Oko na grę: Jesper Karlstrom

W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.

Jesper Karlstrom jest tej wiosny jednym z największych Lechowych rozczarowań. Z racji wąskiej kadry Szwed właściwie musi grać cały czas, w niedzielę był pewniakiem do gry od początku, a jego kolejny występ od pierwszej minuty był dobrą okazją, by 2 raz w sezonie 2023/2024 można było bliżej przyjrzeć się postawie Szweda w ramach cyklu „Oko na grę”.

Opis gry:

Lech Poznań od pierwszych minut miał jedynie przewagę w posiadaniu piłki, która nie przekładała się na groźne sytuacje czy uderzenia. Jesper Karlstrom był bezproduktywny w ataku oraz nieefektywny w defensywie. Szwed miał problem z czytaniem gry rywala, z ustawianiem się w polu karnym, gołym okiem było widać motoryczne problemy tego piłkarza, który nie nadążał za rywalami w środkowej strefie. Już w okolicach 20 minuty w centrum boiska robiły się duże przestrzenie, które Legia Warszawa przy stanie 1:0 zaczęła wykorzystywać do szybkich kontrataków. Za przestrzenie w środku pola odpowiadali głównie Radosław Murawski i ustawiony wyżej od niego Jesper Karlstrom, który od pierwszej minuty nie radził sobie na murawie.

null

Podsumowaniem niechlujnego, nieefektywnego występu Szweda było złe zagranie ze środka pola na lewą flankę. W 45 minucie meczu długie podanie przejął Paweł Wszołek, który bez trudu zgubił Barrego Douglasa, a później wrzucił piłkę w pole karne, gdzie źle interweniował Bartosz Salamon strzelając samobójczą bramkę. Jesper Karlstrom w takim meczu powinien być liderem Lecha Poznań, szefem w środku pola, a tymczasem zawiódł na całej linii mając problemy dosłownie ze wszystkim co powinno cechować środkowego pomocnika.

null
null

29-letni zawodnik o dziwo nie grał do końca meczu. Już w 67 minucie trener Mariusz Rumak postanowił go zdjąć wpuszczając za Jespera Karlstroma jeszcze gorszego w ostatnich meczach Nikę Kvekveskiriego. Szwed przez 67 minut oddał 2 niecelne strzały z obu nóg wykonując po jednym uderzeniu w połowach i to z daleka. Oprócz tego zaliczył jeden udany odbiór piłki, 2 razy dośrodkowywał piłkę w pole karne, w tym raz nieźle w pierwszej połowie z lewej nogi, wykonał łącznie 37 udanych zagrań (88%), a także wygrał połowę z 12 stoczonych pojedynków 1 na 1. Suche liczby tego piłkarza nie są jeszcze takie złe, ale nie przełożyły się na żadne konkrety.

null

Nie można mówić, że Jesper Karlstrom przeszedł obok meczu czy był mało zaangażowany w grę. Szwed jest po prostu słaby, źle przygotowany motorycznie, w oczy od razu rzuca się frustracja tego piłkarza, którą często pokazuje i brak trenera, który pokazałby Karlstromowi, jak grać, jak podawać czy przede wszystkim, w jaki sposób ustawiać się w środkowej strefie. Ten zawodnik męczy się z każdym kolejnym meczem, wygląda jak wrak piłkarza, który jeszcze marnieje na naszych oczach. Niedawny lider Lecha Poznań ewidentnie ma dość, jedzie na oparach, trzeba wierzyć, że nowy selekcjoner kadry Szwecji zlituje się lub zapomni o Karlstromie i dla dobra wszystkich nie powoła go na czerwcowe mecze reprezentacji. Na razie za niedzielny mecz otrzymuje jedynkę.

Ocena gry: 1

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

19 komentarzy

  1. J5 pisze:

    Karlstrom zagrał fatalne zawody, nie pierwszy z resztą raz tej wiosny. Niestety Rumak okazał się jeszcze gorszy od van der Broma, i to co popsuł Holender on doprowadził do katastrofy. Źle przygotowany do sezonu Szwed nie radził sobie na swojej pozycji. Od początku meczu widać było dziurę w środku pola którą zespół tak doświadczony jak Legia bezkarnie wykorzystał. Raziły strzały w wykonaniu Karlstroma i praktycznie każde jego dotknięcie piłki. Za ten mecz bardzo mocna ocena1

  2. tomek27 pisze:

    Rozgonic 3/4 całej tej kadry nieudacznikow z Kalstromem na czele .

  3. mario pisze:

    nie rozumiem, gość (i nie tylko on) gra w piłkę na profesjonalnym poziome z 10 lat minimum i jeszcze trzeba mu mówić jak grać, jak podawać czy jak się ustawiać w swojej strefie? Te rzeczy musi mieć opanowane niezależnie od formy fizycznej. Ja rozumiem, że trener mógł go nie przygotować motorycznie, fizycznie czy nawet taktycznie. No ale gość jest przecież na tyle doświadczonym piłkarzem, że widząc co się dzieje na boisku sam powinien odpowiednio reagować.
    Gdy nią ma się formy, to rzeczywiście wiele nie wychodzi ale podstawy jednak zostają. A on i wielu z zespołu wyglądało jakby w piłkę zaczęli grać przed tygodniem a spotkali się pierwszy raz pół godziny przed meczem.

  4. zico pisze:

    Jak przygotowanie fizyczne jest slabe, to wszystko siada i to od razu widac. Dobrze przygotowany Karlstrom wymiatal, slabo przygotowany jest jak baczek, wolny i kreci sie w miejscu. No dobrze by bylo, zeby jakas taktyka byla podana, to troche tez pomaga.

    No ale to trener wybitny wybrany przez jeszcze wybitniejszych robil przygotowania fizyczne, taktyke. No i mentalne – codziennie.

    • tomek27 pisze:

      Jakos nie bardzo sie z tym zgadzam . Mieli lekkie treningi u Broma -źle , teraz ponoc mieli taką super zimę przepracowaną – tez niedobrze . Ciezko ich dzisiaj np przetrenowac mają te wszystkei urzadzenia na sonie , markery itd . Ma mega zjazd formy , bo widac gołym okiem od dawna ze gośc ma gdzies zaangazowanie

      • Tetryk78 pisze:

        Mnie dziwi, że klub, który szczyci się takim dobrym zapleczem medycznym nie potrafi przygotować grajków do sezonu albo w trakcie ich przygotować. No ile można „profesjonalnego” sportowca przygotowywać do gry na wysokim poziomie wydolnościowym? Przecież oni nic innego nie robią tylko całe życie trenują. Nie pracują przy zrywaniu azbestu albo w kopalni, klub ich nie rekrutuje wśród wyleczonych na onkologii lub odziale gruzlicznym by musieli ich latami budować do biegania przez 90 minut….

        • tomek27 pisze:

          To jest niemozliwe ,zeby oni byli przetrenowani czy zle przygotowani motorycznie . Przecież w dzisejszych czasach to praktycznie niemozliwe , zbyt wiele narzedzi jest do ciągłego monitorowania . Zresztą nawet jak coś poszło nie tak zimą , to minelo od zimy 4-5 miesięcy .Dawno juz powinno to wrócić do normy . Oni osiągneli swój szczyt w kraku i Europie i tutaj juz nic nie moze jak głowa siadła . Do tego taki Szymczak czy Balua sie po prostu nie nadają + trener gamoń i mamy obraz

  5. 07 pisze:

    Zapakować , kokardką owinąć i wysłać z tym kontraktem premium…. bez zalu. Antek wracaj.

  6. legat79 pisze:

    Straszny zjazd Jespera aż niepojęte

  7. olos777 pisze:

    Zapłacić każdemu po pół dniówki i pogonić biczem te rozkapryszone,zblazowane panienki.Trzeba ich ebać na każdym kroku,ściągnąć im te uśmiech z twarzy!Gonić te urwy po całym mieście,żeby mieli miny jak ten murzynek jak wchodził obsrany po pachy.Gdyby na mieście każdy z nich wyłapał po liściu,wyglądało by to zupełnie inaczej.Jeżeli klub nie potrafi dyscyplinować swoich pracowników,to może kibice muszą?

  8. Chabeta pisze:

    J*bac to trzeba cały zarząd razem z “rondelkiem” i ich przepaśnym byznesem na giętkiej
    Za czasów Uszola, byłby totalny rozpizdziaj na trybunach i zamknięcie stadionu na pół roku, coby “syn swojego ojca” odczuł wew własnej kiejdzie jak to jest jak nie ma kiboli
    Ni ma kiboli=ni ma bejmów
    “Syn swojego ojca” dobrze się lansował w towarzystwie toma dżonsa na lozy

    Pioter. Weź ty się ku*wa w końcu poddaj i wy*ierdalaj do taty do fabryki. Jak zrobisz uprawnienia, wózek widłowy to maksimum twoich możliwości
    Oddaj klub swojej siorze, bo ona ma większe jajka niż ty i tom dżons razem wzięci

  9. Ekstralijczyk pisze:

    Wrak piłkarski.

  10. F@n pisze:

    Jesper w tym sezonie to jest kabaret. Jak jest 0:0 albo jakimś cudem wygrywamy to gra jak Murawski. Do tyłu, bezpiecznie, nie pokazuje się na pozycje. Jak przegrywamy to nagle potrafi zapierdalać, mijać rywali balansem ciała czy robić rajdy środkiem boiska. Karygodne zachowanie, ale i tak jest lepszy niż Murawski, w którym Rumak jest zakochany. Powinniśmy kończyć mecz środkiem Jesper, Kvekve, ale i tak pewnie za wiele by to nie zmieniło

  11. Olo pisze:

    Co się stało z zawodnikiem, który ośmieszał zawodników Villareal czy Fiory? To pytanie należy zadać koniowi, potem tomowi dżonsie, na koniec temu, który zatrudnił konia.

Dodaj komentarz