył loty.

  7. klaus pisze:

    Ja do niego nic nie mam. Biega, walczy, stara się, a nie o każdym można to powiedzieć, ale ma już 31 lat, więc kontraktu bym nie przedłużał

  8. 07 pisze:

    Tego grojka od 2 lat nie powinno być w Lechu. Przedluzyli kontrakt z wiecznym rezerwowym to nie dziwmy się, ze wyniki i gra są dalegie od oczekiwać…. jeśli wczoraj Czerwiński zagrał tak , że rzeczywiście nie był najsłabszym ogniwem na boisku to tylko pokazuje w jakiej du.ie jest Lech.

    • Pawel68 pisze:

      Właśnie ,a nie zapominajmy o bezsensownym faulu chyba Z Jaga gdziem straciliśmy 3pkt..Wtedy już wszyscy pisali że nie powinien już nigdy u nas zagrać?

      • Sosabowski pisze:

        To zależy czy mówimy o reszcie sezonu czy przyszłym. Na kolejny go sam nie widzę w kadrze. Chyba, że czysto teoretycznie jako trzeciego PO do poszerzenia kadry. Ale do końca sezonu gdzie najedzone koty mają w d… walkę dla Lecha to już wolę Alana, który widocznie wie co ten herb znaczy i zwyczajnie mu wstyd dostawać od Puszczy czy remisować z ŁKS-em. Obcokrajowiec zaraz wyjedzie i szybko zapomni.

  9. mario pisze:

    zawsze biegał i się starał, nie inaczej było i wczoraj. Za to zawsze go szanowalem. Ale w Lechu nigdy nie grał na takim poziomie, na jakim grał w Zagłębiu. W Lechu nie powinno być miejsca dla średniaków, bo wtedy stajemy się klubem średnim.

  10. Ekstralijczyk pisze:

    Chciało mu się i było to widać.

Dodaj komentarz