Nasz rywal: Ruch Chorzów

Dziś o godzinie 20:30 zespół Lecha Poznań zagra o umocnienie się na podium, które 25 maja dałoby wymagany awans do europejskich pucharów, Ruch Chorzów powalczy za to o przedłużenie matematycznych szans na utrzymanie się w Ekstraklasie.

Tydzień temu „Niebiescy” zajmujący przedostatnie miejsce w ligowej tabeli odnieśli dopiero 3 zwycięstwo w sezonie 2023/2024 wygrywając pierwszy raz na wyjeździe. Mimo prowadzenia ze Wrocławiu już 3:0 niewiele brakowało, aby Śląsk remisem 3:3 w samej końcówce urwał jednak jedno oczko. Ostatecznie 3 punkty pojechały na Górny Śląsk i pozwalają walczyć Ruchowi do końca. Jeśli dziś chorzowianie przegraliby z Lechem Poznań, to w sposób matematyczny spadną z ligi i być może dlatego mecz w tzw. „Kotle czarownic” nie cieszy się zbyt dużym zainteresowaniem w Chorzowie. Gospodarze na pojedynek z Kolejorzem sprzedali dotąd tylko 12 tysięcy biletów z puli 24 tysięcy wejściówek na dwie trybuny Stadionu Śląskiego.

Wspomniany obiekt dobrze kojarzy się Lechowi Poznań, który 19 maja 2009 roku zdobył na nim ostatni dotąd Puchar Polski ogrywając Ruch Chorzów 1:0, a rok wcześniej w lidze na tym samym stadionie triumfował nad „Niebieskimi” 2:0. Sam Ruch od lat leży Kolejorzowi, chorzowianie nie pokonali nas przy Bułgarskiej od 1999 roku, a u siebie od 2012 roku. Lech ma na swoim koncie serię 6 kolejnych zwycięstw nad Ruchem, w tym 5 ligowych, passę 15 kolejnych meczów (13 ligowych) bez porażki oraz passę 9 gier z „Niebieskimi” na 2 frontach ze strzelonym golem. Ponadto Kolejorz ma serię 16 spotkań z beniaminkami, w których strzelał minimum jednego gola, dlatego dziś sporo wskazuje na bramki, a tym bardziej, że rywal nie ma tak naprawdę nic do stracenia i zapewne zagra tak jak 2 tygodnie temu ŁKS Łódź.

Oczywiście z trudnego zadania zdaje sobie sprawę trener Ruchu Chorzów, Janusz Niedźwiedź. – „Wiemy o tym, jaki przeciwnik do nas przyjeżdża. To dla nas duże wyzywanie, na które będziemy gotowi. Ostatnia wygrana przełożyła się na intensywność naszej pracy. Lech to niedawny Mistrz Polski, co roku gra o trofea, przed takim meczem nikogo nie trzeba zachęcać do gry.” – powiedział w RuchTV opiekun „Niebieskich”. – „Ostatnio graliśmy z Pogonią oraz Widzewem, które grają w podobnym ustawieniu, jak Lech. Ten zespół w swojej grze ma powtarzalność, ma wiele jakości i to nie tylko w pierwszej jedenastce. Będziemy gotowi na Lecha, musimy zagrać odważnie, kreatywnie i szczelnie bronić. Musimy dobrze wychodzić z kontratakami, być skuteczni w obu polach karnych, a wtedy będziemy mogli wygrać.” – dodał.

Ruch Chorzów to obok Śląska Wrocław najgorsza drużyna wiosną, w tym roku kalendarzowym ten zespół zdobył tylko 10 punktów i ma 2 najgorszą obronę w całej PKO Ekstraklasie. Szanse „Niebieskich” na utrzymanie są iluzoryczne, ale gospodarze na pewno nie poddadzą się, dadzą z siebie wszystko tak jak w starciu ze Śląskiem Wrocław, by chociaż przerwać te wspomniane złe passy, jakie mają z Lechem Poznań. W Chorzowie mogą jeszcze pamiętać ostatnie spotkanie przy Cichej, które w 2016 roku zakończyło się zwycięstwem Kolejorza aż 5:0, dlatego tym bardziej Ruch będzie chciał powalczyć o 3 oczka, które przerwałyby serię tego klubu składającą się z 3 meczów na stadionie Śląskim bez wygranej.

Bojowo do starcia z naszą drużyną podchodzi prawy wahadłowy przeciwnika, Tomasz Wójtowicz. – „Jesteśmy gotowi na piątek, chcemy zagrać z Lechem z taką intensywnością, jak ze Śląskiem i mam nadzieję, że wystarczy to do 3 punktów.” – oznajmił wczoraj w klubowej telewizji Ruchu Chorzów młodzieżowiec „Niebieskich”. – „Lech to jakościowa drużyna, to topowy zespół, w którym gra wielu dobrych piłkarzy. Tak samo jakościowy był jednak Śląsk, więc nasz cel się nie zmienia. Chcemy grać swoje i wierzę, że będzie dobrze.” – zapowiedział w czwartek 20-latek.

Lech musi w piątek uważać na Daniela Szczepana, który w tym sezonie ligowym strzelił 9 goli, czyli tyle samo, ile Mikael Ishak oraz Kristoffer Velde. Najwięcej asyst (5) ma wychowanek Kolejorza, Miłosz Kozak. Kolejorz ma serię 7 kolejnych porażek (4 pucharowych) w okresie majówki (28.04-03.05), ostatni raz triumfowaliśmy w majówkowym okresie 11 lat temu, gdy 29 kwietnia 2013 roku Kolejorz będąc trenowany za Mariusza Rumaka wygrał z Jagiellonią w Białymstoku 1:0. Z drugiej strony w maju wygraliśmy 7 ostatnich spotkań w Ekstraklasie. i nie przegraliśmy wyjazdowego oraz ligowego meczu w polskiej lidze rozegranego w maju od prawie 5 lat.

Ponadto w tym sezonie Lech grał w piątek tylko 2 razy i 2 wygrał pokonując Puszczę Niepołomice 4:1 oraz Wartę Poznań 2:0. Dziś wieczorem na Górnym Śląsku muszą uważać Jesper Karlstrom, Radosław Murawski, Afonso Sousa, a także Filip Szymczak, którzy są zagrożenie pauzą za kartki. Z tradycyjnym przedmeczowym i meczowym raportem na żywo tym razem prosto ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie ruszamy na KKSLECH.com już o godzinie 19:15. Pierwszy gwizdek sędziego w meczu o utrzymanie 2. lokaty przez Kolejorza zabrzmi o 20:30.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

Dodaj komentarz