Na chłodno: Temat na jeden dzień

Cykl „Na chłodno” to od lat najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.

W przyszłym tygodniu Lech Poznań ogłosi nazwisko nowego trenera, którym zostanie Niels Frederiksen. Klub postąpił podobnie jak 6 lat temu, kiedy przed słynnym meczem z Legią Warszawa nawet oficjalnie ogłosił informację o objęciu pierwszego zespołu przez Ivana Djurdjevicia, który miał za zadanie odciągnąć uwagę kibiców od problemów i uspokoić sytuację. Tym razem kibice nie dali się nabrać, na dodatek nazwisko Frederiksena nie porwało ludzi skupionych wokół Kolejorza. Opinie wygłaszane przez internautów nie są zbyt optymistyczne, czysto na papierze Duńczyk ma dużo słabsze cv niż John van den Brom, na dodatek można go było zatrudnić już zimą, skoro rzekomo był on taki dobry.

Dlaczego Lech Poznań nie wziął Duńczyka już zimą? Ostatnio w „Pyrach z gzikiem” pisaliśmy o chęci zatrudnienia zagranicznego trenera z doświadczeniem w Europie i sukcesami. Tak, lecz nie jest to ten szkoleniowiec, o którego chodziło. Lech Poznań szukał trenera głównie w Belgii i Holandii, jednak w obecnej, niepewnej sytuacji na wielu polach nie bardzo miał ich czym skusić. Na końcu przychodzi Duńczyk, bo wypadły inne opcje, Maciej Skorża nie dał namówić się do powrotu, a Mariusz Rumak nie dźwignął Lecha Poznań tak jak wyobrażał to sobie Piotr Rutkowski, który chętnie zostawiłby Rumaka na kolejny sezon, gdyby ogarnął sytuację i wprowadził Kolejorza na wyższy poziom. Gdyby władze Lecha Poznań były w 100% przekonane do Nielsa Frederiksena, to nie czekałyby na powrót Macieja Skorży. Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu zarząd tłumaczył się, jakoby zimą ciężko było zatrudnić nowego trenera, ponieważ wszyscy konkretni kandydaci są zajęci, a latem będzie więcej opcji na rynku. Na końcu przychodzi do nas Duńczyk dostępny od listopada 2022 roku, który nigdy nie pracował poza swoim krajem, ma małe doświadczenie w europejskich pucharach, w których więcej przegrał niż wygrał i osiągnął tylko jeden sukces w postaci Mistrzostwa Danii 2021.

Przerażające jest to, o czym mówił wczoraj były golkiper Kolejorza, Arkadiusz Onyszko w Prawdzie Futbolu. Były golkiper duńskich klubów potwierdził, że Niels Frederiksen to dobry trener, ale to szkoleniowiec potrzebujący czasu, który w Polsce zderzy się z zupełnie nową rzeczywistością mogącą spalić go już na starcie. Onyszko opowiadał o lidze duńskiej, która jest zupełnie inna pod względem kulturowym od ligi polskiej. Tam nie ma tak głośnego dopingu na stadionach, jak w Ekstraklasie, nie ma takiego fanatyzmu na trybunach, przeżywania wyników przez kibiców po meczach, na stadionach panuje rodzinna atmosfera, po porażkach nie ma analiz spotkań przez kibiców, nie ma krytyki z ich strony, inaczej zachowują się media, które nie krytykują trenerów czy piłkarzy za nieudane występy. W Danii nikt nie skupia się na rzeczach negatywnych, trenerzy nie tracą pracy po spadku z ligi, w klubach panuje tzw. „team-spirit”, 2-3 porażki nie powodują nerwowych sytuacji i nie wywołują ostrych komentarzy ze strony mediów czy kibiców. Według byłego bramkarza duńskich klubów Niels Frederiksen zupełnie nie wie, co czeka go w Polsce i przeżyje tutaj szok, gdy wyniki nie będą zgodnie z oczekiwaniami kibiców Kolejorza. Warto obejrzeć wspomniany materiał, ponieważ Arkadiusz Onyszko informuje o rzeczach, o których Lech Poznań mógł nie wiedzieć zatrudniając Duńczyka lub nie brać ich pod uwagę.

My ze swojej strony jesteśmy aktualnie w trakcie zbierania informacji na temat Nielsa Frederiksena, którego prześwietlimy od każdej strony i dokładnie przenalizujemy. Można zdradzić, że jesteśmy w bezpośrednim kontakcie z naszym duńskim odpowiednikiem, w kontakcie z autorami strony internetowej o Brondby Kopenhaga, którzy dla KKSLECH.com dokładnie opiszą tego trenera odpowiadając na wiele pytań. Na temat Nielsa Frederiksena pojawi się kilka artykułów, lecz nie teraz. Mamy czas, sezon 2023/2024 jeszcze się nie skończył, walczymy o Europę, w odpowiednich dniach kibice będą mieli okazję dowiedzieć się sporo na temat Duńczyka, który na razie wygląda na świetnego trenera, aczkolwiek do Zagłębia Lubin. Z pozyskanych już teraz informacji wiadomo, że ten szkoleniowiec buduje piłkarzy, bardzo chętnie stawia na młodzież i stawia na ofensywny styl gry, który nie do końca jest efektywny. Niels Frederiksen wygląda na idealnego trenera dla klubu bez presji na wynik czy na idealnego szkoleniowca dla naszego zarządu, a nie dla kibiców wymagających trofeów. Duńczyk ma tutaj przyjechać z maksymalnie jednym asystentem, Lech Poznań sam zbuduje mu sztab szkoleniowy z wielu obecnych ludzi, ściągnie piłkarzy według własnego uznania, przebuduje kadrę i wetknie młodzież, którą będzie promował i firmował swoim nazwiskiem robiąc za tarczę w razie niezadowalających wyników.

Niels Frederiksen jest z zupełnie innego futbolowego świata, będzie musiał zmierzyć się z rzeczami, z którymi w Danii nie miał styczności i jednocześnie nie będzie miał czasu na pracę. Wszyscy żądamy trofeów już w maju 2025 roku, dla kibiców stawianie na młodzież i efektowna gra bez wyników nie jest priorytetem, u nas nie przejdą kompromitacje, jakie Niels Frederiksen notował w Brondby Kopenhaga. Lampką ostrzegawczą już jest ogromny kryzys, w jaki wpadł ten klub po mistrzostwie czy aż 6 porażek z rzędu w fazie grupowej Ligi Europy! To nie koniec. Hańbą dla Brondby były aż 2 kompromitacje w Pucharze Danii po wysokich przegranych z zespołami z niższych lig. Coś takiego w Lechu Poznań nie może się zdarzyć, granie w Pucharze Polski jakimiś juniorami czy zmiennikami tak samo, na to trofeum cały klub czeka od 2009 roku, więc najwyższy czas zdobyć je w nowym sezonie 2024/2025. Suche wyniki Nielsena Frederiksena w Danii ogólnie są znane kibicom, za sprawą kontaktów ze stroną Brondby Kopenhaga chcemy się dowiedzieć się więcej szczegółów, chcemy wiedzieć się m.in. dlaczego przyszły trener Kolejorza ośmieszył się w rozgrywkach pucharu krajowego, nie potrafił łączyć gry co 3-4 dni, mieć kontroli nad zespołem nawet podczas tygodniowych mikrocykli treningowych i czemu jego drużyna miała aż tak duży kryzys po zdobyciu mistrzostwa? Na razie wiadomo, że jest to trener stawiający na taktykę, ale nie w taki sposób, o którym większość z Was mogła pomyśleć. Niels Frederiksen bardziej patrzy na swoją drużynę, niż na przeciwników będąc trenerem elastycznym. Mianowicie Duńczyk dopasowuje ustawienie do piłkarzy, jakich ma do dyspozycji mogąc zmieniać system w zależności od sytuacji kadrowej panującej przed danym meczem (kartki, kontuzje).

Podsumowując. Jest wiele znaków zapytania, które niebawem zamienią się w odpowiedzi i konkrety. Na pewno Lech Poznań mógł ściągnąć kogoś bardziej pewnego na papierze, mógł przed wszystkim nie czekać z wyborem akurat tego konkretnego trenera do maja, lecz zimą wiara w Mariusza Rumaka czy w powrót Macieja Skorży była zbyt mocna. Nazwisko Nielsa Frederiksena wywołało efekt „wow” na jeden dzień, każdy z kibiców Kolejorza wczoraj zainteresował się, kto po tym sezonie przychodzi do Lecha Poznań i na razie to byłoby na tyle. Nie jest to trener, który marketingowo porwał kibiców, spowoduje jakiś większy skok medialności klubu w następnych miesiącach, jest to po prostu trener, którego pracę będzie można ocenić w maju przyszłego roku, gdy będą miały miejsce decydujące mecze w sezonie 2024/2025. Kibice czy media mają inne wymagania, cele oraz oczekiwania wobec Lecha Poznań aniżeli zarząd klubu, który w końcu ma wygodnego dla siebie trenera musząc wkrótce tak nim zarządzać, by nie spalić Frederiksena już w lipcu. Jedno jest pewne. Jeśli Duńczyk nie wypali (nie zdobędzie w maju trofeum), to zarząd z czasem przestanie szukać tzw. „kwadratowych jaj”, będzie czekał na Macieja Skorżę jak na zbawcę lub znowu zmieni koncepcję celując w któregoś z młodych polskich trenerów, na których zaczyna panować moda. Póki co obecny trener Mariusz Rumak + piłkarze będą próbowali ratować ten sezon 2023/2024, w niedzielę gramy o coś więcej niż o zwycięstwo dające 3 punkty. Gramy o Europę, której potrzebuje cały Lech Poznań bez wyjątku.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

40 komentarzy

  1. Rahu pisze:

    Dla mnie oni wzięli pod uwagę, kim grał i jakie osiągnął wyniki. Z młodą drużyną był w czołówce i to Rutkowskim starczy. W nowym sezonie nadal będziemy kręcili się blisko czołówki no bo niby kto oprócz Rakowa, Legii czy Pogoni miałby być być? Pewnie znowu ktoś w stylu Jagi czy Śląskowi będzie miał wysokok.

  2. El Companero pisze:

    a co z kadrą zespołu? Już wiadomo że kilku zawodników odejdzie, paru skończą się umowy i kibice ich tu nie chcą. Musza przyjść nowi i to w pokaźnej liczbie mnogiej. Czy w klubie ktoś w ogóle pracuje na nie jednym ale kilkoma ważnymi transferami? Ja mam głęboko gdzieś trenera, On tylko będzie prowadził to towarzystwo nierobów. Ja chcę usłyszeć ilu i kto będzie grać w tym zespole. Jak będzie grać. czy potrafią grać itd. Na razie mamy zasłonę dymną i gadanie o nowym trenerze, mimo ze wszyscy wiedzą że bez mocnego składu nawet najlepszy trener nic tu nie osiągnie.

    • Hazaj pisze:

      Nie zgadzam się z Tobą.
      Wszystko zaczyna się od trenera. Dowodów bez liku że odpowiedni trener (niekoniecznie z super CV) może prowadzić przeciętny klub z dobrymi rezultatami (np Girona -Miguel Sanchez Munoz)
      Dowodów że dobry trener też może nieźle umoczyć też bez liku ( akurat ostatni to ten Hag w MUnited).
      Akurat czasem te drużyny oglądam w akcji.
      Skorża nieźle dał ciała np w Pogoni czyli wtedy trafił „nie na swój klub”. Fornalik radzi sobie tak sobie w Lubinie, Papszun trafił idealnie na Raków , a czy tak trafiłby np w Lechu? No nie wiem.
      Pisanie więc o trenerze nim zaczał pracę w klubie jest bardzo ryzykowne, bo np taki Brom osiągnął jeden z największych sukcesów w historii Lecha na przykład ,a za rok (niecały) poleciał.
      Zatrudnienie takiego Siemienca poskutkuje zapewne MPolski i eliminacjami do LM! A kto przed sezonem coś takiego by przewidział?
      Nie ma mądrego przy zatrudnianiu trenera . I ostrożnie z ocenami „przed faktem”. Bo trener (no niestety) sprawdza się „w praniu”. I tak naprawdę to „inwestycja na 2 max 3 sezony”!.

  3. Sapuaro pisze:

    Kurła no, nie brzmi to optymistycznie…

  4. bombardier pisze:

    Wcześniej negatywnie oceniłem zatrudnienie duńskiego trenera.
    Teraz jestem SUPER zdziwiony, że CIĄGLE wraca sprawa zatrudnienia Skorży!
    Ile razy można wciskać WIELKI KIT, że tylko on może być zbawcą
    drużyny z Bułgarskiej?
    W kraju liczącym 36 milionów ludzi- jest tylko jeden trener zdolny
    poprowadzić jeden z wielu PRZECIĘTNYCH klubów.
    Takie rozumowanie to coś ABSOLUTNIE NIEBYWAŁE, wręcz CHORE!
    Skorża to jeden z KILKUDZIESIĘCIU zwykłych polskich trenerów.
    Poza tym to już nie jego era – człowiek po pięćdziesiątce –
    młodsi mają teraz inne metody treningowe.
    Niech REDAKCJA dokładnie opisze w jaki sposób ten trener – rozstał –
    się z Bułgarską!
    Wg mnie była to REJTERADA, ZDRADA, UCIECZKA!
    Tysiąc razy wolałbym trenera z 5 poziomu rozgrywek niż tego bucowatego narcyza!

  5. Hazaj pisze:

    Co Skorży 100% racji. Fakt jak sp…. z Lecha mówi wszystko. To powinno skreślić go u kiboli. Poza tym jakoś nie pamiętam by (tak jak się w klubie oczekuje) wypromował jakiegoś gracza (Kamiński np to robota Żurawia, Marchewa nie grał, Skóraś kisił się na ławce) a to jest spory minus. No i zaliczył swoje klęski (4 miechy w Pogoni i wy…ny) W Arabii Saudyjskiej w El Ettihad też nie zrobił szału, jak i w U-23 tego kraju.
    Urawa Diamond to inna historia ale….. to głównie ta ichnia Liga Mistrzów bo… MJaponii jakoś nie ugrał.

    • Muro pisze:

      @Hazaj – wiesz, aż Ci odpiszę. Okej – zgoda co do Pogoni, ale nie napisałeś o tym, co PAN TRENER Skorża zrobił w Legii i Wiśle (myślę, o mistrzostwach). Jak dla mnie istotą tego, co ma zrobić trener Lecha Poznań jest wygrywanie – Pucharu Polski albo Ekstraklasy, bo tylko te dwa trofea są w zasięgu (Superpucharu nie liczę). Dla wronieckich istotą tego, co ma zrobić trener Lecha Poznań jest „wypromowanie jakiegoś gracza”, czy też znalezienie kolejnego młodzika, którego można po jednym albo dwóch sezonach sprzedać na zachód. I tu była właśnie główna różnica między Skorżą i wronieckimi: Skorża nie cenił Marchwińskiego i dawał mu grać ogony, kiedy mecz już był rozstrzygnięty. Ale Skorża promował np. takiego Amarala, który u niego robił mega robotę, a jak pamiętasz u Smutnego Darka nie i potem u Wesołego Bromka też nie. Kamiński to robota Żurawia? Eh, z tym ciężko polemizować, naprawdę. Bo co – wystawił go w paru meczach? Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że Skóraś i Velde to robota Skorży (kto wie, może u niego i Ba Lua by odpalił….. choć w to nie wierzę akurat…), bo kisili się na ławce kiedy grał Kamiński, prawda?
      El Ettihad – tak, tam też szału nie zrobił. Ale – chyba poszło mu lepiej niż innym polskim trenerom, albo VDB, czy temu Duńczykowi, który nigdy nie pracował poza swoim krajem? A w Japonii też Skorża szału nie zrobił, bo tylko wygrał azjatycką Ligę Mistrzów?
      Ja pierdolę, jak ktoś się chce przypierdolić, to zawsze się znajdzie okazja.

  6. Pawel1972 pisze:

    Nasz zarząd miał już trenerów zagranicznych (Bakero, Bjelica, Brom), młodych własnego chowu (Rumak, Żuraw, Ivan), polskich doświadczonych (Urban, Nawałka). I żaden się nie sprawdził (no może Brom częściowo) poza Skorżą. Jaka jest tajemnica Skorży, czy to jakiś supertrener? Nie, ale to jedyny trener, który ma wpływ na Rutkowskiego, jedyny który potrafi tego gamonia ruszyć do roboty lub przekonać do swojego zdania.

    Podsumowując: tu nie trenerzy są problemem, tylko Piotr Rutkowski.

  7. Ostu pisze:

    Tak czytam co mówi się i pisze o nowym trenerze i wychodzi mi na to, że Lech Poznań odkrył, że jego nowy „idealny” trener jest półtora roku bez pracy…
    Nie wiem czemu ale taka decyzja bezwzględnie kojarzy mi się z decyzją złotoustego o zatrudnieniu GolegoZadka…
    Piotrek się nie podda – a powinien już dawno – i próbuje oraz próbował będzie do usranej śmierci…
    Wczoraj pisałem – zdania nie zmienię – że złotousty robi już TYLKO kalki swoich decyzji w nadziei, że któraś wypali…
    Upór godny lepszej sprawy …
    Natomiast niegodny Społeczności Lechowej…
    Złotousty chce uspokoić nastroje – czuje co się święci – kolejnymi kretyńskimi decyzjami…
    Przebudowę Pionu Sportowego czas zacząć…

  8. Didavi pisze:

    O Frederiksenie wypowiadałem się już wczoraj. Celna rzecz w tym „Na chłodno” jest taka. Wczoraj temat grzał. Dzisiaj już cisza. Cisza totalna. Nikogo Frederiksen już nie grzeje, bo to nie jest gorące, ciekawe nazwisko. Ktoś tam, taki. O. I tyle. Ogłosili, będzie. Każdy o nim coś poczytał i w sumie tyle. Ten wybór wydaje się tak bardzo nijaki, a sam trener nie ma osiągnięć i cv na jakie większość liczyła, że w zasadzie nie za bardzo o czym gadać. W mediach to samo. Wczoraj było głośno o Lechu, ale też sporo szydery, a dzisiaj już ogólnopolskie media zapomniały, że w ogóle coś się w Lechu wydarzyło, bo to nazwisko totalnie anonimowe, a jego wyniki i osiągnięcia na kolana nie rzucają i nie pobudzają wyobraźni. Zawsze przy ogłoszeniu nowego trenera czy piłkarza jest masa komentarzy o czystej karcie, o tym, że trzeba mu dać szansę i czas. Dać kredyt zaufania. Trzeba pomóc. To ja napiszę tak. Jak mu zarząd nie pomoże to mu nic nie pomoże. Jak mu dobiorą sztab swoim kluczem to Duńczyk już ma na starcie problemy. Jeśli nie pomogą mu budując jakościową kadrę to przegra, bardzo szybko przegra, tzn. może go szybko nie zwolnią, bo będą bronić swoich decyzji i nie przyznają się do błędu lub będą zadowoleni z promowania młodych, kosztem wyników. To zarząd musi mu pomóc. Skoro znowu wybrali trenera pod „swoje cele”, a nie nasze. Trenera którego mogli wybrać zimą. To niech mu chociaż dadzą narzędzia. W innym przypadku atmosfera wokół klubu będzie się pogarszać, a krytyka narastać bardzo mocno. Nie wiem czy są tego świadomi, tak jak Frederiksen może nie być świadomy tego co go w Lechu czeka.

    • Hazaj pisze:

      @Didavi – a wiesz ja jestem ciekawy (tak teoretycznie, takie sajens fikszon) jak byłoby gdyby Lecha objął np Mourinho (jest na dziś bez pracy) czy ten Hag ( ten już niedługo wyleci z MUnited). Ot tak teoretycznie. Jak wyglądałaby drużyna Lecha na koniec np sezonu 24/25 pod ich kierownictwem.
      Bo czasami myślę że im Lech SŁABSZY kadrowo ( ten słynny „papier”) tym w sumie jest ciekawiej. Tu klasyczny przykład Żurawia i jego ekipy. Czy objęcie „z marszu” Lecha przez Broma.

      • Didavi pisze:

        W polskiej piłce zawsze było i jest tak dalej, że im biedniej i więcej problemów tym drużyna gra lepiej. Przykładów tysiące z Górnikiem obecnym na czele. Bo w Polsce nikt nie potrafi odpowiednio zarządzać sukcesem. Kryzysem tak, bo kryzys wraca. W Lechu po mistrzostwie, w gabinetach każdy nosi wysoko głowę, myślą, że są najmądrzejsi. Dlaczego gdy jest dobrze wychodzą z nory do mediów? Właśnie zachłystują się sukcesem i przez to później wszystko się sypie. Bo skoro mamy mistrza to nie musimy się wzmacniać. Bo po mistrzostwie, w Lechu czy innych klubach jest wyprzedaż.
        Więc tak było zawsze, że im biedniej tym decyzje mądrzejsze, a wyniki lepsze. I wiem co masz na myśli, tzn. wychowanków, wracających z wypożyczeń i oparciu składu o nich. Czego ja się obawiam, a Ty nie, bo znam Twoje podejście do tego. Dlaczego ja się obawiam. Po pierwsze będzie ich za dużo. Jeśli każdy z nich będzie w kadrze. Osobiście w nowym sezonie dałbym szansę Kozubalowi i w szerokiej kadrze Antczakowi może Dziubie i tyle. A będzie pewnie Borowski, Gurgul, Wilak, mówi się o Pruchniewskim. Za dużo. Mają być ci, którzy są gotowi. Gotowy wydaje się Kozubal. Po drugie. Jeśli ja widzę Szymczaka, który w tym sezonie powinien już być czołowym piłkarzem w Lechu, grając praktycznie cały sezon w pierwszym składzie, a nim nie jest. Nie ma umiejętności i co najgorsze w trakcie meczu nie widać w nim ambicji, chęci walki, biegania, chęci wygrywania to na jakiej podstawie mam wierzyć w kolejnych młodych. Taki Crnac i o tym już pisałem. Przychodzi w wieku 20 lat do obcego kraju, nowej ligi której nie zna, nie zna języka, przychodzi z chorwackiego Piasta Gliwice i robi w pierwszym sezonie liczby lepsze od wychowanka, Polaka który zna język i ligę. Na którego się stawia i robi wszystko, żeby miał idealne warunki i dla którego to nie jest pierwszy sezon. To dlaczego mam wierzyć w wychowywanie sobie zawodników. Czekanie, aż odpalą, jak mogę sobie ze Slavenu Belupo ściągnąć młodszego i lepszego, który jest gotowy na już? Temat na długą dyskusję.
        Możesz być biedniejszy, ale mądrzejszy i masz wyniki. Jak jesteś głupi (to oczywiście nie do Ciebie) to wydajesz potężne pieniądze jak np. PSG, Chelsea lub obecny Manchester United i jesteś pośmiewiskiem. Bo trzeba wydawać mądrze, a nie przykładowo na kontuzjowanego Gholizadeha.

  9. Kosi pisze:

    Lista pilkarzy sciagnietych z wypozyczenia pokaze juz jakie sa priorytety. Wiemy wszyscy ze nie kazdy wypozyczony nadaje sie do Lecha a roznie moze byc. W zdania w stylu „nowy trener chce sie przyjrzec kazdemu i kazdy ma czysta karte” nikt juz nie uwierzy.

  10. Grossadmiral pisze:

    3 grosze o wujku Nilsie od Wilczka z którym pół roku pracował:

    Zawsze przygotowany do zajęć. Bardzo profesjonalny i konkretny, a piłkarz szybko poznaje takie rzeczy. Nie było elementu chaosu.

    – Prowadzenie drużyny, która jest jedną z najlepszych w Danii, ma swoje wymagania. Musisz odpowiednio zarządzać ludźmi, a pamiętam, że Frederiksen był pod tym względem niezwykle uczciwy. Miał chłodne spojrzenie na sprawy. Gdy był problem, rozwiązywał go bez emocji. W ten sposób zyskał sobie szacunek zawodników – dodał obecny zawodnik Piasta Gliwice.

    – Taktycznie byliśmy bardzo elastyczni. W meczu zawsze używaliśmy kilku ustawień. Z reguły było to 1-3-5-2, 1-4-4-2 lub 1-4-3-3. Nie robiło nam to większej różnicy. Nie dostosowywaliśmy się do gry przeciwnika. Oczywiście była analiza rywala, dziś to norma, ale to my mieliśmy narzucać swój styl. Nie ma ma gwarantowanego przepisu na sukces, ale moim zdaniem pasuje do Lecha. Będę się przyglądał, jak sobie poradzi

    – W perspektywie dwóch sezonów takie podejście zakończyło się mistrzostwem, a muszę podkreślić, że wcale to nie był najsilniejszy skład w Danii. Mimo to graliśmy ciekawy futbol. Strzelałem mnóstwo goli pod jego wodzą i podczas jego pracy pobiłem rekord zdobytych bramek w historii klubu. Mimo, że odszedłem w zimowym oknie transferowym, zostałem wicekrólem strzelców. Mikael Uhre w kolejnych rozgrywkach był już najskuteczniejszym zawodnikiem. Także Mikael Ishak będzie zadowolony – wyznał nam Wilczek.

    – Frederiksen dał mi opaskę kapitana, bo byłem jednym z najbardziej doświadczonych piłkarzy. Złapaliśmy dobry kontakt. Szatnia była wtedy młoda. To też plus, że potrafił postawić na niedoświadczonych zawodników, wprowadzić ich do zespołu i rozwinąć – podkreślił. Aspekt ten wydaje się szczególnie ważny w wypadku takiej drużyny jak Lech. W Poznaniu od wielu lat stawia się właśnie na rozwój młodych graczy.

  11. Bigbluee pisze:

    Cieszy że redakcja sięgnęła glebiej w wypowiedzi Onyszki. Ja wczoraj tylko zdawkowo napisałem o czym mówił Arkadiusz i odeslal m resztę do Prawdy Futbolu. Niech wszyscy wyciągną swoje wnioski. I cieszy mnie ze Redakcja z redaktorskiwgo „obowiązku” również nawiązała do tego co mówił bramkarz. To był w sumie najciekawszy fragment wszystkich wypowiedzi na gorąco. Rzeczowo, na temat. Fajnie ze pisaliście to tym kibicom którzy nie oglądali. Ale i tak polecam obejrzeć samemu akurat ten odcinek Prawdy 🙂
    P. S. Fredriksen do kotła na meczu ze szmatą. Niech poczuje co go czeka.

    • Hazaj pisze:

      Oglądałem mecz w LE Lerkusen-Roma. Ileż to razy Leverkusen strzela gole w doliczonym czasie. I to takie na remis lub wygraną. Teraz też mimo że przegrywali 0-2 u siebie (2x karne dla makaroniarzy!) napierd…li rywali cały czas. Wiem… nie ma w Poznaniu Wirtza, Frimponga, Schika, Xahi i paru innych. Tu idzie by trener wymagał taką postawę „gramy do końca” i wybił to „klepanie w ataku pozycyjnym” jak np z Puszczą . I bezlitośnie z tego rozliczał nie forując „doświadczonych swoich pupilków”.
      Bo jeśli taki Szymczak gra cienko to… niech choć pobiega inny „młody” nic się wielkiego/złego nie stanie. Jeśli nie mamy „siły ognia” niech ją rozpali w innych którzy niech strzelają z dystansu ( taki strzał ma np Dziuba), niech monotonię klepania „Murawski-Karlstroem” przerwie Kozubal. Jeśli Velde „ma focha” to bez łaski… niech biega Wilak.
      I tak dalej, oczywiście „bez promowania na siłę”, ale by zamieszać w tym zastałym zadowolonym błotku. Bo jakwidzę to na dzisiaj w Lechu nikt na nikogo nie naciska, wszyscy po prostu „odwalają pańszczyznę” i to nie za freee.
      Co dziwne tego nawet nie zmienia „ciśnienie tłumów na trybunach” tak jakby (gracze) mieli na to wyje… ne.
      To wręcz MUSI zobaczyć nowy trener.
      A taki przywołany tu Górnik Zabrze konsekwentnie stawia na młodych i ich „Akademia” prowadzi w lidze juniorów starszych!I młodych nie „według daty urodzenia” ale takich co startują w tej najlepszej na wschód od Wisły Lidze. To samo w Jadze.
      Kisi się za to Raków i Szmata – czyż to nie ciekawe- które olały temat juniorów w 1 zespole.
      Wnioski dziwne, ale coś w tym jest.

  12. Pawel68 pisze:

    Trener taki bylejaki,ale jak będa jakieś wzmocnienia poważne i jakieś dobre rozpoczęcie sezonu to myslę ,że będzie ok!Ale niestety żeby to się udało w klubie Rutkowski mem team to będa mu współpracowników wybierać?Byle taniej ,byle jak!A więc przewidując już ,że pucharów nie ma to trzeba zaciskać pasa bo kryzys i wszystkie szroty jakie będą w okolicy to będą u Rutkowskiego w klubie.Moze jakiś rekord transferowy znowu będzie

    • Hazaj pisze:

      Wiesz jak zobaczyłem, że w tzw „sztabie” Rumak dostał w spadku Dudkę to pomyślałem sobie…. nic z tego nie będzie. A przecież mają takiego np Bochińskiego (trener MPolski u-19 22/23). Nijak pojąć tego myślenia.

  13. Pawel68 pisze:

    Uczestnik ligi mistrzów 2013,ale zagra za rok.Nadzieji niech nikt sobie nie robi że będzie dobrze w tym mem klubie Rutkowskiego.Niestety!!!

    • Hazaj pisze:

      Wiesz ostrożnie z tym czytaniem w fusach i ocenianiem trenera „z wyprzedzeniem” .Nazwisko niekoniecznie gwarantuje tzw. sukcesy (oczywiście do Lecha przykładam miarkę 20-tej ligi w Europie- sukces to gra w grupie LK). Dlatego powyżej zapytałem co zrobiłby z Lecha -w sezon- np taki Mourinho.

  14. ArcheologPoznanski pisze:

    To początek nowego cyklu spie*dolenia. Teraz 3 lata przestoju i promowania młodzieży. Koniec powiadam, koniec.

  15. mario pisze:

    czekałem na Trenera, bo wiedziałem, że Pan Trener nie wróci. Dostaliśmy trenera jak z małej ligi. Zdaje się, że niedawno mieliśmy sprawiedliwego trenera, który miał w dupie to, jak gra przeciwnik…
    Wielki zawód ale jak każdemu – trzeba dać szansę. Może akurat się sprawdzi, jednak ja w to nie wierzę. Jeszcze jeden przejaw tego, że Rutek się nie poddaje.

  16. Radomianin pisze:

    Rumaka nie liczę jako trenera bo nim nie jest. Dawno żaden trener nie wnosił tak mało wiary w sukces. Nawet Żuraw.nie tak dawno na samym początku pracy wlewał.wieksza nadzieje na suckces

  17. 07 pisze:

    Rutkowski chce znowu zarobić na wychowankach wiec ten trener mu pasuje. A to czy coś wygramy czy nie….. widzicie jego determinacje od lat……. tyle ode mnie.

  18. Sosabowski pisze:

    Fakt, nazwisko które każdy musiał wygooglować. Bo szczerze nikt z nas nie oglądał pewnie ani jednego z meczy ligi duńskiej. Nam wszystkim zawsze wydaje się, że obcokrajowiec przychodzi z innego świata piłkarskiego. Tymczasem nie jestem przekonany, że liga Duńska jest na zupełnie innej skali niż polska. Jest inna fakt, bardziej profesjonalna, ale czy przeskok jest tak wielki? Kopenhaga odstaje i to widać gołym okiem, z całą resztą w LKE mielibyśmy normalne szanse na awans (patrz sezon Broma, nie teraz). Chciałoby się w końcu, żeby Lech ściągnał młodego, ambitnego trenera choćby ze szkoły niemieckiej trenerów i na takiego postawił. Takiego który rozwinie ten klub i choćby kondycyjnie podciągnie grajków o półkę wyżej. Nie wiem jaki będzie trener Frederiksen. Jak mawiał klasyk moze wypalić albo nie wypalić. Jedno jest pewne będzie odchodził jak każdy po spektakularnych porażkach i wtedy będziemy go oceniać. Na dzień dzisiejszy ma potencjał. Tylko jak słusznie zauważa redakcja, nie wiadomo czy będzie miał czas go pokazać i wykorzystać. Czy nie spali się po serii trzech porażek i zacznie gadać o „frustratach” w internecie bo w Danii nikt by nie śmiał podważać pracy trenera. Z drugiej strony wszystko zależy jak zawsze od tych na górze. Choćby jak tu któryś kolega wyżej pisał przyszedł Mourinho to lepiej nie będzie jeśli znowu dostanie szrot, pół kadry na kozetkach, a do grania jest trzech młodych, którzy za dwanaście godzin będą grali w rezerwach. Nic się dalej nie zmienia! Zmieniło się tylko naziwsko na ławce i to boli najbardziej. Dalej nie ma konsekwencji tego co się wydarzyło. Nikt nie beknie za Gholizdeha. Nikt za Trnavę. Nie da się osiągnąć sukcesu tymi samymi metodami, które przez wiele lat nie przyniosły prawie nic. Bo jak pisał pewien użytkownik X. Nawet losowo można wygrać w takim klubie jeden puchar na trzy lata. Rozumiem, że trzeba dać wiele szans na pewnych stanowiskach. Że na przykład DS powinien prowadzić długofalowo wizję klubu. Ale sześć lat to wystarczająco by zorientować się, że coś nie działa. Przywiązanie do nazwisk zgubiło tyle samo osób, co tych którzy zwalniają po paru miesiącach i kolejny. Żadne z rozwiązań nie jest idealne.

  19. Steve pisze:

    Irytuje mnie takie wydawanie wyroku na gościa, na podstawie słów (w)ielkiego bramkarza jakim był Onyszko. Czego wy się spodziewaliście, że przyjdzie tu Tuchel albo Xavi?, że wróci Bielica? Jeśli ten sezon nie pokazał wam, że pora zejść na ziemie z marzeniami o potężnym Lechu, to czas zweryfikować to myślenie. Dopóki ta miernota Piotr zarządza tym klubem nic się nie zmieni – basta! Trenerowi należy dać szansę, chyba jest na tyle rozsądny, aby sprawdzić przed podpisaniem papierów na co się piszę i z jaką presją przyjdzie mu pracować.

  20. kri$$ pisze:

    Piątek o 12;10 na Radio Poznań będzie Henszel. Można dzwonić z pytaniami.

  21. smigol pisze:

    Lech Rutka jest dla nas niczym pokój 101. Będą nas tak długo torturawac aż w końcu pokochamy wielkiego brata.

  22. jerry21 pisze:

    Temat przyszłego trenera Kolejorza to rzeczywiście temat na krótki okres. Wczoraj rozgrzał kibiców, dziś już mniej grzeje. Było wiele wypowiedzi, komentarzy, ocen.
    Ale na razie pewnie więcej się nie wymyśli.
    „Po owocach go poznacie”
    Tak więc przyjdzie nam trochę poczekać na te owoce.
    Jest pewna nowość bo to trener z Danii. Jest niespodzianka, bo wcześniej raczej się o nim nie pisało.
    Ci którzy go wcześniej poznali wypowiadają się raczej pozytywnie, dobrze go oceniają.
    Trzeba trzymać kciuki żeby mu się udało, dla dobra nas wszystkich.
    Ale jak będzie?
    Cóż na sukces trenera składa się wiele czynników. Różnych.
    Przykłady można mnożyć.
    Kto w tym sezonie myślał że Jaga będzie grać o mistrza, z trenerem debiutantem Siemieńcem.
    Byli tam lepsi, zagraniczni trenerzy i było kiepsko.
    Albo Górnik, który wiosną zadziwia, mimo braku pieniędzy, zamieszania w klubie. Ale tam trener znalazł wspólny język z piłkarzami i to wypaliło. Zresztą Urbana zawsze oceniałem wysoko, szkoda, że w Lechu tak szybko się go pozbyli…
    Wracając do Kolejorza to trener nie jest tu największym problemem.
    Tylko nasz rządzący właściciel Rutkowski. To jego błędy wpędzają wciąż Lecha w kłopoty. Raz na jakiś czas coś się uda , jednak więcej tu błędów i pomyłek niż sukcesów.
    Błędów w doborze ludzi przede wszystkim. Trenerów i nie tylko.
    Jasne iż dobry trener może wiele zdziałać ale musi mieć możliwość i poparcie z góry.
    Teraz też jak czytam, że Rząsa kompletuje sztab dla nowego trenera to mam mieszane odczucia.
    Zgadzam się, że trzeba zmienić opiekę medyczną w klubie oraz trenerów przygotowania fizycznego.
    Oby udało się trafić z tym sztabem.
    Po za tym kadra, zanosi się na dość dużo zmian. Będą odejścia ( Velde, Marchwiński) trzeba ich zastąpić.
    W ogóle potrzeba świeżej krwi w drużynie, bo błędem było nie sprowadzenie nikogo zimą.
    Jeśli Lech wszedłby do pucharów to nowy trener będzie miał naprawdę mało czasu i może polec już szybko.
    Gdyby Kolejorz nie grał w Europie to Duńczyk będzie miał spokojniejszy początek i więcej czasu na poukładanie zespołu.
    Jednak na razie trzeba skupić się na końcówce sezonu i zobaczymy co uda się nam ugrać.

  23. bas pisze:

    Trudno powiedzieć czy to dobry trener czy zły ,z pewnością nie ma jakiegoś dużego doświadczenia w pucharach.Nie zna ligi więc nie spodziewałbym się cudów od razu.Wszystko też zależy czy te pajace z zarządu wzmocnią drużynę i czy będą mu narzucać swoje decyzję personalne czy też będzie przy wyborze zawodników.Wiele niewiadomych ,z tego co słychać to jest szansa że potrafi zbudować młodych i jest to dobra wiadomość bo jak patrzę na poprzednie sezony to w zespole gdzie grali nasi młodzi jak Kamyk,Skuraś ,Gumny ,Kownaś czy inni to zawsze im się chciało i byli motorem napędowym tej drużyny.Nigdy nie miałem przekonania do obcokrajowców zwłaszcza tych doświadczonych bo za dużo było wtop transferowych typu BaLua. ,Situm,Sikora i inne wynalazki którzy mają głęboko w poważaniu gdzie grają bo właściciel jest miękki i nie potrafi zrobić porządku z lesermi. Na pewno pozytywne będzie świeże spojrzenie z zewnątrz i to co w wywiadach się przewijało że gość jest bardzo sprawiedliwyi tak powinno być chyba że Rutek odgórnie będzie mu narzucał kto ma grać.Jak dla mie witam nowego trenera gorzej już raczej nie może być, ma czystą kartę na start jednak jak zwykle w tym klubie dopóki ludzie u sterów nie zrozumieją że wiecznie popełniają te same błędy licząc że efekty będę inne to skończy się jak zwykle.

Dodaj komentarz