Na chłodno: Z racy w głowę

Cykl „Na chłodno” to od lat najpopularniejsza seria artykułów na KKSLECH.com. „Na chłodno” to nasze chłodne, szczere i obiektywne spojrzenie na Lecha Poznań. Informacje z klubu, ciekawostki, oceny, spostrzeżenia, opinie. Wszystko od kibiców do kibiców.

Dzień dobry. Dzisiejszy odcinek „Na chłodno” przypomina trochę bardziej „Pyry z gzikiem”, których w poniedziałek lepiej było nie gotować na mocnym ogniu, dlatego wyjątkowo temat ostatniego meczu i niedalekiej przyszłości ląduje na innym talerzu.

Niedzielny mecz z Legią Warszawa był podsumowaniem sezonu 2023/2024, który realnie już się skończył, więc wyniki osiągnięte z Widzewem Łódź czy z Koroną Kielce nie będą miały znaczenia. Lech Poznań będzie na 4, 5 czy 7. miejscu? Ok. Dokładna pozycja po 34. kolejce nie jest istotna, skoro nie zrealizuje nawet celu minimum na ten sezon, jakim był wymagany awans do Ligi Konferencji. W niedzielę gra o Europę, w tym o inne opisywane rzeczy przerosła nasz zespół, który już dogorywa. Stawka usztywniła źle przygotowanego mentalnie i taktycznie Kolejorza, który nie nabrał pewności siebie nawet po pomocy VAR-u i po obronionym rzucie karnym. Lech Poznań nie wytrzymał presji, sparaliżowała go stawka gry o Europę, 40 tysięcy ludzi na trybunach, gol na 0:1 wprowadził niepewność, nerwowość a druga samobójcza bramka już definitywnie stłamsiła zespół grający i tak bez pomysłu na przeciwnika. To spotkanie pod względem gry wyglądało identycznie, jak inne mecze tydzień, 2, 4 czy 6 tygodni temu, piłkarze wyglądali tak jakby spotkali się 15 minut przed meczem, po Ruchu Chorzów mieli cały czas wolne, a Mariusz Rumak widniał tylko w protokole. W niedzielę mogliśmy liczyć wyłącznie na przepchnięcie zwycięstwa, furę szczęścia w obronie, skuteczność w ofensywie czy na fartownego gola na 1:0, po którym naszemu zespołowi grałoby się trochę łatwiej. Przed meczem Lech był mimo wszystko nieznacznym faworytem, grał w końcu u siebie, rywalizował z osłabioną Legią, z Legią mogącą już nigdy nie być w takiej sytuacji kadrowej, jak w niedzielę i z przeciwnikiem, z którego po sezonie odchodzi wielu piłkarzy. Lech Poznań nie wykorzystał tej szansy dopisując do listy wielu hańbiących spotkań w sezonie 2023/2024 mecz o Europę, w którym strzelił sobie dwa samobóje zdobywając w klasyku wszystkie trzy bramki. Więcej o meczu nie ma co pisać, opinie kibiców są zgodne, tylko Lech Poznań mógł w takim meczu i na oczach tylu kibiców strzelić sobie dwa gole wyręczając tym samym Legię Warszawa, która przez 90 minut wykonała na bramkę Bartosz Mrozka jedno celne uderzenie (Josue nie wykorzystał rzutu karnego).

null
null

Teraz w innym tonie. Cieszy reakcja kibiców podczas meczu z Legią. Były odpowiednie transparenty, okrzyki skierowane do piłkarzy, do Piotra Rutkowskiego oraz Tomasza Rząsy, którym nakazano wypie*dalać. Świetnie wyglądały race na boisku, które przerwały mecz. Można tylko żałować, że jedna z nich nie uderzyła w głowę Piotra Rutkowskiego, który może wtedy zrozumiałby emocje, jakie towarzyszą zawiedzonym kibicom. Wtedy Piotr Rutkowski musiałby ze spuszczoną głową wrócić do domu i z guzem na czole tłumaczyć się np. przed swoimi dziećmi, dlaczego został tak potraktowany przez kibiców? Piotr Rutkowski to czarna owca w Lechowej rodzinie, gołodupiec dostał klub w spadku po ojcu i prowadząc go nieudolnie przez kilkanaście lat zdobył tylko dwa poważne trofea za kadencji tego samego trenera. W 2018 roku powiedział, że się nie podda i będzie walczył dalej, dziś nie ma już odwagi wyjść do kogokolwiek, by wytłumaczyć się ze swoich błędów. Właściciel klubu musi wiedzieć, że Lech Poznań to coś więcej, niż przyjście na mecz w celu wypicia paru rozwodnionych piw za kilkadziesiąt złotych i zjedzenia hot-doga. Lech Poznań to przede wszystkim emocje, które sprzedaje w pierwszej kolejności. Lech Poznań to klub kibiców, a nie jego, on tylko dostał go w spadku rozmieniając na drobne marzenia Wielkopolan i to wraz ze swoim przydupasem Tomaszem Rząsą, który po czterech nieudanych okienkach transferowych nie powinien mieć już wstępu na stadion. Piotr Rutkowski musi zarządzać tym, co ludzie myślą, z jakim nastawieniem wstają rano, jak wygląda ich dzień w pracy, w domu, co czują i jakie mają nastawienie do sytuacji panującej w Kolejorzu. Właściciel przez szereg błędnych decyzji opisywanych już w bardziej merytorycznych tekstach od tego w ramach „Na chłodno”, zutylizował marzenia kibiców i karę, którą nałoży Komisja Ligi na nasz klub powinien zapłacić z własnej kieszeni. Grzywna za race od Ekstraklasy SA będzie niczym w porównaniu z tym, ile Lech Poznań straci przez szereg błędów, w tym przez ponowną „pracę” Mariusza Rumaka, który jest współtwórcą klęski w postaci braku wywalczenia awansu do europejskich pucharów.

null
null

Brak Ligi Konferencji choćby latem niesie za sobą szereg konsekwencji i to nie tylko tych finansowych, o których dobrze wiedzą kibice zorientowani w Lechowej sytuacji czy zainteresowani losami klubu w inne dni od meczowych. Jako klub Lech Poznań znajdujemy się w złej sytuacji na wszystkich polach, Kolejorz ten sezon rozpoczął mając prawie 20 milionów złotych straty, następny 2024/2025 również rozpoczniemy ze stratą i to nawet w przypadku sprzedaży Kristoffera Velde oraz Filipa Marchwińskiego. Lech Poznań już wcześniej zapowiedział piłkarzom cięcia, będzie próba pozbycia się m.in. Adriela Ba Louy czy Niki Kvekveskiriego, z kontraktów zejdą Artur Sobiech i Barry Douglas, wolną rękę w poszukiwaniu klubów mają Alan Czerwiński oraz Filip Bednarek, a być może Bułgarską opuści jeszcze ktoś niespodziewany, kto nie spodobał się nowemu trenerowi podczas prowadzonych obserwacji. Przez brak Europy nie zostanie poszerzona kadra, na wiele transferów nie ma co liczyć co potwierdził już m.in. znany dziennikarz Dawid Dobrasz. Może nas czekać sezon przejściowy, podobny do tego 2019/2020, w którym słaby i odmłodzony zespół miał walecznymi wychowankami cieszyć kibiców swoją grą, a ci kibice mieli się zamknąć, nie mieć żadnych wymagań, tylko mieć naiwną nadzieję na sukcesy, których oczywiście nie udało się osiągnąć.

null
null

Pojawiają się nawet pytania, czy przypadkiem kibice nie powinni obniżyć swoich oczekiwań wobec Lecha Poznań?

ABSOLUTNIE NIE!

Wręcz przeciwnie. G*wno kogoś obchodzą problemy, do których doprowadził zarząd przez swoje nieudolne zarządzanie. Lech Poznań po 2 miesiącach nudy ma wyglądać tak jak w sezonie 2021/2022. Wtedy w 1. kolejce Kolejorz zremisował z Radomiakiem Radom, ale później już regularnie wygrywał, szybko został liderem, jak burza przeszedł 3 rundy Pucharu Polski i do wiosny zimował na 1. miejscu w tabeli. Sezon 2024/2025 ma wyglądać tak samo, nie ma żadnej taryfy ulgowej dla nikogo, nie ma czasu dla Nielsa Frederiksena, który chociaż jako jedyny ma czystą kartę. Pomysły z sezonu 2019/2020 już nie przejdą, jakieś naciąganie kibiców na wiarę w młodych, walecznych wychowanków, w tym tych, którzy zaraz mogą spaść do III-ligi tym razem nie przejdzie, gadanie o kozakach grających na Euro, na których musimy poczekać tym razem również nie zostanie zaakceptowane. Nowy trener to nie żaden powiew nadziei, Lech Poznań od pierwszych meczów ma grać o dublet i nikogo nie obchodzi to, w jaki sposób zarząd poradzi sobie z problemami, które sam stworzył. Ciekawym tematem jest sprawa wychowanków, w tym ich liczba w pierwszej drużynie. Trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby w ogóle myśleć o daniu szansy Filipowi Wilakowi, Filipowi Borowskiemu czy zwiedzającemu od roku trybuny w dwóch różnych klubach Krzysztofowi Bąkowskiemu. Nie trzeba jakoś bardzo znać się na piłce, by orientować się w sytuacji tych piłkarzy z rocznika 2003, którzy mieli już swoje szanse, nie sprawdzili się w dużo słabszych drużynach i nie powinni dostać kolejnej „czystej karty” u Nielsa Frederiksena. Oczywiście. Piotr Rutkowski czy Tomasz Rząsa mogą wetknąć Duńczykowi mitycznych, walecznych wychowanków dających ambicję z wątroby, ale jeśli od początku nowego sezonu nie będzie takich rezultatów, jak na starcie sezonu 2021/2022, to cała ta trójka zostanie natychmiastowo zgnojona, zaszczuta, spali się już na starcie, a wtedy winny będzie zarząd chcący na siłę zarobić. To samo dotyczy transferów, które nie są mocną stroną Tomasza Rząsy czy schowanego gdzieś w norze szefa skautów Jacka Terpiłowskiego. Transfery od paru okienek nie budzą już takiego zainteresowania wśród kibiców, jak jeszcze kilka lat temu, ponieważ od czterech okienek nic nie wnoszą do drużyny. Przychodzi nowy trener? Ok. Jest nim zainteresowanie tego samego dnia, następnego następuje powrót do rzeczywistości. Przychodzi nowy zawodnik? OK. Kibice tego samego dnia orientują się, kto do nas trafia, a później czekają na boiskowe efekty. Ruchy przeprowadzane przez zarząd od dawna nie wywołują efektu „wow” mogąc obronić się jedynie po 19 lipca.

null

Podsumowując. Lech Poznań po 2 miesiącach nudnego lata ma być zespołem jakościowym, który od pierwszych meczów będzie dawał kibicom radość z gry, zadowolenie z rezultatów i przede wszystkim nadzieje na trofea w maju 2025 roku. Nie ma czasu dla trenera, nie ma czasu na aklimatyzowanie się nowych piłkarzy przez pół roku, nie ma czasu i cierpliwości dla pchanych na siłę wychowanków po to, aby Piotr Rutkowski traktował ich jak rzecz do sprzedania na bazarze. Lata lecą, w Lechu Poznań wszyscy żyjemy od kryzysu do kryzysu, przy Bułgarskiej wciąż wspomina się stare, często szczęśliwe i przypadkowe sukcesy, żyje się nimi przez wiele lat z nadzieją, że znowu „kiedyś się uda”, a później w maju kolejny na murawie stadionu leżą race. Jak na możliwości klubu sukcesy osiągane przez Kolejorza na krajowym podwórku są śmieszne, w ciągu ostatnich 10 lat zdobyliśmy tylko o jedno trofeum więcej od Zawiszy Bydgoszcz, Cracovii, Piasta Gliwice, Lechii Gdańsk, Arki Gdynia, Wisły Kraków, a za chwilę jeszcze od Jagiellonii Białystok. To jest chore, niewyobrażalne, jest to nie do zniesienia, apelujemy o to, żeby nikt z Was nie nabrał się na korporacyjne formułki o dawaniu czasu komukolwiek i pamiętał o tym, jak cały zarząd nabrał ludzi na działania latem 2019 roku. Do dziś człowiekowi zbiera się na wymioty, kiedy wróci się pamięcią do początku sezonu 2019/2020. Wystarczyło 7 punktów w 3 kolejkach osiągniętych z Dariuszem Żurawiem, z walecznymi wychowankami, z efektami „pracy” skautingu w stylu Crnomarković, van den Hart i Muhar, by naiwni zapomnieli o wszystkim lecąc na złamanie karku na mecz ze Śląskiem i Cracovią. Nie trzeba przypominać, jakimi rezultatami zakończyły się te mecze, nie trzeba nawet przypominać Karola Klimczaka, który po ostatnim meczu sezonu 2019/2020 latał uchachany na murawie fetując srebrny medal.

null

Jesteś kibicem Lecha Poznań czującym sportowe emocje, dla którego Kolejorz to coś więcej niż gięta na stadionie? Płacisz za bilety? Jest Ci wstyd za ten sezon? Czujesz znużenie, zniechęcenie, obojętność, brak nadziei na przyszłość? Zdajesz sobie sprawę z tego, ile wygraliśmy, mogliśmy wygrać, ile przegraliśmy oraz jakie drużyny od lat cieszą się w maju naszym kosztem? To zacznij wymagać od właściciela szacunku, przez który zaczniesz być poważnie traktowany i zrozum race na murawie. Czas na rozmowy, analizy, merytoryczne teksty był po Trnawie, Górniku 1:1, po Pogoni 0:5, w grudniu, a nawet po Rakowie 0:4, kiedy już wtedy można było próbować coś zmienić, skoro Niels Frederiksen był bezrobotny od połowy listopada 2022 roku. Nie rozumiesz co jest tutaj napisane? Nie rozumiesz okrzyków na stadionie oraz rac na boisku? Wchodzisz tutaj od czasu do czasu nie rozumiejąc wydarzeń, jakie dzieją się od prawie roku? To nie zależy ci na dobru Lecha Poznań i po prostu idź stąd jak najdalej.

Na koniec odcinka „Na chłodno” w tonie, jakiego nie było od 3 lat. To jest niepoważne, by po takich wydarzeniach, jak w niedzielę nikt z Lecha oprócz Bartosza Salamona na Instagramie nie zabrał głosu w sprawach, o których mówią/piszą media czy kibice. Wchodzisz po meczu na klubową stronę i co widzisz? Całe 3 newsy dodane przez 48 godzin, w tym o jakiś powołaniach dla lechitek, nieistotnym golu Pereiry czy asyście Kozubala. Konkretów brak, co z Marchwińskim mającym „lekki uraz” od 3 tygodni tak samo, zarząd milczy, nic się nie stało, zostały jeszcze 2 kolejki. Zupełnie szczerze? Niech komunikacja na linii klub – kibice dalej tak wygląda.

null

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

52 komentarze

  1. Bigbluee pisze:

    Wydrukować całość i rozrzucic wkolo stadionu i w korytarzach klubowych albo rozdawać w całym Poznaniu jak na bojkocie KP.

  2. ArcheologPoznanski pisze:

    Fajny mocny tekst, oby takich więcej. Ale nadal brakuje puenty. Jakiś bunt? Blokada Stadionu? Spalenie samochodu Klimczaka? Wejście na złotą lożę i postawienie Synusia przed faktem?

    Żadnych planów, tylko wyżycie emocji na papier, ten sam papier zostanie wytarty przez rutka i tyle co po tym tekście.

    Brak sojuszu Redakcji z kotłem i najważniejszymi dziennikarzami oraz kibicami Lecha jest powodem dla którego się męczymy. Trzeba się zorganizować jedną inicjatywę Kibicowską i postawić warunki zarządowi.

    Jakieś pomysły? No choćby można mieć w zarządzie Lecha przedstawiciela Kibiców, który zna się na sporcie, aby mógł nas informować o tym co tam się dzieje, a wszelkie działanie i ukrywanie przed nim tego jakie są podejmowane decyzje w klubie byłby zerwanie paktu społecznego na linii Klub – Kibice. Tak o to powinno to działać.

    Taka jest prawda, choć brzmi to fantastycznie, to jest jedyna droga. Na pewno nowy trener Lecha musi jak najszybciej się dowiedzieć od kibiców z czym ma doczynienia, inaczej nic się nie zmieni.

  3. marcinos pisze:

    Mityczny brak pieniędzy nie może być wymówką. Jak pokazały dokonania Rząsy – zawodnik za mln euro jest tak samo słaby jak ten za pół miliona – a zawodnik z pensją milion euro może snuć się po boisku jak zombi. Te barany zmarnują dowolną ilość pieniędzy, a pamiętam jak zespół z juniorami za Żurawia zdobył wicemistrzostwo.

  4. Ostu pisze:

    Ja mam dwa pytania …
    1. Co Lech Poznań ma wspólnego z Klubem Sportowym?
    2. Co pracownicy Lecha Poznań mają wspólnego z pracownikami Korporacji ?
    Odpowiedzi na powyższe pytania pozwolą właściwie „sformatować” oczekiwania, ambicje i emocje…
    Napisałem parę dni temu , że złotousty nie ma już trzeciej możliwości ale i tak zrobi jakąś głupotę, która wg niego jest logiczna…
    No i zrobił głupotę, która jest nielogiczna dla wszystkich obserwatorów rzeczy ulotnych i dziwnych…

  5. leftt pisze:

    Transfery będą robiły te same asy, co do tej pory. Transfery w tym roku :
    Blazic <Satka
    Andersson<Rebocho
    Hotic +Prince of Persia <Skóraś
    Mrozek <Bednarek z zeszłego sezonu.

    Sobie usiądę i popatrzę na spokojności, jak kolega Ostu.

  6. Chabeta pisze:

    “princessa of Persia” to jest kuzwa transfer stulecia w ekstraklapie pod batutą toma dżąsa i “syna swojego ojca”, zaklepany przez zdeklarowanego kibica zydzewa

  7. Chabeta pisze:

    Swoją drogą Mrozek i Bednarek mogą buty nosić za Krzysztofem “za kołnierz” Kotorowskim

  8. smigol pisze:

    Racja, redakcja jak zawsze w punkt! Nie ma taryfy ulgowej, to racja że zarząd wali w kulę na całego. Od lat!!!

  9. Radomianin pisze:

    Nic . Tylko się podpisać pod artykułem można. Sama prawda

  10. smigol pisze:

    Jeszcze jedno, wiem że to już nie te czasy ale czy mecz z kurwiszonami nie wyglądał na „ustawiony” Nie sprzedany ale ustawiony?

  11. are pisze:

    Od lat miałem karnet ,ale teraz koniec .Nie kupię karnetu na następny sezon.Robię co najmniej roczną przerwę i będę się przyglądał poczynaniom tym nieudacznikom.

  12. Grossadmiral pisze:

    Znowu strata znowu kuleje planowanie strategiczne. Przedłuż kontrakty kvekve alan bendi wczesniej amaral zapłać prowizje pewnie nie małe i po roku oddaj za darmo albo za 5 zł bo u nas sprzedać nie można. Sprzedawaj grajków po 10 mln euro zarób w 5 lat ze 40 mln euro na transferach ratuj się wychowankami bo bida. No nic Lech lubi to. Aczkolwiek z drugiej strony jak ma baluj się kopać po czole za pewnie 100 kafli jak wchodzi z ławki to chyba wolę jak jakiś Antczak się kopie po czole. Jak pucharów nie będzie i patrząc co te przepłacone łamagi wyczyniają to chyba wielkiej różnicy nie będzie. Nawet wracając do punktu wyjścia z zaciągiem młodych na ławkę to jak te 3 transfery by były faktycznie jakimś cudem solidne to może bryndzy nie będzie takiej jak teraz.

  13. Didavi pisze:

    Było na tej stronie mnóstwo dobrych i trafnych tekstów opisujących rzeczywistość i działania w klubie. To „Na chłodno” jest najważniejszym, najmocniejszym i najtrafniejszym ze wszystkich tekstów powstałych na tej witrynie. To więcej niż tekst. To nie tylko słowa. To emocje. To jasny przekaz do ludzi w klubie. To przekaz do kibiców. To troska o klub!
    Sezon przegrany. Sezon poddany w połowie. Właściciel schowany w norze. Przydupas właściciela też schowany. 6 rok za nic nie odpowiada. Terpiłowski nie ponosi żadnych konsekwencji swojej pracy. Rumak ma pozostać w klubie i szkolić młodych. W jakim klubie jest taka skala kolesiostwa i niekompetencji na którą jest ogóle przyzwolenie? Dopiero w niedzielę zaczęła kiełkować publiczna, powszechna złość. Szkoda, że dotychczas na stadionie wisiały transparenty o właścicielu Arki, a nie było takich o właścicielu Lecha. Ale w końcu są! Zaczyna coś kiełkować. Zaczyna się przelewać. Widać to po social mediach. Nareszcie było to widać na stadionie.
    Przyleciał nowy trener, wybrany przez tych samych ludzi, którzy wybrali Rumaka. Wybrany z klucza, gdzie najważniejsze to promowanie młodych. Nie potrzeba znać się na piłce, wystarczy znać Rutkowskiego, by wiedzieć, że to jedyny cel przedstawiony Duńczykowi. O co ma grać Lech w przyszłym i następnych sezonach? O podium. Oni niczego więcej nie oczekują. Przeraża mnie ta myśl. Budowanie kadry z wracających młodych z wypożyczeń i tych którzy są w klubie. Przeraża mnie ta skala, bo wiem co to oznacza. To oznacza właśnie brak sportowego celu. To oznacza sezon przejściowy. Ile jeszcze takich? Po takim sezonie, po tylu kompromitacjach, w klubie mają pozostać osoby za to odpowiedzialne i zawodnicy za to odpowiedzialni? To niepojęte.
    Już wiadomo, że nazwiskiem trenera, jego przyjściem nie przekonali większości. Nie sprawili, że o nim się mówi z nadzieją na lepsze jutro. Jeśli chcieli tym dzisiejszym ogłoszeniem nowego trenera „przykryć” niedzielną kompromitację to im się nie udało. Chcieli ogłosić nowe otwarcie, ale nie mogą zrobić tego na pełną skalę, bo boją się wyjść z nory, choćby na konferencję. 3/4 transferami chcą przekonać, że będzie lepiej? Borowskim co nie gra w Warcie? Wilakiem co nie gra w Ruchu? Kto ma przekonać kibiców? Rząsa?
    Brak rewolucji w gabinetach. Brak jakościowej rewolucji w kadrze. Konkretnych wzmocnień, a nie upychania kadry młodymi, będzie oznaczał sezon przejściowy, co jest nie do zaakceptowania. To jest działanie na szkodę NASZEGO klubu. Naszego Lecha. Jeśli kolejny raz to tak zwyczajnie zaakceptujemy tak jak wielu akceptowało gdy przychodził Rumak, bo fajnie opowiadał o finałach w mediach, to mamy kolejny stracony rok. Kolejny przegrany sezon.
    Ile jeszcze takich?!

    • olos777 pisze:

      I tak do usranej śmierci!
      Nie mogę już patrzeć na mordy Phiotra,Klimczaka i Dżonsa.Chce mi się wymiotować na ich widok!Na te twarze błagające o odrobinę mądrości.Żal mi nas,żal wszystkich,którym dobro Lecha leży na sercu.Jestem jednocześnie smutny,rozczarowany,rozżalony i mega,ale to mega wqrwiony jak jeszcze nie byłem.Syn swojego ojca dalej będzie się bawił w klub sportowy,kompletnie nie czując tego co robi.Kompletnie nie zna się na piłce,na zarządzaniu emocjami-chyba tylko negatywnymi.Wizja klubu właściciela i wizja kibiców kompletnie się mijają.Stoją ze sobą w sprzeczności!Do tego dochodzi sprzedajny i byle-jaki „Kocioł”,który jest na pasku Ruthka.To kolejny rozjazd,tym razem wśród kibiców.Nie ma jedności,nikt nie pokazuje Ruthkowi,że albo się zmieni,albo niech się zwija.Tylko całkowity bojkot,zamknięty stadion i brak wpływów z dnia meczowego może coś zdziałać.Dla nich liczy się kasa,więc w tą kasę należy uderzyć!Innego wyjścia nie widzę,bo syn swojego ojca jeszcze kolejnych 15 lat będzie się uczył na tych samych błędach……

  14. olos777 pisze:

    Jednym zdaniem:
    -nadziei znikąd!
    Serio jestem załamany i zdruzgotany jak pomyślę kto ma się brać za naprawę tej mizerii!To jest po prostu dramat!

  15. Kaktus108 pisze:

    Bardzo dobry tekst, ale nie łudźmy się, nie zmieni się nic. Zmieni się tabliczka z nazwiskiem trenera, może trzy, czy cztery numery w szatni zmienią właściciela. Będą obietnice, uniki i pusty słowotok, potem będzie cisza. Kultura korporacyjna Lecha pozostanie niewzruszona, cele niezmienne, priorytety stałe, struktury stabilne. Nic nie skruszy tego żelbetonu.

  16. olos777 pisze:

    Dzisiaj na „Meczyki” z Dobraszem pokazano „Kryzysy Lecha Poznań”
    Sezon:
    10/11
    15/16
    17/18
    18/19
    20/21
    23/24
    Przypadek?Nie sądzę!Klub powinien zmienić nazwę na Lech Kryzys Poznań.Funkcjonujemy od kryzysu,do kryzysu.Od jednej nauki Phiotra,do drugiej.Na tajnej naradzie w oblężonym bunkrze tajna narada wygląda zapewne tak:
    Phiotr:
    -Ty,mam plan!
    Dżons:
    -Jaki?
    Phiotr:
    -Qrwa sprytny ….

  17. Pawelinho pisze:

    W zasadzie nie trzeba nic dodawać bo praktycznie każdy albo inaczej zdecydowana większość z nas pisała to co w tym odcinku się znalazło ja mogę jedynie dorzuć, że jest to pierwszy z wielu sezonów przejściowych w tym ten obecny który też nim jest to jest już za nami praktycznie za nami, a następne dopiero nadejdę licząc od nowego sezonu 2024/25 i tak pewnie przez najbliższe 3/4 lata jak nie więcej. Owszem piłkarze będą się zmieniać tak jak trenerzy, ale tak jak napisał Didavi nikt w tym klubie nie ponosi konsekwencji z tych figurantów, pozorantów czy bandą kolesi, którzy poklepią się po ramionach a w zasadzie i tak niewiele to zmieni przez to, że Piotr Waleczny się nigdy nie podda. Szkoda tylko, że nie wziął pod uwagę tego jak bardzo swoim działaniami szkodzi reputacji Lecha jak bardzo ten klub swoimi idiotycznymi czy nieudolnymi decyzjami ośmiesza tak jak próbował zwalać winę na biednego Helika i tak jak zawsze winni są wszyscy wokół tylko nie pracownicy Lecha, których zatrudnił w klubie z efektem jaki widzimy po dzień dzisiejszy…a perspektywa tej chorej rutkowszczyzny jest jeszcze bardziej przerażająca bo to tak jakby człowiek miał powtarzający się dzień świstaka (świetny film swoją drogą) lub trafił do pętli czasu, która powtarza daną sytuacje do znudzenia i tak to właściwie mogę podsumować 🙂

  18. Ekstralijczyk pisze:

    Nic dodać, nic ująć.!

    Świetny tekst.!

    Rutkowski, Klimczak, Rząsa i Terpiłowski poddajcie się w końcu i won do Wronek.!

  19. legat79 pisze:

    Sama prawda! Wstyd!
    ….. mnie strzela co zrobili z Naszym Kolejorzem!
    Banda nieudaczników!

  20. piotrx pisze:

    Redakcja jak zwykle w punkt i niezawodnie. Mam jednak jedno zastrzeżenie. Uważam, że po tym sezonie kiedy to przekroczone zostały już wszystkie granice. Od zatrudnienia Rumaka przez ordynarne odpuszczenie sezonu przez m.in. brak transferow w zimie, po totalną sportową kompromitacje i wizerunkową katastrofę.
    Będę to powtarzał do znudzenia. Piotr Rutkowski – persona non grata w Poznaniu i Wielkopolsce. Przegryw, człowiek bez charakteru, bez jaj, synonim nieudolnosci i braku kompetencji. Najgorszy sort oszusta, grający na ludzkich emocjach, oddaniu i miłości do klubowych barw. Bezczelna kanalia, która nie dość, że nie potrafi się przyznać do popełnianych cyklicznie błędów, to brnie w to próbując zrobić z kibiców głupków.
    Po tym sezonie Poznań powinien zostac zalany przez plakaty z Jego podobizną i podpisem – główny winowajca sportowego upadku Lecha Poznań.
    O tym trzeba mówić i pisać. Przestać się z nim pierdolić i na każdym kroku nazywać sprawy po imieniu.
    Dość robienia z kibiców idiotow! Koniec rutkowskiego Lechu, Poznaniu i wielkopolsce!

  21. are pisze:

    Trenerzy się zmieniają, a cały sztab szkoleniowy pozostaje bez zmian.Z tym sztabem to nawet trener Realu nic by nie ugrał.Odpowiedzią kibiców musi być pusty stadion w przyszłym sezonie.

    • 07 pisze:

      Piszę o tym od 2 miesięcy. Tylko pustki na stadionie zmuszą tych ludzi do określonych działań. Niestety , ja pisze jedno, a na ostatnim meczu komplet….. no efekt jest taki ze dostali mokrą szmatą w ryj i to od szmaty u siebie…. komplet to M.P. synusia Pana Jacka. Przy takiej grze komplet to ewenement….. nigdy tak nie było. A wiec mybtubswoje a Klimczak jeszczenliczy ile zarobił z dnia meczowego…. 😉 Dzień Don dzons przedstawi nowego trenera inrazemnz putnym Henszelem nadal będą przekonani zenwykonują świetną robotę…. good luck. Beze mnie. Lech to My, a nie Wy skur…y.

  22. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Wszystko opisane idealnie. Zresztą po raz kolejny każdy widzi gdzie i jakie są problemy, lecz do tych pustych łbów nic nie dochodzi. No może dochodzi, ale mają to w dupie, bo to dla nich tylko biznes. Bardzo smutne jest też to, że regularnie od wielu lat musimy analizować te same błędy w prowadzeniu klubu. No ludzie kochani czy nie może być w końcu wszystko poukładane na dłużej niż rok, czy dwa?Pozdro

    • mario pisze:

      to, że dla syna swojego ojca Lech to tylko biznes, to jeszcze nic. Problem w tym, że on nie robi nic, by maksymalizować zyski tego biznesu. Może zarabiać milion ale wystarcza mu pół miliona, bo tak łatwiej i bezpieczniej.

  23. Sosabowski pisze:

    Sam nie rozumiem dlaczego na X zaproponowano to: obniżenie wymagań. Dla mnie akurat to jest absurd. Mamy tak z dnia na dzień pogodzić się z tym, że zostaniemy Zagłębiem Lubin. Cieszyć się z remisów z Radomiakiem czy Puszczą? Lech musi wygrywać i w tym akurat Rumak miał rację. Trwamy w tym bagnie tyle lat i zamiast wyciagać wnioski, uczyć się i na błędach czy zwalniać ludzie po ich blamażach to my nagle wychodzimy do kibica z pytaniem czy mógłby tak nie naciskać… w końcu mamy największy budżet, najdroższą kadrę, transfery po 1.8 mil euro… Mistrz Polski był na wyciągnięcie ręki. Tylko ograć Puszczę i Ruch… ale po co. Trzeba obniżyć wymagania.
    Absurd. Tekst świetny. W obliczu laurkowo-nijakich tekstów wszędzie dookoła. Ten był bardzo potrzebny i oby przebił się wyżej i wyżej.
    Bo po takich „obniżaniach wymagań” tylko im w to graj. Karnety w górę, wymagania w dól i jazda!

  24. Gadzuki pisze:

    A można by było pójść w ślady takiego klubu jak np Bologna , klubu z najmniejszy budżetem w seria a i będą grać w LM ale po co zatrudnić mającego renomę dyrektora sportowego , młodego głodnego sukcesu trenera który buduje swoją karierę a nie jest na bezrobociu 2 lata

  25. Rafik pisze:

    Od początku pisałem że Rumak to największa pomyłka tego klubu. Oczywiście byli tu obrońcy! Po jego wyborze postanowiłem że nie będę chodził na mecze Kolejorza skoro zarząd tak do tego podchodzi kolejny raz. Co z tego jak inne osoby uwierzyły w ten projekt i zapełniali stadion. Teraz nowy trener (może jest dobry) ale stary sztab. To ponownie się nie uda. Zostanie w domu!

  26. leftt pisze:

    Tekst wyjątkowy bo sytuacja jest wyjątkowa. Do tej pory krytykowaliśmy Lecha za to, że nie zrobił nic, aby wygrać albo że zrobił za mało, żeby wygrać. Ten sezon przyniósł nową jakość – Lech zrobił wszystko, żeby przegrać. I z każdym kolejnym występem pogłębiał dno. Aż się boję, co jeszcze może się odwalić w dwóch pozostałych. Trzy samobóje? Strzał z karnego za boczną linię boiska? Velde opluje chłopca do podawania piłek? Bo że Korona strzeli nam bramkę po aucie to raczej wiem.

  27. Bart pisze:

    Co do tego celebrowania srebrnych medali – niedawno były pracownik klubu pisał, że 10 lat temu po 2 miejscu Rumaka w klubie wpadli na pomysł powieszenia srebrnych medali na ścianach wszystkich pomieszczeń biurowych, on jako jeden z niewielu sprzeciwiał się temu pomysłowi, a reszta pracowników klubu nie rozumiała o co mu chodzi. Z tymi władzami w tym klubie nic się nie zmieni, bo aura Klimczaka i Rutkowskiego przesiaknęła klub na każdym szczeblu.

  28. foxi85 pisze:

    Cała prawda, stopień upokorzenia, wystawienia klubu, kibiców na pośmiewisko w niepamiętnej jak dotąd skali trwa w najlepsze. Śmierdziuchy z zarządu mają klub / kibiców / region głęboko w d… Dla nich Lech to jedynie projekt czysto biznesowy, nic więcej. Niestety to będzie trwać nadal… Aby w perspektywie dekady coś diametralnie się zmieniło, trzeba życzyć Rutkowskim paru sezonów pod kreską, co wiąże się z „walką” o środek tabeli, może utrzymanie, może nawet spadek do 1 ligi, pustkami na trybunach… coś do diabła musi ich kiedyś zmusić do zostawienia naszego klubu w spokoju.

  29. bombardier pisze:

    KKS LECH POZNAŃ – DZIADY, PENERSTWO!

  30. Tetryk78 pisze:

    Niestety dla Lecha jest to klub Piothrusia i właściwie może z nim robić co chce. A że nie wie co chce to i nie wie co robi. Może lepiej oddać wronieckim ich licencję i zacząć budować „kibicowski klub sportowy” nawet od okręgówki ale na zasadach Hiszpańskich klubów- jesteś kibicem, kupujesz karnet i udziały i to kibice wybierają (i co ważne) odwołują prezesów…

  31. Ostu pisze:

    Jak długo jeszcze można udawać, że problemem jest trener…?
    Ileż to było koncepcji tegoż i ŻADNA nie wypaliła a teraz czekają na nową KONCEPCJĘ…
    A ja zakrzyknę sobie – złotousty – chodząca pochwała ignorancji…

  32. deel pisze:

    Czy PR zdobył majątek ciężką pracą bądź wysiłkiem umysłowym? Nie. Dostał wszystko na tacy. Facet nie wie, że żeby coś osiągnąć to trzeba włożyć sporo pracy i wysiłku. I cierpliwości. Lech to jego zabawka. Na szczęście dla niego ta zabawka przynosi dochody. Najpierw zamarzył, że Lech będzie polską Barceloną a Akademia drugą La Massią. Stąd w Lechu Bakero. Nie wyszło. A że trzeba było ograniczyć wodze fantazji po wydatkach z okresu przejęcia klubu to nastały „rumakowe czasy”. Z marazmu podźwignął go Maciej Skorża po którego tryumfie z roku 2015 PR przypomniał sobie, że kocha LaLigę. W klubie pojawił się Jan Urban. Też nie wyszło. PR porzucił więc kierunek iberyjski i chciał powielić model chorwacki bo nadal marzył o milionowych transferach za młodzianów z Akademii. Do klubu trafił zatem Bjelica wraz z zaciągiem. Znowu nie wyszło. Po kolejnym „okresie przejściowym”, w którym starano się nawet wskrzesić z martwych Nawałkę, Maciej Skorża znowu postawił wyniki do pionu. Ale odszedł. Co pozostało PR? Ma przecież wiernego blagiera Rząsę: szkółka Ajaxu!! Zatem potrzebny był trener z Beneluxu. Prawie wyszło, ale nie do końca bo PR nie wie, że jak kominek się pali to trzeba dorzucać co jakiś czas nowe drewno (mam na myśli piłkarzy a zbieżność z dzisiejszym osądem naszych zawodników jest przypadkowa). I przestało grzać a gdy nastał kolejny „rumakowy czas” to zgasł zupełnie. Swoją drogą to byłem zdziwiony zatrudnieniem Holendra do zespołu, którego piłkarze nijak nie przystają do wymagań jego pojmowania gry. Poszło na entuzjaźmie, przez chwilę, i koniec. Czy nowy trener z Danii odmieni Lecha? To możliwe moim zdaniem. Trzeba zacząć grać prostą, szybką piłkę czyli coś o czym Lech zapomniał. Poustawiać do pionu zblazowane przeszłością gwiazdy. Wywalić ze składu szrot i resztki Domu Spokojnej Starości. Duża część forumowiczów zarzuca nowemu trenerowi, nie znając jeszcze jego metodologii pracy, że będzie na chama promował młodzież. Może tak będzie, tego nie wiem. Ale gdyby udało mu się podnieść poziom zespołu do porównywalnego z mistrzem Danii to raczej nie powinniśmy się obawiać o wyniki. Dla mnie zatrudnienie tego trenera to pozytyw. PR odszedł od mrzonek i wreszcie zaczął budowę od podstaw. Bez skrótów. Tak odbieram ten ruch. Czy da też nowemu trenerowi odpowiednich graczy to zobaczymy. Celowo nie wspominam roli Rząsy bo to jest zwykły „słup”. Skouting też jest dla picu. Może właśnie dlatego Skorża osiągał z Lechem tak dobre wyniki bo potrafił rozmawiać z tym kto jest decyzyjny? Oby nowy trener też to potrafił bo PR nie odda władzy słupom tylko nadal sam będzie trząsł wszystkim.

Dodaj komentarz