„Niels Frederiksen to profesjonalista o wysokim IQ i metodycznym podejściu”

W przyszłym tygodniu oficjalnie nowym trenerem Lecha Poznań zostanie Niels Frederiksen. Pierwszy duński szkoleniowiec w historii Ekstraklasy zasłynął z pracy głównie w Brondby Kopenhaga zdobywając z tym klubem mistrzowski tytuł po 16 latach. Niespełna 54-letni szkoleniowiec nigdy nie trenował poza swoim krajem, dlatego jego praca w Polsce jest zagadką.

Zgodnie z informacją w ostatnim odcinku cyklu „Na chłodno” byliśmy, jesteśmy i będziemy w bezpośrednim kontakcie z autorami naszego duńskiego odpowiednika, z autorami strony o Brondby Kopenhaga – vilfortpark.dk. Jeden z autorów tej witryny zajmujący się również historią swojego klubu, Toke Møller Theilade pomógł KKSLECH.com przedstawić Nielsa Frederiksena, który w nowym sezonie ma poprowadzić Kolejorza do sukcesu.

OD BANKIERA DO PIERWSZEGO TRENERA

Niels Frederiksen nie ma przeszłości jako zawodnik. Od lat bawił się w szklenie dzieci i pracował w Danske Bank, który jest największym bankiem w Danii. Nowy trener Lecha Poznań pracował w tym banku przez 15 lat. W tym czasie został dyrektorem wysokiego szczebla, dopiero w 2011 roku zaczął więcej poświęcać się pracy trenerskiej szkoląc Lyngby Boldklub.

„Niels Frederiksen podczas swojej pierwszej pracy w roli głównego trenera rano szkolił piłkarzy, a następnie potrafił przepracować cały dzień w banku wychodząc z niego o 22:00. Zasadniczo dwie bardzo wymagające prace na pełny etat w ciągu jednego dnia potwierdzają jego etykę pracy i poświęcenie.” – opowiada nam kibic Brondby Kopenhaga.

Niels Frederiksen po pobycie w Lyngby, czyli w klubie słynącym z rozwoju młodych i myślących przyszłościowo trenerów takich jak Kasper Hjulmand i Thomas Frank, udał się na zachód Danii podpisując umowę z Esbjerg.

„W Esbjerg po raz kolejny udowodnił, że jest zdolnym i kompetentnym trenerem. Pomimo zwiększonej presji na wynik Frederiksen spisał się na tyle dobrze, że latem 2015 roku zdobył stanowisko trenera kadry narodowej U-21. Postawiono mu za zadanie rozwijanie duńskich talentów i przygotowywanie ich do gry w drużynie seniorów.” – zdradza Toke Møller Theilade.

Niels Frederiksen następną i ostatnią pracę otrzymał w Brondby Kopenhaga mając za zadanie odbudować ten klub sportowo.

„Po okresie znacznych wydatków Brondby musiało cofnąć się o krok, aby zapanować nad finansami. Niels Frederiksen miał powoli odbudowywać drużynę i wprowadzać do zespołu kolejnych absolwentów akademii. Na początku miał problemy i musiał zmienić swoje podejście taktyczne ze stylu 4-3-3 opartego na posiadaniu piłki na bardziej pragmatyczną formację 3-5-2 z kontratakiem.”

Przyszły trener Lecha Poznań w swoim drugim sezonie w Brondby Kopenhaga przejął słabszą drużynę składającą się z wychowanków akademii i niespodziewanie doprowadził zespół do mistrzostwa. Dla Brondby było to pierwsze mistrzostwo kraju od 16 lat, a rok później po raz pierwszy od 15 lat klub z Kopenhagi zakwalifikował się do fazy grupowej europejskich pucharów.

„Pod okiem Frederiksena skupiającym się na szczegółach młodzi gracze w składzie mocno walczyli. Zaufanie, jakim ich obdarzył, było widać na boisku, co poprawiło sytuację finansową, ponieważ Brondby mogło w końcu ponownie sprzedawać zawodników za duże sumy. Jesper Lindstrøm (Eintracht Frankfurt – obecnie Napoli), Morten Frendrup (Genoa), Anis Ben Slimane (Sheffield United), Mads Hermansen (Leicester City) i Andreas Bruus (Troyes) przebili się do pierwszego składu pod wodzą Frederiksena i zostali sprzedani za konkretne pieniądze do zagranicznych klubów.” – kontynuuje redaktor strony vilfortpark.dk.

„Wśród fanów Brondby powszechnie przyjmuje się, że kierownictwo klubu zawiodło trenera. Cały trzon mistrzowskiej drużyny opuścił klub wkrótce po zakończeniu sezonu 2020/2021, a dyrektor sportowy nie spieszył się z ich zastąpieniem. Brondby zamiast podnieść poziom, spadło na środek tabeli, gdy gwiazdy zespołu zostały zastąpione niedoświadczonymi piłkarzami, którym brakowało jakości.”

„Nagły spadek jakości w składzie spowodował wiele kłopotów, w tym porażki w Pucharze Danii z drużynami półprofesjonalnymi. Niemniej po obu stronach nie było żadnych urazów i Niels Frederiksen opuścił klub jako szanowany oraz lubiany człowiek, który był doceniany za zdobycie mistrzostwa.” – dodał kibic Brondby Kopenhaga.

Niels Frederiksen opuścił Brondby Kopenhaga krótko przed Mistrzostwami Świata w Katarze rozwiązując swój kontrakt za porozumieniem stron. Według naszego rozmówcy od połowy listopada 2022 roku przygotowywał się do kolejnego wyzwania i był łączony z dwa klubami w Danii i ze Szwecji (m.in. z IFK Goteborg).

CO NIELS FREDERIKSEN WNIESIE DO LECHA POZNAŃ?

Toke Møller Theilade ze strony vilfortpark.dk na temat Brondby Kopenhaga pokusił się również o charakterystykę osobowości Nielsa Fredriksena, zatem kibice Lecha Poznań mogą go poznać nie tylko za pomocą suchych liczb i osiągnieć, o których zapewne już wiedzą.

„Niels Frederiksen jest powszechnie uznawany za prawdziwego profesjonalistę o wysokim piłkarskim IQ. Jest jedną z tych osób, które cały czas myślą o piłce nożnej, a jego pasja do sportu jest oczywista dla każdego, kto go słucha. Jego preferowanym stylem jest ofensywny i agresywny futbol, ​​w którym jego zawodnicy przesuwają piłkę do przodu w szybkim tempie i wywierają presję poprzez wysoki pressing na boisku. W Brondby udowodnił również bycie pragmatycznym trenerem, który w razie potrzeby zmienia to podejście na bardziej ostrożne, co czyni go wszechstronnym menedżerem.”

„Wasz nowy trener poza boiskiem kieruje się zasadami, a jego podejście do trenerki jest naukowe i głęboko metodyczne. Słynie z przeznaczania wielu godzin na analizę klipów wideo i niezwykle dogłębnie zagłębia się w drobne szczegóły taktyczne podczas swoich przygotowań. Jest także powszechnie chwalony za etykę pracy i liczbę godzin, które poświęca na swoją pracę.” – przekonuje duński kibic Brondby Kopenhaga.

Autor strony o Mistrzu Danii z roku 2021 poruszył też temat różnic pomiędzy kulturą kibicowania czy funkcjonowania mediów w Danii, która jest zupełnie inna od kultury panującej w naszym kraju. Na ten temat ostatnio mówił Arkadiusz Onyszko, a więc były golkiper duńskich klubów, który był zaskoczony podjęciem pracy przez Nielsa Frederiksena w Polsce (więcej na ten temat m.in. -> TUTAJ).

„Brondby to prawdopodobnie najpopularniejszy klub w kraju, z największą liczbą meczów w telewizji i największymi relacjami w mediach. Wszystko to, co robi główny trener, jest dokładnie analizowane, a presja jest ogromna. Kultura kibiców w Brondby i FC Kopenhaga jest inna niż w jakimkolwiek innym klubie w kraju, a nasze derby należą do najbardziej zaciętych w Europie Północnej. Frederiksen był w środku tego szaleństwa, zarządzał Brondby w niezwykle trudnym momencie, a mimo to, zdobył trofeum.”

„Niels Frederiksen jest człowiekiem spokojnym, elokwentnym i rozważnym. Nie jest typem trenera, który biega po boisku i wykrzykuje głośno. Przeciwnie, jego słowa i czyny są wybierane z wielką starannością i rozwagą. Duńczyk jest typem trenera, który myśli długoterminowo, jest pragmatyczny, ufa procesowi i koncentruje się na rozwoju. Prawdopodobnie będzie potrzebował trochę czasu, aby się zaaklimatyzować i sprawić, by gracze zrozumieli jego pomysły.” – informuje redaktor Toke Møller Theilade.

„Nie ma szans, aby Niels Frederiksen przyleciał do Poznania bez głębokiego i dobrze zorganizowanego przygotowania.” – dodał na koniec autor strony vilfortpark.dk, który pomoże nam także przy tworzeniu kolejnych tekstów na temat Nielsa Frederiksena. Więcej informacji w najbliższych dniach.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

21 komentarzy

  1. Kosi pisze:

    Ladna laurka, w kolejnych czesciach dla rownowagi przydaloby sie cos o slabszych stronach, bo przeciez kazdy trener je ma.

  2. Pawel1972 pisze:

    „Wśród fanów Brondby powszechnie przyjmuje się, że kierownictwo klubu zawiodło trenera. Cały trzon mistrzowskiej drużyny opuścił klub wkrótce po zakończeniu sezonu”.

    To on jeszcze nie wie, że teraz wdepnął gorzej.

    • Sowa Przemadrzala pisze:

      A ja myślę, że osiągnie pełne porozumienie z Synem Swojego Ojca. A nawet z Excelencją, bo Excelencja na pewno zauważył, że piłkarzy po mistrzostwie i fazie play-off europejskich pucharów sprzedaje się drożej, niż po samym mistrzostwie.

  3. Renegat pisze:

    Zobaczymy. Trzymam za niego kciuki. Również dlatego, bo nie chcę, żeby dalej gadano, że w polskich klubach trzeba zatrudniać tylko polskich „trenerów”… czytaj wuefistów-murarzy z „karuzeli” typu Probierz, Stokowiec, Fornalik, Ojrzyński, Magiera , Stolarczyk itp.

  4. Mazdamundi pisze:

    Tyle dobrego, że Rutki nie zawiodą go rozsprzedaniem MISTRZOWSKIEJ drużyny 😂

    • Ostu pisze:

      „przebili się do pierwszego składu pod wodzą Frederiksena i zostali sprzedani za konkretne pieniądze do zagranicznych klubów…”
      Chyba ten wątek z kariery Nowego Trenera zdecydował…
      A powinni jednak zwrócić większą uwagę na wątek „kierownictwo Klubu zawiodło trenera…”

      I stanie się tak jak gdyby nic nie było, i stanie się tak jak gdyby nigdy nic….

    • Reyvan pisze:

      Nie możesz rozsprzedać mistrzowskiej drużyny, jeśli nie zdobywasz mistrzostwa
      (mem z sympatycznym afroamerykaninem, stukającym się palcem w głowę) 😉

  5. Hazaj pisze:

    Mam ogromny szacunek do piłki duńskiej ( zaczęło się od szalonego zdobycia przez Danię MEuropy w 1992 roku). Nie oglądam ich ligi, ale wielu graczy z Danii zrobiło karierę poza ojczyzną (sporo w Anglii co jest chyba najlepszym świadectwem ich jakości). Piłkarz dobry to i dobry jego trener. Proste.
    Brom przychodząc nie miał tylu pozytywnych recenzji , a ta że to trener „na 2 sezony i koniec” i sprawdziła się także w Lechu.
    Tu tego nie przeczytałem. A jako poznaniakowi podoba mi się że jest spokojny, pragmatyczny, pracowity i stawia na piłkarzy uzdolnionych ( niekoniecznie na tych „co kosztowali sporo” – tu Lech i Ba Lua, Golizadech).
    Mam nadzieję że „nałoży wędzidło” tym z zagranicy uważającym się za „ósmy cud w Polsce”. Co nie znaczy że będzie musiał być zamordystą ( bo takim ponoć nie jest), a po prostu „piłkarskich fachowcem”.
    I (jak zawsze) mam nadzieję żę „wyciągnie z Akademii” co najlepsze. Bo jest tam przecież kilku fajnych grajków.
    Nie wymagam by lansował się w „mediach społecznościowych” (od tego jest przecież Henszel) i w sumie oddycham z ulgą że nie sprawdziły się ploty o zatrudnieniu w Lechu Runjaića.
    Jak zawsze na początku ( gdy trener ma dobre recenzje) trzymam kciuki by udało mu się w Lechu, bez gadania, że „to się nie uda”. A może jednak się uda?

  6. 07 pisze:

    Przeciwieństwo v d Broma. Ryzyko. Podoba mi się ze jego zespoły grają pressingiem i szybko. U mnie ma czystą karte.

  7. melon771 pisze:

    Z tej perspektywy patrząc dobry trener. Czyli jak chcemy osiągnąć z nim sukces, to w ramach niepowodzeń, musimy pisać o wyjebaniu Rząsy

  8. Soku pisze:

    Metodyczny to może być seryjny zabójca, a nie trener piłkarski.

    Najbardziej dziwi mnie, że w ogóle mowa była o podchodach pod Skorżę. Gołym okiem widać, że jego przygoda z Kolejorzem została zakończona w sposób definitywny.

  9. jerry21 pisze:

    Dzięki Redakcjo za ten artykuł.
    Powoli dowiadujemy się coraz więcej o naszym nowym trenerze.
    Widać, że to poukładany człowiek, mający jasne zasady, nie jakiś oszołom.Ale czy to wypali i znajdzie on wspólny język z piłkarzami?
    Trochę martwi mnie, że to jego pierwsza praca poza Danią.
    Ciekawe jak odnajdzie się w obcych realiach, w innym kraju.

  10. Sowa Przemadrzala pisze:

    Podsumujmy: Lech z nowym trenerem powinien celować w zdobycie Pucharu Konferencji Europy (lub co najmniej faza play-off LM), a potem zrobić rozsprzedaż. Po drodze sprzedaż pojedynczych piłkarzy, przede wszystkim takich, którzy nie będą chcieli zostać na dłużej w Lechu.

    Czyli, powinni celować w poziom West Hamu/Violi/Feyenoordu/Romy za 2-5 lat. A potem sprzedaż za xx – xxx mln euro i budowa silnej drużyny od początku.

  11. Tetryk78 pisze:

    Trener pasujący niestety do filozofii Rutków. Będzie promował młodych, zgodzi się na wyprzedaż po sezonie itp. W przyszłym sezonie ostrożnie obstawiam „sukces” na miarę 3go miejsca w ekstraklapie. Potem znów z 2 lata chude.

  12. mario pisze:

    artykuł to swoista przeciwwaga do posta @Didavi. I dobrze. Z jednej strony mamy właściwie brak sukcesów i trenera w zasadzie niczym się nie wyróżniającego, taki dokładnie wg Modus operandu syna własnego ojca, a z drugiej strony mamy obraz człowieka o wysokim etosie pracy, pełnego profesjonalisty i pasjonata. Czy ta druga część opisu nowego trenera wystarczy byśmy byli z niego zadowoleni? Wiele będzie zależało od syna swojego ojca oraz od syna syna swojego ojca (Rząsy). Znamy już to towarzystwo bardzo dobrze. Rozrzutności i finansowego ryzyka nie będzie. Summa summarum wielkich nadziei nie mam. Generalnie jestem rozczarowany ale nie będę pierdolił już teraz. Bo już teraz niezmiennie życzę mu powodzenia.

    • Bigbluee pisze:

      Ale tak jak z Bromem. Każdy dostanie kredyt zaufania. Przyznam że nawet Rumak ode mnie dostał ale chyba a w 2 tygodnie go spi3rdolił jak zaczął się odzywać. Milczenie jest złotem.
      Brom swój kredyt też bardzo szybko skasował jak zawalał kolejne okresy, przerwy i opowiadał banialuki o zmęczeniu profesjonalnego piłkarza bo pobiegał 90 minut. Szybko zaczął nie ogarniać, szybko dało się na nim poznac i łatwo odlatywał z oceną rzeczywistości. Tomasz go przejrzał po 1 nutce jako pierwszy gdy reszta jeszcze miała resztki kredytu ale kolejne okresy „przygotowawcze”, urlopy, grile, odpoczynki, wolne i inne nieadekwatne decyzję postawiły na nim krzyżyk.
      Jens też dostaje kredyt. Kredyt do końca rundy, chyba że odleci. Natomiast życzę mu aby poskładał wszystko do kupy jak klocki Lego.

      • mario pisze:

        duży dajesz mu ten kredyt… Będzie miał okres przygotowawczy, nowych zawodników, którzy nie będą na razie jeszcze zmanierowani. Ja mu daje kilka meczów. Co prawda niczego super się nie spodziewam, ale jak zacznie pierdolić głupoty, to już wszystko będę wiedział. Oby nie okazał się nieznanym członkiem gangu Olsena.

    • Zbychu pisze:

      Dodajmy, że jeśli „(…) dyrektor sportowy nie spieszył się z ich (sprzedanych zawodników) zastąpieniem” to wypisz-wymaluj jakiś Thomas Rząsikssen musiał tam pracować.

Dodaj komentarz