Lech bez Europy. Pokaźne straty na wszystkich polach

Lech Poznań nie zdobędzie już tytułu Mistrza Polski 2023/2024, matematycznie ma jeszcze szanse na zajęcie 2 czy 3. miejsca, na którym był przez większość sezonu, ale realnie te rozgrywki dla nas już się zakończyły. Po wydarzeniach na boisku czy na trybunach podczas ostatniego meczu Kolejorz już się nie podniesie i do 25 maja będzie dogorywał.

Niebawem ziści się najgorszy scenariusz. Lech Poznań walczący przez większą część sezonu o mistrzostwo finalnie zostanie z niczym i nie dostanie się nawet do wymaganych eliminacji Ligi Konferencji. W rozgrywkach 2023/2024 rozstawiony Kolejorz odpadł na etapie III rundy kwalifikacyjnej, w sezonie 2024/2025 w ogóle zabraknie go na arenie międzynarodowej co wiążę się z dalszym marazmem klubu na wielu polach oraz kolejnymi stratami finansowo-wizerunkowymi. Nadchodzący brak Europy to cios dla wszystkich – dla kibiców, dla nas, dla piłkarzy, dla zarządu i całego klubu. Co traci cały Lech Poznań? O tym więcej poniżej.

Miliony złotych straty

Lech Poznań nie wlicza fazy grupowej europejskich pucharów do swojego budżetu, ale jednocześnie nie wyobraża sobie braku gry chociaż w eliminacjach. Kolejorz chce grać w Europie, gdyż to generuje dodatkowe pieniądze, a występy na arenie międzynarodowej są dobrym oknem wystawowym głównie dla wychowanków (Jakub Moder i Michał Skóraś odeszli za miliony głównie dzięki Europie).

Brak awansu do europejskich pucharów to brak w budżecie prawie 4 milionów złotych, jakie dostałby klub od Ekstraklasy SA za reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Rok temu zarząd za dotarcie zespołu do III rundy eliminacyjnej Ligi Konferencji dostał od UEFA 750 tys. euro i jeszcze zarobił pokaźne pieniądze na dwóch dniach meczowych. Tego lata nie dostanie nic tracąc na samym braku kwalifikacji kilkanaście milionów złotych.

Premie w Lidze Konferencji od sezonu 2024/2025:

Odpadnięcie w II rundzie eliminacyjnej: 350 tys. euro
Odpadnięcie w III rundzie eliminacyjnej: 550 tys. euro
Odpadnięcie w IV rundzie eliminacyjnej: 750 tys. euro
Udział w danej rundzie kwalifikacyjnej: 175 tys. euro

Awans do Ligi Konferencji 2024/2025: 3,17 mln euro
Wygrana w ścieżce ligowej: 400 tys. euro
Remis w ścieżce ligowej: 133 tys. euro
Miejsca 1-8: 400 tys. euro
Miejsca 9-16: 200 tys. euro
Za miejsce w fazie ligowej LKE (razy miejsca w tabeli od 36. pozycji): od 28 tys. euro w górę

Współczynnik będzie stał w miejscu

Lech Poznań za samo przystąpienie do europejskich pucharów 2024/2025 dostałby 1.500 do swojego klubowego współczynnika, który tym samym wzrósłby do poziomu 20.500 punktów. Kolejorz byłby rozstawiony we wszystkich rundach eliminacyjnych, więc na papierze miałby duże szanse na awans do nowej ścieżki ligowej Ligi Konferencji.

1.000 – Odpadnięcie w I rundzie kwal. LKE
1.500 – Odpadnięcie w II rundzie kwal. LKE
2.000 – Odpadnięcie w III rundzie kwal. LKE
2.500 – Odpadnięcie w IV rundzie kwal. LKE
2.500 – Awans do ścieżki ligowej LKE

Za rok latem 2025 nasz klubowy współczynnik nadal będzie wynosił 19.000 punktów, lecz nie będzie on już miał takiej mocy, jak podczas tego czy zeszłorocznego lata. UEFA od nowego sezonu 2024/2025 wprowadza bonusy punktowe dla klubów ze ścieżki ligowej (za konkretne miejsce w Lidze Mistrzów, Lidze Europy i Lidze Konferencji będą dodatkowe punkty). Im wyższe miejsce w ścieżce ligowej, tym większy bonus, a już tym bardziej w Lidze Mistrzów czy w Lidze Europy. Tym samym od sezonu 2024/2025 wielu podobnych średniaków zacznie nabijać sobie współczynnik bonusami, dlatego współczynnik Lecha Poznań na poziomie 19.000 punktów będzie miał dużo mniejszą wartość.

Na sezon 2024/2025: 19.000
Na sezon 2025/2026: 19.000
Na sezon 2026/2027: 16.000 (minimum)
Na sezon 2027/2028: 16.000 (minimum)

Mniejsze możliwości na rynku transferowym

Latem tego roku Lech Poznań będzie miał dużo mniejsze możliwości na rynku transferowym. Tego obawiał się nawet sam zarząd klubu, który swoimi decyzjami doprowadził do braku europejskich pucharów, dlatego pretensje może mieć głównie do siebie. Kolejorz nie jest już przed jubileuszowym sezonem, nie ma też Macieja Skorży, który sam angażował się w transfery, rozmawiał z piłkarzami i namawiał ich do gry w Polsce. Na wielu z nich, w tym np. na Pedro Rebocho musieliśmy czekać nawet do sierpnia, ale wtedy można było tak postąpić, ponieważ dzięki transferom przeprowadzonym zimą kadra Kolejorza latem 2021 roku była dużo szersza od tej obecnej. Dziś Lech Poznań potrzebuje transferów na już, na teraz, w kasie nie ma tylu pieniędzy, ile klub miał 3 lat temu posiadając w budżecie środki z Ligi Europy 2020/2021. Dzisiaj jesteśmy w zupełnie innej sytuacji finansowej, która zmusza Kolejorza do tzw. „zaciskania pasa” i wysilenia się podczas negocjacji z nowymi piłkarzami, których nie mamy czym kusić.

Węższa kadra

Lech już wcześniej poinformował piłkarzy o ruchach, jakie planuje przeprowadzić w przypadku braku awansu do europejskich pucharów. Klub będzie chciał pozbyć się Niki Kvekveskiriego oraz Adriela Ba Louy, którzy na dodatek nie wpadli w oko nowemu trenerowi podczas prowadzonych obserwacji. Wolną rękę w odejściu rok przed końcem umów mają też Filip Bednarek i Alan Czerwiński, kontrakty wygasają za to Arturowi Sobiechowi oraz Barremu Douglasowi, sprzedani zostaną ratujący budżet Kristoffer Velde i Filip Marchwiński. Lech Poznań przeprowadzi czystkę w składzie, skład będzie odmłodzony, węższy, wrócą niektórzy młodzi piłkarze z wypożyczenia, sytuacja drużyny i sytuacja Kolejorza będzie przypominała sezon 2019/2020, w którym młody, podobno waleczny zespół miał dawać kibicom radość z gry oraz spróbować zawalczyć o trofea. Oczywiście z takim składem niczego nie udało się zdobyć.

Niska medialność

To lato będzie nudne i długie. Lech Poznań zakończy sezon dnia 25 maja, następny rozpocznie najwcześniej 19 lipca. W tym czasie do zespołu dołączą juniorzy wracający z wypożyczenia, będzie kilka transferów i to byłoby na tyle. Od miesięcy w dni poza meczowe przy Bułgarskiej nie dzieje się nic ciekawego, na dodatek przez cztery kolejne nieudane okienka transferowe nowi zawodnicy nie grzeją kibiców tak mocno, jak jeszcze kilka lat temu. Transfery nie okażą się magnesem zwiększającym zainteresowanie kibiców, w tym medialność klubu. Lech Poznań jesienią medialnie zaczął ustępować Śląskowi Wrocław, od lat znajduje się w medialnym cieniu Legii Warszawa, która tego lata tylko powiększy przewagę, jeśli utrzyma pucharowe 3. miejsce. Kolejorz na co dzień jest klubem nudnym i zamkniętym, wokół Kolejorza kręci się tylko kilku lokalnych, najbardziej wytrwałych dziennikarzy, najwięcej artykułów można znaleźć tutaj, jednak przez wiele, wiele tygodni lata bez Europy również będzie ich mniej niż rok czy 2 lata temu. Przykładowo 3 lata temu w czerwcu wyprodukowaliśmy raptem 117 materiałów, ponieważ przy Bułgarskiej nic się nie działo.

Bez emocji latem

Nie ma pucharów, nie będzie emocji, jakie kibice przeżywali w ostatnich dwóch latach. Od wielu sezonów europejskie puchary właśnie w czerwcu, lipcu oraz w sierpniu generują największe zainteresowanie kibiców Lecha Poznań. Ludzie wtedy żyją Lechem, interesują ich współczynniki, lista potencjalnych, często anonimowych rywali z wielu krajów, podział na koszyki czy same losowania dające wiele emocji. Po losowaniach przeciwnicy pucharowi interesują kibiców bardziej aniżeli ci z Ekstraklasy, którzy podczas sezonu nie przyciągają tak dużej uwagi, jak letni rywale z innych państw.

Brak Europy to brak emocji latem. To również potężne straty dla KKSLECH.com, które progres w latach 2022-2023 zanotowało wyłącznie dzięki Europie. Rok temu nawet dwie rundy eliminacyjne pozwoliły stworzyć 156 pucharowych tekstów, które wygenerowały blisko 1,2 mln odsłon. Statystyki serwisu latem ubiegłego roku były takie jak powinny być, serwis tętnił życiem, rósł w siłę, były publikowane unikalne treści, sporo się działo, kibice Lecha Poznań każdego dnia przez wiele godzin żyli tym wszystkim, a teraz nie będzie już czym się emocjonować. Przez brak realizacji celu minimum w sezonie 2023/2024 pozostaje emocjonować się jedynie pojedynczymi sparingami.

Pucharowy sezon 2022/2023 vs 2023/2024 na KKSLECH.com:

Odsłony pucharowych tekstów: 5,6 mln – 1,2 mln
Liczba pucharowych tekstów: 575 – 156
Liczba wykonanych zdjęć: ok. 4200 – 445
Liczba godzin relacji na żywo: 73h (52h prosto z Bułgarskiej) – 11h (8h prosto z Bułgarskiej)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <

21 komentarzy

  1. tomek27 pisze:

    Poczekajmy jeszcze 2 tygodnie , ja tam wierze ,ze te puchary będa ,mimo tragicznej gry Lecha

    • Levin_9 pisze:

      Obecny sezon jest tak nieprzewidywalny że lepiej używać trybu przypuszczającego, pewne jest tylko że tytuł trafi do Białegostoku lub Wrocławia, a spadną ŁKS i Ruch. Lech może być 2 lub 7 (20% szans na pucharowe miejsce), zobaczymy za 10 dni. Odnośnie medialności, 275 wpisów pod relacją z niedzielnego meczu, 2250 pod relacją na portalu o legii. Na polu „medialnym” zapewne nigdy im nie dorównamy, ale „przegrać” ze Śląskiem … wstyd.

    • Bart pisze:

      Ale szczerze: czy tak grający piłkarze, którzy nie byli w stanie zmobilizować się nawet w domowym meczu z Legią przy komplecie publiczności, będą w stanie wygrać ostatnie dwa mecze? Czy pogubiony i bezradny Rumak na odchodne będzie w stanie jeszcze wykrzesać coś z drużyny? Czy tłuste syte koty będą słuchać i grać dla trenera którego za 2 tygodnie nie będzie? Ta drużyna prędzej skończy sezon na 6-7 miejscu niż awansuje do pucharów.

    • Reyvan pisze:

      Tak, tylko wiara pozostała. Ale ja sobie nie robię nadziei, mecz z Legią przypieczętował sezon. Remis jeszcze dawałby promyk.

  2. bombardier pisze:

    KAŻDY ma prawo do oceny!
    Absolutnie nie neguję powyższych wpisów, ale wg mnie
    RUTKOWY LECH WINIEN ROZPAŚĆ SIĘ W DROBNY MAK!
    PRECZ Z RUTKAMI I JEGO KUKIEŁKAMI!
    DOSYĆ z TAKIM DZIADOSTWEM na B-17!

    • Chabeta pisze:

      A ja mam nadzieję, ze Lech nie załapie się na podium i rezerwy spadną do trzeciego poziomu
      Cały misterny plan “syna swojego ojca” legnie w gruzach i te kutwy w końcu się wyniosą. Cała akademia jebnie w pizdu i obudzą się z palcem w gownie
      Mój chrześniak gra w FASE U15. Zabiegają o niego Lech, uległa, kiepscy i miedziowi
      Z własnego wyboru (bez sugestii rodziców) odrzucił ofertę Lecha, uległej i kiepskich

  3. marcinos pisze:

    Mniej kasy w kieszeniach kopaczy. Jak ich żony ochrzanią w domu za brak kasy, to może zaczną trenować. Wbrew pozorom warunki cieplarniane, gdzie klub umawia piłkarzowi dentystę, demotywują. Piłkarze mają mieć dobre warunki do treningu, a nie plażowe warunki do życia.

  4. Mazdamundi pisze:

    Tego się obawiałem… wraca narracja trumienno-przegrywowa. To nie zarzut, bo w obecnej sytuacji to zrozumiałe. Po prostu… tyle tego było choćby w sezonie 18/19 czy 20/21, tych marnych okresów wypełnionych kompromitacjami, że po raz kolejny odechciewa się oglądać wątpliwej jakości widowiska sportowe, odechciewa się tu wchodzić, odechciewa się czytać o Lechu, bo pisać to już jakiś czas temu się odechciało…

    • marcinos pisze:

      Kilkanaście lat temu obraziłem się na kadrę Polski po wyczynach późnego Beenhakera. Od tego czasu co najwyżej włączam mecz na Euro na kilkanaście minut. Na Lechu jestem zmiesmaczony. Byłem na meczu z Cracovią i widziałem rajd baluy zakończony stratą piłki. Widziałem wrzutki douglasa w aut. Dlatego pewnie po raz kolejny pójdę na mecz, jak Lech będzie prowadził w tabeli. Brzydzę się kiepską pracą i nie chcę wspierać takich nieudaczników jak Żonsa i Pioter

  5. Ekstralijczyk pisze:

    Legia:

    Warta W
    Zagłębie L. D

    Górnik:

    Puszcza D
    Pogoń W

    Lech:

    Widzew W
    Korona D

    Raków:

    Cracovia W
    Śląsk D

    Pogoń:

    Stal W
    Górnik D

    Każda z tych drużyn ma jeszcze szanse na el. do LKE.

    Nawet Lech w katastrofalnej formie.

    Skąd wiadomo, że Legia wygra z Wartą na wyjezdzie i Zagłębiem u siebie.?

    Oba spotkania mogą wygrać, a także mogą je przepierdolic albo potrącić punkty w obu spotkaniach.

    Trzeba po prostu czekać do godziny 17 w niedzielę i wszystko już się wyjaśni.

  6. olos777 pisze:

    Serio jest jeszcze ktoś,kto wierzy,że te piłkarskie odpady zmobilizują się na te dwa ostatnie mecze?Że mają w sobie tyle ambicji?Od ponad 2 miesięcy,w każdym meczu udowadniają,że mają nas-kibiców,herb na piersi i klub w głębokiej,czarnej d.pie!

  7. mario pisze:

    a najgorsze jest to, że jak już zawęzimy i osłabimy skład, to będziemy musieli liczyć na to że właśnie ten zawężony i osłabiony skład dostanie się w przyszłym sezonie do pucharów, bo tylko tak możemy znów odżyć… Nie jest wesoło

  8. 07 pisze:

    Jeszcze kilka miesięcy temu mieli same asy w talii…. mimo to koncertowo przegrali. Nie po raz pierwszy zresztą. Wyszydzani przez pół Polski…. ciekawe co wymyślą teraz? Lech to My , a nie Wy!!!

  9. Hazaj pisze:

    Zaraz zaraz.
    Ponoć w tym sezonie ta kadra była NAJDROŻSZA (w historii klubu??), a wyniki….. jak widać. I chodzi tu nie tylko o „działanie Rumaka” ale przecież z TĄ kadrą na jesieni 2023 Brom TEŻ dawał ciała po całości.
    Wniosek że kadra będzie „tańsza” i będzie mizeria w przypadku Lecha NIC nie znaczy! Taki wniosek (mój) po latach kibicowania Kolejorzowi.
    Co do strachu przed „młodymi”- sprawdźcie sobie kto był naprawdę dobry w ostatnich sezonach. I jeszcze to- kogo tak naprawdę wprowadzono ( z młodych) do 1 zespołu w sezonie 2023/2024. Tak naprawdę NIKOGO. Więc zwalanie sytuacji przyszłościowej że będzie lipa jeśli zagrają np Dziuba, Kozubal, Gurgul czy nawet Pingot to BARDZO wielkie uproszczenie.
    Czy tak naprawdę Sousa lepszy od Dziuby? Murawski/Karstroem w obecnej formie lepszy od Kozubala? Douglas lepszy od Gurgula? Czy nawet Blazić lepszy od Pingota?
    Nie wiecie jak i ja nie wiem bo… młodzi nie dostają minut ( nie tych 2-3 pod koniec meczu a minimum 25minut na boisku). Wiem że te „gwiazdy” pod koniec sezonu to mocno przereklamowani „piłkarscy królowie boisk”.
    I w głowę zachodzę np co widzi „sztab trenerski” w takim Sousie, bo o Douglasie po prostu nie che mi się pisać skoro ponoć Gurgul ma najlepsze wyniki wytrzymałościowe i szybkościowe.
    Mniejsza kadra i odmłodzenie może wyjść Lechowi na zdrowie. A że sezon w plecy? Nie pierwszy i pewnie nie ostatni.

  10. Hazaj pisze:

    ps. A i zagraniczni „turyści” sobie odpoczną bo chyba NIKT z Lecha (np ponoć tylko Blaźić) nie pojedzie na Euro. Choć i to g… znaczy. Skuteczne jest tylko kiedy ich ktoś „pociśnie i to mocno” (i będzie prawdziwa i sprawiedliwa konkurencja w zespole) i nie będziemy ustawiali Kolejorza wiecznie „Murawski/Karlstroem i Ishak na szpicy”.

  11. Jakub80 pisze:

    Taka przerwa od pucharów wbrew pozorom dobrze zrobi pewnym osobom. Zadufanym w swojej nieomyslności i zajebistości. Mam na myśli oczywiście pseudo zarząd i tych przebierańców udających piłkarzy.

  12. Pawel1972 pisze:

    Znowu, bo ta sytuacja się powtarza, można dziecku Jacka powiedzieć:

    Miałeś, chamie, złoty róg,
    Ostał ci się jeno glut.

Dodaj komentarz