Wypowiedzi trenerów po meczu

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości Mariusza Rumaka oraz opiekuna gospodarzy Janusza Niedźwiedzia na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 31. kolejki piłkarskiej PKO Ekstraklasy sezonu 2023/2024, Ruch Chorzów – Lech Poznań rozegranym w piątek, 3 maja, o godzinie 20:30.

Mariusz Rumak (trener Lecha):„Zawiedliśmy na całej linii. Zaczęliśmy niemrawo, po odbiorze piłki nie ruszaliśmy z nią do przodu a o tym rozmawialiśmy. Wydawało się, że gol na 1:1 będący dzwonkiem obudzi zespół, ale tak nie było. Zagraliśmy słabą drugą połowę, znowu zaczęliśmy atakować, gdy straciliśmy bramkę na 1:2. Przegraliśmy i zawiedliśmy.”

„Uczulałem piłkarzy, że ten mecz będzie zupełnie inny od spotkania z Cracovią, a odbiór piłki po stracie będzie kluczowy. Jedno to przygotowanie do meczu, a drugie to reakcja na boisku. Ruch nas dziś nie zaskoczył, grał tak jak we wcześniejszych meczach, to my zawiedliśmy na całej linii. Mamy problem z atakami za linią obrony, brakuje też przyspieszenia w grze i przez to przeciwnik odbierając piłkę nabiera pewności siebie.”

„Zrobiliśmy w ofensywie wszystko co można było zrobić, chcieliśmy natchnąć zespół, by poszedł do przodu. Nika Kvekveskiri oraz Eias Andersson zeszli z murawy, bo poprosili o zmianę.”



Janusz Niedźwiedź (trener Ruchu):„Zasłużenie wygraliśmy, cieszy mnie wiara zespołu, jego praca i do końca będziemy walczyć o najlepszy możliwy wynik, by do końca grać o utrzymanie. Dziś zagraliśmy z dobrą intensywnością, dobrze graliśmy z piłką, bez piłki, mieliśmy więcej okazji od Lecha mogąc zwyciężyć wyżej. Wygraliśmy zasłużenie, gratuluję drużynie, pochwały należą się za to, jak strzeliliśmy gole.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

24 komentarze

  1. Wuchta pisze:

    Błagam Rumak, nic więcej nie mów. Powinieneś mieć ustawowy zakaz wjazdu na teren Wielkopolski i na 100 km. od drużyny Lecha. To samo Klimczak i Rząsa.

  2. legat79 pisze:

    Co tu piać? Wszystko na Twój temat zostało już napisane!
    Sezon przegrał ten kto cię zatrudnił!
    Co uczyniliście z Tego Klubu!!!
    Dobrze podsumował Dobrasz!

  3. Krzysztof pisze:

    Zrobili wszystko w ofensywie co było można🤣nie złe jaja.

  4. Jakub80 pisze:

    On uczulał zespół, Ruch ich niczym nie zaskoczył czyli wniosek jest jeden wykonali założenia taktyczne na mecz. Brawo Mariusz!

  5. El Companero pisze:

    Będzie spokojne lato, bez pucharów, Zaraz wyprzedzą nas tęczowi i sląsk, a moze i śledzie z rakowem. Odpoczniemy od pucharów i stresu. Oglądajac wasze mecze , ne mozna powiedzieć żeby ten klub był jakąś wizytówką miasta. Przeciwnie, dziś jesteście wstydem i zakałą …

  6. Grossadmiral pisze:

    na treningach jest jakość a sportowa złość przypominam od meczu z pontonem w PP wszystkie wasze gorzkie żale to hejt wymierzony w jaśnie kunia i klub i po sukcesie z cracovia czyli 0:0 znowu wyszliście z nory! :)))

  7. Pawel68 pisze:

    Przypominam ,że za wszystko co się dzieje w klubie Lech Poznań odpowiada Piotr Rutkowski!On go zatrudnił,on go zostawił po tych wszystkich hanbach.Cos ten biedny Rumak musi mówić żeby tylko się nie targnął?W tym klubie rutkowskiego nic nie działa dobrze.Oprocz szkapy piłkarze robią co chcą tzn nic.!?Żadnych kar,klubów kokosa.Po prostu raj na ziemi!I tylko na koniec mam pytanie kto kupuje te bilety na mecze Rutkowskiego?A ponoć mecz ze szmata może się nie skończyć jak już to bywało czytałem na x?

    • sorel pisze:

      Rhutkowski to – w najlepszym przypadku – ćwierćinteligent, więc jest sprawą oczywistą, że mu prawie nic w życiu nie wychodzi… K… Tylko dlaczego ten dureń trzyma w garści Kolejorza?!

  8. Mario85 pisze:

    Bo dostał od taty. Sam by do tego ze swoją mentalnością nie doszedł…

  9. olos777 pisze:

    Gdyby w zespole było jeszcze dodatkowych dwóch defensywnych pomocników,to jeden by hasał jako napastnik,a drugi jako skrzydłowy………

  10. Hazaj pisze:

    Przepraszam, ale nie mam ochoty wywalać swoich żalów co do Lecha. Jest tak cienki, że nawet nie ma o czym pisać.

    Pisałem kiedyś „że sukces sam się broni”. Reszta (czyli porażki i to z leszczami typu Ruch) kibica oczekującego na „coś ekstra” nie mają prawa interesować.

    Ciąg zdarzeń czyli Puszcza w bańkę , remis 0-0 z Craxą, żałosne 2-1 z ŁKSem grającym 3/4 meczu w 10ciu i dzisiejsza porażka z kolejnym spadkowiczem czyli Ruchem to po prostu tak dziwne ,że aż śmieszne. Śmieszne jak ci „zawodowcy” zjeżdżają po rynnie bez trzymanki. Osiągając kolejny poziom żenady.

    Zresztą wcale to nie jest zaskakujące dla mnie ,bo jak pisałem kilka razy: ta drużyna turystów zwiedzających zabytki i restauracje w Poznaniu nie podnosi ( w sensie pozytywnym) mojego ciśnienia.

    Gra 2-ką defensywnych pomocników nijak nie napędzających ataku, nawet w meczach z ousiderami (Puszcza, ŁKS, Ruch- to ci ostatni) to pomysł chorego na głowę trenera.

    Trzymanie na ławce młodych, by „popatrzyli na wyczyny starszych kolegów” i ciągłe „zmienianie zestawu młodych ławkowiczów” to kolejny powód by zastanawiać się „czy leci z nami pilot”. Tutaj pod idiotyzm podpada niedawne promowanie Gurgula by… po kilku niezłych występach „zesłać go do rezerw”.

    Gra bez skrzydłowych , nie strzelanie (celnie z dystansu nade wszystko), uparte „promowanie” Sousy nijak nie pchającego Lecha do przodu, na prawej obronie Czerwiński który w każdym ostatnio granym meczu ma chyba najwięcej zagrań do tyłu. W ogóle „zanik ciągu ofensywnego” tak jakby wynik 0-0 był za każdym razem wynikiem wymarzonym i dla graczy i dla trenera.

    Pozostaje jedynie zapytać „kurwa co tu się odpierdala”. Bo nijak pojąć „logiki” Lecha i „ekstra planu meczowego” oraz „chytrej strategii zespołu”.

    Na szczęście tu nad morzem pogoda super, gofry ze śmietaną to bajka i w ogóle niech Lech kończy wreszcie te rozgrywki. Najlepiej nie kwalifikując się do UEFA , bo inaczej ( jeśli jednak się zakwalifikuje z 2-giego, 3-go miejsca) po prostu nie zostaną wypierdoleni z zespołu tacy gwiazdorzy jak: Sousa, Szymczak … zresztą co ja tam będę podpowiadał…… a huj im w dupę.

    Zaczęli „cieszyć się piłką” ci wielcy piłkarze to niech się dalej cieszą, na zdrowie…. ale bez mojego kibicowskiego udziału i lata mi setą czy wygrają/przegrają za tydzień ze Szmatą z Warszawy.

    Ich małpy ich cyrk.

    Pewnie znajdę sobie inne zajęcia niż oglądanie tego „męczenia buły” i popisów kiedy „piłka nie posłuchała/nie zrozumieli się z partnerem/ nie wykazali dość ochoty by kibice mieli rozrywkę”.

    Ja nigdy nie lubiłem jeździć golą dupą po szkle i narzekać ,że jestem taki głupi , bo ktoś mówi, że ma mi to sprawiać frajdę.

    Apeluję więc – zakończmy „te zmagania” wystarczy tego. Pakujcie Panowie walizki i spierdalacie na te wasze „zasłużone urlopy”. Nic mi do tego.

    Na teraz Lech to banda patałachów prowadzonych przez „wyznaczonego ochotnika”. I nic już tego „uczucia do obecnego Lecha” na koniec tego sezonu nie zmieni.

    Do usłyszenia .Pozdrawiam

    ps;

    Polecam Ustkę i tyle w temacie.

  11. Kibic z Bydgoszczy pisze:

    Trener ok, prezes ok, piłkarze ok… I tak od lat.

  12. Michu1982 pisze:

    Tak po ludzku jest mi żal tego pana… Tylko jedno mnie zastanawia- czy zarząd Lech Poznań ma jakieś nagie zdjęcia rumaka i go szantażuje? Czy po każdym meczu czy też przed meczem ma pistolet do głowy przystawiony? Co go powstrzymuje od pokazania klasy i powiedzenia – Panie i panowie przepraszam przerosło mnie to i odchodzę… Ja mu się nie dziwię że przyjął posadę bo każdy z nas też by przyjął ale tak kurczowo trzymać się stołka to już musi być jakiś ukryty wątek bo to jest nie możliwe… Codziennie patrzeć na milion komentarzy i nie zrozumieć że powinien zachować się jak mężczyzna? Albo to kompletny idiota- bez obrazy dla idiotów, albo Rutkowski z nim sypia i ma jakieś fotki ze wspólnych igraszek i rumak boi się że ujrzą światło dzienne i posłusznie będzie wykonywał zadania pana R

    • Jakub80 pisze:

      Ja myślę, że powód jest bardziej prozaiczny. Kasa, po prostu kasa. Dla Piotrka facet jest tani, a Mariuszek wie ,że nikt normalny nigdy nie zatrudni więc tkwi do końca kontraktu.

  13. Mazdamundi pisze:

    Zawsze się dziwię jak to jest, że po każdej stracie punktów, każdym wpierdolu pojawia się magiczna formułka „przeciwnik niczym nas dziś nie zaskoczył”.
    No bo jeśli sami sobie nie strzelamy dwóch bramek (tylko wtedy taka deklaracja miałaby sens), ale robi to nam spadkowicz, długimi fragmentami meczu ciśnie on Lecha, sprawia, że praktycznie nie stwarzamy groźnych sytuacji to… jest to zgodne z przedmeczowymi założeniami???
    Żeby nie było – to nie jest tylko gadka Źreboka, bo poprzednik też niejednokrotnie wygłaszał takie tezy. Jak z tak nastawionymi ludźmi, przekonanymi o swej nieomylności o zajebistości myśleć o osiąganiu czegokolwiek poza kolejnymi poziomami żenady?

  14. Tetryk78 pisze:

    Rumak dobrze kombinuje…jak nie będzie pucharów w następnym sezonie to nie będzie kasy i potrzeby by zatrudniać trenera, który coś sobą reprezentuje. Wtedy zostanie on w Lechu i dołączy do tech, którzy „nigdy się nie oddadzą”…jego mać!

Dodaj komentarz