Znany pierwszy pucharowicz. Wisła z trofeum

W czwartek, 2 maja 2024 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się finał Pucharu Polski w sezonie 2023/2024, który wyłonił pierwszego pucharowicza w nowych rozgrywkach 2024/2025. Wiadomo już, kto w lipcu zagra w I rundzie eliminacyjnej nowej Ligi Europy.

Wisła Kraków zagrała w finale po raz 11 w swojej historii (pierwszy raz od 2008 roku). Do dziś 4-krotnie zdobyła Pucharu Polski triumfując ostatni raz w tych rozgrywkach 21 lat temu. Wiślacy w drodze do Stadionu Narodowego wyeliminowali Lechię Gdańsk (2:1 d), Polonię Warszawa (3:0), Stal Rzeszów (4:1), Widzewa Łódź (2:1 d.) oraz Piasta Gliwice (2:1) rozgrywając wszystkie mecze w Krakowie.

Z kolei Pogoń Szczecin wystąpiła w finale Pucharu Polski po raz 4 w swojej historii (zagrała w nim po 14 latach). „Portowcy” dotąd nigdy nie zdobyli tego trofeum, w 1982 roku przegrali w finale z Lechem Poznań. W sezonie 2023/2024 ekipa „Portowców” w drodze do Stadionu Narodowego w Warszawie wyeliminowała Podbeskidzie Bielsko-Biała (1:0), Górnika Zabrze (2:1 d), Lecha Poznań (1:0 d.) i Jagiellonię Białystok (2:1 d.) grając z Górnikiem oraz z Jagiellonią u siebie.

Dziś po golu w 75 minucie Pogoń Szczecin prowadziła z Wisłą Kraków 1:0, ale nie zdobyła swojego pierwszego trofeum w historii. „Biała Gwiazda” wyrównała w 97 minucie, na początku dogrywki strzeliła 2 bramkę i to wygrała 2:1. Zwycięzca pucharu krajowego zgarnął przechodnie trofeum, 5 milionów złotych i będzie reprezentował Polskę w I rundzie eliminacyjnej nowej Ligi Europy 2024/2025 (pierwszy mecz 11 lipca).

Triumf Wisły Kraków w rozgrywkach Pucharu Polski oznacza, że 4. miejsce w PKO Ekstraklasie 2023/2024 nie da awansu do europejskich pucharów 2024/2025. Do końca rozgrywek (25 maja) pozostały 4 kolejki.

Czołówka Ekstraklasy po 30. kolejce:

1. Jagiellonia Białystok 56 pkt.
2. Lech Poznań 52
3. Górnik Zabrze 51

4. Śląsk Wrocław 51
5. Legia Warszawa 50
6. Raków Częstochowa 49
7. Pogoń Szczecin 48

Współczynniki polskich klubów na sezon 2024/2025:

19.000 – Lech Poznań
18.000 – Legia Warszawa
8.000 – Raków Częstochowa
5.075 – pozostałe polskie kluby

Kiedy grę w europejskich pucharach 2024/2025 zaczną najlepsze polskie kluby?

Mistrz Polski 2023/2024
II runda kwalifikacyjna Ligi Mistrzów – 23/24 lipca i 30/31 lipca (rewanż)

Puchar Polski 2023/2024
I runda kwalifikacyjna Ligi Europy – 11 i 18 lipca (rewanż)

2 i 3. zespół Ekstraklasy 2023/2024
II runda kwalifikacyjna Ligi Konferencji – 25 lipca i 1 sierpnia (rewanż)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

23 komentarze

  1. janusz.futbolu pisze:

    No i śledzie dalej bez tituli:)

  2. janusz.futbolu pisze:

    I co z tym grosickim, który to wrócił do pogoni po tytuły?
    Nie w tym roku
    Ha, ha

  3. Bart pisze:

    Od początku dogrywki wciąż mam na twarzy ten sam debilny uśmiech i nadal nie dowierzam że Pogoń naprawdę odstawiła taką akcję xD

  4. Levin_9 pisze:

    Znak czasów, finał Pucharu Polski bez bramki Polaka.

  5. mario pisze:

    tak mi przykro
    🤣

  6. Sumita88 pisze:

    Przynajmniej mam kilkanaście godzin spokoju i nikt Nas się nei śmieję….

  7. Reyvan pisze:

    Wynik i dobry i zły.
    Zły, bo Pogoń będzie chciała rzutem na taśmę włączyć się o walkę o podium i puchary. Pytanie czy da radę, czy zespół nie będzie w dołku po takiej porażce.
    Dobry, bo Pogoń zagra jeszcze z Górnikiem i Rakowem, a więc może urwać punkty rywalom Lecha do podium i miejsca pucharowego, ale tu znów kwestia tego czy Pogoni będzie się jeszcze chciało.

    • El Companero pisze:

      zanim dojdą do siebie będzie po sezonie….

      • Reyvan pisze:

        Fakt, wiele czasu na zebranie się do kupy nie ma. Pogoń ma też w swojej naturze granie słabo pod koniec sezonu.
        Ale nigdy nie wiadomo. Różnice są tak małe, że tutaj jedna kolejka może zadecydować. Górnik i Raków dziś pewnie Pogoni kibicowali, a tak będą musieli jeszcze pewnie powalczyć.

      • Zbychu pisze:

        Trener musibtera być u nich mistrzem motywacji. Obrazowo, to obsrali się podnosząc klapę od kibla. Wszystkim klubom się chyba łzdarzało, ale to u nich teraz śmierdzi.

        • Reyvan pisze:

          Lech swojego czasu po porażce z Legią w finale przyjechał chwilę później na Łazienkowską, i wygrał, i zdobył mistrzostwo. Wprawdzie tutaj historia trochę inna. I o mistrzostwie raczej mowy nie ma. Ale no cóż, podium jest jeszcze w zasięgu.

  8. Toruń pisze:

    paprykarze znów bez sukcesu, ale zajebiście!!!! Nikt mi tak nie poprawił dziś humoru jak grosicki i reszta patałachów ze Szczecina!!!! Kamilek trzymaj się!!!! za rok znów nic nie zdobędziecie!!!!! CHwWd-pe!!!!!!!!

  9. kilo82 pisze:

    Tak jak wspomniał Dobrasz, śledzie przebili naszą porażkę z Arką. Teraz w Szczecinie przekonają się co znaczy kompeletnie zepsuty długi, majowy weekend.

    • Reyvan pisze:

      Ty się módl człowieku, żebyś zaraz sam nie miał kompletnie zepsutego weekendu.
      Dwa razu Lech grał w niedzielę, więc weekend było trudno zepsuć, ale dziś piątek, więc druga połowa długiego weekendu, może być dokumentnie spier…

      • kilo82 pisze:

        Co innego niespodziewane przegranie krajowego pucharu z pierszologowcem i to w takich okolicznościach, a co innego ewentualna ligowa porażka, która wcale niespodziewana by nie była… Co by się dziś nie wydarzyło, oni i tak mają gorzej.

  10. smigol pisze:

    Teraz brakuje tylko żeby paprykarze skonczyli ligę na czwartym miejscu.

  11. Pawel68 pisze:

    Czy z tą pogonią odpadliśmy?Rutkowski ale rumakujesz…

  12. legat79 pisze:

    Nie powiem ubawiłem się wczoraj przednio heheh

  13. J5 pisze:

    Ale to są przegrywy. Nigdy nic nie wygrali. No tak, paprykarz powinni robić a nie w piłkę nożną grać. Bardzo mile zaczął się majowy weekend

  14. klaus pisze:

    Nie lubię jednych i drugich, ale jako że dla szczecińskich śmierdziuchów jesteśmy wrogiem numer 1- to dobrze, że stało się właśnie tak. Ponad 70 lat istnienia i nic nie osiągnąć…buhaha

Dodaj komentarz